Dlaczego usunieto mój watek o zakazie strajków

17.11.07, 12:05
w Finlandii?

Czy polscy medycy nie powinni wiedziec jaka jest sytuacja w innych
krajach?

Czyżby razem ze zmiana rządu, na forum SZ wróciła 'normalność'?
nczas.com/europa/finlandia-zakazala-strajkow-sluzbie-zdrowia/
    • felinecaline Re: Dlaczego usunieto mój watek o zakazie strajkó 17.11.07, 12:09
      Dlaczego prowokujesz? Kopiujesz z bledami, bledy oczywiscie
      popelniasz swiadomie. Pokaz dowod, ze zakaz strajku zostal wydany w
      Polsce przez obecnego Ministra Zdrowia czy jakiegokolwiek innego.
      Przypomniec Ci moze sposob traktowania strajkujacych pielegniarek
      przezTwoj ulubiony rzad?.
      Watek znalazl sie tam, gdzie jego miejsce - na "oslej lawce".
      • paczula8 Re: Dlaczego usunieto mój watek o zakazie strajkó 17.11.07, 12:21
        To Ty usunełaś? mogłam sie tego spodziewać...


        > Przypomniec Ci moze sposob traktowania strajkujacych pielegniarek
        > przezTwoj ulubiony rzad?.

        Nie strasz tylko przypomnij.
        • felinecaline Re: Dlaczego usunieto mój watek o zakazie strajkó 17.11.07, 12:36
          Nie moge uwierzyc, ze nie czytalas setek watkow na ten temat na
          wszystkich mozliwych forach jesli ograniczyc sie jedynie
          do "Gazetowych" ;-P a moze juz pamiec zawodzi?
          Kto to powiedzial:niezjedzenie kolacji to jeszcze nie strajk
          glodowy"? i jak to bylo z tymi nieszczesnymi podpaskami?
          Widzi_sz, wbrew pozorom "cenzor" na tym forum ma znacznie mniejsze
          niz szlachetny opiekun forum prywatnego ;-P bis
          • paczula8 Re: Dlaczego usunieto mój watek o zakazie strajkó 17.11.07, 12:57
            felinecaline napisała:

            > Nie moge uwierzyc, ze nie czytalas setek watkow na ten temat na
            > wszystkich mozliwych forach jesli ograniczyc sie jedynie
            > do "Gazetowych" ;-P a moze juz pamiec zawodzi?

            Rzeczywiście czytałam i mam dobra pamięć ... na tyle dobrą, że
            pamietam jeszcze strajki pielęgniarek z 2000 roku i reakcję
            ówczesnych władz.
            Szukałam jakiegoś materiału na ten temat, niestety znalazłam tylko
            to ... :)

            www.youtube.com/watch?v=U7Wm5TJ59Oc
            • slav_ Re: Dlaczego usunieto mój watek o zakazie strajkó 17.11.07, 13:19
              A w Stanach biją Murzynów :-)

              Potężny smród jaki zaczyna walić od tzw "IV RP" połączony ze skokiem na kasę i
              odprawy, posady dla "swoich" i dziecinadą byłego premiera nie chcącego oddać
              łopatki i wiadereczka powoduje widoczną frustrację bezkrytycznych piewców tejże.
              • paczula8 Re: Dlaczego usunieto mój watek o zakazie strajkó 17.11.07, 13:25
                slav_ napisał:

                > A w Stanach biją Murzynów :-)
                >
                > Potężny smród jaki zaczyna walić od tzw "IV RP"

                Zaczyna? Daj spokój ... przeciez wali od 2 lat, przynajmniej wg
                Ciebie:)
                • slav_ Re: Dlaczego usunieto mój watek o zakazie strajkó 17.11.07, 13:30
                  To prawda, dla mnie od początku.
                  Nie muszę czytać obecnych "rewelacji". Rzekłbym - nie jestem zdziwiony (to
                  smutne - chciałbym być - in plus oczywiście - ale nie jest mi dane), po prostu
                  teraz lepiej widać małość tych ludzi bo zasłonki opadły.
            • felinecaline Re: Dlaczego usunieto mój watek o zakazie strajkó 17.11.07, 13:28
              A czy aby percepcje wydarzen aktualnych tez masz dobra, bo wydaje mi
              sie, ze nie zauwazylas, ze u wladzy w roku 2000 byla inna ekipa niz
              ta, ktora wygrala OSTATNIE wybory z 21.X.200...7. Daj rzadowi
              popracowac conajmniej owe tradycyjne 100 dni a potem zaczniemy
              wspolnie oceniac.
      • paczula8 jeszcze w kwestii prowokacji 17.11.07, 12:25
        felinecaline napisała:

        > Dlaczego prowokujesz?

        bo lubię szanowna pani cenzor,
        zyjemy w wolnym kraju ... póki co.
        • felinecaline Re: jeszcze w kwestii prowokacji 17.11.07, 12:32
          Ano, a zapowiadalo sie bardzo kiepsciutko...
          • paczula8 Re: jeszcze w kwestii prowokacji 17.11.07, 13:11
            felinecaline napisała:

            > Ano, a zapowiadalo sie bardzo kiepsciutko...

            ale na szczęście Polacy dorosli do demokracji...


            Szanowna Pani Cenzor, z najlepszymi zyczeniami ... pucio pucio
            www.wrzuta.pl/audio/yja49lMgv0/jacek_kaczmarski_przedszkole
            • slav_ Re: jeszcze w kwestii prowokacji 17.11.07, 13:26
              Ależ to (znowu - Kaczmarski jest nieśmiertelny) świetne podsumowanie planów i
              (na szczęście dla wszystkich ostatecznie nieskutecznych ale obawiam sie że próby
              jezszce będą, mam nadzieje że kiedyś w PiS dojdą wreszcie do władzy ludzie
              którzy potrafią myśleć a nie tylko potakiwać wodzowi, na razie się ich "odsuwa")
              - tym razem działań PiS pod wodzą Kaczyńskiego i tegoż rządu.
              Nie podejrzewałem Cię o taka jadowitą krytykę pod tym adresem.
            • felinecaline Re: jeszcze w kwestii prowokacji 17.11.07, 13:39
              Dzieki, w kontekscie triumwiratu wywalonych wlasnie z PiSu do
              niedawna jego "filarow" rzeczywiscie doskonale trafione, tyle, ze
              w "pupy" dostali od "pana przedszkolanka" ;-P
              A z zyczeniami tez trafilas w sam raz na moje imieniny, przyjmuje z
              niewyslowiona radoscia.
      • jachuw Re: Dlaczego usunieto mój watek o zakazie strajkó 17.11.07, 12:28
        felinecaline napisała:

        > Dlaczego prowokujesz? Kopiujesz z bledami, bledy oczywiscie
        > popelniasz swiadomie. Pokaz dowod, ze zakaz strajku zostal wydany w
        > Polsce przez obecnego Ministra Zdrowia czy jakiegokolwiek innego.
        > Przypomniec Ci moze sposob traktowania strajkujacych pielegniarek
        > przezTwoj ulubiony rzad?.
        > Watek znalazl sie tam, gdzie jego miejsce - na "oslej lawce".
        Pani moderator, niepotrzebnie się pani unosi.
        Paczula potrzebowała chwytliwego tytułu, prowokacji - nie widzę w tym niczego złego. Każdy może sobie wejść w ten wątek i sprawdzić o co chodzi, to nie ejst duża strata czasu.

        Fakt pozostaje faktem. Temat barzdo ineteresujący i powinien znaleźć się na tym forum!

        Paczula.
        Złośliwa uciecha, z jaką ogłaszasz swoją nowinę daje do myślenia.
        Ale nie o tym chciałem napisać.

        Jak myślisz jak długo taki nakaz będzie obowiązywał, jak długo się utrzyma?
        Władza Finlandii pokazała słabość, bo nie dość, że rozwiązanie jest chwilowe, to zadzieranie z wolnością jednostki w kraju ustabilizowanej demokracji zawsze kończy się źle!
        Władza stworzyła męczenników i obróci wszystkich przeciw sobie!
        Nie mam wątpliwości, że jest to rozwiązanie na max 2-3 tygodnie, mające na celu przedłużenie czasu do negocjacji, ale zapewniam cię, że czas kupiony w ten sposób będzie władzę drogo kosztował.
        Nie napiszę, że się cieszę, ale tak czy inaczej dobrze, że poligon takich działań nie jest w Polsce.
        Poczekamy zobaczymy, ja wiem jak to się skończy!
        • paczula8 Re: Dlaczego usunieto mój watek o zakazie strajkó 17.11.07, 12:35
          > Pani moderator, niepotrzebnie się pani unosi.
          > Paczula potrzebowała chwytliwego tytułu, prowokacji - nie widzę w
          tym niczego złego. Każdy może sobie wejść w ten wątek i sprawdzić o
          > co chodzi, to nie ejst duża strata czasu.

          Kochany ... jak Ty mnie rozumiesz;)))


          > Fakt pozostaje faktem. Temat barzdo ineteresujący i powinien
          znaleźć się na tym
          > forum!
          >
          > Paczula.
          > Złośliwa uciecha, z jaką ogłaszasz swoją nowinę daje do myślenia.

          I tak właśnie miało być;)


          > Jak myślisz jak długo taki nakaz będzie obowiązywał, jak długo się
          utrzyma?

          Tego nie wiem, ale sygnał jest niepokojący.

          Co do reszty, chciałabym, zebys miał rację.
          • jachuw Re: Dlaczego usunieto mój watek o zakazie strajkó 17.11.07, 14:18
            Ale jesteście nudni!!!
            Niedaleko, obok nas dzieje się coś rzeczywiście ważnego. Ważnego dla lekarzy i całego układu społeczego. Precedens, którego wynik będzie definiował od nowa relacje społeczeństwo-władza.
            Sytuacja postawiona na ostrzu noża, da w wyniku odpowiedź na pyt: kto ponosi odpowiedzialność za dobrostan pacjentów: lekarze czy państwo? Kto musi dla dobra pacjenta iść na daleko posunięte wyrzeczenie: lekarz, państwo? Ten konflikt bezpośrednio przekłada się na nasze polskie problemy.
            A wy potraficie tylko po raz kolejny udowadniać sobie nawzajem, że polityka więcej ma wspólnego z domem publicznym niż z instytucją zaufania publicznego.
            Rewelacja!
            • p.atryk Strzal w noge 17.11.07, 14:40
              jachuw napisał:

              > Ale jesteście nudni!!!
              > Niedaleko, obok nas dzieje się coś rzeczywiście ważnego. Ważnego
              dla lekarzy i całego układu społeczego. Precedens, którego wynik
              będzie definiował od nowa relacje społeczeństwo-władza.

