Dlaczego pijanych lekarzy nie zwalniają z pracy?

28.11.08, 12:03
Świeży temat aby czasem wielki moderator nie skasowal watku
Pani ordynator ginekolog majaca ponad jeden promila przyjmowala
pacjentow. Pracuje nadal, pracodawca jej nie zwalnia, Izba lekarska
poki co nic nie zrobila
co to za odpowiedzialne zajecie ten zawod, u jeju
    • cccykoria Re: Dlaczego pijanych lekarzy nie zwalniają z pra 28.11.08, 13:16
      Moze dlatego ,ze wiekszosc pije i nie mialby ktos Nas
      leczyc ?."Szary czlowiek " dawno by stracil prace,zwolnieniem
      dyscyplinarnym itp
      Daj linka ,bo nie czytalam tego.

      p.s.
      Czy wczoraj wieczorem "widziales" ten watek o
      Dawidzie ,czy rzeczywiscie pisal to jego ojciec.? Skad On
      byl z Bydgoszczy? ,bo zapomnialam.Sprawa dotyczy tez pijanego
      lekarza -nie doczytalam
      • andnow2 [...] 28.11.08, 13:42
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • maga_luisa Re: Dlaczego pijanych lekarzy nie zwalniają z pra 28.11.08, 15:10
      Ja zwalniam.
      • andnow2 myślę, że rzecz nie w zwalnianiu, 28.11.08, 16:07
        maga_luisa napisała:

        > Ja zwalniam.


        a w uznaniu pewnych zachowań lekarskich i ich błędów za oczywiście
        naganne, czy też niedopuszczalne i zawinione.

        Oczywiście absolutnie nie bierz tej wypowiedzi maga_luisa do siebie,
        bo w międzyczasie znamy już Ciebie na tym forum i wiemy, że nie Ty
        reprezentujesz tę grupę, do której odnosi się powyższa krytyka.

        Nie mam też akurat specjalnie dużych pretensji do snajpera o
        usunięcie wątku wspomnianego przez cccykorię, bo formalnie pewnie
        miał powody zrobienia tego.

        W związku z tym usuniętym wątkiem o Dawidzie nasuwa się jednak
        głębsza refleksja. Dlaczego autor wątku, ojciec Dawida znajduje tyle
        siły, by nie pozwolić odejściu sprawy w zapomnienie?

        Zapewne znajdzie się nie jeden legalista, który stwierdzi, że skoro
        samorząd lekarski i wymiar sprawiedliwości zamknęli już ten
        rozdział, to należałoby o sprawie zapomnieć.

        Prawnicy rozróżniają jednak prawdę formalną i materialną. Formalna,
        to ta stwierdzona w procesie, materialna to ta, której nie udało się
        komuś procesowo wykazać. Optymalnie byłoby, gdyby obie prawdy się
        pokrywały.

        Ojciec Dawida najprawdopodobniej czerpie swoje siły chyba jednak z
        faktu, iż w tym wypadku i niestety chyba cały czas w jeszcze wielu
        innych rodzajowo podobnych sprawach z udziałem lekarzy pozostaje nie
        takie całkiem irracjonalne odczucie znacznej rozbieżności między
        prawdą materialną, a tą formalną ustaloną przez rzeczników
        odpowiedzialności zawodowej, sądy lekarskie, czy też państwowy
        wymiar sprawiedliwości.

        Nie znam szczegółów sprawy Dawida, ale intuicja moja przestrzega
        mnie przed przyklejeniem ojcu Dawida łatki osoby potrzebującej
        psychoterapeuty, co wydawał się sugerować mrcinoit w swej wypowiedzi
        w usuniętym wątku. Jeśli już, to bardziej jestem skłonny przyjąć, iż
        terapii wymaga system ustalania odpowiedzialności zawodowej lekarzy.
        • marcinoit Re: myślę, że rzecz nie w zwalnianiu, 28.11.08, 23:10
          > Nie znam szczegółów sprawy Dawida, ale intuicja moja przestrzega
          > mnie przed przyklejeniem ojcu Dawida łatki osoby potrzebującej
          > psychoterapeuty, co wydawał się sugerować mrcinoit w swej wypowiedzi
          > w usuniętym wątku.
          nie przyklejam latki , pomoc psychologa czy psychoterapeuty nie jest powodem do wstydu , nikogo nie pientnuje. niezaleznie czy bylo tak jak mowi Autor watku czy inaczej, najwyrazniej nie potrafi On sobie dac rady z przezywaniem zaloby. zwraca uwage fakt ze Autor mowi wile o tym co bylo po wypadku ale nie wspomina nic o okolicznosciach samego zdarzenia.
          zeby bylo jasne, pijany lekarz w karetce to skandal
          • andnow2 Motywy aktywności ojca Dawida 29.11.08, 10:12
            marcinoit napisał:

            > nie przyklejam latki , pomoc psychologa czy psychoterapeuty nie
            > jest powodem do wstydu,

            Oczywiście, że pomoc psychologa czy psychoterapeuty nie jest powodem
            do wstydu, jeśli pomoc taka jest potrzebna. W przeciwnym razie
            korzystanie z takiej pomocy byłoby nadużyciem nienależnego
            świadczenia.

            Problematyczne wydaje mi się jednak odsyłanie do psychologa czy
            psychoterapeuty osoby zwracającej uwagę opinii publicznej na
            bezsilność jednostki wobec przejawów patologii w systemie
            odpowiedzialoności zawodowej lekarzy i w wymiarze sprawiedliwości. A
            nie można wykluczyć takich właśnie motywów działalności ojca Dawida.


            > nikogo nie pientnuje. niezaleznie czy bylo tak jak mowi
            > Autor watku czy inaczej,
            > najwyrazniej nie potrafi On sobie dac rady z
            > przezywaniem zaloby.

            Oczywiście najlepiej byłoby wysłuchać w tej kwestii ojca Dawida.
            Moim skromnym zdaniem motywacji jego aktywności należy jednak
            upatrywać bardziej w chęci uzmysłowienia opinii publicznej przejawów
            patologii w systemie odpowiedzialoności zawodowej lekarzy i w
            wymiarze sprawiedliwości, aniżeli w problemie poradzenia sobie z
            żałobą.


            > zwraca uwage fakt ze Autor mowi wile o tym co bylo po wypadku ale
            > nie wspomina
            > nic o okolicznosciach samego zdarzenia.

            Pewnie wychodzi ze słusznego skąd inąd założenia, że dla oceny
            postawy lekarza bez znaczenia jest to, co doprowadziło do wypadku.
            Lekarzy nie wzywa się do ludzi zdrowych. Gdyby nie zdarzył się
            wypadek, Dawid nie potrzebowałby pomocy lekarza. Natomiast nie
            wyobrażam sobie, by lekarz warunkował chęć udzielenia lub nie
            udzielenia pomocy okolicznościami wypadku.


            > zeby bylo jasne, pijany lekarz w karetce to skandal

            Dobrze, że chociaż w tej kwestii zaistniała w międzyczasie zgodność
            na forum.
            • marcinoit Re: Motywy aktywności ojca Dawida 29.11.08, 12:01
              >
              > Pewnie wychodzi ze słusznego skąd inąd założenia, że dla oceny
              > postawy lekarza bez znaczenia jest to, co doprowadziło do wypadku.
              > Lekarzy nie wzywa się do ludzi zdrowych. Gdyby nie zdarzył się
              > wypadek, Dawid nie potrzebowałby pomocy lekarza. Natomiast nie
              > wyobrażam sobie, by lekarz warunkował chęć udzielenia lub nie
              > udzielenia pomocy okolicznościami wypadku.
              dla stwierdzenia faktu ze pijany dr w karetce to skandal faktycznie
              nieistotne sa okolicznosci wypadku. natomiast dla oceny czy stan
              lekarza mial wplyw na szanse przezycia poszkodowanego okolicznosci
              wypadku miaja znaczenie bo chyba nie podlega dyskusji ze w przypadku
              dekapitacji nawet trzezwy doktor nie jest w stanie nic zrobic.
              okolicznosci wypadku maja rowniez znaczenie dla oceny motywow
              ktorymi kieruje sie ojciec Dawida . czy przypadkiem podejmowane
              dzialania nie maja rowniez zagluszyc poczucia winy???
              sprawa nie jest tak prosta i jednosznaczna jak mozna by
              przypuszczac. poza " oczywista oczywistoscia" ( jak mawia maly
              brat) ze pijany doktor nie powinien wsiadac do karetki.
            • 1951b Re: Motywy aktywności ojca Dawida 29.11.08, 12:29
              Andnow 2 napisał:

              „Oczywiście najlepiej byłoby wysłuchać w tej kwestii ojca Dawida.
              Moim skromnym zdaniem motywacji jego aktywności należy jednak
              upatrywać bardziej w chęci uzmysłowienia opinii publicznej przejawów
              patologii w systemie odpowiedzialoności zawodowej lekarzy i w
              wymiarze sprawiedliwości, aniżeli w problemie poradzenia sobie z
              żałobą.”

              Masz rację Andnow .
              Problem polega na tym, że Dawid nie może wypowiadać się w sprawie, ponieważ nie żyje a Jego Ojciec, który domagał się sprawiedliwości, traktowany jest jak oszołom.
              Zawsze można powiedzieć, że ojciec nie może pogodzić sie ze śmiercią syna i przeżywa patologiczną żałobę. To takie proste – „chorego ojca” leczyć - niech nieszczęśnik zapomni o całej sprawie.

              Ja kiedyś też przeczytałam, cytuję: „nie przezywaj patologicznej żaloby” (..) „paranoicznie wietrzysz spisek, ktorego nie ma odpusc, bedzie zdrowiej dla ciebie”.

              Wynika z tego jasno, że ”nie ma” patologii w systemie odpowiedzialności zawodowej lekarzy i w wymiarze sprawiedliwości – są jedynie „paranoicy”, którzy tak uważają i „trzeba” ich leczyć.

              Tu pisze ojciec Dawida o tej sprawie:

              forum.pomorska.pl/w-Pogotowiu-Ratunkowym-w-Fordonie-mowia-na-pana-OSZOLOM--t1767
              • andnow2 ten link nie działa, zna ktoś inne? 29.11.08, 13:24
                1951b napisała:

                > Tu pisze ojciec Dawida o tej sprawie:
                >
                > forum.pomorska.pl/w-Pogotowiu-Ratunkowym-w-Fordonie-mowia-na-pana-OSZOLOM--t1767
                • cccykoria Re: ten link nie działa, zna ktoś inne? 29.11.08, 15:05
                  forum.pomorska.pl/w-Pogotowiu-Ratunkowym-w-Fordonie-mowia-na-pana-OSZOLOM--t17673.html

                  Znalazlam ,dzieki 1951b

                  Przeczytalam cala historie - pozostawiam narazie bez
                  komentarza ,bo tak sie zdenerwowalam ,a naprawde malo " kto "
                  potrafi wyprowadzic mnie z rownowagi, co sie dzieje w Naszym
                  panstwie.



                  Czy w sadzie
                  • andnow2 też przeczytałem, robi mocne wrażenie 29.11.08, 20:17
                    cccykoria napisała:

                    > forum.pomorska.pl/w-Pogotowiu-Ratunkowym-w-Fordonie-mowia-na-pana-OSZOLOM--t17673.html
                    >
                    > Przeczytalam cala historie - pozostawiam narazie bez
                    > komentarza ,bo tak sie zdenerwowalam ...

                    • loraphenus robi wrażenie 29.11.08, 21:52
                      psychoza paranoidalna - oskarżanie drugiego człowieka o umyślne zabójstwo i inne
                      wypociny.

                      jak się okaże że sprawa jest wymyślona to autor właśnie chorobą psychiczną
                      będzie się tłumaczył przed sądem, by uniknąć odpowiedzialności.

                      wypociny oszalałego z nienawiści psychopaty.
                      • andnow2 czy jesteś pewien, że nie krzywdzisz człowieka? 29.11.08, 21:55
                        loraphenus napisał:

                        > wypociny oszalałego z nienawiści psychopaty.
                        • loraphenus jestem pewien że ten cżłowiek jest chory 29.11.08, 21:59
                          bo najpierw wszystko było realne..

                          z biegiem czasu dowiadujemy sie, że w spisku uczestniczyli oprócz sanitariuszy
                          dyspozytorki i innych osób z pogotowia pracownicy wymiaru sprawiedliwosci. Z
                          upływem czasu w spisku okazuje się - maczają palce prokuratorzy wojskowi,
                          pracownicy prosektorium, elektromonterzy.

                          Bez rispoleptu i innych substancji za rok w spisku uczestniczyć będzie pół
                          bydgoszczy.

                          • cccykoria Re Nie zgadzam sie z P. Loraphenusem 29.11.08, 22:14
                            Ojciec Dawida ,logicznie i skladnie opisal cala walke o
                            sprawiedliwosc i tego tylko oczekuje.

                            Szuka tylko sprawiedliwosci

                            Ponadto zdaje sobie sprawe ,jakie moze poniesc
                            konsekwencje ,choc nie sadze ,jezeli na to wszytko ma
                            dowody o ktorych pisze .

                            Niesprawiedliwie
                            • andnow2 też przychylam się raczej do takiej opinii 29.11.08, 22:22
                              cccykoria napisała:

                              > Ojciec Dawida ,logicznie i skladnie opisal cala walke o
                              > sprawiedliwosc i tego tylko oczekuje.
                              >
                              > Szuka tylko sprawiedliwosci
                            • cccykoria Re: Re I jeszcze jedno 29.11.08, 22:48
                              zrobilabym dokladnie to samo ,a moze wiecej.
                              Zdajac sobie sprawe ,ze trzeba wazyc slowa ,bo tak
                              naprawde nie jest sie anonimowym ,napisalabym duzo
                              wiecej ,ale nie moge...

                              Zycze ojcowi duzo sily ,aby kiedys spotkal to
                              sprawiedliwosc i nie poddawal sie ,a na slowa ,ktorzy
                              pisza pod jego adresem ,nie zwracal uwagi.

                              Co mnie nie zabije to wzmocni



                              Bo tak naprawe slowa bola wiecej niz czyny i mysle ,ze
                              po glebszym zastanowieniu P. dr odwola to co napisal i
                              przeprosi - taka mam cicha nadzieje...



                              • loraphenus jesli życzysz "ojcowi" 29.11.08, 23:14
                                to ta sprawiedliwość której życzysz ojcu jest jak danie jedzenia "psowi" a nie psu.

                                Rozumiem że uogólnienia i wytwory wyobraźni,oskarżenie imiennych lekarzy ocelowe
                                zabójstwo pavulonem (na forum) - publiczne wręcz oskarżenie o zabójstwo- według
                                radcy prawnego nie jest nadużyciem. Bo cel uświęca środki. Inaczej niż chorobą
                                psychiczną autora tego nie wytłumaczę. Dodatkowo prokuratura mająca takie dowody
                                - nie pozostała by bezczynna.

                                Prawda adnow2, nie zauważyłeś tam paranoicznego zarzutu morderstwa za pomocą
                                środka farmakologicznego.Zarzutu skierowanego w przestrzeni publicznej wobec
                                konkretnego -z imienia i nazwiska podpisanego lekarza. W końcu cel uświęca
                                środki. Co tam, liczy się odwet, swoje wiemy. Jeżeli fakty są inne niż "nasze
                                dowody" adnow2, to tym gorzej dla faktów.

                                Od cccykorii zbyt wiele nie wymagam, bo po pisowni widać i po zdolnościach
                                poznawczych - z kim ma się do czynienia.

                                Zakładam hipotetyczną sytuację : Czy jak ja nie będę potrafił wychować syna i
                                wychowam go na potencjalnego zabójcę - który tylko przez przypadek nie zabije
                                kilku pieszych - to czy nie
                                będę współwinny? Współwinny moralnie?

                                Oczywiście nie potrafiąc wychować obywatela na obywatela -zagłuszał będę
                                rzeczywistość naginaniem rzeczywistości. Nie będzie dla mnie istotne,że mój syn
                                złamał prawo i poniósł konsekwencje swych czynów. Bo w końcu będzie to mój syn.

                                To przecież niemożliwe. W końcu syn loraphenusa wcale nie przekroczył prędkości,
                                wcale nie złamał przepisów, tylko ten wredny konował...No bo gdyby nie on...

                                Zamiast stwierdzić że Bóg jednak był łaskawy - liczy się tylko wyimaginowana
                                wina, przecież - to niemożliwe, żeby mój syn popełnił błąd. Błędów nie
                                popełniłem także ja, loraphenus.

                                Nie, oczywistą oczywistością wynikającą naturalnie z suwerenności pogladów i
                                autonomii wypowiedzi jest to, iżmusi być ktoś inny winien.

                                Przecież nie ojciec loraphenus popadający w obsesję, który synowi nie
                                potrafił przekazać zasad wychowania, nie syn, który nie miał wyobraźni. Winny
                                jest ktoś inny. Dlatego ja loraphenus przez 3 lata a jeśli trzeba to do końca
                                mych dni będę dalej pieniaczył na forum, przekłamywał fakty,manipulował, szukał
                                jak najbardziej irracjonalnego punktu zaczepienia -by widmo mojej porażki
                                wychowawczej od mego syna oddalić.

                                By nie przyznać się przed sobą że syn popełnił błąd, mógł zabić kilka osób swoją
                                brawurą.

                                W końcu nie ważne jak było - ważne jak ma być. Winnym musi być ktoś inny!.

                                Prawda że to żałosne ?
                                • cccykoria Re: Wielki P. dr z Hameryki 30.11.08, 14:35
                                  - to co napisales ,to jest zalosne.
                                  Nie ma czlowieka ,ktory by nie popelnil bledu . Czlowiek
                                  na bledach sie uczy. Piszesz takie bzety ,ze mozna "wyjsc
                                  z siebie i stanac obok" - warto to zrobic ,aby ocena ,byla
                                  bardziej obiektywna i miala swoje podstawy. Zrob to
                                  A Dawida ,ktory nie zyje zostaw w spokoju- nikt nie dal
                                  Tobie prawa ,aby go oceniac. Dziekuje
                                  Jezeli sie czujesz Loraprenus obrazony - powiedz
                                  to "glosno" i uzasadnij

                                  W tej chwili jade do " babci" ,ktora za zycia sprzedala
                                  mieszkanie ,bez sluzebnosci .Byla taka chciwa - i czym to
                                  zaplacila - DPS
                                  -a nie chciala sluchac cykorii -ktora dobrze radzila
                                  A kupil to mieszkanie ksztalcony czlowiek -wysoko
                                  ksztalcony ,ktory z inteligencja i dobrym wychowaniem ,nie
                                  ma nic wspolnego.
                                  A babcia miala nadzieje (nadzieja umiera ostatnia) ,ze
                                  ostanie chwile zycia spedzi w palacach ,wraz ze sluzba -co
                                  tam taka cykoria
                                  A cykoria teraz walczy jak lwica - o caly dorobek zycia -
                                  bo Pan ksztalcony nie chce wydac rzeczy z mieszkania -a w
                                  dodatku pilnuje tego mieszkania P. policjant
                                  (ktory po pracy nie jest policjantem -rzekomo)
                                  ,ktory twierdzi ,ze jest upowazniony do wszystkiego) ,ale
                                  nie pokazuje cykorii -bo nie jstem strona
                                  Gdy wreszcie cykoria ma pelnomocnictwo notarialne -nagle
                                  okazuje sie -ze P. Policjant klamal i jak zakonczy sie
                                  sprawa -cykoria nie wie ,bo nie ma " szerokich plecow"
                                  Masz przyklad i tak naprawde nie wiesz ,co Cie czeka na
                                  starosc ,a ponoc na staosc pracuje sie cale zycie- prawda
                                  To nie ma nic wspolnego z Panem dr ,-podalam tylko
                                  przyklad jakie czlowiek potrafi zrobic .
                                  • loraphenus [...] 30.11.08, 15:15
                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • andnow2 Ja takiej pewności nie mam. Nie jestem też mściwy, 29.11.08, 22:20
                            loraphenus napisał:

                            > bo najpierw wszystko było realne ...
                            > Bez rispoleptu i innych substancji za rok w spisku uczestniczyć
                            > będzie pół bydgoszczy.

                            ale widzę pewien problem, jeśli lekarz, który podstawił swego kolegę
                            zamiast siebie do testu trzeźwości (a to wydaje się być faktem ponad
                            wszelką miarę bezspornym) zostaje powołany do pełnienia funkcji
                            dyrektorskiej w szpitalu w całkiem dużym mieście.
                            • m.algorzatka Re: Ja takiej pewności nie mam. Nie jestem też mś 29.11.08, 22:56
                              Trudno jest mi uwierzyc w to >podstawienie kolegi do testu trzezwosci<. To
                              zostalo udowodnione?
                              • andrzej_kaniecki Re: Ja takiej pewności nie mam. Nie jestem też mś 29.11.08, 22:59
                                m.algorzatka napisała:

                                > Trudno jest mi uwierzyc w to >podstawienie kolegi do testu
                                trzezwosci<.
                                > To
                                > zostalo udowodnione?

                                - oczywiscie - tak bylo.. to zostalo udowodnione i potwierdzone.
                                Odbyl sie nawet Proces w Garnizonowym Sadzie Wojskowym w Bydgoszczy
                                ul. Dwernickiego 1

                                Przewodniczacym Skladu Sedziowskiego - byl sedzia wojskowy kpt
                                Tomasz Dolinski

                                Andrzej Kaniecki
                                • loraphenus [...] 29.11.08, 23:18
                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • andnow2 również zweryfikowane w doniesieniu prasowym 29.11.08, 23:13
                                m.algorzatka napisała:

                                > Trudno jest mi uwierzyc w to >podstawienie kolegi do testu
                                > trzezwosci<.

                                > To zostalo udowodnione?


                                poniżej podaję link do relacji w "Expressie Bydgoskim":

                                bydgoszcz.naszemiasto.pl/wydarzenia/23808.html
                                • andnow2 link do kolejnej weryfikacji prasowej 09.12.08, 01:30
                                  m.algorzatka napisała:

                                  > Trudno jest mi uwierzyc w to >podstawienie kolegi do testu
                                  > trzezwosci<.
                                  >
                                  > To zostalo udowodnione?


                                  poniżej podaję linki do dwóch relacji w "Expressie Bydgoskim":

                                  bydgoszcz.naszemiasto.pl/wydarzenia/23808.html

                                  www.express.bydgoski.pl/look/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=2&NrIssue=1076&NrSection=1&NrArticle=1225
                                  00&IdTag=85

                                  • andnow2 poprawny link do kolejnej weryfikacji prasowej 09.12.08, 01:39

                                    www.express.bydgoski.pl/look/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=2&NrIssue=1076&NrSection=1&NrArticle=1225
                                    00&IdTag=85
                                    • loraphenus flood do skasowania 09.12.08, 02:19
                                      a w kwestii prawd materialnych - czekamy na spam ze skanem protokołu policji
                                      -oczywiście ze względów na obiektywne przesłanki i jakże inną wersję prawdy w
                                      tym protokole, niezgodną z jedynie słusznymi prawdami objawionymi w
                                      podwarszawskiej wsi - nie doczekamy się powyższego, nieprawdaż?

                                      ładnie tak po goebbelsowsku kłamać przez 3 lata, spamując i floodując forum ?
                                      • andnow2 No nie rób tak, loraphenus, 09.12.08, 02:45
                                        loraphenus napisał:

                                        > ładnie tak po goebbelsowsku kłamać przez 3 lata, spamując i
                                        > floodując forum ?

                                        bo to rzeczywiście jest nieładnie.
                                        • loraphenus nigdy Ciebie mistrzu 09.12.08, 02:55
                                          floodów i spamów bym nie doścignął więc nawet nie próbuję. Tylko coś ostatnio
                                          zachorzałeś - to powietrze morowe w Twym siole najwidoczniej nie służy.

                                          P.S. Co tam z publikacją protokołu policji z wypadku, czekamy na kolejne
                                          rewelacje i odsłony wszechobecnego spisku w programie "The Adnow2 show" - a
                                          tutaj klops.

