man_sapiens
31.07.08, 20:13
o ratowaniu życia?
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/10,88719,5512961,3_4__Dyspozytorka__Nie_bede_mial_nic_do_roboty.html
Taka dyktatura biurokracji jest chyba tylko w Polsce możliwa.
W dyspozytorni pogotowia nie powinna siedzieć biurwa z rejestracji, ale lekarz
albo przynajmniej wykształcony i doświadczony ratownik. Decyzja czy wstrzymać
wyjazd karetki wymaga specjalistycznej wiedzy i doświadczenia i umiejętności
wydobycia informacji ze zgłaszającego wypadek. Co taka idiotka zrobi, gdy
naprawdę zdarzy się masowy wypadek i trzeba będzie podejmować trudne decyzje?
Ona nie wie, że jej zadaniem jest ratowanie życia, pilnuje tylko papierków.