              Nic sie nie dzieje. Zwyczajnie, ktos upadl w Finlandii na glowe.
              Jest to lamanie konstytucji finskiej i Europejskiej Konwencji Praw
              Czlowieka. Finski rzad wpadl w panike,peniw niedlugo poleca glowy.
              A jesli komus sie uda sila zmusic do pracy jakakolwiek finska
              pielegniarke- to i odszkodowania poplyna szerokim strumieniem-
              podejrzewam, ze duzo szerszym niz podwyzki, ktorych sie domagaly.
              • jachuw Re: Strzal w noge 17.11.07, 14:49
                Co do prognoz się zgadzamy - ja też uważam, że skończy się nieciekawie dla władzy.
                Nie powiedziałbym tylko, że nic się nie dzieje.
                Wręcz przeciwnie, przecież sytuacja jest tak zaostrzona, że musi znaleźć jednoznaczne rozstrzygnięcie. Jak już pisałem zgadzam się, że trybunał kostytucyjny zaneguje prawomocność takiego rozwiązania.
                A taka decyzja, choć dla nas wydaje się oczywista, wbrew pozorom dla dużej części Polaków oczywista nie jest. Wystarczy poczytać posty aronopodobne, kóre próbują lekarzom wmówić, że można ich traktować jak śmieci i płacić im grosze, a oni i tak muszą pracować, bo mają taki moralny obowiązek.
                Rozstrzygnięcie kwestii powinności moralnej na poziomie prawnym ,da lekarzom soliny argument w konflikcie z państwem tu w Kraju.
                Dlatego sprawa jest poważna i warto jejsię lepiej przyjżeć...
                • andnow2 przyjżeć owszem, ale nie usuwać z forum ... 17.11.07, 15:41
                  jachuw napisał:

                  > Dlatego sprawa jest poważna i warto jej się lepiej przyjżeć...




                  Pani moderator życzę więcej powściągliwości i nie powielania błędów
                  zwierzątka z brzytwą.

                  Immanentną cechą moderacji musi być neutralność. Nie sprzyja temu
                  wszczynanie nacechowanych emocjami waśni z innymi uczestniczkami
                  dyskusji. Przynajmniej ja tak to widzę.
                  • seniorita15 Re: przyjżeć owszem, ale nie usuwać z forum ... 17.11.07, 20:53
                    >andnow2:przyjrzec pisze sie przez "rz".Poza tym zgadzam sie z trescia Twojego
                    postu.
                    • andnow2 no wreszcie !!! 17.11.07, 21:09
                      seniorita15 napisała:

                      > >andnow2:przyjrzec pisze sie przez "rz".Poza tym zgadzam sie z
                      trescia Twojego postu.


                      Intuicyjnie zawsze czułem, że nasze poglądy nie powinny leżeć od
                      siebie zbyt daleko.

                      Co do tego "rz" masz oczywiście rację. Ja tutaj uprzednio sam
                      dokonałem korekty w złym kierunku, przejmując ten błąd z wypowiedzi
                      jachuw. No ale cóż, to oczywiście żadne usprawiedliwienie dla moich
                      i jachuw niedomagań w biegłości w zakresie skomplikowanej polskiej
                      ortografii.
              • aron2004 Re: Strzal w noge 17.11.07, 16:00
                brukselskie biurokractwo tą ustawę unieważni.
                • seniorita15 Re: Strzal w noge 17.11.07, 20:49
                  Rzadko kiedy zgadzam sie z Paczula,ale w tym wypadku ja popieram.Mnie ten watek
                  szalenie zainteresowal,bo pracuje niemal przez sciane z Finami.To co sie tam
                  dzieje moze dotyczyc rowniez innych nie tylko osciennych krajow.A moderatorce
                  doradzam zdanie sie na osad uczestnikow dyskusji ,a nie tylko wlasnego
                  widzimisie.Pomijam to co Paczula kierowalo,ale poruszony temat bardzo
                  istotny.Juz kiedys wypowiedzialam sie na temat cenzury na tym forum.Dlugi czas
                  byl spokoj,bo innym tez sie nie podobalo.Ale widac wraca nowe.
                  • p.atryk Nie mam nic przeciw inteligentnym prowokacjom 17.11.07, 21:52
                    Mieszcza sie w granicach dyskusji. Tym bardziej, ze Paczula nie
                    pozostawila watpliwosci co do swojej "pomylki"-
                    zamiescila "sprostowanie".
                    Lubie ludzi, ktorzy potrafia sie przyznac do bledu. Jedynie za
                    rzadko ich spotykam :).
                    • felinecaline Re: Nie mam nic przeciw inteligentnym prowokacjom 17.11.07, 23:41
                      Czy nie prosciej byloby nie popelniac tej zamierzonej "pomylki" i
                      zatytulowac watek inaczej? Np "...w Finlandi - kiedy w Polsce? Ale
                      to nie daloby okazji do uzalania sie na podla cenzure, bo taki watek
                      mialy 1000 szans pozostac sobie spokojnie na forum.
                      Teraz dyskutujecie sobie spokojnie tutaj, ale "niestety" tytul watku
                      jest znacznie mniej atrakcyjny.
                      Powodzenia w dyskusji zycze tym niemniej.
                      • paczula8 Re: Nie mam nic przeciw inteligentnym prowokacjom 17.11.07, 23:55
                        felinecaline napisała:

                        > Czy nie prosciej byloby nie popelniac tej zamierzonej "pomylki" i
                        > zatytulowac watek inaczej? Np "...w Finlandi - kiedy w Polsce?

                        Może i prosciej, ale chyba nie chcesz mi mówic w jaki sposób mam
                        tytułowac swoje watki, co? Ja nie ingeruję w jaka forme ubierasz
                        tresci, które chcesz tu przekazac ...

                        > Ale
                        > to nie daloby okazji do uzalania sie na podla cenzure,

                        Nie odwracaj kota ogonem ... mój watek regulaminu nie łamał,
                        ocenzurowałaś go kierując sie własnym widzimisie i tyle.
                        • felinecaline Re: Nie mam nic przeciw inteligentnym prowokacjom 17.11.07, 23:59
                          Byloby po prostu uczciwiej zatytulowac tenwatek tak, jak
                          sugerowalam, chyba normalne dla kogos, kto wyznaje deologie prawych
                          i sprawiedliwych, nieprawdaz?.
                          Dobrej nocy zycze.
                          Wez jakis lek zolciopedny zanim sie polozysz ;-D.
                          • paczula8 Re: Nie mam nic przeciw inteligentnym prowokacjom 18.11.07, 00:08
                            Feline, nie pisz mi co byłoby uczciwiej ... jesteś cenzorem, wiesz
                            kto to jest cenzor?
              • paczula8 Patryku, jesteś w błedzie 18.11.07, 12:20
                p.atryk napisał:

                > jachuw napisał:
                >
                > > Ale jesteście nudni!!!
                > > Niedaleko, obok nas dzieje się coś rzeczywiście ważnego. Ważnego
                > dla lekarzy i całego układu społeczego. Precedens, którego wynik
                > będzie definiował od nowa relacje społeczeństwo-władza.
                >
                > Nic sie nie dzieje. Zwyczajnie, ktos upadl w Finlandii na glowe.
                > Jest to lamanie konstytucji finskiej i Europejskiej Konwencji Praw
                > Czlowieka. Finski rzad wpadl w panike,peniw niedlugo poleca glowy.
                > A jesli komus sie uda sila zmusic do pracy jakakolwiek finska
                > pielegniarke- to i odszkodowania poplyna szerokim strumieniem-
                > podejrzewam, ze duzo szerszym niz podwyzki, ktorych sie domagaly.

                Jachuw ma rację ... dzieje się

                W socjal-Karcie Praw Podstawowych (tej, którą słusznie odrzucił
                Kaczyński, a którą Tusk ma zamiar podpisać), jest punkt mówiacy, że
                prawa gwarantowane mogą być ograniczone "jeśli jest to konieczne i
                rzeczywiście realizują cele interesu ogólnego uznawane przez Unię
                lub wynikają z potrzeby ochrony praw i wolności innych
                osób." /rozdz.VII art.52/
                Przy czym w rodz. IV art.35 jest mowa, cyt. "Każdy ma prawo dostępu
                do profilaktycznej opieki zdrowotnej i prawo do korzystania z
                leczenia na warunkach ustanowionych w ustawodawstwach i praktykach
                krajowych. Przy określaniu i urzeczywistnianiu wszystkich polityk i
                działań Unii zapewnia się wysoki poziom ochrony zdrowia ludzkiego."

                Finlandia do Unii należy, Karte Praw Podstawowych podpisała ...
                warto bacznie obserwować to co bedzie działo sie dalej...
                • jachuw Re: Patryku, jesteś w błedzie 18.11.07, 12:37
                  Czy to na ten przepis powołuje się rząd finlandii?
                  Zresztą to chyba nie ważne...
                  Oczywiście wielokrotnie zdarzało się, że pewne przepisy kolidowały ze sobą. Tu akurat wątpię, żeby karta praw podstawowych (czy jaikkolwiek inny przepis prawa) była zapisem nadrzędnym do konstytucji, która gwarantuje obywatelom każdego państwa demokratycznego prawo do samostanowienia.
                  To nie jest ograniczanie praw do protesu, to nie jest regulacja odgórna detali związanych z pracą lekarza.
                  To jest OBOWIĄZEK pracy, niemożność zwolnienia się z zajmoawnego stanowiska - moim zdaniem duża przesada!
                  Zwłaszacza, że wykorzystywana w sporze finansowym!!!
                  Nie sądzę, żeby to władzy uszło na sucho...
                  • p.atryk Alez skad,Paczula 18.11.07, 13:18
                    Ani nie jestem w bledzie, ani Finlandia sie obroni przed zarzutami w
                    proponowany przez Ciebie sposob.

                    Po pierwsze, wspomniana przez Ciebie KPP nie ma nic do rzeczy
                    (chocby z powodu,ze jeszcze nie obowiazuje nigdzie w Europie).

                    Trybunal w Strasburgu orzeka na podstawie Konwencji o Ochronie Praw
                    Czlowieka i Podstawowych Wolnosci (ktora wywodzi sie z lat 50-tych).
                    BTW kazdy czlonek Rady Europy jest zobowiazany do jej
                    przestrzegania, a Polska jest jej czlonkiem od 1991 r.

                    Po drugie- Trybunal zajmuje sie sprawa dopiero po wyczerpaniu drogi
                    prawnej w danym kraju. Nie sadze by jakikolwiek sad w Finlandii
                    poparl ograniczenie podstawowej wolnosci czlowieka, konstytucja
                    finska ich broni.

                    Po trzecie-Karta mowi wyraznie:

                    Art. 5. Zakaz niewolnictwa i pracy przymusowej

                    "2. Nikt nie będzie zmuszony do świadczenia pracy przymusowej lub
                    obowiązkowej."


                    Art. 49. Poziom ochrony

                    "...Żadne z postanowień niniejszej Karty nie będzie interpretowane
                    jako ograniczające lub podważające prawa człowieka i podstawowe
                    wolności uznane, we właściwych im obszarach zastosowania, przez
                    konstytucje Państw Członkowskich, prawo międzynarodowe porozumienia
                    międzynarodowe, których Unia, Wspólnota lub Państwa Członkowskie są
                    stroną, włącznie z Konwencją Europejską o Ochronie Praw Człowieka i
                    Wolności Podstawowych".

                    • paczula8 Re: Alez skad,Paczula 18.11.07, 13:44

                      p.atryk napisał:

                      > Ani nie jestem w bledzie, ani Finlandia sie obroni przed zarzutami
                      w
                      > proponowany przez Ciebie sposob.
                      >
                      > Po pierwsze, wspomniana przez Ciebie KPP nie ma nic do rzeczy
                      > (chocby z powodu,ze jeszcze nie obowiazuje nigdzie w Europie).


                      13 grudnia zostanie podpisany Traktat Reformujacy, 1 stycznia 2008
                      roku przepisy wejda w zycie.
                      Abstrahując od obecnej sytuacji w Finlandii, po 1 stycznie
                      ograniczanie/łamanie podstawowych praw człowieka, umotywowane
                      odpowiednio dobrem ogółu, moze miec miejsce we wszystkich
                      republikach (Socjalistycznej) Unii Europejskiej.

                      > Trybunal w Strasburgu orzeka na podstawie Konwencji o Ochronie
                      Praw
                      > Czlowieka i Podstawowych Wolnosci (ktora wywodzi sie z lat 50-
                      tych).
                      > BTW kazdy czlonek Rady Europy jest zobowiazany do jej
                      > przestrzegania, a Polska jest jej czlonkiem od 1991 r.

                      To bedzie juz bez znaczenia.

                      >
                      > Po trzecie-Karta mowi wyraznie:
                      >
                      > Art. 5. Zakaz niewolnictwa i pracy przymusowej
                      > (...)

                      Tak, a potem jest wspomniany przeze mnie rozdział VII ... :)
                      • p.atryk Dokladnie VII 18.11.07, 13:50
                        Owszem,rozdzial VII, w ktorym jest art.54

                        Artykuł 54: Zakaz nadużycia praw
                        Żadne z postanowień niniejszej Karty nie będzie interpretowane jako
                        przyznające prawo do podejmowania jakiejkolwiek działalności lub
                        dokonywania jakichkolwiek aktu zmierzającego do zniweczenia
                        któregokolwiek z praw i którejkolwiek z wolności uznanych w
                        niniejszej Karcie lub ich ograniczenia w większym stopniu, aniżeli
                        jest to w niej przewidziane.


                        • paczula8 Re: Dokladnie VII 18.11.07, 13:59
                          p.atryk napisał:

                          > Owszem,rozdzial VII, w ktorym jest art.54
                          >
                          > Artykuł 54: Zakaz nadużycia praw
                          > Żadne z postanowień niniejszej Karty nie będzie interpretowane
                          jako
                          > przyznające prawo do podejmowania jakiejkolwiek działalności lub
                          > dokonywania jakichkolwiek aktu zmierzającego do zniweczenia
                          > któregokolwiek z praw i którejkolwiek z wolności uznanych w
                          > niniejszej Karcie lub ich ograniczenia w większym stopniu, aniżeli
                          > jest to w niej przewidziane.
                          >

                          a przewidziana jest: realizacja celu interesu ogólnego uznawane
                          przez Unię lub wynikają z potrzeby ochrony praw i wolności innych
                          osób /art.52/ - w tym przypadku celem moga byc prawa obywateli do
                          usług zwiazanych z ochrona zdrowia.

                          Patryku, te przepisy sa takie, że mozna je dowolnie
                          interpretować ... jak zwykle w socjaliźmie ;)
                          • p.atryk Wybacz,ale 18.11.07, 14:13
                            ...to interpretacja absurdalna. Nikt nie stwierdzil w Finlandii-
                            "nie pozwalamy sie pacjentom leczyc-odbieramy im prawo do leczenia".
                            Prawo to nie jest zagrozone-mozna spekulowac, czy realizacja tego
                            prawa bedzie przebiegac w sposob niezagrozony- ale nikt Finow tego
                            prawa nie pozbawil.
                            Powyzsze w zasadzie powinno chyba zakonczyc juz dyskusje na ten
                            temat.
                            • paczula8 a czy ja pisałam o Finlandii? 18.11.07, 14:32
                              przeczytaj uwaznie mój ostatni post.

                              I chyba rzeczywiście lepiej bedzie jeżeli zakończymy tę rozmowę.
                              • p.atryk Tak to odebralem, Paczula 18.11.07, 14:53
                                Napisalas:
                                "...w tym przypadku celem moga byc prawa obywateli do
                                usług zwiazanych z ochrona zdrowia..." w kontekscie dyskusji o
                                sytuacji w Finlandii.
                                O UE i sensownosci jej pomyslow (szczegolnie tych, ktore jeszcze nie
                                weszly w zycie) nie chce mi sie specjalnie gadac.

                                I tak UE jest w USA tematem zartow :). Ale uznajemy prawo do
                                uchwalania sobie przez UE co wam sie zywnie podoba. Obiecujemy,ze
                                nie bedziemy wysylac sil ekspedycyjnych w obronie demokracji i
                                wolnosci czlowieka (nie macie zloz ropy naftowej, godnych uwagi).
                  • paczula8 Jachuw... 18.11.07, 13:27
                    jachuw napisał:

                    > Czy to na ten przepis powołuje się rząd finlandii?
                    > Zresztą to chyba nie ważne...
                    > Oczywiście wielokrotnie zdarzało się, że pewne przepisy kolidowały
                    ze sobą. Tu
                    > akurat wątpię, żeby karta praw podstawowych (czy jaikkolwiek inny
                    przepis prawa) była zapisem nadrzędnym do konstytucji, która
                    gwarantuje obywatelom każdego państwa demokratycznego prawo do
                    > samostanowienia.

                    w tym przypadku nie bedzie kolizji przepisów ... prawo unijne, a tym
                    samym Karta Praw Człowieka jest zapisem nadrzednym do konstytucji
                    państw - członków UE.

                    I w ogóle odnosze wrażenie, ze polskie społeczeństwo nie zdaje sobie
                    sprawy z konsekwencji podpisania Karty Praw Człowieka i Traktatu
                    Reformujacego ... a konsekwencja będzie utrata suwerenności, czyli
                    koniec niepodległej RP.


                    > To nie jest ograniczanie praw do protesu, to nie jest regulacja
                    odgórna detali związanych z pracą lekarza.
                    > To jest OBOWIĄZEK pracy, niemożność zwolnienia się z zajmoawnego
                    > stanowiska - moim zdaniem duża przesada!

                    Czyli jedno i to samo, bo obowiązek pracy ogranicza prawa do
                    protestu.


                    > Zwłaszacza, że wykorzystywana w sporze finansowym!!!
                    > Nie sądzę, żeby to władzy uszło na sucho...

                    Nie pamietam kto powiedział, że nie ma takiej zbrodni, której władza
                    nie uczyni kiedy brakuje jej pieniędzy ...
                    • jachuw Paczula 18.11.07, 14:01
                      paczula8 napisała:


                      > w tym przypadku nie bedzie kolizji przepisów ... prawo unijne, a tym
                      > samym Karta Praw Człowieka jest zapisem nadrzednym do konstytucji
                      > państw - członków UE.
                      >
                      > I w ogóle odnosze wrażenie, ze polskie społeczeństwo nie zdaje sobie
                      > sprawy z konsekwencji podpisania Karty Praw Człowieka i Traktatu
                      > Reformujacego ... a konsekwencja będzie utrata suwerenności, czyli
                      > koniec niepodległej RP.

                      Paczula, właśnie odechciewa mi się dyskusji z Tobą

                      artykuł 8. ust. 1. i ust. 2. Konstytucji RP:
                      Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczpospolitej Polskiej. Przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej.

                      Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 11 maja 2005 roku ( K 18/04) w sprawie zgodności Traktatu Akcesyjnego z Konstytucją RP:

                      Prawo pierwotne i wtórne Unii ma prymat nad prawem krajowym, lecz nie ma pierwszeństwa przed Konstytucją RP. W przypadku konfliktu Konstytucji RP i prawa unijnego, jako trzy rozwiązania podano: zmianę prawa unijnego; zmianę ustawy zasadniczej; wystąpienie z Unii.

                      Mi też zdarza się spekulować w pewnych kwestiach, ale nigdy tonem kategorycznym.
                      Ostatecznie zanlezienie tych info zajęło mi ok 2 minut.
                      Po co wypisujesz nie sprawdzone bzdury?!
                      Przecież to co przed chwilą napisałaś dyskwalifikuje cię, jako poważnego partnera do dyskusji!

                      Karta Praw Postawowych ma swoje wady, nie przeczę.
                      Jest rozrzutnością, na którą nas (całą Europę a szczególnie Polskę) nie będzie stać.
                      Koncepcja europejskich państw socjalnych (która przyniosła po II wojnie spokój na kotynencie i sprawdzała się przez pół wieku) jest przeżytkiem w kontekście dynamicznie wzrastającej konkurencji ekonomiczno-gospodarczej państw Azji.
                      Niestety, żeby utrzymać się w siodle i pozostać w czołówce świata trzeba liberalizacji.
                      Ale to zupełnie inna historia.
                      • paczula8 Re: Paczula 18.11.07, 14:38
                        Szanowny Panie Jachuwie, widzę, że puszczaja Panu nerwy ... rozumiem
                        to, jednak prosze o powstrzymanie sie od złosliwych uwag i nie
                        sprowadzanie dyskusji do poziomu typowego dla forów GW.

                        Wracając do tematu, po podpisaniu Traktatu Reformującego - co ma
                        nastąpic 13 grudnia - UE nabedzie osobowość prawną, od tej pory
                        zacznie obowiązywać zasada pierwszeństwa prawa Unii wobec prawa
                        państw członkowskich.

                        Jezeli Pan tego nie rozumie, no to sorry ...

                        EOT
                  • paczula8 Re: artykuł z NCz, polecam:) 18.11.07, 13:51
                    jachuw napisał:

                    > Czy to na ten przepis powołuje się rząd finlandii?
                    > Zresztą to chyba nie ważne...
                    > Oczywiście wielokrotnie zdarzało się, że pewne przepisy kolidowały
                    ze sobą. Tu
                    > akurat wątpię, żeby karta praw podstawowych (czy jaikkolwiek inny
                    przepis prawa
                    > ) była zapisem nadrzędnym do konstytucji, która gwarantuje
                    obywatelom każdego p
                    > aństwa demokratycznego prawo do samostanowienia.


                    "Trzeba od razu podkreślić: z chwilą przyjęcia i Traktatu
                    Reformującego, i KPP wszelkie ustawodawstwa krajowe, niby
                    autonomiczne w wyszczególnionych obszarach (np. w dziedzinie prawa
                    rodzinnego) – przestaną być w jakiejkolwiek mierze autonomiczne! KPP-
                    owskie odwołania do „ustawodawstwa krajowego” czy „praktyk
                    krajowych” staną się z tą chwilą oszukańczym pustosłowiem. Każde
                    ustawodawstwo krajowe podlegać będzie interpretacji wedle KPP –
                    także to, które niby sama KPP „wyłącza” spod własnej regulacji. Jest
                    to możliwe dlatego, że owe „wyłączone” regulacje, niby zastrzeżone w
                    KPP wyłącznie dla ustawodawstwa krajowego, szeroko zazębiają się
                    tematyką z innymi zapisami KPP, jak najbardziej obowiązującymi
                    wszystkich jednakowo, bez żadnych wyłączeń. Rodzi to konflikt
                    interpretacyjny, a w przypadku tych konfliktów – nadrzędne jest
                    prawo unijne."

                    nczas.com/numer-biezacy/karta-prawa-podstawowych-instrument-szantazu-i-podstep-socjalizmu/
                • 1.procent.spoleczenstwa Re: Patryku, jesteś w błedzie 18.11.07, 19:11
                  > Przy czym w rodz. IV art.35 jest mowa, cyt. "Każdy ma prawo
                  dostępu
                  > do profilaktycznej opieki zdrowotnej i prawo do korzystania z
                  > leczenia na warunkach ustanowionych w ustawodawstwach i praktykach
                  > krajowych. Przy określaniu i urzeczywistnianiu wszystkich polityk
                  i
                  > działań Unii zapewnia się wysoki poziom ochrony zdrowia ludzkiego."


                  Ale nie myślisz, że to ma się odbyć kosztem lekarzy, czy w przypadku
                  Finlandii pielegniarek. Każdy ma prawo - to znaczy, że nikt nie może
                  ograniczać prawa. A zadaniem państwa jest zapewnienie dostępu do
                  usług medycznych, nie łamiąc praw i swobód obywateli.
                  • paczula8 Re: Patryku, jesteś w błedzie 18.11.07, 23:27
                    1.procent.spoleczenstwa napisała:

                    > > Przy czym w rodz. IV art.35 jest mowa, cyt. "Każdy ma prawo
                    > dostępu
                    > > do profilaktycznej opieki zdrowotnej i prawo do korzystania z
                    > > leczenia na warunkach ustanowionych w ustawodawstwach i
                    praktykach
                    > > krajowych. Przy określaniu i urzeczywistnianiu wszystkich
                    polityk i
                    > > działań Unii zapewnia się wysoki poziom ochrony zdrowia
                    ludzkiego."
                    >
                    >
                    > Ale nie myślisz, że to ma się odbyć kosztem lekarzy, czy w
                    > przypadku Finlandii pielegniarek.

                    Hmmm chyba mnie nie zrozumiałaś... otóż jestem zdecydowanie
                    przeciwna zapisywaniu w Konstytucji, czy jak w tym wypadku w KPP,
                    prawa do opieki zdrowotnej, ba! do profilaktyki i do opieki
                    zdrowotnej na wysokim(!) poziomie.
                    ... więc nie pytaj mnie czyim kosztem realizaja tego przepisu ma sie
                    odbywać.


                    Każdy ma prawo - to znaczy, że nikt nie może
                    > ograniczać prawa.

                    > A zadaniem państwa jest zapewnienie dostępu do
                    > usług medycznych, nie łamiąc praw i swobód obywateli.

                    Nie da się. Kołderka jest krótka (i bedzie coraz krótsza) => zawsze
                    czyjeś prawo zostanie złamane.
    • szlachcic Re: Dlaczego usunieto mój watek o zakazie strajkó 17.11.07, 23:11
      Sluzba zdrowia nie moze miec prawa do strajku z takich samych
      wzgledow co policja czy straz

      co do cenzury na forum to jest z nia tak jak w socjalizmie, co
      wladzy (moderatorowi) nie pasuje usuwa
      mnie usunieto kilka razy

      propaganda uprawiana przez lekarzy w tym kraju przypomina ta
      komunistyczna, moderatorzy nie roznia sie niczym od Urbana
      • p.atryk Troche ostrozniej z porownaniami 17.11.07, 23:51
        Pozwole sobie wyrazic opinie,ze blizej do Urbana tobie szlachcic niz
        komukolwiek innemu. W zakresie doboru argumentow, bo inteligencji i
        piora Urbanowi odmowic nie mozna.
        Jesli moglbys przystepnie wyjasnic (a moze: precyzyjnie) dlaczegoz
        to pozbawic opieke zdrowotna prawa do strajku.
        I jaka ustawowa ochrone tej grupie zaproponujesz, pozbawiajac ja
        tego prawa. Bo oczywistym jest,ze jakowys mechanizm zapobiegajacy
        wykorzystywaniu silnej pozycji pracodawcy (wobec pracownikow
        ustawowo pozbawionych prawa do strajku) musi byc.
        • szlachcic Re: Troche ostrozniej z porownaniami 18.11.07, 10:37
          > I jaka ustawowa ochrone tej grupie zaproponujesz, pozbawiajac ja
          > tego prawa. Bo oczywistym jest,ze jakowys mechanizm zapobiegajacy
          > wykorzystywaniu silnej pozycji pracodawcy (wobec pracownikow
          > ustawowo pozbawionych prawa do strajku) musi byc.

          kolejny Urban, tylko wszyscy razem nie ruszajcie uszami bo bedzie
          tornado
          a moze sie myle i naprawde nie rozumiesz?
          wiesz dlaczego policja nie ma mozliwosci strajkowania? tylko nie
          pisz mi ze bo taka jest ustawa bo zapytam dlaczego jest taka ustawa
          to po pierwsze
          po drugie pracodawca nie ma zadnej silnej pozycji, wrecz przeciwnie
          Wy ja macie
          po trzecie chore zasady panujace w UE w ktorych dzisiaj za moje
          pieniadze sie ucza lekarze i maja mozliwosc natychmiastowego
          wyjazdu, to w kontekscie tego ze w zasadzie wszyscy inni nie maja
          prawa pojechac do do pracy do Niemiec.
          Macie ogromna przewage nad pracodawca ktora WyKORZYSTUJECIE na
          SZKODE PACJENTA
          • p.atryk Sz.-stwierdzam, ze zwyczajnie nie wiesz... 18.11.07, 12:52
            ...dlaczego policja i wojsko jest pozbawione prawa do strajku. A
            niewiedze pokrywasz slowotokiem.
            Nie uzywaj argumentow,ktorych:
            -nie rozumiesz
            -nie ogarniasz
            -nie przemyslales
            Oszczedzisz sobie publicznego obciachu,powaznie.
            • szlachcic Re: Sz.-stwierdzam, ze zwyczajnie nie wiesz... 18.11.07, 19:34
              ja wiem dlaczego nie maja prawa
              • p.atryk Re: Sz.-stwierdzam, ze zwyczajnie nie wiesz... 18.11.07, 19:56
                szlachcic napisał:

                > ja wiem dlaczego nie maja prawa


                To co stoi na przeszkodzie, bys sie ta wiedza podzielil?
                • szlachcic Re: Sz.-stwierdzam, ze zwyczajnie nie wiesz... 19.11.07, 17:09
                  jezeli nie wiesz nie mamy tu o czym dyskutowac
                  • p.atryk Stara taktyka,szlachcic 19.11.07, 19:39
                    Wykrecasz sie od odpowiedzi, ktorej nie znasz. Przyparty do muru-
                    stosujesz taktyke dzieci z piaskownicy: " JA nie wiem? JA wiem,to ty
                    nie wiesz".
                    Udowodnij,ze potrafisz sklecic sensowne,czytelne, przejrzyste trzy
                    zdania na poparcie swojej tezy ("potrafisz? tak/nie")
                    Wzywam cie po raz kolejny-wyjasnij dlaczego policja i wojsko sa
                    pozbawione prawa do strajku.
      • 1.procent.spoleczenstwa Re: Dlaczego usunieto mój watek o zakazie strajkó 17.11.07, 23:55
        Policja i straż? Hmmmm, to może też po 20 latach pracy pójdę na
        emeryturę. 10 juz za mną.
        Bez prawa do strajku? Ale zwolnić się mogę? Dzieki, szlachcic.
        • szlachcic Re: Dlaczego usunieto mój watek o zakazie strajkó 18.11.07, 10:39
          1.procent.spoleczenstwa napisała:

          > Policja i straż? Hmmmm, to może też po 20 latach pracy pójdę na
          > emeryturę. 10 juz za mną.
          > Bez prawa do strajku? Ale zwolnić się mogę? Dzieki, szlachcic.

          jakmyslisz ze oni nie maja prawa do strajku bo szybciej przechodza
          na emeryture to no comment.
          Zwolnic sie oczywiscie mozesz
          • 1.procent.spoleczenstwa Re: Dlaczego usunieto mój watek o zakazie strajkó 18.11.07, 11:14
            Czy gdzieś podałem związek przyczynno-skutkowy? Po prostu coś za
            coś. Nie możecie strajkować, ale macie za to wcześniejsze (dużo
            wcześniejsze) emerytury czy tam co innego.
            • szlachcic Re: Dlaczego usunieto mój watek o zakazie strajkó 18.11.07, 19:18
              1.procent.spoleczenstwa napisała:

              > Czy gdzieś podałem związek przyczynno-skutkowy? Po prostu coś za
              > coś. Nie możecie strajkować, ale macie za to wcześniejsze (dużo
              > wcześniejsze) emerytury czy tam co innego.

              hehehe
              przeczytaj sobie jeszcze raz co napisales
      • aron2004 Re: Dlaczego usunieto mój watek o zakazie strajkó 18.11.07, 11:27
        Szlachcic w sumie ten zakaz strajków nic nie da, bo oni wtedy po
        prostu złożą wymówienia z pracy nie oglądając się na nic, na
        pacjenta, na chore dzieci, bo oni mają ich gdzieś liczy się tylko
        kasa.
        A zakazać zwalniania się z pracy im nie możesz, bo brukselskie
        biurokractwo ci ten zakaz unieważni. Tego jestem pewien.
        Możnaby przemówić im do rozsądku, umówić się z nimi żeby dla dobra
        Polski pracowali. Ale oni dobro Polski, dobro twoje i twoich dzieci
        mają gdzieś. Dla nich liczy się tylko kasa.
        Dlatego trzeba z nimi ostro - tak jak proponował Dorn - do wojska i
        czołgać na poligonie. Tego Brukselka nie może zabronić.
        Ale wiadomo że rząd PO tego nie zrobi tak że w sumie nie ma o czym
        dyskutować.
        Mamy 2 warianty
        1. najbardziej prawdopodobny. Tusk likwiduje KRUS i inne fundusze
        czyli daje podwyżki lekarzom kosztem społeczeństwa a szczególnie
        biednych rolników. Ja wtedy podnoszę ceny biletów - kasjerki z
        marketu które płacą dziś 2 zł za dojazd do pracy będą płacić 7 zł, w
        ostateczności sprzedaję busy i wtedy wchodzi monopolistyczny PKS i
        kasjerka będzie płacić 10 zł za bilet.

        2. mało prawdopodobny - Tusk nie daje podwyżek, lekarze strajkują,
        Tusk podaje się do dymisji, mamy nowe wybory, wygrywa PiS, bierze
        konowałów do wojska + lustracja majątkowa + reedukacja moralna.
        • jachuw Re: Dlaczego usunieto mój watek o zakazie strajkó 18.11.07, 11:51
          Naprawdę nie rozumiecie, że te strajki są dla waszego (pacjentów) dobra?
          Jeżeli nie stworzy się w miarę rozsądnych warunków finansowych dla lekarzy, to za 10 lat nie będzie tu ani jednego. Normalne płace dla lekarzy są warunkiem funkcjonowania społeczeństwa, a to, że uświadomienie wam tego faktu jest bolsne...
          Cóż kiedy dziecko chce wkładać drucik do kontaktu, to trzeba mu czasem dać klapsa. Dla jego własnego dobra.

          Na koniec: nie jest ważne ile wg was warta jest praca lekazy, czy w waszym przekonaniu lekarze zasługują na terenówkę (ostatnio widziałem chińską podróbę land cruiser za 60.000), czy nie.
          Wasze spaczone-komunistyczne standardy nie mają racji bytu, liczy się rzeczywistość. A rzeczywistość jest taka, że lekarz zarabia tyle co parlamentarzysta.
          I tu po raz kolejny - zdobywanie wiedzy bywa czasem bolesne.
          • aron2004 Re: Dlaczego usunieto mój watek o zakazie strajkó 18.11.07, 20:22
            problem w tym, że lekarz ma tą terenówkę z pieniędzy pacjentów
            którym odmówił wizyty domowej lub skierowania na podstawowe badania.
          • seniorita15 Re: Dlaczego usunieto mój watek o zakazie strajkó 18.11.07, 21:06
            Obejrzalam niedawno w necie film "Zeitgeist"(rowniez po polsku),wystarczy
            wrzucic w google i sie pojawia.Daje do myslenia.Poczatek nieco dlugi,ale potem
            zaczyna sie 3-czesciowa opowiesc:o pochodzeniu religii,nieco inna niz oficjalna
            wersja zamachow z 11 wrzesnia oraz trzecia o swiatowym rzadzie czyli spiskowa
            teoria dziejow.No i jeszcze ksiazka Orwella"Rok 1984",ktora warto przeczytac, bo
            jakby dopelnia obrazu.I wtedy widzi sie swiat w troche innych barwach.Wiem ,ze
            czesc uzna ,ze mozna to miedzy bajki wlozyc.Ale warto samemu to osadzic.Unia
            wtedy tez wydaje sie nieco innym tworem niz sie chce to przedstawic.I tu sie
            zgadzam po raz kolejny z paczula,chociaz nie podzielam jej sypatii
            politycznych.Paczula ujela to nieco inaczej,ale chodzi o to samo.Pierwszy krok w
            tej spiskowej teorii dziejow to utrata niepodleglosci,zatarcie pojecia
            patriotyzmu,obnizenie poziomu nauczania,pozbawienie poczucia wiezi
            narodowej,religii.Szwedzi raczej na euro sie nie zgodza i slusznie.Poza tym w
            chwili obecnej gdyby mogli ponownie zaglosowac o wejsciu do tego wspolnego raju
            pewnie powiedzieliby -nie.Ten caly eurokolchoz jak go nazywaja niektorzy, ma
            pewne cechy pozytywne-prawo podrozowania i pracy.Ale komu tak naprawde podobaja
            sie malzenstwa homoseksualne polaczone z adopcja dzieci.Trudno zwiazek
            homoseksualny nazwac malzenstwem.Ale mozna tak ustanowic prawo,zeby mogli po
            sobie dziedziczyc i wspolnie rozliczac z dochodow.Mam znajomych ktorzy sa homo i
            niektorzy sa naprawde fajni.Niech sobie zyja jak im sie podoba,mnie to nie
            przeszkadza,ale mieszanie w to dzieci jest przesada.Niedlugo sie okaze ,ze to
            hetero beda dyskryminowani.Niedawno byl proces ,chyba w Szwecji,ale glowy nie
            dam,jak dwie panie mialy dziecko(tzn.tylko jedna byla matka,ale wychowywaly je
            we wspolnym zwiazku)
            Nasienia uzyczyl jakis zyczliwy mezczyzna w procesie zaplodnienia
            pozaustrojowego.Ale drogi tych pan sie rozeszly i powstal problem kto ma placic
            alimenty.No i wyszlo ,ze biologiczny tatus,ktory uzyczyl nasienia.Tak ,ze bawmy
            sie ,a jak sie zabawa skonczy to rachunek wystawimy komu innemu.No i sytuacja
            dziecka ,ktore ma dwie mamusie ,ale nie ma tatusia,tylko jelenia ktory na to
            lozy.Unia dala nam mozliwosc podrozy i pracy jak napisalam wczesniej.I co poza
            tym?Nie mamy prawie przemyslu(sprywatyzowane-sprzedane),rolnictwo dostaje
            doplaty ,zeby nic nie uprawiac.Nedlugo nie bedziemy mieli prawie nic i wszystko
            bezdziemy kupowac u monopolisty,ktorym tym razem nie bedzie panstwo.Nie mozna
            lowic ,bo Unia nie pozwala,mamy nadprodukcje cukru ,ale nie mozemy go
            wykorzystac,w Hiszpanii przestaja uprawiac pomarancze i mandarynki ,bo podobnie
            jak u nas truskawki nie oplaci ich sie zbierac.Kiedys mielismy tanie banany z
            Ameryki Poludniowej ,ale Unia nalozyla cla i juz nie sa tanie.A ta drozyzna w
            ostatnim czasie zaczyna przebijac nawet Szwecje.Tylko pensje inne.Juz sie mowi o
            unijnym urzedzie skarbowym,zeby ulatwic sciganie obywateli.I tak po kroczku nie
            bedzie odbierze nam sie wszystko wlacznie z ziemia ,bo zwyklych Polakow nie
            bedzie stac na jej zakup.Na mieszkania nie stac dzis juz wielu mlodych ludzi ,bo
            zagraniczni spekulanci zawyzyli ceny.I tak dalej ,i tak dalej.Ale sie
            rozpisalam.Na dzisiaj wystarczy.
            • seniorita15 Re: Dlaczego usunieto mój watek o zakazie strajkó 18.11.07, 21:13
              Sorry za literowki:powinno byc bedziemy zamiast bezdziemy oraz po slowach :I tak
              po kroczku wkradly mie sie zbedne w tym miejscu slowka:nie bedzie.
            • sithicus Re: Dlaczego usunieto mój watek o zakazie strajkó 18.11.07, 21:18
              Poczytaj sobie Toma Kratmana. Co prawda pisze military SF ale aluzje do obecnych
              wydażeń są bardzo czytelne. "A Desert Called Peace" i "Carnifex". W przyszłym
              roku ma ukazać się "Caliphate".
            • paczula8 Brawo Seniorita, świetnie to ujęłaś ... 18.11.07, 23:40
              Pozwole sobie odnieśc sie odnieść tylko do jednego zdania, napisałaś:

              > Ten caly eurokolchoz jak go nazywaja niektorzy, ma
              > pewne cechy pozytywne-prawo podrozowania i pracy

              Otóż nie trzeba należec do Eurokołchozu, żeby te prawa uzyskać, do
              tego wystarcza nam układ z Schengen
              pl.wikipedia.org/wiki/Uk%C5%82ad_z_Schengen
              i jesteśmy w Europie bez utraty suwerenności.


              Pozdrawiam:)
              • p.atryk Mylisz sie,Paczula 19.11.07, 00:54
                Uklad z Schengen nie gwarantuje prawa do podjecia pracy.
                A utrata suwerennosci? KAZDA umowa miedzynarodowa jest czesciowa
                utrata suwerennosci.
                • paczula8 Re: Mylisz sie,Paczula 19.11.07, 09:35
                  p.atryk napisał:

                  > Uklad z Schengen nie gwarantuje prawa do podjecia pracy.

                  Co rozumiesz przez 'prawo do podjecia pracy'?
                  Pracujesz w Stanach... czy robisz to zgodnie z tym prawem?
                  Wg jakiego prawa zatrudnienie znaleźli Doki, Seniorita, Docuk i inni
                  znajomi emigranci? Naprawde wierzysz, że jakikolwiek układ daje
                  gwarancję pracy?


                  > A utrata suwerennosci? KAZDA umowa miedzynarodowa jest czesciowa
                  > utrata suwerennosci.

                  W pewnym sensie tak, podobnie jak małżeństwo ... jednak biorąc ślub
                  nie umawiamy się, że prawo w naszym związku bedzie stanowił
                  współmałżonek ... mylę się? :)
                  • swan_ganz Re: Mylisz sie,Paczula 19.11.07, 17:44
                    > jednak biorąc ślub nie umawiamy się, że prawo w naszym związku
                    > bedzie stanowił współmałżonek ... mylę się? :)

                    pewnie, że tak; mylisz się...
                    Akurat ta Twoja analogia jakoś do mnie dobrze trafiła więc pozwolę
                    sobie Ci odpowiedzieć :-)

                    Otóż utrata pewnego stopnia suwerenności w przypadku ślubu jest
                    zawsze ścisle powiązana ze statusem małzonków... Można wręcz wprost
                    powiedzieć, że głos decydujący i ostateczny w małżeństwie ma ten co
                    ma kasę... Bardzo rzadko bywa odwrotnie i w sumie tylko w sytuacjach
                    gdy panna młoda jest nie bywałej urody i inteligencji.... Czyli,
                    biorąc pod uwagę moje doświadczenie, śmiało można powiedzieć, że
                    takie połaczenie (inteligencji i urody) jest w zasadzie nie
                    osiągalne i już prędzej jednorożca jesteśmy w stanie złowić albo
                    kielich Graala odszukać niż spotkać taką kobietę.... Po prostu życie
                    nie pieści i trzeba wybierać; albo głupia jak but ale za to dla oka
                    przyjemna albo taką co ma coś do powiedzenia ale wtedy znowu oko
                    cierpi..

                    Wracając do meritum; decyduje ten co rachunki płaci. Bajki o jakimś
                    tam równouprawnieniu to można sobie homoseksualistom opowiadać. Oni
                    je lubią..
                    • paczula8 Re: Mylisz sie,Paczula 20.11.07, 11:13
                      swan_ganz napisał:

                      > > jednak biorąc ślub nie umawiamy się, że prawo w naszym związku
                      > > bedzie stanowił współmałżonek ... mylę się? :)
                      >
                      > pewnie, że tak; mylisz się...
                      > Akurat ta Twoja analogia jakoś do mnie dobrze trafiła więc pozwolę
                      > sobie Ci odpowiedzieć :-)
                      >
                      > Otóż utrata pewnego stopnia suwerenności w przypadku ślubu jest
                      > zawsze ścisle powiązana ze statusem małzonków... Można wręcz
                      wprost
                      > powiedzieć, że głos decydujący i ostateczny w małżeństwie ma ten
                      co
                      > ma kasę... Bardzo rzadko bywa odwrotnie i w sumie tylko w
                      sytuacjach
                      > gdy panna młoda jest nie bywałej urody i inteligencji.... Czyli,
                      > biorąc pod uwagę moje doświadczenie, śmiało można powiedzieć, że
                      > takie połaczenie (inteligencji i urody) jest w zasadzie nie
                      > osiągalne i już prędzej jednorożca jesteśmy w stanie złowić albo
                      > kielich Graala odszukać niż spotkać taką kobietę.... Po prostu
                      życie
                      > nie pieści i trzeba wybierać; albo głupia jak but ale za to dla
                      oka
                      > przyjemna albo taką co ma coś do powiedzenia ale wtedy znowu oko
                      > cierpi..

                      Gorycz przez Ciebie przemawia Swan, najwyraźniej jakas panna musiała
                      nieźle zajść Ci za skórę i pisząc takie głupstwa rekompensujesz
                      sobie stratę:)
                      myślisz, że ona to przeczyta i się załamie? Coś Ty, jesli
                      inteligentna, rozszyfruje Twoje intencje od razu :) ale zostawmy
                      to... piszesz:


                      > Wracając do meritum; decyduje ten co rachunki płaci.

                      załóżmy, że masz rację, to przekładając to na język potoczny, w
                      małżeństwie decyduje ten, kto przynosi mamuty, tak? a kto przynosi
                      mamuty w UE?
                      • swan_ganz Re: Mylisz sie,Paczula 20.11.07, 12:13
                        > a kto przynosi mamuty w UE?

                        a czy to ważne kto je tam przynosi? Wydaje mi się, że znacznie dla
                        nas ważniejszym jest, że nie my to na dzień dzisiejszy robimy..
                        My jesteśmy na razie wśród tych karmionych mamutami i nie mogę
                        powiedzieć by ten sataus karmionego jakoś mi specjalnie ubliżał.. :-)
                        W pewnym sensie czerpiąc z kasy UE dokonuje się sprawiedliwość
                        historyczna i ta kasa nam się zwyczajnie od tych wypasionych za
                        nasze komunistyczne krzywdy należy...

                        Powszechnie wiadomo, że największym płatnikiem w UE są Niemcy.
                        Póżniej są Anglicy, Francuzi, Włosi...
                        My na razie jesteśmy płatnikiem netto i dopóki tak właśnie jest to
                        powinniśmy tkwić w tych strukturach UE a później się zobaczy... :-)

                        Poza tym UE to nie tylko kasa ale i pewność zachowania pewnych
                        żalaznych standardów demokracji.. Pomyśl tylko co zrobiłby z nami
                        taki Kaczyński gdybyśmy mu wcześniej akcesem do UE kagańca nie
                        założyli... Do czego doszedłby Ziobro gdyby nie krępowały go prawa
                        człowieka? Chociaż i tak przecież próbował je podważać.
                        W sumie to tylko obecność w UE ocaliła nasz kraj przed tymi
                        ogarniętymi szaleństwem kurduplami i ich dyspozycyjnymi
                        przydupasami.

                        Reasumując; tkwimy w UE dopóki możemy coś na tym finansowo ugrać.
                        Jak podniesie nam się stopa zyciowa to równocześnie znacznie zmaleje
                        potencjalny elektorat dla ewentualnych następców Kaczyńskich
                        grających elektratem niezadowolonych ze swojego poziomu życia albo z
                        faktu, że sąsiad ma wyższy... Czyli czekamy aż procent nieudaczników
                        się zmniejszy i rydzykowe mohery odejdą w sposób naturalny bo nie ma
                        co ukrywać, że czas gra tu na niekorzyść tych co to z Rydzykiem pod
                        pachę pragną chadzać..
                        I jak się to wszystko już stanie to wtedy możemy zacząć rozważać
                        warianty i sposoby rozpirzenia struktur UE.. Ale nie dziś bo dziś
                        jest w naszym żywotnym interesie by te struktury wysyłały nam
                        stosowne przelewy na konto...
                        Proponuję więc wrócić do tematu za jakieś dwadzieścia lat bo myślę,
                        że przez tyle czasu nie będziemy dokładać do Dokiego. A później
                        spuścimy po brzytwie to spedalone towarzystwo idiotów :-)
    • swan_ganz no oczywiście.... 19.11.07, 00:45
      jak się gdzieś "dymi" to musi być w w tym ogniu i stara, dobra
      Paczula :-)

      Dajcie spokój Paczulce bo ona teraz nie ma najlepszego okresu ze
      względu na hołotę warszawską... :-)
      Jak tam rewolucja Paczulko? Trwa dalej ?
      :-)
      • paczula8 Re: no oczywiście.... 19.11.07, 09:21
        Swan, kochanie, obiecywałes, że juz nie bedziesz pił;)
        i tylko nie dobra... ;P


        a w ogóle to kogo masz na myśli pisząc 'hołota warszawska'?
        • jachuw Re: no oczywiście.... 19.11.07, 17:04
          Ja te eurofobie już gdzieś słyszałem.... chwilkę...
          Już mam! U giertycha w LPR przed wstąpieniem do UE.
          Ach jak strasznie miała być!

          Poważnie, ja rozumiem - każdy ma jakieś fobie, ale bzdurzenie o zachwianiu niepodległości i o odebraniu naszej suwerenności jest po prostu śmieszne.

          Zawsze można Unię opuścić.

          Nie wiem jak się na sprawę członkostwa zapatrują Szwedzi, pozwolę sobie tylko zauważyć, że znajdują się w trochę innym położeniu.

          Ale czego tu się spodziewać od zwolennika UPR?
          Przecież nie realizmu!

          Patriotyzm... każdy ma swój, a ja nie czuję potrzeby, żeby ktoś definiował znaczenie tego słowa za mnie, a już na pewno nie definicją z XIX wieku.
          • paczula8 Re: no oczywiście.... 19.11.07, 18:33
            jachuw napisał:

            > Ja te eurofobie już gdzieś słyszałem....

            Tak, tak, jestem eurofobem, bo krytykuje UE (nie Europę), homofobem,
            bo krytykuje Biedronia (nie homoseksualistów) ... a patriotyzm to
            rasizm.

            Jachuw, myślisz, ze ktos jeszcze da sie na tę postępową nowomowę
            nabrać?



            Do Swana ... z Toba rozprawię się pózniej, teraz muszę spadać;)
            • jachuw Re: no oczywiście.... 19.11.07, 19:02
              Czy jesteś homofobem nie wiem i niewiele mnie to obchodzi...
              Co do eurofobii, to nie jest na pewno zwykłą krytyką roztaczanie wizji dominacji kostytucji UE nad Konstytucją RP.

              Wieszczenie zaanektowania naszej niepodległości przez praktycznie niezmilitaryzowaną organizację międzynarodową, w której uczestnictwo jest zupełnie dobrowolne, z której można w każdej chwili wystąpić, która jest dla nas w krótkim odcinku czasu gwarantem dynamicznego rozwoju a w odleglych prgnozach bazą do podjęcia intensywnego współzawodnictwa o pozycję w świecie, obok USA Chin i Indii...

              > Jachuw, myślisz, ze ktos jeszcze da sie na tę postępową nowomowę
              > nabrać?

              Wydaje się, że test poparcia dla twoich paranoicznych, zaściankowych, archaiczych wizji (jeżeli już na prawdę upierasz się przy stosowaniu sloganów z dyskusji politycznych) został już przeprowadzony. Przedstawiciel tego typu myślenia, jest obecnie(Boże nareszcie kmiot przestał być premierem - już nie muszę go szanować) małym, podstarzałym, śmiesznym kurduplem, który próbuje wytłumić i uspokoić własną formację i pierdząc w stołek przy kominku snuje wizję przyszłych triumfów.

              Świat nie przestanie się kręcić, tylko dlatego, że ci marzy się walka z sukinsyństwem przeszłości. Pojawiają się na świecie nowe zagrożnia i wyzwania, przy których kwestia formalizacji związków homoseksualnych to pikuś.

              Czuję się patriotą i nienawidzę wszystkiego co gó..ane w Polsce.
              Nie podzielam pariotyzmu nacjonalistycznego, mam świadomość, że jest on wynalazkiem-narzędziem politycznym XIX wieku. Oczywiście nie dziwi, że był on nośnym medium w czasach zaborów, okupacji niemieckiej i półokupacji radzieckiej. Sprawdził się doskonale i w tamtych czasach był wielką wartością.
              Ale teraz mamy czasy niepodległości i wolności.

              Gdy nurkujesz w oceanie musisz wyraźnie definiować swój stosunek do powietrza, które ci zostało w butli, jest on wręcz materialne. Chodząc po lesie nie liczysz oddechów - powietrze przestaje być materią i staje się dużo bardziej abstrakcyjne.
              Tak samo jest z patriotyzmem.
              • swan_ganz Re: no oczywiście.... 19.11.07, 19:25
                > Wieszczenie zaanektowania naszej niepodległości przez praktycznie
                > niezmilitaryzowaną organizację międzynarodową

                Paczula chyba tu nie myślała o militarnej agresji państw UE na naszą
                ojczyznę... Myślę, że bardziej jej chodzi o inżynierię społeczną
                określaną jako tzw."political correct" wg. której homofob czy
                wsteczniak to ten co podważa twierdzenia nowego guru ekologii p.
                Gore'a dotyczące wpływu człowieka na tzw. "efekt cieplarniany" czy
                neguje prawo homoseksualistów do adopcji dzieci...
                Ja na przykład dziś stałem się homofobem tylko dlatego, że
                zainspirowany tym artykułem
                www.worldnetdaily.com/news/article.asp?ARTICLE_ID=58130
                zacząłem grzebać w necie i jeszcze dodatkowo znalazłem takie
                objawy "tolerancji" dla homoseksualizmu...
                www.massresistance.org/media/video/brainwashing.html
                www.savecalifornia.com/getactive/protectyourkids110907.php
                Wiesz ... ja nie chcę żyć w kraju gdzie moje dziecko nie będzie
                mogło do mnie publicznie powiedzieć "tato" bo zapłacimy mandat...
                Jeśli więc te ich parady równości są początkiem tak właśnie
                kończącego się procesu to ja już dziś wolę stąd wypieprzyć
                wszystkich pedałów na księżyc po to by w przyszłości n ie stanowili
                dla mnie zagrożenia takiego jaki oni dziś stanowią dla dzieci
                zwykłych amerykanów o normalnych zapędach seksualnych.
                • jachuw Re: no oczywiście.... 19.11.07, 19:52
                  Political correctness... cóż, nie przeczę, że czasem chęć poprawności przeradza się w kpinę. Każdy, kto oglądał film "shaft", ale zna gram historii wie, w jak karkołomne wynaturzenia potrafił się przeradzać słuszny skądinąd proces równouprawnienia murzynów w USA. Konsekwencją zniesienia apartheidu jest największy wskaźnik przestępczości w RPA. Czy to oznacza, że aparteid powinien być kontynuowany? Inna zupełnie sprawa, że homoseksualiści mają w Polsce przerąbane. To nie jest przesadnie tolerancyjny kraj. Nie chcę rozpoczynać tu dyskusji na temat praw gejów, bo nie oto mi chodzi.

                  Podstawową moją tezą jest stwierdzenie, że dużo większym niebezpieczeństwem dla Polski jest degradacja ekonomiczno-politycna w izolacji od reszty Europy, w kontekście dynamicznego włączenia się do gry nowych graczy azjatyckich z ogromnym potencjałem.

                  Możemy literalnie stać się krajem trzeciego świata i to już za 30 lat.
                  • jachuw Re: no oczywiście.... 19.11.07, 19:59
                    jachuw napisał:

                    > się w kpinę. Każdy, kto oglądał film "shaft", ale zna gram historii wie, w jak
                    > karkołomne wynaturzenia potrafił się przeradzać słuszny skądinąd proces równou
                    > prawnienia murzynów w USA.

                    Przeparszam za błędy miało być oczywiście "albo" nie "ale"

                    >Konsekwencją zniesienia apartheidu jest największy wa
                    > skaźnik przestępczości w RPA.

                    Znów pomyłka: Największy wskaźnik przestępczości na świecie występuje w RPA

                    Przepraszam
                  • paczula8 Re: no oczywiście.... 20.11.07, 11:03
                    > Podstawową moją tezą jest stwierdzenie, że dużo większym
                    niebezpieczeństwem dla
                    > Polski jest degradacja ekonomiczno-politycna w izolacji od reszty
                    Europy, w kontekście dynamicznego włączenia się do gry nowych graczy
                    > azjatyckich z ogromnym potencjałem.

                    Manipulujesz Jachuw, nikt tu nie chce izoloacji od EUROPY!
                    Moje pytanie brzmi, co zyskujemy wchodząc do SOCJALISTYCZNEJ UE?


                    > Możemy literalnie stać się krajem trzeciego świata i to już za 30
                    lat.

                    Za 30 lat Unia - jesli przetrwa - będzie dzielnie walczyła z
                    problemami, które sama stworzyła.


                    A przy okazji ... zobacz jak Michalkiewicz ładnie wpisał sie w nasza
                    dyskusję:)
                    www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=177
                    • jachuw Re: no oczywiście.... 20.11.07, 16:10
                      Można by się oczywiście dalej poczepiać, ale wydaję mi się, że nie ma to większego sensu. Mam wrażenie, że rozmawiamy każde w swoim języku. Nie twierdzę, że nasze poglądy są jednakowo słuszne, czy równorzędne. Wręcz przeciwnie, któreś z nas zostanie kiedyś skonfrontowane z rzeczywistością.
                      Przedstawiając tak złożoną koncepcję jaką jest wizja przyszłości świata muszę dokonywać pewnych skrótów myślowych. Dla ciebie to naciąganie...
                      Dajesz mi linki do gościa, który przyrównuje UE do ZSSR!!!
                      To nie jest naciąganie?!
                      Oczywiście zarządzanie strachem ma bardzo dużą wartość polityczną - tylko tak potrafię wytłumaczyć katastroficzne wizje ograniczeń niepodległości.
                      Można by tak długo... tylko po co?!
                      • paczula8 Re: no oczywiście.... 21.11.07, 00:07
                        > Można by się oczywiście dalej poczepiać, ale wydaję mi się, że nie
                        > ma to większego sensu. Mam wrażenie, że rozmawiamy każde w swoim
                        > języku.

                        Masz troche racji, mamy inny sposób odbioru rzeczywistości i
                        prowadzenia dyskusji -> ja staram sie uscislać, Ty operujesz
                        okragłymi zdaniami:)


                        > Dajesz mi linki do gościa, który przyrównuje UE do ZSSR!!!
                        > To nie jest naciąganie?!

                        Nie, to Ty naciągasz ... bo gość nie porównuje UE do ZSRR tylko
                        Karte Praw Podstawowych(KPP) do Konstytucji ZSRR, a to nie cakiem to
                        samo.

                        Jeśli czytałeś KPP to powinienes wiedzieć, że zawarte sa tam punkty
                        mówiące m.in. o :
                        - prawie pracowników do informacji i konsultacji;
                        - prawie do układów zbiorowych i wspólnych działań;
                        - prawie do pomocy społecznej i mieszkaniowej; prawo do ochrony
                        - przed nieuzasadnionym zwolnieniem;
                        - prawie do dobrych warunków pracy;
                        - zakazie pracy dzieci i ochrona pracującej młodzieży;
                        - zakaize zwolnień z powodu macierzyństwa, prawo do zasiłku
                        - macierzyńskiego i opiekuńczego;
                        - prawie do pomocy socjalnej;
                        - prawie dostępu do służby zdrowia;
                        - ochronie środowiska;
                        - ochronie konsumenta, itd. itp.

                        Rozumiesz co to znaczy Jachuw? Koniec z marzeniami o gospodarce
                        rynkowej!


                        Tzn przesadziłam ... w Irlandii (jako jedynym państwie) ma sie odbyć
                        referendum w sprawie przyjęcia traktatu reformującego, a z sondaży
                        wynika, ze poprcie Irlandczyków dla traktatu, w porównaniu z
                        podobnym sondażem przeprowadzonym w 2005 roku, spadło niemal o
                        połowę. To daje nam nadzieję , że TK zostanioe odrzucony, a tym
                        samym UE nie uzyska osobowości prawnej:)
              • paczula8 Re: no oczywiście.... 20.11.07, 10:45
                > Co do eurofobii, to nie jest na pewno zwykłą krytyką roztaczanie
                wizji dominacji kostytucji UE nad Konstytucją RP.

                A to co? Jachuw, przeczytaj to co napisałes i zobacz jak niespójne
                logicznie zdanie Ci wyszło.
                UE ≠ Europa. I nieważne jaką krytykę roztaczam - zwykłą, czy nie -
                krytyka organizacji, nie jest tożsama z krytyką Europy.

                > Wieszczenie zaanektowania naszej niepodległości przez praktycznie
                > niezmilitaryzowaną organizację międzynarodową,

                Brzęk monet bywa skuteczniejszy od armii.

                > w której uczestnictwo jest zupełnie dobrowolne, z której można w
                > każdej chwili wystąpić,

                W jaki sposób? możesz mi wyjaśnić, bo nie mogę tego nigdzie znaleźć.
                Z drugiej strony po co pakować sie w coś o czym z góry wiemy, ze
                jest do bani?


                > która jest dla nas w krótkim odcinku czasu gwarantem dynamicznego
                > rozwoju

                Otrzymalismy takie gwarancje? Gdzie one sa zapisane, Jachuw?

                > a w odleglych prgnozach bazą do podjęcia intensywnego
                > współzawodnictwa o pozycję w świecie, obok USA Chin i Indii...

                Socjalistyczna Unia chce współzawodniczyc z Ameryką? nie rozśmieszaj
                mnie :)
                Wszystkie prognozy, które ja znam - wcale nie tak odległe - mówia
                o rozpadzie Unii.


                > > Jachuw, myślisz, ze ktos jeszcze da sie na tę postępową nowomowę
                > > nabrać?
                >
                > Wydaje się, że test poparcia dla twoich paranoicznych,
                zaściankowych, archaiczych wizji (jeżeli
                > już na prawdę upierasz się przy stosowaniu sloganów z dyskusji
                politycznych) został już przeprowadzony.

                Wybacz, ale to znowu jakis bełkot. Co ma piernik do wiatraka? Chcesz
                powiedzieć, że ludzie którzy nie daja sie nabrać na semantyczne
                kłamstwa to zaściankowi paranoicy ogarnięci archaicznymi wizjami?
                Czegoś Ty sie naczytał, chłopie ... :)

                Pozostała część Twojego postu jest próba zwekslowania dyskusji na
                boczne tory wiec sobie daruję.
                • paczula8 Jachuw, odpowiesz na mój post, czy będziesz 20.11.07, 19:13
                  teraz zajmował sie spamowaniem zakładając personalne wątki?
                  • jachuw Re: Jachuw, odpowiesz na mój post, czy będziesz 20.11.07, 19:30
                    już odpowiedziałem...
        • swan_ganz Re: no oczywiście.... 19.11.07, 17:50
          > Swan, kochanie, obiecywałes, że juz nie bedziesz pił;)

          wybacz Kotku ale to z radości; kaczyzm my uwalili i dlatego z
          radości piję :-)

          > a w ogóle to kogo masz na myśli pisząc 'hołota warszawska'?

          "hołota warszawska" to ta z którąśmy ten kaczyzm co to było o nim
          wyżej, żeśmy wspólnie uwalili :-)
          Znaczy o tych głosujących na "anty" mi chodzi...

          Jakoś nie słyszałem jeszcze gratulacji od Ciebie za udaną kampanię
          wyborczą....
          Halo - mówiłaś coś?
          • paczula8 Re: no oczywiście.... 20.11.07, 10:18
            > Jakoś nie słyszałem jeszcze gratulacji od Ciebie za udaną kampanię
            > wyborczą....
            > Halo - mówiłaś coś?
            >

            Gratuluję Swan:) byłes świetny.

            A odnosnie hołoty ... widziałes to?
            miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34889,4684166.html
            hołota warszawska wzięła sie za blogerów :(
            • swan_ganz Re: no oczywiście.... 20.11.07, 12:25
              > Gratuluję Swan:) byłes świetny.

              a dziękuję... Byłem sobą po prostu :-)

              > A odnosnie hołoty ... widziałes to?
              > miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34889,4684166.html
              > hołota warszawska wzięła sie za blogerów :(

              pewnie, że widziałem. I nawet głos tam dałem choć trochę głupio mi
              było bo to był głos w tej samej tonacji co pisowskich forpoczt
              netowych. Ale cóż było zrobić jeśli człowiek chciał pozostać wierny
              swoim zasadom? Tak Paczula - ja mam swoje zasady i ich się trzymam a
              nie tylko publikuję je na plakatach..

              Hiena... Nie robi nic co by mnie jakoś specjalnie zaskoczyło; zawsze
              była kretynką więc dlaczego miałbym oczekiwać, że nagle zmądrzeje?
              Tusk mnie tylko wkurza bo zamisat uspokoić tego babiszona to wydaje
              się toleruje tego typu jej zachowania co nie może się dla niego
              dobrze skończyć...
              Prędzej czy później przyjdzie mu zapłacić rachunek za promowanie
              takich ludzi.
              • seniorita15 Re: no oczywiście.... 20.11.07, 13:16
                Nie moge sie wypowiadac na temat jakie oplaty ponosimy obecnie w
                zwiazku z naszy czlonkowstwem w Unii,ale gdzies czytalam niedawno
                artykul,ze praktycznie tyle samo co Szwedzi.Moze ktos sie lepiej
                orientuje w temacie i sie wypowie.A tego dynamicznego rozwoju jakos
                nie widac.Za to mnostwo nakazow i zakazow.
                • p.atryk Seniorita 20.11.07, 14:05
                  Nie bylem i nie jestem fanatykiem UE, ale trzymajmy sie faktow.
                  Od przystapienia do UE bezrobocie w Polsce spadlo o prawie 50%. Z
                  powodu emigracji ale i ruchow na rynku pracy. Wczesniej zaden z
                  polskich rzadow nie potrafil tego problemu rozwiazac, bylo
                  jedynie "wicie-rozumicie" i "walka z bezrobociem".
                  Nie uwazasz tego za plus (czy wynik) przystapienia do UE?
                  • seniorita15 Re: Seniorita 20.11.07, 22:09
                    Patryk ,zwykle lubie czytac Twoje wypowiedzi i czesto sie z nimi zgadzam chociaz
                    rzadko odpisuje.Chce wyjasnic jedna sprawe.Polska nie miala innej alternatywy
                    niz przystapienie do Unii i to dla mnie nie ulega watpliwosci.Problemem jest to
                    gdzie ta Unia nas zaprowadzi.Jestes dosc daleko,wiec rzadziej masz mozliwosc
                    konfrontacji na zywo tego co sie dzieje.Bezrobocie spadlo ,bo wyjechalo cale
                    mnostwo mlodych ludzi w wieku produkcyjnym.Nawet nie wiesz na jaka
                    skale.Statystyki klamia.Dlaczego nagle okazalo sie ,ze brakuje lekarzy ,a do
                    niedawna podobno bylo ich nadmiar i do pracy w klinikach trzeba bylo miec
                    wysokie protekcje.A teraz sie prosza,zeby ktos chcial tam przyjsc do
                    pracy.Bezrobocie spadlo?Nie.Lekarze tez wyjechali.Z mojego miasta wyjechala cala
                    masa.Moj mechanik samochodowy majacy swoja firme musial z nadzoru nad firma
                    przejsc z powrotem do fizycznej pracy przy pojezdzie,bo nawet uczniow juz nie ma
                    ,a o pracownikach moze pomarzyc.Ja sie ciesze,ze moja fryzjerka jeszcze nie
                    wyjechala,bo znalezc inna z ktorej byloby sie zadowolonym to trzeba miec
                    szczescie, o czym kazda prawie baba wie.W Polsce brakuje rak do pracy.Czy to
                    dobrze?Watpie.Ci co zostali nadal zarabiaja tak sobie wiec dalej beda
                    wyjezdzac,a rzad czy ten czy inny jest zajety glownie soba.I to jest
                    beznadzieja.Problem w tym naszym biednym kraju jest taki ,ze od dawien dawna
                    rzadzili nami ....Jak zwal tak zwal ,ale dobro Krajui narodu niekoniecznie bylo
                    priorytetem.A Elita zostala ...tez wiadomo co i wiadomo kiedy.Po to zeby latwiej
                    bylo rzadzic.Motlochem sie latwiej steruje.Przeczytaj w necie wytyczne naszych
                    przyjaciol i ich organizacji(iles tam punktow)jak nalezy postepowac z
                    podporzadkowanymi krajami.Miedzy innymi jest tam mowa o pauperyzacji sluzby
                    zdrowia.Po nich zaczeli rzadzic inni .A czy sa z prawa czy z lewa to tak
                    naprawde nie ma to znaczenia.Oni wszyscy sa z innej bajki.Nie naszej.Rozni ich
                    tylko styl(oglada) i usmiechy lub ich brak.Mialam nadzieje,ze moze obecna wladza
                    wyciagnie bledy z przeszlosci i cos tam zacznie sie dziac normalnego.Ale jak
                    slysze o powrocie bylego prezydenta do wladzy,polityce zagranicznej z udzialem
                    dziadkow,ktorzy nic dobrego dla Kraju nie zrobili a uwielbiaja pozycje kolankowo
                    -lokciowa w stosunku do czesto niezbyt nam przyjaznych sasiadow blizszych i
                    dalszych to wiem ,ze za jakis czas znowu narod bedzie musial wybierac miedzy
                    dzuma a cholera.Moze jestem cynikiem,ale nie widze przyszlosci dla tego Kraju z
                    ktorym nadal sie czuje mocno zwiazana.Jak kiedys powiedzial jeden z
                    Radziwillow(u Sienkiewicza):Rzeczpospolita jest jak kawalek plotna ,ktory
                    ciagnie wielu i kazdy chce wyszarpnac dla siebie jak najwiecej.Oczywiscie cytat
                    nie jest doslowny.Nic sie od tamtego czasu nie zmienilo.
    • p.atryk Pielegniarki wywalczyly swoje 21.11.07, 22:05
      Nie bylo zadnego zakuwania w kajdanki i zmuszania do pracy.
      Osiagnieto porozumienie (tzn. rzad podkulil ogon a pielegniarki
      zgodzily sie na rozlozenie podwyzek w czasie).


      "...Just hot off the press, the TEHY nursing strike has been called
      off. The mass-resignations would otherwise started today.

      The agreement is until 2011 and promises 22-28 percent raises within
      the four years, 10% the first year in three increments. The
      agreement means 350 -650 euro raises according to the job grade,
      also including a special one-time “Christmas bonus” that is going to
      be paid in the beginning of December.

      According to TEHY the agreement and the raises effect only TEHY-
      nurses and teh agreement is not a part of the communal tenured
      employee agreement. Which means TEHY now has separate union
      representatives and a separate seat in local negotiations.

      A separate protocol was made stating the mass resignations to be
      null and void, the employees must report on duty in person by
      Wednesday at the latest.

      As a result it is estimated that one in four counties must rise
      their tax percentage. The SDP chair Eero Heinäluoma (leader of the
      parliament opposition) demanded the Government to chip in to cover
      the costs."

      Co nie znaczy ze socjalistyczny modek opieki zdrowotnej w Finlandii
      nie powinien byc zastapiony czyms racjonalniejszym.
      • paczula8 szukałam informacji na ten temat 22.11.07, 10:31
        w polskiej prasie, bez skutku ...


        > Co nie znaczy ze socjalistyczny modek opieki zdrowotnej w
        Finlandii
        > nie powinien byc zastapiony czyms racjonalniejszym.

        przypomniała mi sie nasza rozmowa na temat przestrzegania
        istniejacego prawa niezaleznie od tego jakie by ono nie było...

        Myślę, że teraz jest ostatni moment, żeby sie zastanowić czy aby na
        pewno socjalistyczne prawo narzucane nam przez Unię, to jest to
        prawo którego chcemy...

        Gdyby ktokolwiek miał jakies watpliwości, pozwole sobie przytoczyc
        fragment Karty Praw Podstawowych, rozdział IV:

        Artykuł 27: Prawo pracowników do informacji i konsultacji w ramach
        przedsiębiorstwa.
        Pracownikom lub ich przedstawicielom należy zagwarantować, na
        właściwych poziomach, informację i konsultację we właściwym czasie,
        w przypadkach i na warunkach przewidzianych w prawie wspólnotowym
        oraz ustawodawstwach i praktykach krajowych.

        Artykuł 28: Prawo do rokowań i działań zbiorowych.
        Pracownicy i pracodawcy, lub ich odpowiednie organizacje, mają,
        zgodnie z prawem wspólnotowym oraz ustawami i praktykami krajowymi,
        prawo do negocjowania i zawierania układów zbiorowych pracy na
        odpowiednich poziomach oraz w przypadkach konfliktu interesów, do
        podejmowania działań zbiorowych w obronie swoich interesów, w tym
        akcji strajkowej.

        Artykuł 29: Prawo dostępu do usług wyszukiwania miejsc pracy.
        Każdy ma prawo dostępu do bezpłatnej usługi wyszukiwania miejsc
        pracy.

        Artykuł 30: Ochrona w przypadku nieuzasadnionego zwolnienia z pracy.
        Każdy pracownik ma prawo do ochrony w przypadku nieuzasadnionego
        zwolnienia z pracy, zgodnie z prawem wspólnotowym oraz
        ustawodawstwami i praktykami krajowymi.

        Artykuł 31: Należyte i sprawiedliwe warunki pracy.
        1. Każdy pracownik ma prawo do warunków pracy uwzględniających jego
        zdrowie, gwarantujących mu bezpieczeństwo i godność.
        2. Każdy pracownik ma prawo do ograniczenia maksymalnego wymiaru
        czasu pracy, okresów dziennego i tygodniowego odpoczynku oraz do
        corocznego płatnego urlopu.

        Artykuł 32: Zakaz pracy dzieci i ochrona młodocianych w pracy
        Zatrudnianie dzieci jest zakazane. Minimalny wiek dopuszczenia do
        zatrudnienia nie może być niższy niż minimalny wiek zakończenia
        obowiązku szkolnego, z zastrzeżeniem uregulowań, które mogą być
        bardziej korzystne dla młodocianych i z wyjątkiem ograniczonych
        odstępstw. Młodociani dopuszczeni do pracy muszą mieć warunki pracy
        odpowiednie dla ich wieku oraz być chronieni przed wykorzystywaniem
        ekonomicznym oraz jakąkolwiek pracą, która mogłaby szkodzić ich
        bezpieczeństwu, zdrowiu lub rozwojowi fizycznemu, psychicznemu,
        moralnemu i społecznemu albo utrudniać im edukację.

        Artykuł 33: Życie rodzinne i zawodowe
        1. Rodzina korzysta z ochrony prawnej, ekonomicznej i społecznej.
        2. W celu pogodzenia życia rodzinnego z zawodowym każdy ma prawo do
        ochrony przed zwolnieniem z pracy z powodów związanych z
        macierzyństwem i prawo do płatnego urlopu macierzyńskiego oraz do
        urlopu wychowawczego po urodzeniu lub adopcji dziecka.

        Artykuł 34: Zabezpieczenie społeczne i pomoc społeczna
        1. Unia uznaje i szanuje uprawnienie do świadczeń zabezpieczenia
        społecznego oraz do usług społecznych, zapewniających ochronę w
        takich przypadkach, jak: macierzyństwo, choroba, wypadki przy pracy,
        zależność lub podeszły wiek oraz w przypadku utraty zatrudnienia,
        zgodnie z zasadami ustanowionymi w prawie wspólnotowym oraz
        ustawodawstwach i praktykach krajowych.
        2. Każda osoba, mająca miejsce zamieszkania i przemieszczająca się
        legalnie w obrębie Unii Europejskiej, ma prawo do świadczeń
        zabezpieczenia społecznego i przywilejów socjalnych zgodnie z prawem
        wspólnotowym oraz ustawodawstwami i praktykami krajowymi.
        3. W celu zwalczania wyłączenia społecznego i ubóstwa Unia uznaje i
        szanuje prawo do pomocy społecznej i mieszkaniowej dla zapewnienia,
        zgodnie z zasadami ustanowionymi w prawie wspólnotowym oraz
        ustawodawstwach i praktykach krajowych, godnej egzystencji wszystkim
        osobom pozbawionym wystarczających środków.

        Artykuł 35: Ochrona zdrowia
        Każdy ma prawo dostępu do profilaktycznej opieki zdrowotnej i prawo
        do korzystania z leczenia na warunkach ustanowionych w
        ustawodawstwach i praktykach krajowych. Przy określaniu i
        urzeczywistnianiu wszystkich polityk i działań Unii zapewnia się
        wysoki poziom ochrony zdrowia ludzkiego.

        Artykuł 36: Dostęp do usług świadczonych w ogólnym interesie
        gospodarczym.
        Unia uznaje i szanuje dostęp do usług świadczonych w ogólnym
        interesie gospodarczym, przewidziany w ustawach i praktykach
        krajowych, zgodnie z Traktatem ustanawiającym Wspólnotę Europejską,
        w celu wspierania spójności społecznej i terytorialnej Unii.

        Artykuł 37: Ochrona środowiska
        Wysoki poziom ochrony środowiska i poprawa jego jakości muszą być
        zintegrowane z politykami Unii i zapewnione zgodnie z zasadą stałego
        rozwoju.

        Artykuł 38: Ochrona konsumentów
        Polityki Unii zapewniają wysoki poziom ochrony konsumentów.
        • p.atryk Oczywiscie,ze tak 22.11.07, 13:29
          Prawo jest wartoscia fundamentalna dla konserwatystow. Jakie by nie
          bylo, nalezy go przestrzegac. Jesli prawo jest zle, nalezy je
          zmienic, nie lamac.
          Tylko nie interpretuj tego na modle Finow. Prawa nie mozna traktowac
          instrumentalnie, jak magicznej rozdzki (tu se uchwalimy ustawe o
          pielegniarkach albo o ... i juz bedzie pieknie).

          A co do przytoczonych przez Ciebie fragmentow KPP...Nie bardzo wim
          co ma z nich wynikac. Jakie zapisy sa tak bulwersujace? Nie ma tam
          nic,co nie byloby dotad ujete w prawie polskim.
          • marie_ann Re: Oczywiscie,ze tak 22.11.07, 16:18
            >Prawo jest wartoscia fundamentalna dla konserwatystow. Jakie by nie bylo,
            nalezy go przestrzegac.

            Tak... ale mozna je mocno naginac, np. zmienic okreslenie nielegalny na
            nieudokumentowany; brzmi mniej bezprawnie. Mozna walczyc o prawa czlowieka i
            jednoczesnie tolerowac nowa forme(dobrowolnego) niewolnictwa. Mozliwosci sa
            nieograniczone.

            PS. Twoj indyk juz w piekarniku?
            • p.atryk Re: Oczywiscie,ze tak 22.11.07, 18:09
              Nieprecyzyjne prawo (bo o tym piszesz) podpada po kategorie "zle
              prawo". A zle prawo nalezy jak najszybciej zmieniac (
              doprecyzowywac, wprowadzac jednoznaczne zapisy,kompetencyjnie
              zwracac sie o interpretacje w kwestiach spornych).

              Indyka nie pieke. Wole gdzies wyjsc.
              • marie_ann Re: Oczywiscie,ze tak 22.11.07, 18:45
                >Indyka nie pieke. Wole gdzies wyjsc.

                W takim razie milego dluuugieeego weekendu.
          • paczula8 Patryku:) 24.11.07, 12:24
            Czytałeś moje dyskusje na FK więc powinieneś już wiedzieć o co mi
            chodzi:) Z szacunku dla innych forumowiczów jednak wyjasnię ... tu
            nie chodzi o poszczególne zapisy KPP, nieistotne jest tez to, że
            pokrywają sie one z obecną Konstytucją RP (nota bene po co dublować
            zapisy?) -> istotą zagadnienia jest USTRÓJ Rzeczpospolitej, która
            po podpisaniu KPP na trwałe stanie się państwem opiekuńczym (czyt.
            socjalistycznym).

            A odnośnie Konstytucji RP, to póki jest to NASZA konstytucja mamy na
            nią wpływ, wystarczy, że większość obywateli wyrazi w wyborach chęć
            zmiany. Po podpisaniu KPP zmiany juz nie będą mozliwe, pozostanie
            nam tylko oczekiwanie na /nieuniknione/ bankructwo kolejnego
            supermocarstwa.
Pełna wersja