Praca po koledze niegodna -

15.02.08, 17:41
"Toruńska Izba Lekarska apeluje do lekarzy o środowiskową
solidarność i zaleca nie zajmować posad zwolnionych przez kolegów w
proteście przeciw zbyt niskim zarobkom "

co powiecie na to drodzy lekarze
To normalnosc o ktora walczycie?

to jest nawolywanie do dalszego szantazu i sabotazu

Teraz potrzeba dyrektorow z jajami
zlozyli wypowiedzenia, wiec klamka zapadla
dla pracodawcy ten pracownik juz nie istnieje




    • slav_ Re: Praca po koledze niegodna - 15.02.08, 17:46
      miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,4902029.html
      • szlachcic Re: Praca po koledze niegodna - 15.02.08, 18:16
        to ma byc komentarz?

        jako szef nie chcialbym miec u siebie szantazysty
        uwazam to za normalna reakcje

        pisalem na forum juz ze taka postawa lekarzy wytworzy predzej czy
        pozniej lek na to skurw....
        skomentuj zachowanie izby lekarskiej
        przyznalem ci racje ze lekarz ma prawo sie zwolnic
        tylko ze lekarze nie skladaja wymowien a szantazuja
    • pannartz Re: Praca po koledze niegodna - 15.02.08, 17:50
      Proszę Pana,
      Pan się całkowicie myli.

      Nie chodzi o podejmowanie (lub nie) pracy "po innych" lecz o odmowę
      pracy w warunkach zagrażających zdrowiu i życiu pacjenta, co jest
      absolutnie zgodne z zasadami etyki lekarskiej oraz obowiązującym
      prawem (również karnym) oraz Konstytucją dającą nam wolność.

      W przeciwieństwie do świadczenia pracy w takich warunkach.

      Jak Pan wie, ja również mam zamiar zrezygnować z wykonywania zawodu,
      tylko jeszcze nie wiem, jak się przekwalifikować.
      • szlachcic Re: Praca po koledze niegodna - 15.02.08, 18:18
        Ale oni sie nie zwalniaja tylko skladaja wymowienia po to aby
        mymusic podwyzke
        nie rozumiesz tego?
        • slav_ Re: Praca po koledze niegodna - 15.02.08, 18:23
          >Ale oni sie nie zwalniaja (...)

          (...)nie zajmować posad zwolnionych* (...)

          *zwolnionych

          • szlachcic Re: Praca po koledze niegodna - 15.02.08, 19:50
            slav_ napisał:

            > (...)nie zajmować posad zwolnionych* (...)

            oni skladaja wypowiedzenia
            a odchodzi ze szpitala niewielu
            doskonale o tym wiesz

            a tak wogole
            to dlaczego inni lekarze przychodza na miejsca tych co odeszli?
            czyli nie jest zle panie doktorze
            dlaczego dyrektor ma dac podwyzki jak sa chetni za te zarobki

            jak zwykle mowisz polprawdami i manipulujesz
        • pannartz Re: Praca po koledze niegodna - 15.02.08, 18:36
          Proszę Pana,
          wymówienie jest koniecznym warunkiem zwolnienia się, jak Pan zapewne
          wie. A więc zwalniają się.
          A co Pan na moją opinię powie?
          • slav_ Re: Praca po koledze niegodna - 15.02.08, 18:55
            Dodam jeszcze że do zajęcia posady "po kimś" niezbędne jest uprzednie tej posady
            skuteczne zwolnienie, tak więc zarzut "szlachcica" upada.
            Nie pierwszy i jak mniemam - niestety - nie ostatni sprzeczny z logiką z która
            to jest on notorycznie na bakier.
            • loraphenus [...] 15.02.08, 19:18
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • pannartz Re: Praca po koledze niegodna - 15.02.08, 20:16
                "...brawa kretynom dyrektorom bije - tylko w swej fizolskiej
                prostocie móżdzkiem spalonym oparami kalafonii od lutowanych
                codegenów..."

                Panie Lorafenusie,
                cóż z Panem dzieje się?
                A ja tak Pana lubię i szanuję a Pan tu takiego Loghorrhoeusa
                wystawia na poście...
                toż to jak jamb wybrzmiewa antyczny lub też jastrych słabo
                szlifowany...

                Czy mogę użyć Pańskiego cytatu jako filuternej sygnaturki?
                (Tato odczytał właśnie ten fragment swym barytonem i śmiejemy się do
                rozpuku)

                Z Sympatią. P.
            • szlachcic Re: Praca po koledze niegodna - 15.02.08, 20:14
              slav_ napisał:

              > Dodam jeszcze że do zajęcia posady "po kimś" niezbędne jest
              uprzednie tej posady skuteczne zwolnienie, tak więc
              zarzut "szlachcica" upada.

              izba lekarska wyprzedza zachowanie sie lekarzy
              na wypadek jak sie nasi koledzy zwolnia to niech nikt sie nie
              zatrudnia
              szantaz lepiej bedzie dzialal
              rozumiesz to slav? rozumiesz po co w tym tonie sie wypowiedziala
              izba lekarska?
              z tej gadki wynika ze nawet tego nie jestes w stanie zrozumiec
          • szlachcic Re: Praca po koledze niegodna - 15.02.08, 19:53
            pannartz napisała:

            > Proszę Pana,
            > wymówienie jest koniecznym warunkiem zwolnienia się, jak Pan
            zapewne
            > wie. A więc zwalniają się.


            czesc sie zwalnia a czesc wycofuje
            • pannartz Re: Praca po koledze niegodna - 15.02.08, 20:11
              No tak,
              bo tak działa "dylemat więźnia", opisany przeze mnie na innym wątku
              dla Pana Slave'a (swoją drogą, proroczy pseudonim...w tym
              kontekście).
              Pozdrawiam Pana, ale o co chodzi z tymi codegenami? To chyba nie
              jest generyk catguta?
              • szlachcic Re: Praca po koledze niegodna - 15.02.08, 20:16
                pannartz napisała:

                > Pozdrawiam Pana, ale o co chodzi z tymi codegenami? To chyba nie
                > jest generyk catguta?

                frustracja powoduje szukanie czegokolwiek aby sie dowartosciowac
                i sobie pan doktor wymyslil
              • loraphenus Re: Praca po koledze niegodna - 15.02.08, 20:25
                otóż jak panienka zauważy

                szlachciura to typowy przykład przedstawiciela tłuszczy przedstawionej przez
                Juliana Tuwima w wierszu Tłum.

                szlachciura jest bezkompleksowy - ani wiedzy merytorycznej, ani logiki (od lat
                wypomina mu jej brak 99% użytkowników na forum).

                Uwielbia słowa sabotaż, spisek, gospodarzenie... Toż to pachnie na kilometr
                plenum Komitetu Centralnego PZPR -a nieprzypadkowo używa słów komuna. Pozwala to
                nakreslić ze boleśnie odczuł zmianę sytuacji zawodowej. Niegdyś - młodszy wożny
                i latrynowy w Toruńskim KC PZPR zajał się szeroko rozumianą informatyką tj.
                składaniem w suterenie PCtów dla dsresiarzy z najtańszych tajwańskich podzespołów.

                Ow człek, w tesknocie za złotymi czasami gdy był starszym latrynowym w KC PZPR
                myśłi o gospodarzeniu. Wydaje się mu że jak wygospodarzył za komuny prodszek Ixi
                i lizol do sedesu to tak wygląda zarządzanie zzozami. A czego swym umysłkiem nie
                ogarnia - to wyzywa.

                • pannartz Re: Praca po koledze niegodna - 15.02.08, 20:46
                  "...dla dsresiarzy z najtańszych tajwańskich podzespołów..."

                  Proszę Pana,
                  "może głupia to ja jestem, ale żeby aż tak, to nie..."
                  nawet ja wiem, że dsresiarze nie są na tajwańskich procesorach,
                  tylko nasi, wszechpolscy!
                  Po co tyle nerwów i frustracji!
                  Czekam na Pana powrót do formy.
                  • szlachcic Re: Praca po koledze niegodna - 15.02.08, 21:22
                    pannartz napisała:

                    > Czekam na Pana powrót do formy.

                    ale to jest wlasnie szczyt intelektualny loraphenusa
                    ja mam obawe aby nie obnizyl lotow, bo nie wiem co to moze znaczyc
                    • loraphenus Re: Praca po koledze niegodna - 15.02.08, 21:47
                      ech słabizna ekspercie,

                      zapomniałeś o słowach kretyn, spisek, gospodarzenie, szantaż, TAK/NIE, burdel,
                      komuna, zbilansować, propagandzista,niegospodarność, doktorki, elita narodu

                      tylko ten zestaw słów potrafisz wpisać, ale z sensem już gorzej.

                      Zakładam nawet że wpisywane przypadkowo mają większy sens niż kiedy szlachcic
                      mitręży zasoby myślowe.

                      Ale rozumiem że dziś dużo napraw codegenów było i nie zdążyłeś ojca dyrektora
                      wytycznych posłuchać.

                      Poza tym z niecierpliwością oczekuje wskazówek jak według szlachcica zbilansować
                      oddział hematologii czy oiom przy obecnym nakładzie środków NFZ. Czekamy na
                      eksperckie wynurzenia...

                      Ale jedna rzecz mi sie podoba - ta bezkompleksowość.

                      Tysiące razy wytykany masz swój infantylizm,prymitywizm głupotę, ciemnotę i
                      chamstwo -ale jak typowy fizolek z baru po 22:00 jesteś bez kompleksów

                      Im mniej na dany temat wiesz szlachcic, im większe masz braki merytoryczne i
                      logiczne, tym więcej się wypowiadasz.

                      Próżno oczekiwać od ciebie wiedzy który kabelek w codegenie daje +12 V na slot
                      Procesora a który +3V na slot motherboard.

                      Uwielbiasz natomiast wypowiadać się w tematach zarządzania szpitalami, co
                      pozwala mniemać że znasz się doskonale na tym ile i czy kupować do szpitala
                      inhibitory GPIII/IIa...oraz kogo w szpitalu zwolnić...

                      Myślałeś szlachcic o karierze prezydenta 6 RP ? Albo konkurencji dla rozgłośni
                      Ojca Didżeja z twego miasta? Marnujesz sie na forum.
                      • szlachcic Re: Praca po koledze niegodna - 15.02.08, 22:24
                        >Poza tym z niecierpliwością oczekuje wskazówek jak według
                        >szlachcica zbilansować oddział hematologii czy oiom przy obecnym
                        >nakładzie środków NFZ.

                        ja sie o odziala hematologii nigdy nie wypowiadalem
                        ale od poczatku, krotkimi zdaniemi abys zrozumial

                        - oddzial X niech bedzie hematologii nfz nieudolnie wycenia, nigdy
                        nie mowilem ze to nie jest prawda
                        to po pierwsze

                        ale ty chcesz zla wycena usprawiedliwic ogolna niegospodarnosc
                        przejawiajaca sie w tych wszystkich czynnikach co wymienialem
                        -przerost zatrudnienia
                        -nieefektywnosc pracy
                        -farmaceutyczne powiazaniaz lekarzami (najwiecej wydajemy na leki w
                        UE)
                        itd itp

                        gdyby nie ta niegospodarnosc bylyby dodatkowe fundusze wlasnie na
                        ten oddzial hematologii

                        wiem ze to dla ciebie zbyt trudne do zrozumienia ale postaraj sie
                        przeczytaj ten moj post 100 razy, popros kogos aby ci pomogl w
                        zrozumieniu
                        potem mozesz dyskutowac


                        • loraphenus e tam szlachcic- odpowiadaj jako ekspert 15.02.08, 22:31
                          krótko.

                          Dyrektor A kupuje na oddział tiklopidynę ,dyrektor B kupuje klopidogrel.

                          Który dyrektor ekspercie jest a) komuchem b) kretynem c) gospodarzy d) bilansuje

                          Masz taką brzydką fizolską naturę - im mniej wiesz tym więcej gadasz.

                          Zadaję krótkie pytanie - który dyrektor lepiej "gospodarzy"

                          Bez wykrętów rodem z toruńskiego Komitetu Centralnego PZPR.

                          Czekam na opinię - masz szansę się wykazać.

                          • szlachcic Re: e tam szlachcic- odpowiadaj jako ekspert 16.02.08, 09:56
                            zrozyum w koncu inteligencie po 6 latach ciezkiej nauki ze
                            niedoszacowana wycena przez NFZ czegokolwiek nie moze
                            usprawiedliwiac niegospodarnosci DYREKTORA szpitala

                            uwazam ze to 1 zdanie jest w stanie zrozumiec ktos po 3 klasach
                            szkoly podstawowej
                            dlaczego ty inteligent po 6 latach najciezszych studiow po ktorych
                            staje sie elita narodu tego nie rozumiesz
                            • loraphenus Odpowiadaj na pytanie ekspercie 16.02.08, 10:02
                              to że nie wpisałem słowa "yntelygent" nie upoważnia eksperta do nie odpowiadania na pytanie.

                              Powtarzam więc ekspercie z toruńskiej sutereny od zarządzania ochroną zdrowia , specjalisto ds naprawy spalonych codegenów

                              Pytanie brzmi - który dyrektor jest komuchem kretynem i nie gospodarzy ?


                              Skup się ekspercie z baru :
                              ---------------------------
                              Dyrektor A kupuje na oddział tiklopidynę ,dyrektor B kupuje klopidogrel.

                              Który dyrektor ekspercie jest a) komuchem b) kretynem c) gospodarzy d) bilansuje
                              --------------------------------------------------------------------

                              Zadaję krótkie pytanie - który dyrektor lepiej "gospodarzy", dostosowując pytanie do szlacheckofizolskiego intelektu.

                              Bez wykrętów rodem z toruńskiego Komitetu Centralnego PZPR.

                              Czekam na opinię - masz szansę się wykazać.

                              I wymyśł fizolskim móżdzkiem coś innego niż "yntelygent"

                              Te wykręty to stosuj do dresiarza, któremu kompa złożysz z codegena i assrocka, nie tutaj.

                              Który dyrektor gospodarzy , dyrektor a czy dyrektor B
                            • loraphenus Re: e tam szlachcic- odpowiadaj jako ekspert 16.02.08, 10:10
                              szlachcic napisał:

                              > zrozyum w koncu inteligencie po 6 latach ciezkiej nauki ze
                              > niedoszacowana wycena przez NFZ czegokolwiek nie moze
                              > usprawiedliwiac niegospodarnosci DYREKTORA szpitala
                              >
                              > uwazam ze to 1 zdanie jest w stanie zrozumiec ktos po 3 klasach
                              > szkoly podstawowej
                              > dlaczego ty inteligent po 6 latach najciezszych studiow po ktorych
                              > staje sie elita narodu tego nie rozumiesz

                              czyli fizolku to działa w dwie strony.

                              Jak przyjdzie dresiarz z kijem bejsbolowym i powie- daje 100zł za motherboard wartą 700zł i 200zł za kartę graficzną wartą 1500zł to te 1900zł niedoszacowania wynika z niegospodarnosci fizolka szlachcica -bo powinien sobie niegospodarzyć

                              szlachcic, ktoś źle zrobil "low level format" szlacheckiego mózgu.

                              czekam na odpowiedź kto lepiej gospodarzy - czy ten dyrektor który kupił tiklopidynę ,czy ten który kupił klopidogrel.

                              Rozumiem że cięzko z rana dodZwonić sie do rozgłośni Radyja, ale licze na szlachecką odpowiedź inna niż "yntelygent po 6 latach studiów"

                              • szlachcic Re: e tam szlachcic- odpowiadaj jako ekspert 16.02.08, 10:57
                                pokaz mi prymitywny lekarzu gdzie ja napisalem ze NFZ dobrze wycenia
                                wszystkie uslugi
                                Prymitywie, takim cytatem zakonczysz dyskusje
                                Ubzdurales to sobie, poniewaz jestes sfrustrowanym czlowiekiem
                                • loraphenus Re: e tam szlachcic- odpowiadaj jako ekspert 16.02.08, 11:15
                                  fizolku z baru, tylko na tyle cie stać ?

                                  Pytanie brzmi - który dyrektor "gospodarzy" ?

                                  Bez wykrętów rodem z sutereny, fizolku...

                                  Trzymaj fason bezkompleksowy szlachciuro.

                                  KTÓRY DYREKTOR GOSPODARZY EKSPERCIE?

                                  Postrafisz bezkompleksowy nieskażony jakąkolwiek wiedzą trollu napisać tylko "prymitywie"

                                  nerwy puszczają - to nie szlachcuic, to fizolek, na dodatek głupolek

                                  ale szlachcic nie widzisz że mamy ubaw z twego fizolstwa i chamstwa? Bo ty fizolku z Torunia nie potrafisz napisac nic sensownego -tylko własnie teksty a la prymityw, doktorek, yntelygent

                                  Gdzie twe szlachectwo ? Bo na razie widąc tylko prostactwo i fizolstwo?

                                  Dała opieka społeczna na naleweczke gorzką szlachcic? A może nie dała stad te prymitywne teksty...

                                  Odpowiadz na pytanie - który dyrektor gospodarzy ? Dyrektor A czy Dyrektor B.

                                  Popisz się intelektem - bo na razie to popisujesz się tym co zwykle - czyli fizolstwem, prostactwem a to robi się nudne.
                                  • szlachcic Re: e tam szlachcic- odpowiadaj jako ekspert 16.02.08, 13:21
                                    >ale szlachcic nie widzisz że mamy ubaw z twego fizolstwa i
                                    >chamstwa? Bo ty fizolku z Torunia nie potrafisz napisac nic
                                    >sensownego -tylko własnie teksty a la prymityw, doktorek, yntelygent

                                    jestes prymitywem to jak mam pisac jak nie prymityw?

                                    > Odpowiadz na pytanie - który dyrektor gospodarzy ? Dyrektor A czy
                                    >Dyrektor B.

                                    Prymitywie, to ze kantujecie z firmami farmaceutycznymi pod jaki
                                    przyklad podciagasz A czy B?
                                    To ze bierzecie lapowki to bardziej A czy bardziej B?
                                    to ze Izba Lekarska jest opieszala w karaniu lekarzy alkoholikow to
                                    wina dyrektora z przykadu a czy przykladu B?
                                    Zrozum prymitywie ze ja sie nigdy nie wypowiadalem na ten temat o
                                    jaki teraz pytasz.
                                    Ty takim mysleniem chcesz usprawiedliwic caly syf w SZ!!!!
                                    NFZ placi mniej niz koszty procedury to znaczy ze lekarze moga
                                    chachmecic z firmami farmaceutycznymi, to ze NFZ zle wycenia
                                    procedure X jest przyzwoleniem na przerost zatrudnienia
                                    Zrozum prymitywie ze np przerost zatrudnienia ma sie nijak do
                                    twojego prymitywnego przykladu
                                    Czy zdajesz sobie sprawe prymitywie ze mimo ze lekarze pojda ci z
                                    odsiecza robisz z siebie durnia?
                                    • loraphenus cienizna fizolku 16.02.08, 13:33
                                      cienizna, fizolku

                                      nie potrafisz odpowiedzieć na pytanie - bo nie masz wiedzy.

                                      Braki wiedzy fizolku nadrabiasz prymitywizmem, chamstwem i przekręcaniem sensu
                                      wypowiedzi. Nie potrafisz sie wykręcić z twarzą.

                                      naprawdę godny podziwu jrest bezkompleksowy upór w twym fizolstwie i ciągłe
                                      kompromitacje...nie chcesz zobaczyć ze robisz z siebie błazna, który nie ma
                                      pojęcia o podstawowych faktach

                                      dyskutujesz jak pieniacz - nie mając pojęcia o czymkolwiek - ale do dyskusji
                                      pierwszy

                                      kto cie skrzywdził fizolku ? skąd te braki ?

                                      podejrzewam ze masz problemy ze wzwodem i grafomania bezsensownych postów na
                                      forum zmniejsza dolegliwości. Czy szlachcic trollu czytałes swe wypociny
                                      kiedykolwiek po publikacji ? Toz tam wiedzy jakiejkolwiek brak...

                                      czym chcesz zaimponowac - zbiór yntelygent, 6 lat studiów jest znany od dawna i
                                      nudny. To że jesteś ułomny cię nie usprawiedliwia.

                                      A cytowanie nie zmienia postaci rzeczy -żeś niepełnosprawny. Nie mowie tego
                                      nawet w sensie by cie obrazić, traktuj to jak komplement -bo obiektywnie
                                      stwierdzam fakt ze nie potrafisz sobie nawet wyobrazic braków swej wiedzy czy
                                      kompetencji. Bezkompleksowy fizolek glupolek jestes -czy nie widzisz jaki mamy
                                      ubaw na forum ?

                                      A teksty prymitywie tez sa nudne...to tak jak w barze jeden fizolek do drugiego
                                      krzyczy ze go za.. I cio szlachciuro ? i nic, codegeny i tak bedziesz musial
                                      polutowac i tak.
                                      • dwimmerling Re: cienizna fizolku 16.02.08, 13:46
                                        Loraphen,pamietaj o tym,ze tylko praca przy brukowaniu chodnikow uSZLACHETNIA;)

                                        Szlachcic to typowy przyklad kogos,"kto wie lepiej",mimo ze tak naprawde nie ma bladego pojecia o temacie.Postaram sie to pokazac na przykladzie,ktory zreszta juz kilka razy wyciagalem:

                                        Dyzur w jednym ze szpitali mojego miasta,przychodzi pacjent po ugryzieniu kleszcza.
                                        Ja/ogladajac/-Ma pan rumien trwaly,musi pan sie udac do szpitala chorob zakaznych,tutaj panu nie mozemy pomoc...

                                        Pacjent/zdziwiony,choc pewny siebie i swojej wiedzy/-Borelioza choroba zakazna?Od kiedy...przeciez to sie leczy antybiotykami!!!

                                        Ja /z politowaniem/-Wie pan,zasadniczo...od zawsze...

                                        Pacjent /z zazenowaniem,glosem pelnym wyzszosci/...jakie wy szkoly pokonczyliscie?!

                                        Ja /z wrednym usmiechem/- Akademie Medyczna.A pan?

                                        Pacjent /z duma w glosie,przekonany o swoim zwyciestwie moralnym i nie tylko/-Politechnike...

                                        Ja /zamykajac drzwi izby przyjec przed jego nosem/-...i wlasnie o to chodzi...


                                        I tak,jak w powyzszym "dramacie",szlachcic wie lepiej.Jest przekonany,ze ma racje.I zawsze,jak jest o czyms przekonany-myli sie calkowicie...
                                        • dwimmerling Re: cienizna fizolku 16.02.08, 13:50
                                          Oczywiscie tam byl erythrema migrans,czyli rumien wedrujacy-mea culpa,rozpedzilem sie podczas pisania...
              • p.atryk "Dylemat wieznia" nie dziala... 15.02.08, 21:24
                ...w grupach, kierujacych sie tzw. systemami honorowymi (
                obejmujacymi m.in. lojalnosc wobec wlasnych czlonkow).
                Do grup takich zalicza sie roznorakie subkultury, organizacje
                przestepcze, organizacje hierarchiczne, rowniez korporacje zawodowe.

                Dobrym przykladem z polskiej opieki zdrowotnej na fiasko
                teorii "dylematu wieznia", sa zakonczone sukcesem protesty
                anestezjologow.
                • pannartz Re: "Dylemat wieznia" nie dziala... 15.02.08, 22:15
                  E, tam, nie działa...
                  działa, tylko ze zrozumieniem.
                  Mój Tata mówi, że wiedza książkowa tak ma się do umiejętności jak
                  zjedzenie kubka po jogurcie do smaku truskawek. (Tato pracuje w
                  ogrodnictwie...).
                  Anestezjolodzy - cóż wywalczyli? Przeniesienie do lepszej celi na
                  czas inspekcji Rewizora, kosztem zagęszczenia innych...
                  A świat szeroki taki pachnący żywicą...(to był też kiedyś mój
                  zamiar, takie zanieczulanie i - niestety stało się, dziś wieczór,
                  hi, hi...)
    • loraphenus Noblesse oblique - czyli szlachectwo zobowiązuje 15.02.08, 22:26
      szlachcic napisał:

      > co powiecie na to drodzy lekarze
      > To normalnosc o ktora walczycie?
      >
      > to jest nawolywanie do dalszego szantazu i sabotazu


      Szlachcic, - do zdania o szantażu i sabotażu brakuje - zaplutych karłów reakcji.

      przydało by się jeszcze o wrogach ludu, kułakach, spekulantach, obszarnikach,
      wyzyskiwaczach, agentach imperializmu. A o mówieniu o problemach ochrony zdrowia
      - to podciagnij sobie pod ujawnianie tajemnicy służbowej.

      zapomniałeś o słowach kretyn, spisek, gospodarzenie, szantaż, TAK/NIE, burdel,
      komuna, zbilansować, propagandzista,niegospodarność, doktorki, elita narodu

      tylko ten zestaw słów potrafisz wpisać, ale z sensem już gorzej. Ale jak ktoś
      nie ma mózgu - to cudów nie wymagam.

