Dodaj do ulubionych

Skąd się biorą opinie o lekarzach (dobry/zły)

13.02.08, 10:20
Proszę Państwa,
Istnieje wiele forum internetowych założonych w celu odnalezienia
tzw. "dobrego lekarza".
Kto właściwie i dlaczego ocenia nas w roli lekarzy?
Skąd biorą się tak niekiedy bolesne opinie, krażące w społeczeństwie
na temat naszych indywidualnych kwalifikacji?
Czy my, sami możemy jakoś na to wpłynąć?
Dla mnie to ważne aby poznać opinię innych, zanim zmienię zawód.
Z góry dziękuję za dyskusję.
Obserwuj wątek
      • dwimmerling Re: Skąd się biorą opinie o lekarzach (dobry/zły) 15.02.08, 01:54
        Alez to banalnie proste:)

        Przez 50 lat okupacji radzieckiej ludzie zostali nauczeni,ze:
        1)lekarz z zalozenia jest zly/lapowkarz/konowal
        2)osoba z wyksztalceniem wyzszym od naszego jest z pewnoscia glupsza
        3)osoba,ktora ma wiecej od nas z pewnoscia ukradla te pieniadze
        4)osoba,ktora ma mniej od nas jest nieudacznikiem i nalezy nia gardzic
        5)wszystko jest za darmo,leczenie jest wylacznie powolaniem,to karygodne,aby lekarz cokolwiek zarabial

        I czy trzeba czegos wiecej,niz durnego spoleczenstwa?Coz,odpowiedz widzimy na codzien...
        • pannartz Re: Skąd się biorą opinie o lekarzach (dobry/zły) 15.02.08, 11:12
          Proszę Pana,
          więc dla mnie to jest za trudne, tym bardziej, że ja nie znam
          okupacji sowieckiej (bo o to chodzi, prawda?).
          Jeśli to okupant odpowiada za opinie o lekarzach, czy jedyną drogą
          poprawy tej sytuacji jest zmusić okupanta aby tu wrócił i wszystko
          odszczekał?
          Ja się trochę niepokoję taką perspektywą.
          A jeśli wrócą i nie odszczekają?
          Co robić?????????
              • pannartz Re: Skąd się biorą opinie o lekarzach (dobry/zły) 15.02.08, 13:50
                Proszę Pana,
                jak rozumieć tę aluzję?
                Jeśli jest Pan lekarzem, to rozumiem, że nie posłużył się Pan nazwą
                choroby jako epitetem, a koleżanka nie przestała nią być?
                Ja odpowiem Panu podobnie:
                pewien mój znajomy dzielił ludzi na dwie kategorie:
                tych, których znał oraz innych, których uważał za (pardon!) dupków.
                A jeśli czegoś nie rozumiał (np. retoryki reductio ad absurdum) to
                starał się to zdeprecjonować i ośmieszyć, bo obawiał się rzeczy
                nieznanych.
                Ja z kolei lubię poznawać rzeczy nieznane, stąd zaciekawiła mnie
                logika odpowiedzialności okupanta za opinię o lekarzach.
                Pana Mrożka też to zaciekawiło i opisał to w jednym z dramatów.
                Występująca w nim postać Polaka na Zachodzie charakteryzująca się
                nieestetycznie niepełnym i zaniedbanym uzębieniem woła
                nieustannie: "wybili, panie, wybili..." (mając na myśli...okupanta).
                Zadziwiająca zbieżność logiki, nieprawdaż?
                A jak Pan sądzi, czy nasz wizerunek uległ zmianie?
        • pannartz Re: pannaarzt 16.02.08, 16:09
          gmart2 napisała:

          > jaki to arzt, co nie umie ,,pacjent,, po polsku napisac........

          Bo, Proszę Pani arzt to lekarz, tyle że Niemiec.

          Tak mi się zdawało, że zaraz ktoś sie pojawi i odczuje satysfakcję
          ze złapania kogoś innego na błędzie.

          Cieszę się, że miała Pani, dzięki mnie, coś do powiedzenia!

          Liczę na dalszą współpracę w merytorycznej dyskusji - bez
          wypowiadania się o kwalifikacjach kolegów po fachu bez dostatecznych
          przesłanek :-))
          Ale jeśli jest taka potrzeba, to zapraszam do weryfikacji w moim
          gabinecie, jeśli będzie Pani w stolicy.
          Proszę tylko o szybką decyzję, bo niebawem mam zamiar zmienić
          zawód...
      • maga_luisa Re: Skąd się biorą opinie o lekarzach (dobry/zły) 15.02.08, 15:12
        To wielkie uproszczenie, i niestety nieprawdziwe.
        Oczywiście część lekarzy obleganych przez pacjentów to naprawdę dobrzy
        zaangażowani fachowcy. Ale też sama od lat jestem swiadkiem, jak drzwiami i
        oknami walą ludzie do dwojga lekarzy w pobliskim mieście, i widzę, jak leczą.
        Pani ordynator pediatrii, od której dziecko NIGDY nie wychodzi bez antybiotyku,
        a bardzo często z cefalosporyną trzeciej generacji, i starej daty internista,
        który leczy tak, jak leczono 30 lat temu.
        • pannartz Re: Skąd się biorą opinie o lekarzach (dobry/zły) 15.02.08, 16:31
          Proszę Pani,
          no właśnie, ja się z Panią zgadzam, tak jest.
          Tylko ja nie wiem, dlaczego?
          A jak Pani myśli, dlaczego opinia pacjentów bywa krańcowo różna od
          opinii kolegów lekarzy?
          Czy w ogóle lekarza może oceniać nie-lekarz?
          Nad tym właśnie się zastanawiam i stąd temat tego wątku...
      • pannartz Re: Skąd się biorą opinie o lekarzach (dobry/zły) 15.02.08, 20:21
        ewciamichalowska napisała:

        > Nie ma dobrych i złych lekarzy:) Sa tylko tacy co się starają
        mniej
        > lub więcej:) Ale to już nie ten temat:) Ja osobiście trafiłam już
        na
        > wielu lekarzy i jeszcze żadnego nie oceniłam według tak głupiego
        > kryterium:) Moje uznanie d;a lekarzy:) Z uszanowaniem Ewa:)

        Proszę Pani,
        to brzmi zagadkowo, proszę napisać, jakie kryteria Pani wykorzystuje?
        Z sympatią, pannartz
        • ewciamichalowska Re: Skąd się biorą opinie o lekarzach (dobry/zły) 16.02.08, 12:11
          Z góry przepraszam za błedy!
          To proste:) Liczą się :
          - Zaangażowanie ( mówi się, że lekasz nie powienien traktować
          pacjenta jak kogoś bliskiego, ale też nie powinien traktować Go jak
          żecz)
          - Kwalifikacje (Wkącu za nic dyplomu nie dostał)
          - Starz ( Bo jak to mówią trening czyni mistrza)
          Jest jeszcze wiele kryterii przy wyboże lekarza... Ale wiem jedno
          nie należy się kierować opinią innych... Bo one są często
          zbierzne...
          Z uszanowaniem Ewa.
          • pannartz Re: Skąd się biorą opinie o lekarzach (dobry/zły) 16.02.08, 14:14
            ewciamichalowska napisała:
            > Z góry przepraszam za błedy!
            > To proste:) Liczą się :
            > - Zaangażowanie ( mówi się, że lekasz nie powienien traktować
            > pacjenta jak kogoś bliskiego, ale też nie powinien traktować Go
            jak
            > żecz)
            > - Kwalifikacje (Wkącu za nic dyplomu nie dostał)
            > - Starz ( Bo jak to mówią trening czyni mistrza)
            > Jest jeszcze wiele kryterii przy wyboże lekarza... Ale wiem jedno
            > nie należy się kierować opinią innych... Bo one są często
            > zbierzne...
            > Z uszanowaniem Ewa.
            Proszę Pani,
            czy to znaczy, że o "dobroci" lekarza można się przekonać wyłącznie
            osobiście (tzn. korzystając z jego usług), czy Pani zdaniem, powinny
            być jakieś instytucjonalne sposoby rozpoznania kompetencji zanim
            zgłosimy się na wizytę?
            Np. to, że dany lekarz należy do korporacji, gwarantującej jego
            kompetencje lub pracuje w ośrodku, dbającym o standardy?
            Pozdrawiam.
            • ewciamichalowska Re: Skąd się biorą opinie o lekarzach (dobry/zły) 16.02.08, 15:12
              Muszę Panu powiedzieć, że mam jeden sposób na sprawdzenie
              KOMPETENCJI lekarza zanim się do Niego udam:)
              Najpierw sprawdzam Informacje o szpitalu lub poradni, albo
              przychodni. Potem sprawdzam czy w internecie są jakieś wzmianki na
              temat tego lekarza. Jeśli są to je przeglądam starannie...
              Często o lekarzach można spotkać tylko, albo pozytywne, albo
              negaatywne opinie nigdy pomiędzy:) Ale i na to mam sposób. Poprostu
              patrze jaki jest stosunek złych opini do dobych lub odwrotnie:)
              I potem udaje się do tego lekarza lub jeżeli ma za dużo negatywnych
              opinii stanam się naleźć innego:)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka