Dodaj do ulubionych

Zaśdiadczenie o dobrym stanie zdrowia na studia

25.10.08, 09:39
Mam pytanie:

Czy w/w zaswiadczenie moze wystawic tylko i wylacznie przychodnia,
do ktorej jestem zapisany od dawna i która ma moją kartę historii
chorób (czy jak to sie terz nazywa), czy tez każda przychodnia na
podstawie "oględzin" na miejscu?

Sprawa jest dość pilna
Obserwuj wątek
      • reszka2 Re: Zaśdiadczenie o dobrym stanie zdrowia na stud 25.10.08, 13:58
        U nas jest to zorganizowane tak.
        Uczelnie podpisują umowę z przychodniami na badanie kandydatów, najczęściej z
        przychodnią dla szkół wyższych. Tam badania wstępne robią kandydaci za darmo.
        Jako że z moja przychodnią żadna uczelnia nie podpisała umowy, więc my badamy
        kandydatów, wydając orzeczenie lekarskie - odpłatnie.
        Jeśli podczas nauki wystepują narażenia na czynniki szkodliwe (np.
        promieniowanie, czynniki biologiczne itp podczas praktyk, laboratoriów), to
        takie badanie podpada pod nieomal medycyne pracy. Więc znowu - kandydaci mogą
        wykonac to badanie bezpłatnie w wyznaczonej przychodni - u nas jest to Wojew.
        Przychodnia Medycyny Pracy, lub odpłatnie u lekarza medycyny pracy.
      • p.atryk Re: Equal opportunity alla polacca 26.10.08, 01:34
        Panstwo zwolennicy braku kwalifikacji przydatnosci do studiow
        kandydatow pod wzgledem zdrowotnym zapewne wyjasnia mi ponizsze.

        Jak ma ukonczyc studia pielegniarskie osoba z ograniczona
        sprawnoscia ruchowo-manualna (w wyniku przebytych chorob czy urazow)?

        Pytanie nie wydumane, znalem "kandydatke" na pielegniarstwo, ktora
        (pominmy diagnoze i historie) nie byla w stanie trafiac regularnie
        lyzka z zupa do ust (trafiala bez rozlewania srednio co druga).
        Strach pomyslec co by bylo, gdyby zaczela uczyc sie wkluc dozylnych.

        • tori2000 Re: Equal opportunity alla polacca 26.10.08, 13:49
          w internecie na uczelniach kształcących pielęgniarki jest wyraźna
          informacja że bada lekarz medycyny pracy i skierowania wydaje
          dziekanat. Jakie przeciwwskazania miałby mieć do studiowania
          przyszły filozof - żadne. A polonista owszem jeśli ma być
          nauczycielem.
            • p.atryk Re: Equal opportunity alla polacca 26.10.08, 14:35
              osmanthus napisała:


              > Ale polonista?
              > Co moze mu przeszkodzic w studiowaniu?
              > I kogo Edukacja Narodowa eliminuje apriorycznie z szeregow
              > nauczycielskich?

              Np. dysortografia moze przeszkodzic.
              Nie o to chodzi, by wyliczac sobie rozne kierunki i odpowiednie do
              nich przeciwskazania. Przepis istnieje i ma sens, szczegolnie w
              kontekscie bezplatnej edukacji.
              Mozna dyskutowac kto ma wydawac takie zaswiadczenia, jednakze
              podwazanie jego celowosci jest moim zdaniem nieprzemyslane.
              • extorris Re: Equal opportunity alla polacca 26.10.08, 15:42
                nie, nie zgadzam sie

                wiekszosc przepisow jest idiotyczna i wywodzi sie z komunistycznej tradycji
                zgodnie z ktora edukacja w automatyczny sposob prowadzila do uzyskania
                zatrudniena w wyuczonym zawodzie, najlepiej w drodze nakazu pracy

                tak samo argumnet o bezplatnej edukacji jest nietrafiony
                przytlaczajaca wiekszosc absolwentow panstwowych studiow dziennych nie pracuje w
                wyucznym zawodzie