      Zakładam nawet że wpisywane przypadkowo mają większy sens niż kiedy szlachcic
      mitręży zasoby myślowe.

      Ale rozumiem że dziś dużo napraw codegenów było i nie zdążyłeś ojca dyrektora
      wytycznych posłuchać.

      Poza tym z niecierpliwością oczekuje wskazówek jak według szlachcica zbilansować
      oddział hematologii czy oiom przy obecnym nakładzie środków NFZ. Czekamy na
      eksperckie wynurzenia...

      Ale jedna rzecz mi sie podoba - ta bezkompleksowość.

      Tysiące razy wytykany masz swój infantylizm,prymitywizm głupotę, ciemnotę i
      chamstwo -ale jak typowy fizolek z baru po 22:00 jesteś bez kompleksów

      Im mniej na dany temat wiesz szlachcic, im większe masz braki merytoryczne i
      logiczne, tym więcej się wypowiadasz.

      Próżno oczekiwać od ciebie wiedzy który kabelek w codegenie daje +12 V na slot
      Procesora a który +3V na slot motherboard.

      Uwielbiasz natomiast wypowiadać się w tematach zarządzania szpitalami, co
      pozwala mniemać że znasz się doskonale na tym ile i czy kupować do szpitala
      inhibitory GPIII/IIa...oraz kogo w szpitalu zwolnić...

      Myślałeś szlachcic o karierze prezydenta 6 RP ? Albo konkurencji dla rozgłośni
      Ojca Didżeja z twego miasta? Marnujesz sie na forum.

      Konkluzja
      ------------

      Codegen to prawie zasilacz. Szlachcic to prawie arystokrata (intelektualny).
      Prawie stanowi olbrzymią różnice.
      • pannartz Re: Noblesse oblique - czyli szlachectwo zobowiąz 15.02.08, 23:33
        Panie Loraphenusie,
        niechże Pan rozważy przełączenie się ze "slave" na "master" na Pana
        płycie.
        Po co psuć taki ładny wątek pod dyktando osobistych, tak gwałtownych
        uczuć wobec jednego tylko forumowicza?
        • loraphenus Re: Noblesse oblique - czyli szlachectwo zobowiąz 16.02.08, 02:38
          slave, master nie przełącza się na płycie, albo zworka na dysku, albo
          software'owo w BIOS'ie.

          Generalnie lubię pożytecznych idiotów- w W-wie nazywaliśmy to fizolkami.

          Im mniej wie tym więcej gada. Ciekawe co fizolskim móżdzkeim "wygospodarzy" z
          tiklopidyną vs. klopidogrel'em (znając życie uda że nie widzi i dalej będzie
          pisał swe herezje z zestawu, który podałem).
        • loraphenus jeszcze w kwestii złośliwości 16.02.08, 02:55
          otóż czym różni się szlachciura od normalnego człowieka ? Normalny człowiek zna
          swe kompetencje i zakres swej wiedzy, nie wcina sie i nie kwestionuje
          wiedzy/doświadczenia innych ...

          loraphenus z zamiłowania siedział trochę w php, python'ie, django, mysql.. i co?
          ano guzik. Loraphenus postawi sobie czasem coś na platformie linuksowej, pobawi
          w distributed denial of service...

          loraphenus wie że od aplikacji są coders, software programmers . Loraphenus nie
          wchodzi na fora profesjonalnych coders, programmers, software testers bo wie ze
          jego wiedza jest lame, n00b i że loraphenus zajmuje się czym innym itd. etc.

          loraphenus nie wchodzi i nie pisze "ej lamerki, łinformatykowie" czy "lammas
          fear me!" mimo iż trochę tortu ugryzł -siedzi cicho bo wie gdzie są końce jego
          kompetencji. Podobnież każdy normalny człowiek nie reformuje świata na forach
          prawniczych nie pisząc herezji i swych złotych myśli.

          szlachciura jest takim pożytecznym ... - nie wie co to twardy punkt końcowy,
          mediana, przedział ufności, cost/efficiency index, - podstawowych pojęć nie zna...

          nie wie zupełnie niczego - a wchodząc na forum Służba Zdrowia - swój
          prymitywizm nadrabia słowami doktorki, elita narodu, kretyn, sabotaż, burdel etc...

          zupełnie jak fizolek z byle baru po 23:00 jak napije się nalewki cytrynowej
          gorzkiej...

          Bezkompleksowy, wiedzą umysł nieskażony...inteligencją także, logiki braki
          użytkownik slav od lat wykazuje -i co?

          i szlachciura bez kompleksów- jak napisał bodajże swan ganz (jeśli nie on to
          przepraszam)- po kolejnej głupocie jaką napisze tak że kilkaset osób łapie sie
          za głowę ( przypominając sobie pamiętny cytat Stanisława Lema dotyczący poziomu
          internetu) - otrzepuje się - i dalej pisze swe nieskażone jakąkolwiek wiedzą czy
          myślą posty.

          Proszę zauważyć że szlachcic nie ma żadnej wiedzy i nie ma niczego mądrego do
          powiedzenia. Od lat się bawimy tym głupolkiem -on nie czyta nic żeby zaskoczyć
          -jeszcze by sie zapętlił ze słowem kretyn gdyby przeczytał pierwsze zdanie,
          którego by nie zrozumiał.

          W Siłaczce S.Żeromskiego był taki cytat "kobietą tępa jak siekierka do rąbania
          cukru" - uważam że szlachcic od lat ma w swym kariotypie Ciałko Barra ( lekarze
          wiedzą dlaczego).
          • pannartz Re: jeszcze w kwestii złośliwości 16.02.08, 10:38
            Panie Loraphenusie,
            czytam Pana z rosnącym zażenowaniem,
            to Pan przecież popisuje się przed sobą samym, a nienawiść
            personalna obniża Pana godność w tej dyskusji forumowej.
            Szkoda, że pomimo WIEDZY o zworkach nie potrafi Pan - jak widać -
            SKORZYSTAĆ z niej I przełączyć się na "master".
            Budzi to moje smutne refleksje co do związku wiedzy z kompetencjami
            i zatroskanie.
            • loraphenus Re: jeszcze w kwestii złośliwości 16.02.08, 11:16
              wie pani gdzie mam pani zażenowanie?

              prosże sobie wyobrazić.

              generalnie nie mam potrzeby by się popisywac.
              • pannartz Re: jeszcze w kwestii złośliwości 16.02.08, 11:45
                loraphenus napisał:

                > wie pani gdzie mam pani zażenowanie?
                > prosże sobie wyobrazić.
                > generalnie nie mam potrzeby by się popisywac.
                Proszę Pana,
                generalnie, moje zażenowanie należy do mnie i nikt mi go nie
                odbierze, to kwestia osobista.
                Miejsce, które ma Pan na myśli proszę sobie ewentualnie extyrpować,
                bo nie zamierzam go zasilać jakimkolwiek wkładem, odpowiadając na
                dalsze PO/W/Pisy w tym guście.
                Zachęcam do nawrotu ad meritum wątkis.
      • pannartz Re: Noblesse oblique - czyli szlachectwo zobowiąz 16.02.08, 11:02
        Panie Loraphenusie,
        w kwestii wiedzy fachowej:
        czy "szlachectwo skośne" w tytule to to samo co "noblesse oblige" w
        języku Apolinaire'a?
        A gdzie spójność i perfekcja profesjonalisty?
        Proszę dać mi szansę powrotu do fan clubu.
        • loraphenus Re: Noblesse oblique - czyli szlachectwo zobowiąz 16.02.08, 11:36
          gdyby pani nie była "blondynką" to by Pani wiedziała co to ironia i to ze do
          niektórych pasuje szlachectwo skośne. Zastanawiałem się pisząc ten post o
          noblesse inferioris ale uznałem że skośne będzie lepsze.

          P.S. Ironii Pani nie poznaje, jaka szkoda.
          • pannartz Re: Noblesse oblique - czyli szlachectwo zobowiąz 16.02.08, 11:38
            Gratuluję refleksu w ripoście.
            I tak wiemy, jak było.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja