Przeszczepy- określanie śmierci dawcy

25.03.08, 02:10
Zainteresował mnie taki artykuł:
edition.cnn.com/2008/US/03/24/NotDead.ap/?imw=Y&iref=mpstoryemail
Wygląda to bardzo źle. Jeśli nie ma przekłamań to żywy człowiek został uznany
za zmarłego i przeznaczony do pobrania od niego organów. Twierdzi nawet, że
słyszał jak lekarze orzekali, że już nie żyje.

Jak mógł nastąpić taki błąd?
    • extorris Re: Przeszczepy- określanie śmierci dawcy 25.03.08, 03:52
      jakosc wiedzy medycznej zawartej w prasie popularnej jest taka, ze przeklamania
      sa dosc oczywiste

      cala wiedza o zaistnialej sytuacji pochodzi od rodziny pacjenta - osob nie
      zorientowanych w zagadnieniach medycznych

      w efekcie mamy tu raczej do czynienia ze skutkiem nieporozumien i zlej
      komunikacji na linii lekarze-rodzina pacjenta, byc moze z przedwczesnym
      poinformowaniem rodziny o zgonie, ktory nie zostal jeszcze formalnie stwierdzony...

      w sumie - zadna sensacja

      bezkrytyczne podejscie do tresci tego artykulu moze byc w polsce kolejnym
      gwozdziem do trumny naszej transplantologii
      • szefmati Re: Przeszczepy- określanie śmierci dawcy 11.04.08, 22:01
        extorris- pozdrawiam za tą wypowiedź. szkoda że rozumieją ją tylko
        jednostki.
    • daria45-net Re: Przeszczepy- określanie śmierci dawcy 25.03.08, 06:21
      hans123 napisała:

      > Zainteresował mnie taki artykuł:
      > edition.cnn.com/2008/US/03/24/NotDead.ap/?imw=Y&iref=mpstoryemail
      > Wygląda to bardzo źle. Jeśli nie ma przekłamań to żywy człowiek
      został uznany
      > za zmarłego i przeznaczony do pobrania od niego organów. Twierdzi
      nawet, że
      > słyszał jak lekarze orzekali, że już nie żyje.
      >
      > Jak mógł nastąpić taki błąd?


      Jakos tak dziwnie duzo dzieci i mlodych ludzi ginie bez sladu -
      szczegolnie w USA, gdzie biznes jest ponad wszystko.
    • andnow2 Też nurtuje mnie ten problem 25.03.08, 09:24
      hans123 napisała:

      > Jeśli nie ma przekłamań to żywy człowiek został uznany
      > za zmarłego i przeznaczony do pobrania od niego organów. Twierdzi
      nawet, że
      > słyszał jak lekarze orzekali, że już nie żyje.
      > Jak mógł nastąpić taki błąd?


      Tym bardziej, że czasem lekarze orzekają zgon "na odległość" i bez
      należytego zbadania:

      www.xing.com/app/forum?op=showarticles;id=2613936
    • hans123 Re: Przeszczepy- określanie śmierci dawcy 25.03.08, 10:48
      Jeszcze występ rodziny w telewizji:
      www.msnbc.msn.com/id/23775873/
    • andnow2 polskojęzyczna relacja o zdarzeniu 25.03.08, 18:29
      wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=18032&wid=9791264&rfbawp=1206465968.504&ticaid=15983&_ticrsn=3
    • franc_tireur Re: Przeszczepy- określanie śmierci dawcy 26.03.08, 16:32
      W każdym, nawet najlepszym systemie, zdarzają się błędy i zaniedbania. Jak? Po
      prostu nie ma rzeczy, które funkcjonowałyby bez usterek - w każdej dziedzinie.
      Ludzie są tylko ludźmi - zawsze znajdzie się bardziej leniwy, mniej douczony;
      maszyny są tylko maszynami - każda może się popsuć. Dlatego nie żyjemy w świecie
      bezgranicznej harmonii szczęśliwości.

      Oczywistym jest, że gdzieś popełniono zaniedbanie. Jeżeliby postępowano według
      protokołu, nie mogłoby się to zdarzyć. W Polsce prawidłowe postępowanie określa
      następujące obwieszczenie MZ:
      www.lex.com.pl/serwis/mp/2007/0547.htm
      Dla mnie najbardziej wstrząsające są komentarze pod artykułem - cóż z tego, że
      ten błąd nie dotyczy w ogóle polskich lekarzy? I tak coś, co stało sie w
      odległym, obcym kraju jest pretekstem do potwornej fali jadu do polskiego
      środowiska.
      • extorris Re: Przeszczepy- określanie śmierci dawcy 26.03.08, 21:28
        niewatpliwie mamy do czynienia z bledem - informacja o zgonie przekazana
        rodzinie nie ma prawa zostac odwolana, bo pacjent "ozyl"

        wedlug mnie jednak najmniej prawdopodobna przyczyna jest pomylka w orzekaniu
        smierci mozgowej

        informacja pochodzi z amerykanskiego talk-show, programu adresowanego do jeszcze
        mniej wymagajacej widowni niz Hela w opalach, i na potrzeby tego programu fabula
        z pewnoscia zostala wzbogacona

        sama informacja ma wydzwiek kabaretowy, poprzeplatana jest w dodatku watkami z
        horroru klasy B, gdy zmarly zaczyna sie poruszac w obecnosci zegnajacej go rodziny

        raczej blad dotyczy komunikacji z rodzina: byc moze rozmowa o zgodzie na
        pobranie narzadow byla prowadzona przed przystapieniem do stwierdzania smierci
        mozgowej, czyli byla prowadzona w trybie przypuszczajacym
        byc moze osoba prowadzaca rozmowe byla nie dosc poinformowana o faktycznym
        stanie pacjenta, bo nie byla lekarzem prowadzacym
        no i wreszcie, dosc prawdopodobne sa konfabulacje pacjenta z niepamiecia, w
        ktore on sam uczciwie wierzy i jest przekonany, ze slyszal rozmowe lekarzy o
        swoim zgonie
        takie konfabulacje sa dosc czeste, szczegolnie w takich sytuacjach
        • aelithe Re: Przeszczepy- określanie śmierci dawcy 27.03.08, 00:21
          extrosis ja bym raczej obstawał przy przestępstwie sądowym
          Podejrzewam, że rodzina przy pomocy talk show próbuje uzyskac
          kompensację od szpitala.
          • andnow2 Przestępstwo sądowe, to czyn popełniony przez sąd 27.03.08, 01:43
            aelithe napisał:

            > extrosis ja bym raczej obstawał przy przestępstwie sądowym
            > Podejrzewam, że rodzina przy pomocy talk show próbuje uzyskac
            > kompensację od szpitala.


            Czy z Twej wypowiedzi należałoby wnosić, iż sugerujesz popełnienie
            przestępstwa przez rodzinę?!

            • aelithe Re: Przestępstwo sądowe, to czyn popełniony przez 27.03.08, 02:08
              Z dużą dozą prawdopodobieństwa
              Z wyłudzeń sądowych utrzymują się w USA całe klany na mniejszą lub
              większą skalę. Wcale bym się nie zdziwił, że w tym przypadku
              zachodzi podobne zdarzenie.
              • extorris Re: Przestępstwo sądowe, to czyn popełniony przez 27.03.08, 05:01
                a ja mysle, ze raczej ich zachowanie wynika z braku jakichkolwiek szans na
                odszkodowanie

                ktos, kto chce wyludzic odszkodowanie nie mowi, ze czuje sie dobrze, tylko nie
                ma cierpliwosci przy rehabilitacji, tylko, ze stwierdzenie jego zgonu
                doprowadzilo go do ciezkiego rozstroju zdrowia i mimo iz cierpliwie poddaje sie
                zabiegom rehabilitacyjnym kosztujacym miliony dolarow, nadal jest fizycznym i
                spolecznym kaleka

                kabaretowa konwencja, ktora przyjeli wynika stad, ze postanowili zarabiac na
                wystepach w cyrku
                • aelithe Re: Przestępstwo sądowe, to czyn popełniony przez 27.03.08, 16:07
                  chyba masz rację
                  koloega, który wrócił ze stanów mówił, że aby w stanie w którym
                  pracował pacjent mógł pozwać lekarza musi mieć opinię innego
                  lekarza, że prawdopodobnie inny lekarz popełnił błąd.
    • andnow2 Program propagujący przeszczepy 11.04.08, 19:59
      www.onet.tv/30289,,,,,,17820,wideo.html
Pełna wersja