kontrakt = pieniadze w przysłym roku= powodzenia

14.11.07, 11:39
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34889,4670411.html

a zaległe pieniądze za sierpień, wrzesień i październik (prawie pół miliona
złotych) dostaną w przyszłym roku.
    • travel_wawa Mały szczegół, a ważny. 14.11.07, 18:27
      Jeśli ktoś jest na kontrakcie, to znaczy, że prowadzi działalność gospodarczą i
      za wykonane usługi medyczne wystawia szpitalowi rachunek na koniec każdego miesiąca.

      A zgodnie z obowiązującymi od stycznia 2007 roku obowiązek podatkowy powstaje
      najpóźniej w ostatnim dniu danego okresu rozliczeniowego, najpóźniej w dniu
      wystawienia rachunku.

      A więc za te zaległe pieniądze lekarze muszą odprowadzać zaliczki PIT na bieżąco
      i US nie będzie interesować, że "Pan Dyrektor nie płaci".

      Bandyckie przepisy...
    • nico72 Re: kontrakt = pieniadze w przysłym roku= powodze 14.11.07, 18:43
      Widać z tego artykułu że dyrektor uważa szpital za swoje prywatne
      przedsiębiorstwo. Pacjenci mają płacić za leki. Bzdura,. To jest wbrew prawu.
      Opóźnienia w płacach - sąd rozwiąże tę sprawę. Nie zapominajcie o odsetkach. A
      kto doprowadził szpital do takiej kondycji? NFZ przez kretyńskie kontrakty
      poniżej kosztów i poprzedni dyrektor. Drugą sprawą jest odpowiedzialność
      dyrektorów za podległe im szpitale. Jest dokładnie żadna. Dyrektor jednego z
      warszawskich szpitali po doprowadzeniu go na skraj upadłości został zwolniony a
      następnie został dyrektorem... innej placówki NFZ w Warszawie. Zastanawiające...
      • seniorita15 Re: kontrakt = pieniadze w przysłym roku= powodze 14.11.07, 22:38
        A to jest Polska wlasnie....
      • aron2004 Re: kontrakt = pieniadze w przysłym roku= powodze 15.11.07, 07:02
        niska wydajność pracy lekarzy - w tym jest problem
        • nico72 Re: kontrakt = pieniadze w przysłym roku= powodze 15.11.07, 08:42
          Aron zdradź mi tajemnicę, dużą frajdę sprawia ci ciągłe wklejanie tego samego
          tekstu?
Pełna wersja