                nalezy odroznic 2 sprawy: studiowanie i prace
                nie ma zadnego sensu wiazac ze soba tych spraw
                to nie przed studiami nalezy oceniac zdolnosc do wykonywania przyszlego zawodu
                nie wiem jak u pielegniarek, ale lekarze maja wymagane badanie lekarskie przed
                uzyskaniem prawa wykonywania zawodu, tak samo kazdy pracdawca wymaga badan
                wstepnych u lekarza medycyny pracy

                medycyne, a takze inne kierunki mozna studiowac, a nastepnie nie podejmowac
                pracy w zawodzie
                mozna byc lekarzem zatrudninym przez szpital w statystyce, orzecznikiem w ZUS,
                firmach ubezpieczeniowych, w NFZ...

                mozna miec schizofrenie i skonczyc psychologie (o ile przebrnie sie przez egzaminy)
                wielu chorych psychicznie studiuje na roznych (zazwyczaj slabych) kierunkach
                mozna byc polonista z dysortografia (co to za problem, gdy w kazdym niemal
                komputerze jest spellchecker), polonista nie musi uczyc ortografii w podstawowce
                mozna byc pielegniarka i miec hurtownie pieluch
                mozna byc idiota i ministrem zdrowia

                nie znam chorob, ktore bylyby przeciwwskazaniem do studiowania wiekszosci
                kierunkow, a wiekszosc kierunkow wymaga badan w POZ, i to jest absurd
                • p.atryk Extorris... 26.10.08, 15:59
                  Juz to napisalem w tym watku. Nie chodzi o prace w zawodzie, chodzi
                  o fizyczna mozliwosc ukonczenia studiow.
                  Studentka pielegniarstwa, ktora nie potrafi poprawnie i bezpiecznie
                  wykonac wklucia-nie uzyska wymaganych zaliczen.
                  Jednoreki student stomatologii- nie przejdzie przedmiotow
                  kilinicznych.
                  Epileptyk- student informatyki (zalozmy), nie bedzie w stanie
                  przejsc cwiczen na klasycznych monitorach.
                  Itd....
                  • p.atryk A co do bezplatnej edukacji... 26.10.08, 16:07
                    Przepis ten moze czesciowo chronic przed "marnowaniem" miejsc na
                    uczelniach. Jednoreki niedoszly stomatolog i tak studiow nie ukonczy
                    a koszty jego (czesciowej- 2-3 letniej) edukacji poszly w proznie.
                  • extorris Re: Extorris... 26.10.08, 16:39
                    w pewnych konkretnych sytuacjach masz racje
                    zazwyczaj kierunki wymagajace jakiejs sprawnosci fizycznej podczas zaliczen
                    wymagaja badan w poradni medycyny pracy

                    co do np padaczki i monitora - tak na prawde to czy ktos jest w stanie ukonczyc
                    takie studia (a takze gros innych z pracowniami komputerowymi) zalezy od tego
                    jak poinstruuje go prowadzacy neurolog i jak uczelnia okresli warunki studiowania
                    lekarz rodzinny wcale nie tak rzadko nie wie na co choruje pacjent ktory jest w
                    stalej opiece specjalisty i nie dostarcza dokumentacji

                    a zatem rzetelnosc zaswiadczenia z POZ moze byc tylko pochodna tego, czy pacjent
                    przyzna sie do chorob i dostarczy dokumentacje

                    w takim razie to uczelnia, zamiast stosowac (jak to sie bardzo powszechnie
                    dzieje) ogolny formularz o braku przeszkod zdrowotnych do podjecia studiow,
                    powinna stworzyc liste potencjalnych przeciwwskazan do studiowania, w przypadku
                    ktorych potrzeba opinii lekarza odpowiedniej specjalnosci, a przyszly student we
                    wlasnym interesie i dla wlasnego bezpieczenstwa (tez pod grozba utraty
                    ubezpieczenia NW na uczelni) sam zglaszalby istnienie problemow zdrowotnych na
                    podstawie listy - i sam moglby (z pomoca lekarza) rozwazyc czy do tych studiow
                    sie nadaje (w koncu studiuja ludzie dorosli)

                    obecnie funkcjonuje jakas papierologia, gdzie w POZ wydaje sie zaswiadczenia na
                    podstawie nieomal wylacznie wywiadu i lekarz POZ bierze odpowiedzialnosc za
                    prawdomownosc pacjenta i kompletnosc dostarczonej przez niego dokmentacji od
                    innych lekarzy
                    • m.algorzatka Re: Extorris... 26.10.08, 17:03
                      Alez Extorris, nalezy wprowadzic jak najwiecej regulacji, zakazow i nakazow. Z
                      jakiej racji prawo do studiowania wybranego kierunku maja miec: kobiety, osoby o
                      innym kolorze skory, osoby ponizej 185cm wzrostu, homoseksualisci, pacyfisci,
                      osoby fizycznie uposledzone, osoby powyzej 35roku zycia, osoby wyznajace
                      podejrzane religie...itd, itd. Uporzadkowanie tego jest prawdziwie prawdziwie
                      polskie i jedynie sluszne.

                      --
                      Barack Obama - Joe Biden
                    • p.atryk Zasada jest poprawna 26.10.08, 20:27
                      Moze jak zwykle szwankowac wykonanie. W przpadku platnika, jakim
                      jest panstwo/spoleczenstwo (jakakolwiek zbiorowosc) chodzi o
                      bezpieczenstwo inwestycji, jaka jest postawienie na edukacje jednego
                      z jej czlonkow. Inwestycja nie moze byc na starcie skazana na
                      porazke.
                      Gdyby pojsc dalej tym tropem (stan zdrowia nie jest kryterium, bo
                      kazdy "ma prawo" studiowac) nalezaloby wprowadzic zasade- kazdy moze
                      studiowac kazdy dowolnie wybrany kierunek (zadnych limitow miejsc,
                      zadnych egzamin wstepnych, naborow, konkursow, itd.) Bezplatnie
                      oczywiscie.

                      Natomiast w USA, gdzie co mniej zorientowani uwazaja, ze studiuje
                      kazdy, kto chce (bez wzgledu na wzrost, rase, orientacje, pacyfizm
                      czy co tam jeszcze), takie zaswiadczenia rowniez sa wymagane przy
                      skladaniu dokumentow. Za malo zanm system by wypowiadac sie
                      autorytarnie w skali ogolnej, ale wymagaja go np. kierunki medyczne.
                      Jest to zupelnie zrozumiale- uczelnia nie chce ryzykowac utraty
                      potencjalnych wplywow z czesnego za kolejne lata, uzupelnianych
                      przez dotacje stanowe i federalne.
                      Poza tym, na 99% uczelnia zostalaby pozwana przez takiego studenta o
                      zwrot poniesionych kosztow ;).
                      • extorris Re: Zasada jest poprawna 26.10.08, 22:09
                        nie

                        nie jestem w stanie opisac tu generalnej zasady obowiazujacej w USA na
                        wiekszosci kierunkow, ale ja spotkalem sie jedynie z wymaganiem potwierdzenia
                        szczepien wymienionych w prawie stanowym (albo oswiadczenia o odmowie szczepien
                        z przyczyn religijnych)

                        tak samo argument o panstwowej edukacji jest nietrafiony - kierunki platne i
                        prywatne tez wymagaja zaswiadczen
                        poza tym konsekwencja takiego myslenia jest wprowadzenie nakazow pracy w
                        wyuczonym zawodzie w polsce - juz jest ktos na forum o takich pogladach...

                        tam, gdzie studiowanie moze stanowic istotne ryzyko dla osob z pewnymi
                        schorzeniami, albo gdzie w pewnej sytuacji studiow nie da sie ukonczyc - niech
                        bedzie jakas forma selekcji kandydatow

                        ale w polsce funkcjonuje zasada zgodnie z ktora przyszli studenci filozofii,
                        zarzadzania, amerykanistyki, sinologii, historii sztuki, czy geografii chodza po
                        pieczatki do POZ, wlasciwie nie wiadomo czemu
                        • p.atryk Alez o tym mowie 26.10.08, 22:33
                          W przypadku niemoznosci ukonczenia studiow z przyczyn medycznych,
                          istniejacych przed ich rozpoczeciem- ktos zawsze traci:
                          -albo uczelnie prywatne (wplywy sa nizsze-zamiast czesnego z klasy
                          30 osobowej wpplywa czesne za grupe 29-osobowa-jak zapelnisz to
                          miejsce na trzecim czy czwartym roku?)
                          -albo platnik-panstwo czy jak je zwal, spoleczenstwo

                          Czy sensownie jest wobec tego podejmowac jakies proby zmniejszenia
                          ryzyka? Ja uwazam, ze tak-instytucje czy spoleczenstwo maja do tego
                          prawo.
                          A implikacje zawsze mozna rozwijac, kazdego dzialania, byleby nie
                          lamaly wolnosci konstytucyjnych. Nakazy pracy je lamia.
                          • extorris Re: Alez o tym mowie 26.10.08, 22:52
                            tu nie chodzi o straty

                            gdyby tak bylo to uczelnie same okreslalyby jakiego rodzaju przeciwwskazania
                            nalezy rozwazyc, jakie ryzyka zdrowotne wiaza sie ze studiowaniem i informowaly
                            o tym kandydatow

                            to jest tylko realizacja ministerialnego rozporzadzenia, ktora wymaga od lekarzy
                            POZ poswiadczania nieprawdy

                            zwroc uwage ze zaswiadczenie mowi o nieistnieniu przeciwwskazan do podjecia
                            nauki, przy rownoczesnym braku okreslonej i jednoznacznej listy takich
                            przeciwwskazan
                            przepiy zadaja czegos niemozliwego: przeprowadzenia dowodu na nieistnienie
                            wszelkich potencjalnych przeszkod zdrowotnych do podjecia nauki - w ramach
                            praktyki POZ
                            • p.atryk Zgodzilem sie juz wczesniej... 27.10.08, 00:09
                              ...ze wykonanie idei uwazam za nienajszczesliwsze. Masz racje, ze wiekszosc
                              zaswiadczen to fikcja, wystawiona w celu pokrycia fikcyjnego zapotrzebowania
                              (stwierdzanie przydatnosci do studiow filologicznych np.)
                              Natomiast przyklady gdy taka potrzeba istnieje (mniej czy bardzie szczesliwe)
                              podawalem i uwazam takie wymagania w takich przypadkach (i innych-per analogiam)
                              za uzasadnione.
            • tori2000 Re: Equal opportunity alla polacca 26.10.08, 15:35
              Nauki zawodu nauczyciela nie może np. rozpocząć osoba z przewlekłymi
              chorobami krtani bo po roku wykonywania zawodu będzie rencistą.A o
              badaniach kandydatów do szkół ponadgimnazjalnych i wyższych decyduje
              rozporządzenie ministra zdrowia z którym warto się zapoznać a nie
              ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych.
    • h.o.r.n.e.t Brr..Niedobrze mi się robi, jak czytam te wasze 30.10.08, 17:20
      wypociny, dotyczące badań lekarskich kandydatów na studia. Rozumiem nieznajomość obowiązujących przepisów prawnych w tym zakresie przez pacjentów, ale żeby nie znali ich lekarze POZ?

      W dodatku po tylu latach obowiązywania tych przepisów?

      Temat ten był wałkowany już niejeden raz na tym forum, np tu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=47250946&a=48014117
      Nic się od tamtego czasu nie zmieniło.

      Najbardziej mnie dziwi, że nawet slav_ o tym zapomniał. ;-)

      Badania lekarskie kandydatów na studia są oczywiście - zgodnie z ustawą - bezpłatne, ale nie należa wcale do obowiązków lekarzy POZ!

      Istnieją placówki Medycyny Pracy, w których - zgdodnie z odpowiednim rozporządzeniem Min. Zdrowia - te badania BEZPŁATNIE wykonują Lekarze Medycyny Pracy.
      Są to wyznaczone placówki, które mają kontrakty z NFZ.

      Wykaz tych placówek powinna dać kandydatowi uczelnia, lub Instytut Medycyny Pracy dla danego regionu.

      Może je wykonać także, poza tymi placówkami każdy dowolny LEKARZ MEDYCYNY PRACY, ale są to wtedy badania raczej najczęściej prywatne i płatne.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka