Polscy lekarze psują SZ bardziej niż ktokolwiek

24.04.08, 07:42
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5149673.html
>Katarzyna Lubiniecka: Trybunał przyznał Pani rację w tym, że nie
>można lekarzom zakazywać krytyki innych lekarzy...

My elita nie mozemy sie krytykowac wzajemnie, to da nam komfortowa
sytuacje, lekarz mnie nie moze skrytykowac, ktos spoza zawodu tym
bardziej wiec stawiamy sie na rowni z Bogiem

> stwierdziłam, że moi koledzy przeprowadzają u dzieci punkcje,
>które nie mają żadnego uzasadnienia w leczeniu, ale są im potrzebne
>do badań naukowych

pacjent pacjent uber alles

>Poinformowałam o swoich zastrzeżeniach szefów mojej kliniki i
>uczelni. Zostałam za to ukarana naganą
>pani z komisji etyki Dolnośląskiej Izby Lekarskiej skierowała moją
>sprawę do rzecznika odpowiedzialności zawodowej. W lutym 2006 roku
>Okręgowy Sąd Lekarski we Wrocławiu uznał, że jestem winna
>przewinienia dyscyplinarnego polegającego na krytyce innych lekarzy
>Potem po każdej mojej publicznej wypowiedzi dostawałam
>dyscyplinarkę. Nawet nie wiem, ile ich w sumie było.

Elita musi dbac o dobre imie. Efekt? Polscy lekarze popelniaja
zdecydowanie najmniej bledow w UE
Pewnie sa najlepsi

>Ale od kiedy to się zaczęło, to władze uczelni chcą mnie wyrzucić.

trzeba wyrzucac biale owce sposrod czarnych
nie pasuja

>Jestem pracownikiem Kliniki Chorób Zakaźnych Wieku Dziecięcego, ale
>zakazano mi pracy na oddziale. Za nieetyczne zachowanie na
>dyżurach. Mówiłam pacjentom, jakie są ich prawa i dlaczego nie
>powinni się zgadzać na te punkcje

Prawa pacjenta to nagonka na lekarzy
Zgadza sie sithicus, loraphenus i inni?
Bydlaki chca jakis praw
niech ida do kowala sie leczyc

>Bardzo dużo mnie kosztowało to, że chciałam pokazać hipokryzję
>środowiska, tę nagość i ciemnotę pod gronostajami

a nie mowilem ze srodowisko lekarskie to beton jakich w tym kraju
nie ma
nawet wojsko ewaluowalo
ale z twardoglowymi nie ma szans
nawet jak przepis bedzie ze mozna krytykowac to i tak malo kto
bedzie sie na to mogl odwazyc
betonowe srodowisko bedzie zawsze niszczyc tych ludzi

>A czy lekarze będą teraz odważniej mówić o pracy swoich kolegów,
>kiedy już mogą?
>- Myślę, że nie.

Beton to beton

>To co teraz trzeba jeszcze zrobić, że uzdrowić korporację lekarską?
>-Trzeba zreformować samorząd lekarski. Jak może być demokratyczną
>instytucja, do której przynależność jest obowiązkowa?

a nie mowilem ze to komuna i srodowisko twardoglowych

    • karol.83 Re: Polscy lekarze psują SZ bardziej niż ktokolwi 24.04.08, 09:19
      ano wlasnie,

      u nas z niewiadomych powodow lekarz to BOG, a ORDYNATOR to juz prawie STWORCA,
      ale wina lezy po obu stronach i nas lekarzy (za kogo sie uwazamy i jak sie
      zachowujemy) i pacjentow (czczenie bozkow, wciskanie koniakow, wodek, jajek,
      oscypkow itp - o ktorte wcale nie prosilem i nie przyjmowalem)

      dopki nie zaczniemy sie jako ludzie sznowac samych siebie, dopoty bedziemy mieli
      bozkow i czuli sie im podlegli, bo to nam paradoksalnie bedzie poprawiac
      samopoczucie

      kazdy czlowiek zasluguje na taka sama uwage i szacunek i to czy jest Profesorem
      , krolem czy sprzataczka nie ma znaczenia,
      spojrzcie na kraje skandynawskie,
      od mieszkajacytch znajomych szwedow dowiedzialem sie:
      1. jak krol musisal bulic mandat na autostradzie pod sztokholmem niedawno bo
      przekroczyl predkosc, i potem pokornie przepraszal swoich poddanych,
      ale tam krol i rodzina krolewska cieszy sie olbrzymim szacunkiem, wlasnie
      dlatego ze wypelniaja swoja historyczna role i nie stawiaja sie ponad innych (w
      sumie to paradoksalna sytuacja alw widac demokracje i monarchie mozna polaczyc)

      ile razy slyszalem jak w polsce byle posel, ba nawet radny podrzednego miasta,
      awanturowal sie z policja z drogowka kim to on nie jest i co on tym policjantom
      zrobi, buractwo i zenada,

      2. rok temu bodajze, jeden z ministrow w rzadzie szwecji podal sie do dymisji bo
      10 lat wczesniej nie zaplacicl podatku za zatrudnianiae sprzataczki czy
      opiekunki do dzieci , byla to wartosc kilkuset euro,

      teraz porownajcie naszych ministrow i rzadzaonych, czy teraz czy w przeszlosci

      • poloznik-gin Re: Polscy lekarze psują SZ bardziej niż ktokolwi 24.04.08, 10:26
        Oczywiście uznanie lekarza za wyjatkowego z powodu zawodu jest niewłaściwe,ale
        za jego pracę już tak.Pisanie zle o wszystkich bo ktoś jest zły jest przejawem
        debilizmu i naiwnego myslenia sześciolatka.Wszystkie posty zmierzajace do
        ponizenia zawodu lekarza ,najbardziej szkodzi pacjentowi.Nie przenoś Swoich
        uprzedzeń na wszystkich lekarzy,my tego nie robimy.Karol .83 post skierowany
        jest do Twojego "przedmówcy".
        • szlachcic Re: Polscy lekarze psują SZ bardziej niż ktokolwi 24.04.08, 12:40
          poloznik-gin napisał:

          > Pisanie zle o wszystkich bo ktoś jest zły jest przejawem
          > debilizmu i naiwnego myslenia sześciolatka.

          ja pisze o tym i potwierdza to ta pani lekarz o patologiach w SZ
          jedna z nich jest zamiatanie pod dywan czyli temat artykulu
          ty oczywiscie mozesz sie z tym nie zgadzac i mowic ze polscy lekarze
          ponosza odpowiedzialnosc za bledy jak w UE i Amerykanie ale to
          wlasnie bedzie swiadczylo ze ty masz 6 lat

          >Wszystkie posty zmierzajace do
          > ponizenia zawodu lekarza ,najbardziej szkodzi pacjentowi.

          to nie posty umniejszaja rangi zowodu lekarskiego a wasze
          zachowanie - tak czesto naganne
          wydaje mi sie ze powinienes jednak wiedziec ze to nie ja kreuje
          opinie o waszym srodowisku
          robicie to doskonale sami - efekty znasz

          >Karol .83 post skierowany jest do Twojego "przedmówcy".

          pomylilem sie
          nie jestes szesciolatkiem, cztery moze piec lat masz intelektualnie
          i mentalnie
          szesciolatek chodzi juz do szkoly
          • poloznik-gin Re: Polscy lekarze psują SZ bardziej niż ktokolwi 24.04.08, 16:00
            Tak tak ja ma dwa lata w ty dla zachowania równowagi jesteś z królestwa
            Protista.
            • nico72 Re: Polscy lekarze psują SZ bardziej niż ktokolwi 24.04.08, 16:21
              Przecież szlachcic tego nie zrozumie. On rozumie tylko prosty język. Ilość słów
              ma bardzo ograniczoną. Więcej empatii proszę.
              • 1951b Lekarzu ulecz samego siebie.......... 24.04.08, 16:50
                Jak się nie ma argumentów, to najlepiej obrazić swojego przeciwnika lub wywalić
                go z forum. Metody prymitywne, ale bardzo skuteczne.
                • czartnecki Re: Lekarzu ulecz samego siebie.......... 24.04.08, 17:00
                  znacznie lepiej jak ktoś ma inne zdanie ,ukamieniowac go.
    • szlachcic Re: Polscy lekarze psują SZ bardziej niż ktokolwi 25.04.08, 09:27
      Czy obalenie wlasnie zakazu krytykowania kolegow po fachu jest
      atakiem na srodowisko lekarskie?
      Kto za tym stoi?
      czy nie nalezy walczyc o swoje? czy my doktorki nie powinnismy
      wymusic ze jezeli ktos mowi o jakims lekarzu co dugie zdanie powinno
      byc typu
      "to wielki fachowiec"
      "to wspanialy lekarz"
      "to uczciwy i oddany pacjentowi doktor"

      wlaczmy o swoje panowie doktorzy
      • slav_ Re: Polscy lekarze psują SZ bardziej niż ktokolwi 25.04.08, 13:05
        >wlaczmy o swoje panowie doktorzy

        To dobre hasło.
        Miejmy nadzieję że coraz skuteczniej.
        • szlachcic Re: Polscy lekarze psują SZ bardziej niż ktokolwi 25.04.08, 17:06
          slav_ napisał:

          > To dobre hasło.
          > Miejmy nadzieję że coraz skuteczniej.

          wypadaloby jednak moim zdaniem skomentowac temat
          nie musisz czytac moich postow
          przeczytaj tekst pani doktor i ten tekst skomentuj
          zaden z Was jeszcze toego nie skomentowal
          dlaczego?
          • slav_ Re: Polscy lekarze psują SZ bardziej niż ktokolwi 26.04.08, 09:42
            Ale CO komentować ?

            1. JAKIE jest na prawdę orzeczenie TK ?

            w artykule prasowym wprawdzie pisze o "zapisie niezgodnym konstytucją" ale nigdzie nie spotkałem informacji że TK nakazał zmienić ten przepis tylko wykładnię(!) przepisu więc jak to jest?
            Chętnie skomentuję gdy TK opublikuje własne orzeczenie - w "prawdę z artykułów prasowych" jak kto chce - niech wierzy

            2. skąd pewność że w sporze pani dr Szychowskiej ona ma racje ? (sporze zawodowym, nie przed TK - bo ten dotyczy tylko przepisu w KEL)

            artykuły na ten temat nie zawierają ŻADNYCH merytorycznych informacji pozwalających wyrobić sobie na ten temat zdanie. Samo przekonanie p. dr o własnej racji i doznanej krzywdzie nie wystarczy (a tylko to jest w artykułach).

            chętnie przeczytał bym co to był za "eksperyment medyczny" i "punkcje badawcze", kto je zatwierdził, komu zgłoszono nieprawidłowości (nadzór), jakie były tego skutki, czy opublikowano wyniki tych "eksperymentów", czy kwestionowano stronę merytoryczna, metodę, dokumentację, czy byli "poszkodowani", skargi pacjentów itp. bo TO było by potwierdzeniem racji dr Szychowskiej
            oraz czemu (jeśli ta działalność była nielegalna, niezgodna z prawem, na szkodę pacjenta) pani dr zamiast artykułów w "Angorze" nie zgłosiła tego do prokuratury

            dr hab (tytuły naukowe zobowiązują) nie dyskutuje spraw zawodowych via "Angora" do tego są inne gremia i łamy - zwrócenie uwagi przez sąd lekarski że tak sie nie robi było jak najbardziej zasadne

            3.
            >Dr hab. Zofia Szychowska: - I wreszcie mogę mówić to co chcę.

            Jeśli tak do tego podchodzi to jej kłopoty sie nie skończą. Tzn faktycznie może "mówić co chce" (tak jak dotychczas z resztą, TK nie był do tego potrzebny) tylko za niektóre wypowiedzi ponosi się odpowiedzialność - karną, zawodową, cywilną (jak dotychczas) - gdy narusza się "mówieniem co sie chce" prawa innych osób. Nic po tym orzeczeniu TK w tej mierze się nie zmieniło.
            • szlachcic Re: Polscy lekarze psują SZ bardziej niż ktokolwi 26.04.08, 11:13
              slav_ napisał:

              > Ale CO komentować ?

              Komentowac problem jaki zostal przedstawiony przez pania profesor
              Nie jej indywidualne przypadki
              Ale glowna zasade jaka obowiazuje w srodowisku czyli fakty sa takie
              a do pacjentow, rodzin czy porokuratury sa inne w mysl zasady
              trzymamy sie razem dla naszego dobra
              Ten problem przedstawiony przez pania profesor byl juz odrabiany tu
              na forum pod zwrotem "zamiatanie pod dywan"
              to komentuj, to jest bardzo wazny temat
              dowodami popierajacymi spostrzezenia pacjentow i pani doktor sa
              statystyki dot bledow lekarskich
              Jest ich mniej niz w UE czy stanach czy nie?
              Dlaczego jest ich mniej?
              • sithicus Re: Polscy lekarze psują SZ bardziej niż ktokolwi 26.04.08, 12:14
                Bo i lekarzy jest mniej.
                • szlachcic Re: Polscy lekarze psują SZ bardziej niż ktokolwi 26.04.08, 13:11
                  sithicus napisał:

                  > Bo i lekarzy jest mniej.

                  lekarzy jest mniej 2 razy a dlaczego 10 razy mniej jest bledow
                  lekarskich?
                  ale was jest wiecej niz w wielu krajach a bledow tez jest mniej?
                  slav, mowimy o statystykach liczonych procentowo
                  jak nie masz argumentow, napisz ze nie bedziesz ze mna rozmawial i
                  tyle
                  skompromitujesz sie mniej niz rzucajac takimi argumentami
                  • slav_ Re: Polscy lekarze psują SZ bardziej niż ktokolwi 26.04.08, 13:14
                    >mowimy o statystykach liczonych procentowo

                    Przedstaw te statystyki.
                    Wraz ze wskazaniem źródła danych.
                    • poloznik-gin Re: Polscy lekarze psują SZ bardziej niż ktokolwi 26.04.08, 14:14
                      Masz nadzieję że odpowie?W jaki sposób policzy ,skoro nawet minister zdrowia nie
                      wie ilu jest lekarzy,ile operacji rocznie nie wie NFZ,wie ktos ilu nas jest
                      wszystkich?
                      • slav_ Re: Polscy lekarze psują SZ bardziej niż ktokolwi 26.04.08, 17:18
                        Merytorycznie ?
                        Oczywiście że nie.
                    • szlachcic Re: Polscy lekarze psują SZ bardziej niż ktokolwi 26.04.08, 18:07
                      slav_ napisał:

                      > Przedstaw te statystyki.
                      > Wraz ze wskazaniem źródła danych.

                      Przedstawilem na forum wypowiedz szefa jednej z organizacji
                      broniacych praw pacjenta
                      Facet sie wypowiedzial na ten temat
                      Masz to gdzies na forum, jest tam jego nazwisko
                      Jak uwazasz ze to oszczerstwo napisz do Bukiela i OZZL
                      zlozcie pozew sadowy
                      Dbajcie o swoje dobre imie, zachecam
    • aelithe Re: Polscy lekarze psują SZ bardziej niż ktokolwi 25.04.08, 15:32
      szlachcic napisał:

      karską?
      > >> wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5149673.html
      > >Katarzyna Lubiniecka: Trybunał przyznał Pani rację w tym, że nie
      > >można lekarzom zakazywać krytyki innych lekarzy...
      >
      > My elita nie mozemy sie krytykowac wzajemnie, to da nam komfortowa
      > sytuacje, lekarz mnie nie moze skrytykowac, ktos spoza zawodu tym
      > bardziej wiec stawiamy sie na rowni z Bogiem
      Lekarz nie ma moralnego prawa oczerniać innego lekarza przed pacjentem. Wyrok
      Trybunału Konstytucyjnego nie podważa moralnego sensu zakazu przekazywania
      niewłaściwych lub niewłaściwie podanych informacji na temat innego lekarza. To
      co jest walką marketingową lekarzy między sobą, może być przyczyną tragedii
      pacjentów i ich rodzin wskutek podjęcia niewłaściwych decyzji.

      > > stwierdziłam, że moi koledzy przeprowadzają u dzieci punkcje,
      > >które nie mają żadnego uzasadnienia w leczeniu, ale są im potrzebne
      > >do badań naukowych
      > pacjent pacjent uber alles
      Jakoś nie znam programu badawczego, który zakłądałby pobieranie PMR bez wskazań.
      Coś tu nie gra??

      > Elita musi dbac o dobre imie. Efekt? Polscy lekarze popelniaja
      > zdecydowanie najmniej bledow w UE
      > Pewnie sa najlepsi
      Podaj źródło informacji. Bo na razie to są pomówienia.

      > >Jestem pracownikiem Kliniki Chorób Zakaźnych Wieku Dziecięcego, ale
      > >zakazano mi pracy na oddziale. Za nieetyczne zachowanie na
      > >dyżurach. Mówiłam pacjentom, jakie są ich prawa i dlaczego nie
      > >powinni się zgadzać na te punkcje
      >
      > Prawa pacjenta to nagonka na lekarzy
      > Zgadza sie sithicus, loraphenus i inni?
      > Bydlaki chca jakis praw
      > niech ida do kowala sie leczyc
      Pani profesor nie podała źródła badań, na podstawie których oparła swój sprzeciw
      przeciw wykonywaniu badań płynu mózgowo-rdzeniowego
      Ja podam ci podstawę i to przekazaną łopatologicznym jeżykiem dla pacjentów.
      www.cdc.gov/ncidod/dbmd/diseaseinfo/meningococcal_g.htm#How%20is%20meningitis%20diagnosed
      How is meningococcal disease diagnosed?

      Early diagnosis and treatment are very important. If symptoms occur, the patient
      should see a doctor immediately. The diagnosis is usually made by growing
      bacteria from a sample of spinal fluid or blood.
      www.cdc.gov/ncidod/dvrd/revb/enterovirus/viral_meningitis.htm
      How is viral meningitis diagnosed?

      Viral meningitis is usually diagnosed by laboratory tests of spinal fluid
      obtained with a spinal tap. The specific cause of viral meningitis can be
      determined by tests that identify the virus in specimens collected from the
      patient, but these tests are rarely done.
      Ja uważam, że dyrektorowi, który odstawił Panią profesor od dyżurów powinno dać
      się medal, za odsunięcie niebezpiecznego osobnika od leczenia dzieci.
      Oczywiście jeśli prawdą jest to co zostało napisane, że według Pani Profesor nie
      należy diagnozować dzieci z podejrzeniem zomr.


      > >A czy lekarze będą teraz odważniej mówić o pracy swoich kolegów,
      > >kiedy już mogą?
      > >- Myślę, że nie.
      Nietyczne jest publiczne podważanie wiarygodności innego lekarza. Lekarz
      powinien przekazać w sposób jak najbardziej dyskretny swoją opinię dotyczącą
      nieprawidłowości w przebiegu procesu leczniczego; tak aby nie narazić na ryzyko
      chorego i nie powodować niepotrzebnych cierpień. Publiczny lincz nie służy
      poprawie opieki nad chorym, a jedynie prywatnym rozgrywkom - vide choćby głośna
      sprawa Kujdowicza.

      • szlachcic Re: Polscy lekarze psują SZ bardziej niż ktokolwi 25.04.08, 17:23
        aelithe napisał:

        > Lekarz nie ma moralnego prawa oczerniać innego lekarza przed
        >pacjentem. Wyrok

        krytykowac decyzje a oczerniac to jednak dwa rozne zwroty
        naucz sie ich znaczenia, to podyskutujemy


        > Podaj źródło informacji. Bo na razie to są pomówienia.

        lekarze znaja te statystyki
        caly czas wzrasta w Polsce liczba UDOKUMENTOWANYCH bledow lekarskich
        jednak caly czas sa one niedoszacowane i o tym mowia wszystkie
        rganizacje zajmujace sie ochrona zdrowia czy prawami pacjentow poza
        oczywiscie lekarzami (poza honorowymi ludzmi z branzy ktorzy maja
        odwage to mowic)
        wejdz na strony organizacji walczacych o prawa pacjenta oni podadza
        ci dokumenty stwierdzajace jaka jest obecnie sytuacja
        ja statystyki czytalem kilka lat temu, przerazajace

        To co mowi pani profesor w wywiadzie potwierdza tylko jakie
        mechanizmy maja w tym udzial
      • 1951b Re: Polscy lekarze psują SZ bardziej niż ktokolwi 26.04.08, 13:05
        Slav napisał:

        „chętnie przeczytał bym co to był za "eksperyment medyczny" i "punkcje
        badawcze", kto je zatwierdził, komu zgłoszono nieprawidłowości (nadzór), jakie
        były tego skutki, czy opublikowano wyniki tych "eksperymentów", czy
        kwestionowano stronę merytoryczna, metodę, dokumentację, czy byli
        "poszkodowani", skargi pacjentów itp. bo TO było by potwierdzeniem racji dr
        Szychowskiej
        oraz czemu (jeśli ta działalność była nielegalna, niezgodna z prawem, na szkodę
        pacjenta) pani dr zamiast artykułów w "Angorze" nie zgłosiła tego do prokuratury”

        Aelithe napisał :

        „Ja uważam, że dyrektorowi, który odstawił Panią profesor od dyżurów powinno dać
        się medal, za odsunięcie niebezpiecznego osobnika od leczenia dzieci.
        Oczywiście jeśli prawdą jest to co zostało napisane, że według Pani Profesor nie
        należy diagnozować dzieci z podejrzeniem zomr”.

        Może byłoby lepiej gdyby przedstawiono dokumenty świadczące o tym, że Pani
        Profesor nie ma racji, zamiast karać naganami, dyscyplinarkami, zakazem pracy na
        oddziale, zakazem robienia badań.
        Równie dobrze można zadać pytanie Slava drugiej stronie konfliktu. Dlaczego
        dyrektor, nie zgłosił do prokuratury, że ma „niebezpiecznego osobnika”, którego
        musiał odsunąć od leczenia dzieci?

        Aelithe napisał :

        ”Nietyczne jest publiczne podważanie wiarygodności innego lekarza. Lekarz
        powinien przekazać w sposób jak najbardziej dyskretny swoją opinię dotyczącą
        nieprawidłowości w przebiegu procesu leczniczego; tak aby nie narazić na ryzyko
        chorego i nie powodować niepotrzebnych cierpień.”

        Komu powinien przekazać lekarz swoją opinię dotyczącą nieprawidłowości leczenia?
        Dyskretnie........ Czy to „dyskretnie” oznacza, że pacjent, który był źle
        leczony, nie ma prawa do informacji, że źle go leczył pan X i właśnie to złe
        leczenie jest przyczyną niepotrzebnych cierpień lub kalectwa? Możesz
        odpowiedzieć na te pytania.
        • extorris Re: Polscy lekarze psują SZ bardziej niż ktokolwi 26.04.08, 19:33
          jak widac w powyzszym przykladzie ocena jednego lekarza o "zlym leczeniu"
          drugiego moze byc bledna

          przepis KEL mowi o tym, ze pacjent nie powinien otrzymywac jako pierwszy
          informacji o takich watpliwosciach, bo wywoluje to tylko lek i spadek zaufania,
          nie przynoszac korzysci

          jezeli jeden lekarz uwaza, ze inny robi blad, powinien w pierwszej kolejnosci
          skontaktowac sie z nim i ustalic czy jego watpliwosci sa zasadne, po to, aby
          chory nie otrzymal blednej informacji o bledzie

          w wiekszosci zagadnien medycznych nie da sie udzielic jednoznacznej odpowiedzi
          "zle-dobrze"

          gdyby rzeczywiscie dochodzilo do naduzyc polegajacych na wykonywaniu bez zgody i
          informacji dla rodzicow nieportrzebnych badan, bylaby to afera na miare
          Tuskegee, i przy niej dr G, skory i lapowki to male piwo
          jakos o tym cisza
          czyli jednak nie bylo niczego zlego w dzialalnosci medycznej i naukowej
          wroclawskich pediatrow
          z drugiej strony nie kazde glupie dzialanie nadaje sie dla prokuratora
          skoro nie daje sie w zaden sposob pociagnac do odpowiedzialnosci wszelkich
          homeopatow i naturoterapeutow (a ich dzialalnosc opiera sie przeciez na
          negowaniu skutecznosci i podnoszeniu szkodliwosci medycyny akademickiej), to tym
          bardziej prokurator nie rozstrzygnie sporu o protokol leczenia

          mamy wiec konflkt o metody leczenia, konflikt na szczytach wladzy w tamtej
          klinice (byc moze szlachetne pobudki mialy bardzo przyziemny charakter), przy
          czym w ten konflikt w sposob nieodpoiedzialny i moim zdaniem nieetyczny zostali
          przez bohaterke dziennikarzy wciagnieci pacjenci
        • aelithe Re: Polscy lekarze psują SZ bardziej niż ktokolwi 26.04.08, 20:09
          1951b napisała:
          >> Może byłoby lepiej gdyby przedstawiono dokumenty świadczące o
          tym, że Pani
          > Profesor nie ma racji, zamiast karać naganami, dyscyplinarkami,
          zakazem pracy n
          > a
          > oddziale, zakazem robienia badań.
          > Równie dobrze można zadać pytanie Slava drugiej stronie konfliktu.
          Dlaczego
          > dyrektor, nie zgłosił do prokuratury, że ma „niebezpiecznego
          osobnikaR
          > 21;, którego
          > musiał odsunąć od leczenia dzieci?

          1. Forma przedstawienie sprawy w Polskiej prasie sugerowała sprzeciw
          Pani Profesor przeciwko rutynowemu badaniu diagnostycznemu. Skoro
          mnie jako fachowca zwiódł opis, to jakie spustoszenie mógł zrobić w
          mózgach osób nei znających się na sprawie.
          2. Przede wszystkim w całej sprawie jest brak dobrej komunikacji w
          gronie lekarzy. takie sprawy powinny byc głośno i szeroko
          dyskutowane w gronie lekarskim, a nie przy pacjentach nie
          rozumiejących całego systemu.
          3. Obowiązek wyleczenia pacjenta z zomr ciążył na lekarzu w
          poprzedniej ustawie, jedyną metodą potwierdzania była kontrolna PL.
          Obecne przepisy nie są tak restrykcyjne, niemniej i tak ważna jest
          praktyka sądowa opinii biegłych. Mówimy w tym przypadku
          ośmiertelnych chorobach.

          > Komu powinien przekazać lekarz swoją opinię dotyczącą
          nieprawidłowości leczenia
          > ?
          > Dyskretnie........ Czy to „dyskretnie” oznacza, że pacjent, który b
          > ył źle
          > leczony, nie ma prawa do informacji, że źle go leczył pan X i
          właśnie to złe
          > leczenie jest przyczyną niepotrzebnych cierpień lub kalectwa?
          Możesz
          > odpowiedzieć na te pytania.

          Informacje dotyczące zastrzeżeń w wykonywanych procedurach
          medycznych powinny być w pierwszym rzędzie powinny przekazane i
          rpzedyskutowane w gronie medycznym.
          ? Może dysponujesz informacjami o kalectwie po wykonanaych punkcjach
          lędźwiowych. Chodzi mi o wiarygodne dane naukowe, a nie sensacje
          prasowe? Możesz skorzystać z danych dotyczących znieczulenia
          podpajęczego lub podtwardówkowego to procedura dużó bardzije
          traumatyzująca niż pobranie kilku milimetrów PMR.
          Kilkunastu tysiecy biopsje jekie widziałem i wykonałem osobiście nie
          widziałem żadnych działań nieporządanych oprócz odczynu
          popunkcyjnego. Nieprzyjemnego, ale nie groźnego dla życia i zdrowia
          pacjenta.
          • 1951b Re: Polscy lekarze psują SZ bardziej niż ktokolwi 27.04.08, 21:45
            Extorris napisał:

            „jak widac w powyzszym przykladzie ocena jednego lekarza o "zlym leczeniu"
            drugiego moze byc bledna”

            W artykule nie ma mowy o złym leczeniu, lecz o robieniu punkcji, które nie mają
            żadnego uzasadnienia w konkretnym leczeniu.
            Między złym leczeniem a nieuzasadnionym robieniem punkcji, jest taka różnica,
            jak między zawałem ściany lewej, („ nie ma zawału ściany lewej” – Twoje słowa) a
            zawałem ściany dolnej serca z ST.

            Fragment artukułu:

            „- W 1998 roku, gdy po roku pracy we francuskim szpitalu wróciłam do Wrocławia,
            stwierdziłam, że moi koledzy przeprowadzają u dzieci punkcje, które nie mają
            żadnego uzasadnienia w leczeniu, ale są im potrzebne do badań naukowych.”

            Gdzie tu jest mowa o złym leczeniu?

            Extorris napisał:

            „przepis KEL mowi o tym, ze pacjent nie powinien otrzymywac jako pierwszy
            informacji o takich watpliwosciach, bo wywoluje to tylko lek i spadek
            zaufania,nie przynoszac korzysci”

            Nie zgadzam się z tym, co piszesz. Przepis KEL o tym nie mówi.
            To jest wyłącznie Twoja interpretacja Art 52 KEL.

            Extorris napisał:

            „jezeli jeden lekarz uwaza, ze inny robi blad, powinien w pierwszej kolejnosci
            skontaktowac sie z nim i ustalic czy jego watpliwosci sa zasadne, po to, aby
            chory nie otrzymal blednej informacji o bledzie”

            Nie Extorris.
            Jeśli lekarz wie, że inny robi błąd,( a błąd ten ma niekorzystny wpływ na
            zdrowie pacjenta) to kontaktuje się z lekarzem, który popełnił błąd, po to, aby
            podjąć działania dla odwrócenia skutków tego błędu. To wszystko. O tym mówi
            Art.52 punkt piąty.
            Nie ma mowy o informowaniu pacjenta, że był źle leczony przez innego lekarza. To
            jest właśnie ta „dyskrecja”, o której pisał Aelithe.

            Aelithe napisał:

            „2. Przede wszystkim w całej sprawie jest brak dobrej komunikacji w
            gronie lekarzy. takie sprawy powinny byc głośno i szeroko
            dyskutowane w gronie lekarskim, a nie przy pacjentach nie
            rozumiejących całego systemu.”

            Jeśli jest tak, że po przekazaniu zastrzeżeń szefom, podwładny otrzymuje naganę,
            to nie może być mowy o jakiejkolwiek dyskusji.
            Nie miała Pani Profesor możliwości przedyskutowania tej sprawy w gronie
            lekarskim, to pozostały Jej dwie możliwości, albo milczeć, albo rozmawiać przy
            pacjentach.
            Skoro uznała, że nie może milczeć, to dyskusja musi się odbywać przy pacjentach.

            Fragment artukułu:

            „Jestem pracownikiem Kliniki Chorób Zakaźnych Wieku Dziecięcego, ale zakazano mi
            pracy na oddziale. Za nieetyczne zachowanie na dyżurach. Mówiłam pacjentom,
            jakie są ich prawa i dlaczego nie powinni się zgadzać na te punkcje.”

            Hmmm......Nieetyczne zachowanie TO informowanie pacjentów o ich prawach.
            Nieetyczne zachowanie TO, uświadomienie pacjenta, dlaczego nie powinni zgadzać
            się na punkcje.
            Natomiast TO, że się ukrywa błędy lekarskie nie jest postrzegane jako nieetyczne.
            • slav_ Re: Polscy lekarze psują SZ bardziej niż ktokolwi 27.04.08, 23:18
              > stwierdziłam, że moi koledzy przeprowadzają u dzieci punkcje, które nie mają
              > żadnego uzasadnienia w leczeniu, ale są im potrzebne do badań naukowych.”

              Czy mamy jakieś potwierdzenie tego poza słowami p. dr ?

              > Hmmm......Nieetyczne zachowanie TO informowanie pacjentów o ich prawach.
              > Nieetyczne zachowanie TO, uświadomienie pacjenta, dlaczego nie powinni zgadzać
              > się na punkcje.

              Skąd wiesz jak wyglądało "informowanie o prawach" ?
              Jeśli "informowanie o prawach" polegało na negatywnym nastawianiu do proponowanej diagnostyki z namawianiem do odmowy zgody na (byc może niezbędne) badanie i to u pacjentów których sie nie leczyło...

              W artykułach nie ma ŻADNYCH informacji pozwalających zweryfikować sytuację.

              Na podstawie zaprezentowanych "informacji" prasowych OBA twierdzenia (czyli że pani dr jest skrzywdzoną obrończynią pacjentów jak i że jest nieodpowiedzialnymi lekarzem słusznie odsuniętym do pracy) są uprawnione.
              • extorris Re: Polscy lekarze psują SZ bardziej niż ktokolwi 28.04.08, 00:14
                znalazlem taki glos "drugiej strony"

                www.emetro.pl/emetro/1,85648,5154108.html
                z calego przebiegu sprawy trudno wywiesc wniosek, ze mamy do czynienia z jedyna
                szlachetna jednostka stajaca w obronie pacjentow

                gdyby rzeczywiscie dochodzilo do lamania tak fundamentalnych zasad prowadzenia
                badan medycznych, sprawa mialaby zupelnie inny obrot
                • szlachcic Re: Polscy lekarze psują SZ bardziej niż ktokolwi 28.04.08, 14:43
                  "wobec doc. Szychowskiej wiele spraw przed komisją dyscyplinarną,
                  m.in. o bezpodstawne zarzuty, jakie wysuwała wobec innych
                  pracowników Akademii. Większość z nich nie zostało potwierdzonych"

                  Wiekszosc z nich
                  czyli doktorki chca ukrecic leb sprawie A bo w sprawie B sie pani
                  doktor mylila
                  Czyli pacjent w sprawie A i w sprawie B jest nic nie znaczacym
                  podmiotem
                • 1951b Re: Polscy lekarze psują SZ bardziej niż ktokolwi 29.04.08, 08:23

                  Slav napisał:

                  ”Na podstawie zaprezentowanych "informacji" prasowych OBA twierdzenia (czyli że
                  pani dr jest skrzywdzoną obrończynią pacjentów jak i że jest nieodpowiedzialnymi
                  lekarzem słusznie odsuniętym do pracy) są uprawnione.”

                  Prawdę powiedziawszy jakoś nie bardzo mogę uwierzyć w tą „nieodpowiedzialność”
                  Pani Profesor.
                  Utwierdza mnie w tym przekonaniu fragment artykułu, do którego link podał
                  Extorris, cytuję:

                  „Zofia Szychowska nie zamierza się poddawać. Rozważa zwrócenie się do sądu
                  lekarskiego, chce jawnej rozprawy. Zamierza szukać pomocy w Helsińskiej Fundacji
                  Praw Człowieka. - Jeżeli poprosi, rozważymy, czy i jak będziemy mogli pomóc -
                  mówi Maciej Bernatt z Helsińskiej Fundacji, ale nie sądzi, by udało się odtajnić
                  rozprawy. Do tego potrzebna jest zmiana prawa o izbach lekarskich. Taki projekt
                  od grudnia leży w Sejmie.”

                  Doprawdy nie mogę zrozumieć, dlaczego Pani Profesor obawia się tajnej rozprawy w
                  sądzie lekarskim? Możecie domyślacie się, jakie mogą być powody, że chce jawnej
                  rozprawy.

                  Fragment artykułu:

                  „Szychowska chce wrócić do praktyki w klinice, ale kierownictwo uczelni nie
                  zgadza się, zamiast tego zapowiada ocenę jej pracy za okres ostatnich czterech
                  lat. - Nie widzimy w chwili obecnej możliwości współpracy z panią Szychowską -
                  informuje dr Szenborn.

                  Szychowska spodziewa się złej oceny: - Pytają mnie o publikacje i dorobek
                  naukowy. Tymczasem przez ostatnie dwa lata byłam na urlopie, bo mogłam prowadzić
                  jedynie seminarium dla studentów, więc nie przeprowadzałam żadnych badań.
                  Wnioskowałam do kierownika kliniki o przesunięcie terminu oceny, jednak nie
                  odpowiedział na moją prośbę - mówi lekarka.”

                  Możecie wytłumaczyć jak to jest możliwe, że kierownictwo chce oceniać dorobek
                  pracownika, któremu zabrania pracować?

                  Extorris napisał:

                  „gdyby rzeczywiscie dochodzilo do lamania tak fundamentalnych zasad prowadzenia
                  badan medycznych, sprawa mialaby zupelnie inny obrot”

                  Pożyjemy zobaczymy.............. A w tej chwili polecam przeczytanie komentarzy
                  pod pierwszym artykułem ze szczególnym uwzględnieniem wymiany zdań Aelithe i Dory
                  • snajper55 Re: Polscy lekarze psują SZ bardziej niż ktokolwi 29.04.08, 10:09
                    1951b napisała:

                    > Możecie domyślacie się, jakie mogą być powody, że chce jawnej rozprawy.

                    Bo ona pewnie w swoich głębokim przekonaniu walczy ze spiskiem, zmową, mafią, no
                    po prostu z Układem. Takie osoby dążą do ogólnoświatowego nagłośnienia swojej walki.

                    > Możecie wytłumaczyć jak to jest możliwe, że kierownictwo chce oceniać
                    > dorobek pracownika, któremu zabrania pracować?

                    A czego nie rozumiesz ? Przez cztery lata była pracownikiem i chcą ocenić co
                    przez te cztery lata osiągnęła.

                    S.
                  • extorris Re: Polscy lekarze psują SZ bardziej niż ktokolwi 29.04.08, 14:51
                    nigdzie nie ma napisane, ze boi sie tajnej rozprawy

                    w tvn 24 radziwill stwierdzil, ze znajacy zarzuty dotyczace punkcji lekarze nie
                    zgadzali sie z nimi

                    SL popelnil blad nie zajmujac sie zasadnoscia zarzutow, bo tylko w tym
                    kontekscie mozna by ustalic, czy mamy do czynienia z dzialaniem w dobrej wierze
                    na rzecz pacjenta, czy z dyskredytowaniem, a przy okazji rozwiazac sprawe do
                    konca (tyle, ze SL zajmuje sie sprawami "na wniosek", a nie z urzedu
                    dlatego wyrok TK jest iscie salomonowy - nie narusza przepisu KEL, gdyz, wbrew
                    powszechnej opinii w mediach nie jest on zly, tylko jego interpretacje - a
                    wlasciwie wytyka ten blad SL

                    mi trudno uwierzyc w to, ze rzeczywiscie doszlo do naduzyc:
                    naduzyc nie widzi NIL, sad lekarski, prokuratura, policja, minister ziobro nawet
                    wolal zajac sie dr G, a nie tamta sprawa
                    czyzby on tez byl w spisku?
                    jesli sprawa opisywana byla w angorze, czy innym, wysoko impaktowanym pismie,
                    nigdzie indziej, to raczej jej nie ma

                    u podloza calej sprawy jest wieloletni konflikt personalny, z pewnymi
                    operetkowymi akcentami opisanymi w linku, ktory podalem
                    w takiej sytuacji wszelkie wzajemnie formulowane zarzuty przestaja byc wiarygodne

                    nie rozumiem tez dlaczego ktos tak skonfliktowany i spalony w tym miejscu pracy
                    tak za wszelka cene chce tam wracac
                    jak w takich warunkach mozna pracowac?

                    na podstawie tych samych informacji wyciagamy zupelnie odmienne wnioski (ja nie
                    mam zadnych wiarygodnych informacji o tym z innych niz media zrodel)
                    ale ty (nie tylko tu) widzisz zawsze spisek, ja nie
            • aelithe Re: Polscy lekarze psują SZ bardziej niż ktokolwi 02.05.08, 16:19
              W 1998 roku istniał w Polsce obowiązek prawny leczenia zapaleń opon
              mózgowo-rdzeniowych. Tym samym nie wolno było lekarzowi wypisać z
              oddziału lekarzowi pacjenta, który nie był wyleczony; jedynym
              badaniem jakie może potwierdzić wyleczenie jest kontrolna punkcja
              lędźwiowa. Tym samym Pani profesor, która namawiała pacjentów do
              odmowy takiego badania, namawiała do łamania prawa. Dura lex sed
              lex. Można dyskutować o sensowności prawa, ale nie uprawnia to nas
              do jego łamania. Więc prywatnie nie dziwię się w tej sytuacji
              reakcji dyrekcji szpitala.
          • easyjozik Re: Polscy lekarze psują SZ bardziej niż ktokolwi 29.04.08, 21:58
            Poczytajcie na stronie "Polityki" na ten temat.Tytuł art."Wróg etyczny"
            Koledzy, nie jest dobrze...
Pełna wersja