Gość: maksio
IP: *.man.bialystok.pl
03.08.01, 19:48
w Magazynie załączyliście całkiem interesujący cennik. Przeczytałem go po
wykonanych dzisiaj operacjach (m.in. 2 razy żylaki) i zastanawiam się czy nie
pokazać go "przypadkiem" operowanym pacjentom? 16 tys złotych bardzo by mi się
przydało :)) Nie wspomnę o innych znacznie bardziej skomplikowanych operacjach!
Zastanawia mnie tylko dlaczego prosta i nieskomplikowana operacja żylaków
została przez Was aż tak wysoko wyceniona? Czyżby była jedyną znaną operacją
Pani Redaktor i zabrakło juz jej fantazji do dalszych bajek??? A tak naprawdę
pracuję jako chirurg od 8 lat i nigdy z kwotami prezentowanymi przez Was się
nie spotkałem. 99% tzw łapówek to w rzeczywistości butelki raczej kiepskich
gatunkowo alkoholi. Ale oczywiście pacjent na sali chorych i po wyjściu do domu
rozpowiada szeroko ileż to musiał zapłacić ... znam to doskonale z życia, bo i
mi osobiście "płacono" duże kwoty, a tak naprawdę zabrakło zwykłego "dziękuję".
WNIOSEK: nie przeczę że są lekarze-łapownicy. Należy ich potępić, osądzić i
skazać. I praktyka pokazuje że jest to możliwe. Ale rozpętana przez media
nagonka pt. "wszyscy biorą" jest mydleniem oczu i próbą zwalenie winy na
lekarzy i pielęgniarki za kompletną zapaść systemu opieki zdrowotnej w Polsce.
Fałszywą, zakłamaną, skandaliczną próbą!!!
PS. W kasie szpitala odbieram ok. 1400 zł (razem z dyżurami). Kolega ze
studiów, mieszkaniec Kambodży napisał mi w liście że zaprasza mnie do swojego
prywatnego szpitala do pracy, oferując 1000 - 1500 USD, przy średniej krajowej
50 USD. Wymowne? Nigdzie na świecie lekarz-chirurg ze specjalizacją nie zarabia
1/2 średniej krajowej. I to jest główna przyczyna całego bałaganu. I tu trzeba
szukać początku całego zła.