obs2
28.03.08, 09:18
www.gazetawyborcza.pl/1,76842,5063589.html
w artykule i w rozmowie nie zaakcentowano jeszcze jednego nadzwyczaj
ważnego faktu.
Otóż zachowanie lekarzy (takie jak opisano, i tak jest rzeczywiście:
zero irytacji nawet w przypadku niesłusznego robienia awantur przez
pacjenta, witanie w uprzejmy sposób, 20 minut na pacjenta itd.)
wynika z tego, że pacjenci tych prywatnych ośrodków medycznych
DOSTOSOWUJĄ swoje zachowanie do opisanego zachowania lekarzy, a to:
- nie wchodzą do gabinetu nie proszeni
- prośbę o ewentualne przyjęcie w momencie gdy lekarz ma 100 %
terminów zajętych kierują do recepcji która w spokojny sposób
przekazuje ją z kolei do lekarza i problem jest w ten czy inny
(właśnie: w inny, może być grzeczna odmowa przyjęcia natychmiast)
sposób rozwiązany
- pacjenci nie wyłudzają świadczeń, w przypadku ZLA problemem jest
raczej odmowa wzięcia ZLA gdy jest ono konieczne niż w drugą stronę.
Owszem, bywa też różnie, jak zawsze z ludźmi. Są ludzie którzy nie
potrafią zrozumieć 10 minutowego opóźnienia w przyjęciach i robią
karczemną awanturę itp. Ale generalnie takie centra oznaczają 3 x
większy komfort w poczekalni, 5 do 20 x lepszą dostępność lekarzy i
procedur, 1 do 3 x lepszą kulturę obsługi (piszę 1 bo w wielu
przychodniach państwowych lekarze są równie kulturalni, wszystko
zależy od człowieka, niezależnie od generalizujących postaw na tym
forum, zasada jest jedna- ludzie są różni).
Stąd niezwykły rozwój tego sektora w ostatnich latach, rozwój, do
którego ograniczenia zaczyna dążyć rząd PO.