zawszeanonimek
30.01.08, 22:17
Pielęgniarki wykłucają się o podwyżki, ale czy na pewno należą się im.
Ostatnio znalazłem się w szpitalu(wypadek), ale niestety nie byłem jedynym
poszkodowanym było jeszcze parę osób w sumie znaleźliśmy się w różnych
szpitalach. U mnie było nie najgorzej pielęgniarki interesowały się pacjentem,
ale niestety u koleżanki która doznała poważniejszych obrażeń(w sumie mogła
ruszać tylko jedną ręką a o siadaniu nawet mowy nie było) zupełnie olewały
swoje obowiązki a w dodatku wypędzały najbliższą rodzinę, która zajmowała się
nią (karmiła, myła, itp.). Twierdziły, że odwiedziny są ograniczone godzinami
co rzeczywiście było prawdą (15-17.30) ale co z tego jak pacjent musi czekać z
obiadem przy łóżku aż ktoś z rodziny przyjdzie nakarmić nie mówiąc już o
higienie. Być może jest to wyjątkowy przypadek ale za takie podejście do
pacjenta nie podwyższyłbym takim pielęgniarkom pensji nawet o 1 grosz.