linkownia, czyli jak władzuchna do

04.08.08, 14:15
lekarskich pup się dobiera :-)

praca.gazetaprawna.pl/artykuly/29439,lekarz_moze_nie_zgodzic_sie_na_konsylium.html
    • slav_ Re: linkownia, czyli jak władzuchna do 04.08.08, 15:36
      Nie bardzo rozumiem wniosek wyciągnięty z tego artykułu ?
      • loraphenus wniosek wyciagam jaki wyciagam 04.08.08, 17:02
        bo znając doktorze epidemię anorchii w naszym środowisku - władzuchnę z
        okręgowych izb lekarskich przyklasną - i będzie wzywanie na konsylia - znajac
        życie - w czynie społecznym. Jak przełoży się to na organizacje pracy szpitali i
        poradni - wszyscy możemy sobie wyobrazić.
        • slav_ Re: wniosek wyciagam jaki wyciagam 04.08.08, 19:11
          moje refleksje - poniżej

          "podbierania do pup" - nie kojarzę z tym tematem
          • loraphenus doktorze 04.08.08, 19:15
            chodzi mi tylko o to że ta ustaw ama utwierdzac różne osoby, w tym
            podwarszawskich wieśniaków psychopatów co do plugawości naszego środowiska.
            Wystarczy że np. Ty będziesz miał inne plany na okreslony dzień :

            na przykład:

            a) spędzenie dnia z rodziną
            b) wyjazd w góry
            c) wyjazd na kurs
            d) wyjazd na konferencję
            e) praca w prywatnym sektorze

            a jakiś młodzieniec z fantazją, który całe życie pracuje pijąc wino pracował na
            swe schorzenie uzna, że konowały i tak dalej leczyły go źle - zażąda konsylium,
            w którym z któregokolwiek powodu uczestniczyć miał ochoty nie będziesz - bo
            będziesz miał inne plany,.

            Wtedy rozmaici trybuni ludowi ze wsi podniosą krzyk, na podstawie tak zwanych
            obiektywnych przesłanek, które im z oblężonej twierdzy wypłyną... Oczywiście
            oblężoną twierdzą jest pusta wieśniacka łepetyna tychże trybunów ludowych, nie
            nic innego.
            • slav_ Re: doktorze 04.08.08, 21:29
              "Bo w tym cały jest ambaras aby dwoje chciało na raz" że zacytuje klasyka. Tu - troje: pacjent, lekarz leczący i konsultant. Inaczej efekt będzie tez jak u klasyka :-)
              Bez względu na "chciejstwo".

              Jestem gorącym zwolennikiem możliwości zasięgnięcia drugiej opinii oraz konsylium i cieszy mnie hojność naszego państwa dbającego o poziom ochrony zdrowotnej obywateli w tych ciężkich czasach i nie żałującego na to grosza.
              Przecież wystarczy aby wraz z tym prawem określono tryb powoływania takowych (oparty na sensownych zasadach i realnych możliwościach), określono stosowne (atrakcyjne) stawki honorariów za udział w gremium (w końcu ma to być "top hi-fi") oraz ich płatnika (płatników).

              Czyżbyś powątpiewał w zdolności i jakość prawa tworzonego przez naszych legislatorów ? Wstydź się :-)

              W ogóle mizantrop okropny z Ciebie loraphenusie... :-)
              • extorris Re: doktorze 04.08.08, 23:57
                najlepiej bedzie, jesli lekarze, jak milicjanci, beda chodzic dwojkami
                • loraphenus niekoniecznie dwójkami 05.08.08, 00:00
                  dwójkami ale po pierwsze oznakowani opaską, aby każdy mógł takich rozpoznać i
                  należy zmienić prawo, abyśmy byli spod niego wyjęci.

                  porządku wśród lekarzy będzie pilnować milicja parafialno-robotniczo-chłopska.
    • sithicus Re: linkownia, czyli jak władzuchna do 04.08.08, 15:38
      A kto za owo konsylium ma zaplacic? Pacjent. A niezaleznie od wyniku pacjent
      powiniem otrzymac list ze wobec braku zaufania wobec lekarza prowadzacego dalsza
      wspolpraca nie jest mozliwa. :)
      • slav_ Re: linkownia, czyli jak władzuchna do 04.08.08, 15:58
        Bez przesady.
        Osobiście gdy widzę że pacjent ma wątpliwości do moich decyzji sam sugeruje zasięgnięcie opinii innego lekarza lub wprost - zmianę lekarza leczącego (czyli mnie) na innego.
        Problem jest inny - bez określenia zasad tych "konsyliów" (choćby finansowych), partycypacja pacjenta w kosztach jest niezbędna by ograniczyć nadużycia choć - w warunkach polskich - mało realna.
        Bez tego powstanie podobne martwe prawo jak prawo do wyboru lekarza leczącego - pacjent będzie miał prawo do konsylium tylko że nie będzie chętnych do konsultacji.
    • mindflayer BoMiSie Należy!!! 04.08.08, 16:37
      Szkoda słów, ostateczna wersja jak zwykle będzie taka, że na żądanie pacjenta lekarz z dowolnego rejonu Polski ma zostać dowieziony śmigłowcem na konsylium. Wszystko nieodpłatnie, bo się należy, bo konstytucja i prawo do leczenia.
      • slav_ Re: BoMiSie Należy!!! 04.08.08, 17:02
        Obstawiam inny scenariusz - powstanie zapis "prawa" zupełnie martwy.
        Pacjenci będą się oczywiście realizacji tego prawa domagać i będą mieć pretensje do...lekarzy (pretensje z reszta starannie podsycane przez tego "prawa" twórców i za jego wdrożenie odpowiedzialnych) ze to lekarze są odpowiedzialne za brak realizacji tego prawa.
        W razie awantur aby przepisowi stało się zadość będą organizowane niby-konsylia "z łapanki" - których wartość merytoryczna będzie wątpliwa.
        • m.algorzatka Re: BoMiSie Należy!!! 04.08.08, 17:25
          Czegos tu nie rozumiem, zasiegniecie drugiej opinii to wynik braku zaufania,
          albo myslenia "bomisie nalezy"? Uwazacie, ze macie pelna wiedze i jestescie
          nieomylni? W kraju, gdzie lekarze nie maja czasu, czasem cierpliwosci, zeby
          wysluchac pacjenta; gdzie lekarz rodzinny czesto do ostatniego stadium leczy
          chorobe nowotworowa...podwazacie jego-czyli pacjenta, prawo do rozwiania
          watpliwosci dotyczacych diagnozy i leczenia?
          • slav_ Re: BoMiSie Należy!!! 04.08.08, 18:06
            małgorzatko !

            ręce i nogi opadają...
            • m.algorzatka Re: BoMiSie Należy!!! 04.08.08, 18:10
              Dobrze, ze tylko rece i nogi.
          • andnow2 Solidaryzuję się z m.algorzatką także w tejSprawie 04.08.08, 18:48
            m.algorzatka napisała:

            > Czegos tu nie rozumiem, zasiegniecie drugiej opinii to wynik braku
            zaufania,
            > albo myslenia "bomisie nalezy"? Uwazacie, ze macie pelna wiedze i
            jestescie
            > nieomylni? W kraju, gdzie lekarze nie maja czasu, czasem
            cierpliwosci, zeby
            > wysluchac pacjenta; gdzie lekarz rodzinny czesto do ostatniego
            stadium leczy
            > chorobe nowotworowa...podwazacie jego-czyli pacjenta, prawo do
            rozwiania
            > watpliwosci dotyczacych diagnozy i leczenia?
            • slav_ Re: Solidaryzuję się z m.algorzatką także w tejSp 04.08.08, 19:08
              czyli w jakiej ?

              Nieumiejętności czytania ze zrozumieniem ?
              Fakt, dałeś już po temu dowody.
              • andnow2 Nie doktorku, w Twoim dobrze pojętym interesie 04.08.08, 19:14
                slav_ napisał:

                > czyli w jakiej ?
                >
                > Nieumiejętności czytania ze zrozumieniem ?
                > Fakt, dałeś już po temu dowody.


                leży, by Twoja diagnoza i wybrany przez Ciebie sposób leczenia
                odpowiadały weryfikowalnym standardom i by potwierdził to również
                inny lekarz. Tylko wtedy będziesz miał pewność, że nie jesteś egzotą
                myślącym, że wszystko potrafi najlepiej. A i uchronisz Twój tyłeczek
                w razie pomyłki.
              • m.algorzatka Re: Solidaryzuję się z m.algorzatką także w tejSp 04.08.08, 19:14
                Slav, ja przytaczalam tylko male fragmenty wypowiedzi moich "przedpiszcow".
                • slav_ Re: Solidaryzuję się z m.algorzatką także w tejSp 04.08.08, 20:03
                  Było pod moim, traktuję jak do mnie.

                  Ja się "konsylium" nie boję (jak wyżej).

                  "Boje się" kolejnego martwego "prawa pacjenta" o którego FAKTYCZNEJ możliwości
                  realizacji nie będzie a odium jego "nieralizowalności" (że użyję takiego
                  potworka) spadnie jak zwykle na lekarzy.

                  Bo władza lekką rączką "uchwala prawa" ale "zapomina" ponosić koszty ich realizacji.
                  • extorris Re: Solidaryzuję się z m.algorzatką także w tejSp 04.08.08, 20:32
                    alez to prawo nie bedzie martwe

                    jak chory zazada konsylium, to je zorganizujesz
                    odwolasz wizyty danego dnia, sciagniesz kilku profesorow, najlepiej jednego z
                    zagranicy bo polakom nie mozna ufac

                    jak zatelefonujesz z prosba o konsultacje do tych profesorow to z cala pewnoscia
                    sie zgodza i przyjada
                    jak by moglo byc inaczej

                    a jak sie nie zgodza to sie wprowadzi ustawe ze musza sie zgodzic

                    zreszta sam sie musisz spodziewac, ze wezwanie na konsylium dostaniesz tez ty,
                    nie znasz dnia ni godziny
          • extorris Re: BoMiSie Należy!!! 04.08.08, 19:12
            a jak sobie wyobrazasz realizacje tego prawa w praktyce?

            jak leden lekarz ktory nie ma czasu moze zasiegnac opinii innego lekarza ktory
            nie ma czasu?

            kiedy?
            w trakcie wizyty pacjenta?
            podczas osobnej wizyty?
            skad wziac tego drugiego lekarza, albo tym bardziej konsylium jesli praktyka
            jest indywidualna?
            kiedy i gdzie konsylium ma sie odbywac?
            co maja zrobic pacjenci, ktorzy maja umowione wizyty w trakcie konsylium?
            kto zastapi lekarza na oddziale szpitalnym, gdy ten jest na konsylium?
            masz pojecie?
            • m.algorzatka dzicz...n/t 04.08.08, 19:20
              • barabara6 Re: dzicz...n/t 05.08.08, 23:03
                Bo mnie troch czasami serce tak kołacze o tak pik pik pik
                I mnie ten lekarz co leczy to ja mu nie ufam
                To może by tak konsyliuma sprowadzić - Religa niech będzie na początek. I czasem
                mnie tak w uchu pika - może Witek Szyfter by mi zajrzał
                O! ja się juz nie moge doczekać tej ustawy!!!
            • jag_2002 Re: BoMiSie Należy!!! 07.08.08, 23:19
              nigdy nie poprosiles innego lekarza o opinie? a nawet kilku naraz? to juz
              przeciez konsylium
Pełna wersja