                                          Czyżby prawda obiektywna seu materialna wynikająca z obiektywnych przesłanek
                                          była inna niż zawarta w protokóle wypadku sporządzonym przez policję ?

                                          Adnow2, co z oblężoną twierdzą, cholera- policja też dołączyła do spisku ? Jak
                                          to możliwe i - powiedz proszę -jak sobie radzisz ze spiskiem oblężonej twierdzy
                                          w policji ? Bo ustalenia przecież kłócą się z prezentowanymi tutaj przez Ciebie
                                          od 3 lat spamami zawierającymi prawdy materialne, obiektywne i tak dalej.

                                          Proszę, porozmawiaj ze mną o słyszanych przez Ciebie prawdach, ja też chcę tak mieć!
                                          • m.algorzatka Andnow... 09.12.08, 14:33
                                            ...o ile dobrze zrozumialam, ci lekarze zostali osadzeni, skazani i wyroki byly
                                            wyegzekwowane; zatem moje pytanie jest >czy mozna te same osoby, za to samo
                                            przewinienie oskarzac i sadzic wielokrotnie?
                                            • andnow2 problem jest inny 09.12.08, 15:48
                                              m.algorzatka napisała:

                                              > ...o ile dobrze zrozumialam, ci lekarze zostali osadzeni, skazani
                                              i wyroki byly
                                              > wyegzekwowane; zatem moje pytanie jest >czy mozna te same osoby,
                                              za to samo
                                              > przewinienie oskarzac i sadzic wielokrotnie?
                                              >


                                              W Polsce nie ma uczciwej procedury odpowiedzialności zawodowej
                                              lekarzy. Ta obowiązująca urąga elementarnym standardom uczciwego
                                              procesu, chociażby z powodu pozbawienia udziału pokrzywdzonego w
                                              postępowaniu.

                                              Obrazowo i bez większej przesady obowiązującą obecnie procedurę
                                              możnaby porównać z bardzo ułomnymi procesami z czasów stalinowskich.
                                              Tak jak zdarzają się korekty ułomnych orzeczeń z tamtych czasów, tak
                                              należałoby skorygować wiele ułomnych orzeczeń wydanych wobec lekarzy
                                              z ewidentnym pogwałceniem praw pokrzywdzonego. A wtedy może nie
                                              byłoby tak rażącego rozdźwięku w odczuwaniu poczucia sprawiedliwości
                                              miedzy lekarzami a bliskimi ich ofiar, jak n.p. w wypadku syna pana
                                              Kanieckiego.
                                            • andrzej_kaniecki [...] 09.12.08, 17:54
                                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                              • loraphenus Re: Andnow... 09.12.08, 18:18
                                                andrzej_kaniecki napisał:


                                                > 5. handel organami
                                                >
                                                > ...tego jest wiecej...
                                                >
                                                > Andrzej kaniecki

                                                -----------
                                                brakuje tylko punktów typu

                                                6. Przemyt organów na Marsa

                                                7. Produkcja minerału "homatatanu" w Galaktyce X56366753ny3 ze zwłok ludzkich?

                                                i co najważniejsze upoważnia to do śledzenia osób, podawania na forum w
                                                przestrzeni publicznej ich danych osobowych jak i oskarżania ich o zabójstwa za
                                                pomocą środków farmakologicznych...

                                                Zachorował Pan człowieku z nienawiści. A nie ma Pan żadnego prawa - w tym
                                                moralnego - na wyręczanie sadów i urządzanie polowań bo "słyszy Pan wewnętrzne
                                                głosy utwierdzające w przekonaniu"

                                                Jest Pan chory. Najmniejszym problemem jest zakładanie kilku kont na forach i
                                                dyskutowanie samemu ze sobą w kilka osób, cyber tożsamości.
                                                • aron2004 Re: Andnow... 09.12.08, 21:14
                                                  niektórzy twierdzą, że lepiej jest żeby lekarz leczył pijany, bo
                                                  gdyby go zwolnić to nie będzie nikogo na jego miejsce i ludzie
                                                  poumierają, a pijak ileś tam procent pacjentów mimo wszystko by
                                                  wyleczył.

                                                  Czy jest to teza poparta jakimiś badaniami naukowym? Czy ktoś z
                                                  lekarzy robił badania na ten temat?
                                                  Bo robi się doktoraty o myszkach i muszkach zupełnie bez sensu a czy
                                                  ktoś się pokusił o zbadanie tej sprawy.
                                                  Przecież jest wielu lekarzy którzy są nawaleni praktycznie
                                                  codziennie. Czy ktoś porównał ich wyniki lecznenia do wyników tych
                                                  trzeźwych?
                                      • andrzej_kaniecki Re: flood do skasowania 09.12.08, 17:42
                                        loraphenus napisał:

                                        > a w kwestii prawd materialnych - czekamy na spam ze skanem
                                        protokołu policji
                                        > -oczywiście ze względów na obiektywne przesłanki i jakże inną
                                        wersję prawdy w
                                        > tym protokole, niezgodną z jedynie słusznymi prawdami objawionymi w
                                        > podwarszawskiej wsi - nie doczekamy się powyższego, nieprawdaż?
                                        >
                                        > ładnie tak po goebbelsowsku kłamać przez 3 lata, spamując i
                                        floodując forum ?

                                        - jesli masz mnie na mysli ?....to zapewniam cie,ze posiadm okolo
                                        3.000 slownie : trzysiace kopii z AKT tej sprawy....

                                        ... a myslisz,ze co ?.... ze ja bym tak pisal w Internecie i opisywal
                                        pod swoim imieniem i nazwiskiem - sprawy, ktory by nie mialy
                                        pokrycia w materialach i dokumentach ?

                                        .. czlowieku..... pomysl sobie...przeciez ja caly czas pisze i sie
                                        nie ukrywam.... rowniez deklaruje,ze jestem gotowy stawic sie na
                                        kazde wezwanie do Prokuratury - gdyby byla tym zainteresowana

                                        ..nawet pisalem " list otwarty " - jako Andrzej Kaniecki

                                        ..chcialem tutaj - na Tym forum przedstawic materialy i pisma- ale
                                        admin tego forum skasowal moje posty...nastepnie pilnowal-bardzo
                                        aktywnie- czy sie pojawie, oraz kasowal co popadnie

                                        Andrzej Kaniecki
                      • sithicus Re: robi wrażenie 30.11.08, 02:59
                        Czy to jest ten sam świr który krąży po forum pod nickiem "radca"?
                        • andnow2 Nasuwa mi się tylko takie porównanie ... 30.11.08, 04:03
                          sithicus napisał:

                          > Czy to jest ten sam świr który krąży po forum pod nickiem "radca"?


