pannartz
12.02.08, 14:43
>>Dotychczasowe prace "białego szczytu" nie mają sensu i jeśli będą
prowadzone dalej w podobny sposób, OZZL nie będzie w nich
uczestniczył - zapowiedział przewodniczący Ogólnopolskiego Związku
Zawodowego Lekarzy Krzysztof Bukiel.
Bukiel dodał, że ewentualna decyzja odnośnie uczestnictwa OZZL w
pracach "białego szczytu" zapadnie w ciągu tygodnia. - My pozorów
autoryzować nie będziemy - podkreślił.
Według Bukiela do tej pory uczestniczący w obradach przedstawiciele
lekarzy "w ogóle nie uzyskali odpowiedzi, jak wiele środków
publicznych rządzący chcą przeznaczyć na opiekę zdrowotną". Dodał,
że brakuje również dyskusji na temat stworzenia koszyka świadczeń
gwarantowanych.
W ubiegłym tygodniu obradowały cztery zespoły konsultacyjne (ds.
przekształceń zoz-ów, praw pacjenta, ubezpieczeń społecznych oraz
spraw pracowniczych i wynagrodzeń), powołane 21 stycznia
podczas "białego szczytu" - debaty poświęconej problemom służby
zdrowia.
W poniedziałek minister zdrowia Ewa Kopacz chwaliła strony biorące
udział w "białym szczycie" i mówiła, że "rzeczywiście pracują bardzo
ciężko i merytorycznie".<<
Ja już nie wiem, co ma sens w takim razie...
Czy nie ma już nadziei i koniecznie trzeba zmienić zawód albo kraj
pobytu?