Dodaj do ulubionych

Czy zdjęcie RTG jest własnościa pacjenta?

21.11.07, 13:29
Pani doktor laryngolog zabrała mi zdjęcie RTG i dołączyła do historii choroby.Lecze się również neurologicznie i tam lekarz chciał zobaczyć tez to zdjęcie i kazał mi odebrać z przychodni powiedział ze zdjecie jest własnością pacjenta.Poszłam a tam usłyszałam że niema takiego prawa i że ta przychodnia mnie kierowała i zdjęcie jest jej własnością bo oni za to badanie płacili.Jak moge odzyskać zdjęcie ?Prosze o odpowiedź.Dziękuje.
Obserwuj wątek
    • mich.999 To tylko nadgorliwość lekarza. 21.11.07, 14:28
      Nigdy nie miałem problemu z otrzymaniem zdjęcia,wręcz przeciwnie - ostatnio pani doktor po wpisaniu wyników do historii choroby oddając je przypomniała żeby pieczołowicie przechowywać.Inaczej było w szpitalu,kiedy miałem robioną serię zdjęć przed operacją.Tych nie otrzymałem.
      • marie_ann Co to jest? 21.11.07, 15:30
        Biurokracja, zla wola, zlosliwosc... czy takie jest "prawo"?
        Jak moze funkcjonowac opieka zdrowotna przy takim braku pieniedzy i dodatkowo
        braku przeplywu informacji?
        • obs2 Re: Co to jest? 21.11.07, 15:38
          nie my tworzymy zasady.

          Wyobraź sobie drugą stronę medalu.

          Porada specjalistyczna jest wyceniana wg okreslonych zasad (inaczej
          niż w POZ): mianowicie płacone jest od porady, i to różne stawki w
          zależności od złożoności tej porady. Wykonanie badań (np. rtg)
          powoduje, ze to jest droższa porada.
          Przychodzi kontrola z NFZ (a uwierz mi, przychodzi nie raz). Co jest
          uzasadnieniem rozliczenia tej porady jako droższej? Ano - wykonanie
          badań. Ma to być wpisane w dokumentację, no ale pani kontroler z NFZ
          chce premii na święta, i szuka dalej. Wynik badania- opis zdjęcia? A
          cóz to jest, mój Boże, wydrukowac karteczkę z opisem? Dopiero klisza
          jest dowodem, kliszy raczej nikt by nie fabrykował, to raczej pewny
          dowód na wykonanie badania.
          Kontrola z NFZ to coś jak kontrola ze skarbówki. Nikt, nikt nie może
          być pewny swego.
          Więc przychodnia gromadzi "kwity".
          Przepływ informacji między placówkami ? Dobre sobie. To nie stany.
          To jest Europa wschodnia, pamiętaj. Chodzi o to by przeżyć.
          Wymieniać informacje to sobie będziemy w rzeczonych stanach, siedząc
          przed komputerem gdzie wyświetlą się skany rtg, KT, NMR, co chcesz,
          mając pół godziny na pacjenta, niedbałym ruchem poprawiając
          obowiązkowy krawat spod jakże czystego fartucha.
          Przepraszam za zgryźliwość. Też chciałbym żeby to działało. Też mnie
          szlag trafia. Czasem kilka razy dziennie.
          Ale uwierz, jest stado ludzi (nie lekarzy) którzy codziennie usilnie
          pracują nad tym, by to nie mogło działać.
          Pozdrawiam.
    • mariolkax Re: Czy zdjęcie RTG jest własnościa pacjenta? 21.11.07, 16:11
      No tak ale zdjecie zrobiłam bez opisu bo zlecajaca pani doktor nie życzyła sobie opisu i na zleceniu napisała ,,bez opisu,,.I teraz nawet kser nie moge zrobic.Czyli co ...neurolog na dobra sprawe powinien zlecic drugie RTG,bo też na czymś musi oprzeć swoje diagnozy.Sprawa jest beznadziejna.......a o taka bzdure w sumie chodzi gdybym wiedziala zrobiłabym to zdjecie płatne.Bo pewnie i w szpitalu zapytaja o zdjecie albo opis.No cóż.
      • extorris Re: Czy zdjęcie RTG jest własnościa pacjenta? 21.11.07, 16:30
        i wszystko jasne
        zdjecie jest jedynym dowodem wykonania badania
        musi zostac w przychodni - takie sa przepisy
        jesli w dokumentacji moze pozostac opis, to zazwyczaj zdjecia wydawane sa bez
        problemow, czasem nawet oddawane sa na sile pacjentowi, mimo, ze ten chce je
        pozostawic w przychodni
        • cephalea Re: Czy zdjęcie RTG jest własnościa pacjenta? 23.11.07, 23:00
          A po cholerę pacjentowi góra zdjęć w domu?Jeśli ma wizytę,leczenie
          czy np.komisję lekarską może sobie od placówki gdzie zdjęcie
          wykonywał zdjęcie to wypożyczyć na tzw.rewers.Po zakończonym
          leczenie,gdy są mu niepotrzebne zdjęcia zwraca.Koperta ze zdjęciami
          jest WŁASNOŚCIĄ ZAKŁADU RTG w którym zdjęcie było wykonywane.
      • agiatami nie dajmy sie wyksztalciuchom! 21.11.07, 17:30
        a jak dentysta wyrwie mi zab to powinien grawer z nazwiskiem na nim zrobic?!!!!! aby byl dowod jego pracy. a fryzjer wlosy zbierac i dna robic?!!!!! bez badania nie byloby dalszego leczenia ale po co majstrom medycznym tlumaczyc. trzeba zmienic prawo. moze ktos kompetentny napisze pismo do posla i kazdy swojego posla zaleje petycjami o zmiane durnych przepisow. zdrowy chorego nie zrozumie. czlowiek chory jest bezpartyjny a duren jest durniem bez wzgledu na przynaleznosc.
                  • obs2 Re: Jeżeli czujesz potrzebę pisania-nie pisz bzdu 25.11.07, 14:21
                    > Wizyty domowe
                    > Podstawowe badania - krew, mocz, cukier itp.
                    >
                    > Naprawdę pacjenci nie chcą od was fajerwerków, tylko podstawowych
                    > rzeczy.

                    Badania zlecamy dziesiatkami.
                    Co do wizyt domowych.
                    Aron - niestety jestes odosobniony w swej obsesji wizyt. Wizyta
                    domowa z POZ jest tworem archaicznym, sztucznym i do bolu zbednym.
                    To nie jest moja opinia. To jest stwierdzenie powszechnie znanych
                    faktow (fakty powszechnie znane maja to do siebie, ze zawsze jest
                    grupa ludzi ktorzy neguja te fakty).
                    W zwiazku z tym wizyta w tzw "uzasadnionych" przypadkach nalezy sie
                    owszem w ramach ubezpieczenia, ale tylko dlatego, iz obejmuje to
                    kontrakt z NFZ. To jeszcze nie dowod sensownosci wizyt.
                    Dowodem na brak ich sensownosci jest to iz Polska jest jednym z
                    ostatnich krajow w ktorych wymusza sie wizyty od lekarza POZ .
                    • aron2004 Re: Jeżeli czujesz potrzebę pisania-nie pisz bzdu 25.11.07, 18:22
                      obs2 napisał:

                      > Badania zlecamy dziesiatkami.

                      To spróbuj sie doprosić badania w Parczewie i okolicach.

                      > Co do wizyt domowych.
                      > Aron - niestety jestes odosobniony w swej obsesji wizyt. Wizyta
                      > domowa z POZ jest tworem archaicznym, sztucznym i do bolu zbednym.

                      Bzdura.

                      > To nie jest moja opinia. To jest stwierdzenie powszechnie znanych
                      > faktow (fakty powszechnie znane maja to do siebie, ze zawsze jest
                      > grupa ludzi ktorzy neguja te fakty).

                      Bzdura.

                      > W zwiazku z tym wizyta w tzw "uzasadnionych" przypadkach nalezy
                      sie
                      > owszem w ramach ubezpieczenia, ale tylko dlatego, iz obejmuje to
                      > kontrakt z NFZ. To jeszcze nie dowod sensownosci wizyt.
                      > Dowodem na brak ich sensownosci jest to iz Polska jest jednym z
                      > ostatnich krajow w ktorych wymusza sie wizyty od lekarza POZ .

                      Czy jak na dworzec jest -20 st. C. wieje wiatr i sypie śnieg to
                      lekarz nie powinien pojechać do chorego dziecka?
                      • melmal Re: Jeżeli czujesz potrzebę pisania-nie pisz bzdu 26.11.07, 02:33
                        Aron2004 a moze za malo wydajnie pracujesz...i placisz za male skladki zdrowotne aby domagac sie lepszego traktowania...
                        POZ maja zakontraktowne wizyty domowe... ale trzeba poczekac...czasami kilka godzin...niektorzy zlecaja wyjazdy domowe podwykonawcom zawierajac stosowne umowy z pogotowiem lub Falck-iem... jezeli twoj lekarz rodzinny nie chce to prosta sprawa...zmien lekarza rodzinnego...
                        • maga_luisa Re: Jeżeli czujesz potrzebę pisania-nie pisz bzdu 26.11.07, 09:06
                          melmal napisał:


                          > POZ maja zakontraktowne wizyty domowe... ale trzeba poczekac...czasami kilka go
                          > dzin...

                          Mają zakontraktowane, ZE WSKAZAŃ MEDYCZNYCH.
                          To znaczy, że lekarz ocenia celowość wizyty. I ona jest celowa u chorego, który
                          z powodu swojego stanu/swojej choroby nie jest w stanie dojechać do lekarza.
                          Nie jest wskazaniem do wizyty:
                          -pogoda
                          -odległość od przychodni
                          -brak własnego samochodu.
                          Z takich powodów można zamówić sobie wizytę, ale PRYWATNĄ. Żadne ubezpieczenie
                          społeczne nie pokrywa kosztów takich fanaberii.
    • proff-essor Re: Czy zdjęcie RTG jest własnościa pacjenta? 24.11.07, 21:32
      według mnie zdjęcie RTG jest własnoscią pacjenta... lekarz w historię choroby
      wkłada tylko opis prześwietlenia. Osobiście nigdy nie mialam problemu z
      odebraniem swojego zdjęcia z przychodni. Gorzej ze skserowaniem historii
      choroby, z tym jakos zawsze mialam problem, trafialam na jakies leniwe
      rejestratorki ktorym sie du.. nie chcialo ruszyc
          • agiatami kto jest upowazniony? 27.11.07, 16:30
            ja moge sobie wszystki wyniki ogladac i tylko strata czasu wiec jak chce rtg to po to aby ktos fachowy to obejrzal a podobno fachowcow wolno mi wybierac w calej polsce. u dziecka sasiada lekarze w szpitalu nie zauwazyli pekniecia miednicy to i na opisie pekniecia nie ma.w niemczech angiografie oka przeslano mi na adres internetowy i kein problem a w polsce nie bylo osoby ,ktora umie zapisac na plyte! i badanie z kontrastem do wyrzucenia bo lekarz ogladal wydruk czarno-bialy(nie widzial zmian???) a nie zdjecia na monitorze i jeszcze sie obrazil.tu chodzi o to aby pacjenta uwiazac.
    • p.atryk Znow jakies spaczone pojmowanie rzeczywistosci 26.11.07, 04:49
      RTG jest czescia dokumentacji medycznej. Nie mozna dekompletowac
      dokumentacji pod zadnym pozorem-reguluja to odpowiednie
      przepisy,ktorych zasadnosci nie trzeba tlumaczyc. Tu nie chodzi o
      to,kto jest platnikiem, ale po prostu dokumentacja musi byc pelna (w
      interesie leczacego lekarza, wlasciciela przychodni i samego
      pacjenta tez).
      Natomiast nic nie stoi na przeszkodzie dla pacjenta (za oplata)
      wykonac i wydac kopie i kopie opisu.
      Tylko nie piszcie prosze, ze przychodnia czy pracownia RTG nie ma
      kopiarki.
      • obs2 Re: Znow jakies spaczone pojmowanie rzeczywistosc 28.11.07, 13:38
        > Tu nie chodzi o to,kto jest platnikiem,

        oczywiście że chodzi o to kto jest płatnikiem. Nie wiem co napiszesz
        o moim pojmowaniu rzeczywistości, ale w moim pojmowaniu
        rzeczywistości ważne jest także (poza dobrem pacjenta) uniknięcie
        kilku tys zł kary i oskarżeń o wyłudzenie pieniędzy publicznych.

        > Tylko nie piszcie prosze, ze przychodnia czy pracownia RTG nie ma
        > kopiarki.

        Tu nie chodzi o to czy przychodnia ma kopiarkę albo własną wyrzutnię
        rakiet ziemia-ziemia. Za korzystanie pacjentów ani z kopiarki, ani z
        wyrzutni rakiet, NFZ nie płaci. Owszem, kopiarki używa się np. gdy
        pacjent zmienia przychodnię i oczekuje kopii historii wizyt. Ale
        kopia powstaje wtedy na koszt pacjenta. NFZ nie zabrania pobierać za
        to pieniędzy, bowiem nie daje w kontrakcie wymogu kopiowania
        dokumentów.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka