ostatnie 5 lat zycia kosztuje 250000 euro

26.07.08, 16:21
...jak wyliczyla ostatnio instytucja zajmujaca sie pomoca socjalna w Belgii.

www.gva.be/nieuws/Antwerpen/default.asp?art={0D98C465-E1B3-4B0D-BF99-FB4FBC806550}
no ale to w kraju, gdzie pensjonariusz domu starcow placi za ten przywilej
1500 euro miesiecznie z wlasnej kieszeni.

W Polsce niemal caly koszt jest przerzucony na panstwo...
    • paczula8 Re: ostatnie 5 lat zycia kosztuje 250000 euro 27.07.08, 16:06
      do.ki napisał:


      >
      > W Polsce niemal caly koszt jest przerzucony na panstwo...

      że co ??? :)
      • do.ki Re: ostatnie 5 lat zycia kosztuje 250000 euro 28.07.08, 12:12
        > > W Polsce niemal caly koszt jest przerzucony na panstwo...
        >
        > że co ??? :)

        Tak uwazam. Cos ci sie nie zgadza?
        • paczula8 Re: ostatnie 5 lat zycia kosztuje 250000 euro 28.07.08, 20:24
          do.ki napisał:

          > > > W Polsce niemal caly koszt jest przerzucony na panstwo...
          > >
          > > że co ??? :)
          >
          > Tak uwazam. Cos ci sie nie zgadza?

          A to państwo to co to jest?
          • p.atryk Ludwik XIV... 28.07.08, 20:40
            ..twierdzil "Panstwo to ja".
            Trawstujac, panstwo, to...ten pan, ta pani... i ta pani w czerwonym
            kapeluszu tez...
            • paczula8 Re: Ludwik XIV... 06.08.08, 15:18
              > Trawstujac, panstwo, to...ten pan, ta pani... i ta pani w
              czerwonym
              > kapeluszu tez...

              o to mi chodziło, dziękuję Patryku :)
          • do.ki Re: ostatnie 5 lat zycia kosztuje 250000 euro 28.07.08, 22:54
            > A to państwo to co to jest?

            konserwatyzm.pl/content/view/1413/118/

            Ale konkretnie to w tym poscie chodzilo mi o funkcje zbierania i redystrybucji pieniedzy z podatkow. W ten sposob wspomniane koszty obciazaja wszystkich obywateli, i to w nierownym stopniu, nie tylko tych, ktorzy chcieliby takich wydatkow. Gros wydatkow jest ponoszone przez "panstwo" via aparat fiskalny. Inaczej wlasnie niz w Belgii, gdzie staruszkowi, ktory mieszka w domu opieki, przepada spora czesc emerytury, jesli nie cala i gdzie dzieci maja ustawowy obowiazek alimentacji wobec rodzicow i pieniadze dla ich niedoleznych rodzicow mozna (w pewnych granicach) sciagnac przez komornika.
    • pakiestra Re: ostatnie 5 lat zycia kosztuje 250000 euro 28.07.08, 03:25
      do.ki napisał:

      > ...jak wyliczyla ostatnio instytucja zajmujaca sie pomoca socjalna
      w Belgii.
      >
      > www.gva.be/nieuws/Antwerpen/default.asp?art={0D98C465-E1B3-4B0D-BF99-FB4FBC806550}
      > no ale to w kraju, gdzie pensjonariusz domu starcow placi za ten
      przywilej
      > 1500 euro miesiecznie z wlasnej kieszeni.
      >
      > W Polsce niemal caly koszt jest przerzucony na panstwo...
      Ten twoj post to przyczynek do dyskusji czy moze jednie stwierdzenie
      faktu ?
      Jesli to drugie to truizm (przy odrobinie znajomosci tematu mozna
      sobie wyobrazic, ze leczenie chorob przewleklych w ostatnich
      stadiach zaawansowania, opieka nad osoba przewlekle chora wiaze sie
      z wysokimi kosztami (nie wiem tylko z czym prownac). No bo gdyby
      przyjac np. dzieci z bialaczka leczone przeszczepem szpiku jako
      grupe porownanwcza to wydatki na leczenie za ten sam okres nie beda
      jakos znaczaco odbiegac od 6-cyfrowej sumy w euro.
      Jesli to pierwsze to kusi mnie zapytac Ciebie o dwie sprawy:
      1.Czy uznajesz to za problem wymagajacy ekonomicznego (a
      raczej "korwinowskiego" rozwiazania) - w sensie musimy obciac koszty
      opieki nad zestarzala ( z czysto ekonomicznego punktu widzenia
      nieproduktywna populacja) ?
      2.Jesli odp na pyt 1 brzmi tak - to jakie metody i rozwiazania
      mozesz zaproponowac ???
      • do.ki Re: ostatnie 5 lat zycia kosztuje 250000 euro 28.07.08, 12:11
        > 1.Czy uznajesz to za problem wymagajacy ekonomicznego (a
        > raczej "korwinowskiego" rozwiazania) - w sensie musimy obciac koszty
        > opieki nad zestarzala ( z czysto ekonomicznego punktu widzenia
        > nieproduktywna populacja) ?

        Odpowiedz: oczywiscie tak. Oczywiscie, w Belgii jest to bardziej istotny problem, bo populacja schorowanych ludzi w podeszlym wieku jest wieksza, a i, nazwijmy to, ekscesy opieki (heroiczne operacje, kilkutygodniowe pobyty na intensywnej terapii) tez sa wieksze. W polskiej sytuacji tak zle jeszcze nie jest. Jeszcze.
        Nie chodzi o to, czy populacja jest produktywna czy nie, tylko o to, czy ktos chce za nia placic.

        To jest problem, i to duzy. Rosnaca populacja konsumentow predzej czy pozniej zrujnuje kazdy system, jesli nie postawi sie jasnych ograniczen.

        > 2.Jesli odp na pyt 1 brzmi tak - to jakie metody i rozwiazania
        > mozesz zaproponowac ???

        Edukacja spoleczenstwa pod haslem "cudow nie ma" moglaby pomoc. Scisle racjonowanie swiadczen pomaga na pewno. Prywatyzacja rynku uslug pomoze niektorym (nie licz na heroiczne a bezsensowne leczenie oplacane z podatkow, ale jesli chcesz placic z wlasnej kieszeni/prywatnego ubezpieczenia, to mozesz poszukac chetnej placowki). No i przydalyby sie takie rozwiazania prawne, ktore uniemozliwialyby przeciaganie leczenia droga nakazow sadowych lub grozenia procesami (jak to ma miejsce w USA i ostatnio zdarzyl sie taki przypadek takze tutaj).
      • paczula8 jest jeszcze jedno rozwiązanie 06.08.08, 15:26
        - rostowskie (od Jacka Rostowskiego): "Trzeba zakazać antybiotyków"
        www.case.com.pl/upload/publikacja_plik/1459853_Emerytury%20za%20imigracje.pdf

        prawda, jakie to proste? :)


        pakiestra napisał:

        >(...)
        > Jesli to pierwsze to kusi mnie zapytac Ciebie o dwie sprawy:
        > 1.Czy uznajesz to za problem wymagajacy ekonomicznego (a
        > raczej "korwinowskiego" rozwiazania) - w sensie musimy obciac
        koszty
        > opieki nad zestarzala ( z czysto ekonomicznego punktu widzenia
        > nieproduktywna populacja) ?
        > 2.Jesli odp na pyt 1 brzmi tak - to jakie metody i rozwiazania
        > mozesz zaproponowac ???
        • paczula8 BTW 07.08.08, 08:18
          Rostowskiego uważa się za liberała ... a ja się pytam, czy
          pomysł 'trzeba zakazać' mógł powstac w umyśle człowieka, dla którego
          wartościami są wolność i wolny rynek???
          • do.ki z tymi antybiotykami to jest tak 07.08.08, 09:54
            ...ze faktycznie jest tu cos do zrobienia. "Zakazywanie" to moze zle slowo i nie
            oddaje sensu tego, co nalezy zrobic.

            Nieprawda, ze bez antybiotykow umrzesz na zapalenie pluc w wieku 50 lat, no
            chyba ze namietnie palisz tyton, albo masz AIDS (jak Jim Henson na przyklad).
            Upraszczam, wiem. Kiedys mowilo sie, ze zapalenie pluc jest przyjacielem starego
            czlowieka- pneumokoki zapewnialy w miare lagodne odejscie z tego swiata. Teraz z
            zapaleniem pluc nawet po 80-tce ladujesz na intensywnej terapii, gdzie po
            tygodniowym maltretowaniu Twoje szanse przezycia sa takie sobie, a szanse
            powrotu do stanu funkcjonowania sprzed choroby jeszcze gorsze.

            Dodatkowo stosujac antybiotyki "na wszystko" i bez restrykcji doprowadzasz do
            lawinowego wrecz wzrostu liczby szczepow lekoopornych. To nie jest juz problem,
            tu i tam jest to po prostu regularna katastrofa. I to podejscie sie predzej czy
            pozniej zemsci, bo okaze sie, ze wprawdzie nie zakazalas stosowania
            antybiotykow, ale masz do dyspozycji tylko leki nieskuteczne, czyli rownie
            dobrze moglabys ich nie miec wcale.

            Wiec prawdziwe jest twierdzenie, ze antybiotyki stosuje sie zbyt powszechnie.
            "Zakazac" to chyba taki skrot myslowy.
            • paczula8 Re: z tymi antybiotykami to jest tak 07.08.08, 10:09
              wiem o co Ci chodzi, ale Rostowski nie jest lekarzem tylko
              ekonomistą, w gestii jego zainteresowań nie jest lekoodporność,
              tylko fundusz emerytalny, czyli zobowiazania, z którymi państwo ma
              problem.
              I co nasz naczelny ekonomista pronuje?
              Nawet jesli to był żart, to nie powinien paść z ust liberała. Bo
              każdy liberał wie, że zakazy prowadzą do tworzenia sie podziemia,
              korupcji, wzrostu cen, wzrostu przestepczości itd. ... problemu
              smiertelności (zbyt małej) nie rozwiązują.
              :)
Pełna wersja