                          Drogi sithicus, czy tych, którzy przez długie lata z narażeniem się
                          na analogiczne szykany, jak ta z Twej strony wobec Pana Andrzeja
                          Kanieckiego, szeptem przekazywali jeden drugiemu, że polskich
                          oficerów w Katyniu zamordowało jednak NKWD, a nie Niemcy, też
                          nazywałeś szepczącymi świrami?!!!

                          Panie Andrzeju, współczuję i życzę dużo wytrwałości, a wiem, że nie
                          jest i że nie będzie łatwo.
                          • loraphenus również życzę mu dużo wytrwałości w sądach 30.11.08, 09:45
                            w których znajdzie się niewątpliwie prędzej czy później, oskarżając imiennych
                            lekarzy o celowe zabójstwa za pomocą środków farmakologicznych.

                            Rozumiem że adnow2 Ciebie nie obowiązują standardy moralne -bo w
                            podwarszawskiej wsi ich nie ma, podobnie jak adnowa2 nie obowiązują fakty -
                            liczą się tylko "fakty obiektywne" , zgodne z przesłankami prejudycjalnymi,
                            wynikłe z "obiektywnych przesłanek " i "suwerenności poglądów"

                            im mniej pokrycia w rzeczywistości tym gorzej dla faktów.

                            W jednej lidze grasz z panem, który imiennego lekarza oskarża o zabójstwo
                            umyślne. O ile jemu przystoi bo moim zdaniem nie jest osobą zdrową - to radcy
                            prawnemu manipulacje paskudne i ignorowanie rzeczywistości już nie.

                            Rzeczywistość jest jednak taka iż potencjalny zabójca ukarał się sam i ma dużo
                            czasu by rozważać swój czyn - w konsekwencji tylko i wyłącznie swojego czynu.
                            Twoje pieniactwo forumowe i manipulacje tego na pewno nie zmienią. Spójrzmy
                            prawdzie w oczy.

                            Wniosek wypływa... Cel uświęca środki - czyli im mniej pokrycia w faktach tym
                            gorzej dla nich. Paskudne to i nie tylko ja to widzę.
                          • p.atryk Czy moglbys z laski swojej... 30.11.08, 09:59
                            ...nie wycierac sobie geby Katyniem?!?!?!
                            Nie szargaj swoimi prywatnymi wojenkami pamieci tego miejsca, na
                            mily Bog!
                          • szlachcic Re: Nasuwa mi się tylko takie porównanie ... 30.11.08, 16:51
                            > sithicus napisał:

                            > Czy to jest ten sam świr który krąży po forum pod nickiem "radca"?

                            oj sithicus, dobiles do dna
    • aron2oo4 [...] 28.11.08, 15:52
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sybi.lla Re: Dlaczego pijanych lekarzy nie zwalniają z pra 28.11.08, 17:35
      Tak, odpowiedzialne i bardzo stresujące.
      I to z tego stresu własnie lekarze "dają w palnik"częsciej niz inni obywatele.
      • snajper55 Re: Dlaczego pijanych lekarzy nie zwalniają z pra 28.11.08, 20:00
        sybi.lla napisała:

        > I to z tego stresu własnie lekarze "dają w palnik"częsciej niz inni obywatele.

        Czy piszesz to na podstawie jakichś badań, do których jesteś w stanie dać na
        link, czy też po prostu puszczasz wodze swojej wyobraźni ?

        S.
        • sybi.lla Re: Dlaczego pijanych lekarzy nie zwalniają z pra 28.11.08, 20:50
          Daj spokój snajper,nie badz smieszny.
          Akurat Tobie nie musze niczego udowadniac.
          • snajper55 Re: Dlaczego pijanych lekarzy nie zwalniają z pra 28.11.08, 23:42
            sybi.lla napisała:

            > Daj spokój snajper,nie badz smieszny.
            > Akurat Tobie nie musze niczego udowadniac.

            Czyli wyobraźnia. Co było zresztą od początku dla wszystkich jasne. :)

            S.
            • sybi.lla Re: Dlaczego pijanych lekarzy nie zwalniają z pra 29.11.08, 11:19
              Nie wiem czy sie myle,ale Pana,Panie snajper też chyba obowiazuja pewne
              zasady.Pan wie o czym mówie.Moze niech Pan zwaza na słowa,aby nie zrobic jednego
              kroku za daleko i nie przekroczyc granic których Panu przekraczać nie wolno.
              • snajper55 Re: Dlaczego pijanych lekarzy nie zwalniają z pra 29.11.08, 12:14
                sybi.lla napisała:

                > Nie wiem czy sie myle,ale Pana,Panie snajper też chyba obowiazuja pewne
                > zasady.P

                Jak wszystkich, jak wszystkich. :) Niektóre z tych zasad są bardzo stare. Na
                przykład: "Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu." ;) A lekarze
                to Twoi bliźni i zmyślanie na ich temat nieprawdziwych informacji jest tego
                przykazania łamaniem.

                S.
    • dr01 z tego samego powodu co budowlańców 28.11.08, 23:25
      dlaczego mój znajomy, który ma firmę budowlaną nie zwalnia ludzi, mimo że piją
      mu na budowach, wynoszą materiał, robią burdy i odwalają fuszery?
      ano dlatego, że jakby ich powywalał, sam musiałby wszystko robić...

      krzyczycie do nas "wyjeżdżajcie, nie chcemy tu was"
      no to macie co chcecie
      • szlachcic Re: z tego samego powodu co budowlańców 29.11.08, 10:03
        dr01 napisał:

        > dlaczego mój znajomy, który ma firmę budowlaną nie zwalnia ludzi,
        >mimo że piją mu na budowach

        mowimy o piciu panie doktorze wiec nie rozwijaj watku bo powiem ze
        Wy bierzecie lapowki a oni nie, oni wezma cement a Wy
        bierzecie "materialy" ktore sa w szpitalu
        chyba pierwsza czesc mojej odpowiedzi zrozumiesz?

        druga czesc to ta w ktorej usprawiedliwiasz picie lekarzy bo ......
        ktos inny pije tez, tu tez pokazales ze dyskusja z Toba jest taka
        jak z zdecydowana wiekszoscia tu na forum

        trzecia czesc to ta w ktorej bagatelizujesz picie lekarzy bo czym
        jest Twoj powyzszy tekst jak nie tym i jednoczesnie zapewne uwazasz
        jaki to jest odpowiedzialny zawod

        I teraz czytajac moj post mozesz rzeczowo cos napisac, ale rzeczowo
        • dr01 Re: z tego samego powodu co budowlańców 29.11.08, 12:55

          >
          > I teraz czytajac moj post mozesz rzeczowo cos napisac, ale rzeczowo

          rzeczowo, to niestety kompletnie nie zrozumiałeś mojego postu, więc przeczytaj
          go jeszcze raz, zastanów się, pomyśl spokojnie, może dotrze...

          powodzenia
          • marcinoit Re: z tego samego powodu co budowlańców 29.11.08, 12:59
            > rzeczowo, to niestety kompletnie nie zrozumiałeś mojego postu,
            więc przeczytaj
            > go jeszcze raz, zastanów się, pomyśl spokojnie, może dotrze...
            wiecej milosierdzia. nie wymagaj od szlachcica rzeczy niemozliwych
          • szlachcic Re: z tego samego powodu co budowlańców 29.11.08, 16:48
            chcesz powiedziec ze lekarze sa takimi samymi alkoholikami jak
            budowlancy i trudno tak jak w budowlance znalezc kogos
            odpowiedzialnego?

            wiec zaczynam rozumiec niekaranie lakarzy za cokolwiek
            nie mozna ich karac odsunieciem od zawodu bo lepiej jak przymowal
            pacjentow pijany, najwyzej kogos obrzyga, ewentualnie od czasu do
            czasu popelni blad lekarski czasami konczacy sie zgonem niz mialby
            wogole nie przyjmowac
            musze przyznac ze sens w tym jest
            tylko prosze mi mnie mowic ze ten zawod jest odpowiedzialny

            Aron wykonuje zawod ktory wymaga odpowiedzialnosci, za promile wezma
            go za dupe
            • slav_ Re: z tego samego powodu co budowlańców 29.11.08, 17:54
              lekarz alkoholik jest dokładnie takim samym alkoholikiem jak alkoholik budowlaniec

              alkoholikiem jest się do końca życia

              można oczywiście lekarza alkoholika (budowlańca) wyrzucić z pracy a nawet pozbawić dożywotnio prawa wykonywania zawodu (jest to jak można zauważyć postępowanie oczekiwane przez tzw. społeczeństwo)

              można też go leczyć i pozwolić by TRZEŹWY alkoholik-lekarz (budowlaniec) - po poniesieniu konsekwencji adekwatnie do popełnionego przewinienia - nadal leczył ludzi (budowlaniec budował domy)

              co wybierasz?
              • szlachcic Re: z tego samego powodu co budowlańców 29.11.08, 23:34
                slav_ napisał:

                > lekarz alkoholik jest dokładnie takim samym alkoholikiem jak
                >alkoholik budowlaniec

                w kontekscie picia alkoholu oczywiscie, w kontekscie wykonywania
                zawodu jest juz roznica

                > można oczywiście lekarza alkoholika (budowlańca) wyrzucić z pracy
                >a nawet pozba wić dożywotnio prawa wykonywania zawodu (jest to jak
                >można zauważyć postępowani e oczekiwane przez tzw. społeczeństwo)

                zawodowy kierowca jest wywalany z pracy przez pracodawce
                dyscyplinarnie i sad odbiera mu prawo jazdy - czesto to rowna sie
                zakazowi wykonywania zawodu
                wg Ciebie bledem jest zakazywanie jazdy pijakom za kierownica?

                > można też go leczyć i pozwolić by TRZEŹWY alkoholik-lekarz >
                (budowlaniec) - po poniesieniu konsekwencji adekwatnie do
                >popełnionego przewinienia

                jakie konsekwencje ponosza pijani lekarze?
                z pracy ich nie wywalja
                prawo wykonywania zawodu maja caly czas

                > co wybierasz?

                wybieram karanie ludzi pracujacych pod wplywem i eliminowanie osob
                stwarzajacych zagrozenie dla innych czy to
                na drodze, w szpitalach, w samolotach
                na drodze to dziala, w samolotach to dziala, u lekarzy nie
                u lekarzy W POLSCE nie
                na calym swiecie to tez dziala

            • dr01 Re: z tego samego powodu co budowlańców 29.11.08, 21:59
              nie zrozumiał.
      • poloznik-gin Re: z tego samego powodu co budowlańców 29.11.08, 12:40
        Gazeta Prawna 168/2008.08.28.
        • andrzej_kaniecki gdyby ktos chcial sie zapytac mnie - to prosze 29.11.08, 22:57
          odpowiem na kazde pytanie

          Andrzej Kaniecki
          • andrzej_kaniecki [...] 29.11.08, 23:07
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • aelithe Re: Dlaczego pijanych lekarzy nie zwalniają z pra 03.12.08, 22:33
      drogi szlachcicu - nikt nie wyrzuci z pracy lekarza alkoholika, jeśliby miałby
      likwidować przez to oddział
      lekarzy w Polsce jest za mało.
      • p.atryk A przede wszystkim dlatego, ze nie musi zwolnic 03.12.08, 23:06

        aelithe napisał:

        > drogi szlachcicu - nikt nie wyrzuci z pracy lekarza alkoholika,
        jeśliby miałby likwidować przez to oddział lekarzy w Polsce jest za
        mało.




        Prawo pracy w Polsce przewiduje zakres kar dla pracownikow (od
        nagany do zwolnienia dyscyplinarnego) a nie jako kare jedyna
        zwolnienie dyscyplinarne.
        • szlachcic Re: A przede wszystkim dlatego, ze nie musi zwoln 04.12.08, 08:01
          p.atryk napisał:

          > drogi szlachcicu - nikt nie wyrzuci z pracy lekarza alkoholika,
          > jeśliby miałby likwidować przez to oddział lekarzy w Polsce jest
          >za mało.

          no, to jest odpowiedz
          tylko nie mowcie ze KAZDE stanowisko lekarza do zawod wysokiej
          odpowiedzialnosci

          > Prawo pracy w Polsce przewiduje zakres kar dla pracownikow (od
          > nagany do zwolnienia dyscyplinarnego) a nie jako kare jedyna
          > zwolnienie dyscyplinarne.

          oczywiscie ze tak, za wysadzenie w hucie wydzialu odlewni tez mozna
          pewnie ukarac kogos nagana, mysle ze mozna dac nawet podwyzke za to
          to tylko zalezy od kierownictwa
          • cccykoria Re: A przede wszystkim dlatego, ze nie musi zwoln 04.12.08, 08:44
            oczywiscie ,ze nie .Mozna wyslac takiego uzaleznionego ,na
            terapie odwykowa i oczywiscie w pracy obserwowac( i tu
            dokladnie nie jest opisane ,czy badac alkomatem ,czy
            na "podstawie wechu" itp ) .Czytalam na ten temat mase
            artykulow , zawod dr jest uprzywilejowany- to jest na plus:D

            Nie wspomne o innych uzaleznieniach
          • aelithe Re: A przede wszystkim dlatego, ze nie musi zwoln 08.12.08, 14:26
            drogi szlachcicu, każdy stanowisko pracy lekarza, to stanowisko wysokiej
            odpowiedzialności

            co do pracownika huty; jeśli chodzi o wysadzenie huty, to oczywiste, że nikt by
            nie wpuścił takiego klienta na salę. Ale jeśli funkcjonowanie huty zależałoby od
            danego człowieka, to miałby cart blanche. Mógłby chodzić na gazie, klepać po
            dupie babki, i nikt by go nie ruszył.
            To jest tylko kwestia dostępności zmiennika. W Polsce często płaci się fikcyjne
            pensje, aby lekarze funkcjonowali w stanie oddziału. ( szczególnie małe
            miejscowości).
            • szlachcic Re: A przede wszystkim dlatego, ze nie musi zwoln 08.12.08, 14:51
              > Ale jeśli funkcjonowanie huty zależałoby od
              > danego człowieka, to miałby cart blanche. Mógłby chodzić na gazie,
              >klepać po dupie babki, i nikt by go nie ruszył.

              nie calkiem tak
              zapewniam Cie ze tam gdzie praca jest naprawde odpowiedzialna pijaka
              sie zwalnia, nie ma czegos takiego jak "niezastapiony"
              daje mu sie ultimatum, badz szuka juz sie na jego miejsce ludka i w
              momencie znalezienia bye
              oczywiscie po czesci masz racje ze im trudniej znalezc zamiennika
              tym wiecej sie takiemu pozwala
              ale wtedy jakos nie pasuje to do hasla "odpowiedzialnosc"
              I oto mi wlasnie chodzi
              problem w zawodzie lekarskim jest taki ze lekarze osiagneli juz
              perfekcje z zamiataniem pod dywan czegokolwiek
              plus to ze dyrektorzy szpitali chca "BYC" dyrektorami i udaja ze nic
              nie wiedza
              to problem zlozony
              • andrzej_kaniecki wina i awans 08.12.08, 18:21
                Lekarskie winy i awanse

                Kiedyś ich nazwiska widniały na wokandach, dziś - na listach
                zatrudnionych w szpitalach i uczelniach

                Co się dzieje z lekarzami skazanymi w głośnych procesach ostatnich
                lat? Postanowiliśmy sprawdzić co robią teraz i jak sobie radzą.

                Doktor Dariusz Zmyj został niedawno dyrektorem ds. lecznictwa w
                Szpitalu im. A. Troczowskiego w Kutnie. Dla wielu to nazwisko jest
                zupełnie anonimowe. Ale nie dla Andrzeja Kanieckiego, bydgoszczanina
                zamieszkałego od paru lat w Austrii. - Doktor Zmyj był pijany, kiedy
                karetką pogotowia przyjechał do wypadku samochodowego, w którym
                stracił życie mój syn. Dziwię się, że powierzono mu stanowisko w
                publicznym szpitalu - mówi Andrzej Kaniecki.

                19-letni Dawid Kaniecki zginął w Strzyżawie 1 listopada 1997 roku.
                Po kilku latach bydgoski sąd skazał lekarza Dariusza Zmyja na
                półtora roku więzienia w zawieszeniu za wyłudzenie poświadczenia
                nieprawdy (na badanie na zawartość alkoholu stawił się inny lekarz).
                Wykonywanie obowiązków w stanie nietrzeźwym uznano za wykroczenie,
                które się przedawniło. Chcieliśmy zapytać dr. Zmyja oraz dyrektora
                naczelnego kutnowskiego szpitala, jak odnoszą się do zarzutów
                Andrzeja Kanieckiego. Obaj jednak byli nieosiągalni.

                - Nie wyobrażam sobie, aby lekarze skazani wyrokami sądowymi nie
                mogli pracować w publicznym szpitalu. Przecież według minister
                Kopacz, wkrótce ma być prywatna cała służba zdrowia. Jedyne organy,
                które mogą zawiesić bądź zakazać wykonywania zawodu lekarza, to sądy
                lekarskie i karne - mówi Stanisław Prywiński, rzecznik
                odpowiedzialności zawodowej przy Okręgowej Izbie Lekarskiej w
                Bydgoszczy.

                Dwuletni zakaz pełnienia funkcji kierowniczych w publicznych
                placówkach zdrowotnych wydał bydgoski sąd wobec prof. Heliodora
                Kasprzaka. Znany neurochirurg został skazany na rok i osiem miesięcy
                w zawieszeniu na 5 lat oraz 150 tys. zł grzywny za przyjmowanie
                korzyści majątkowych i złe gospodarowanie mieniem. Profesor Kasprzak
                nie pracuje już w szpitalu uniwersyteckim w Bydgoszczy, ale na brak
                zajęć nie narzeka. Znaleźliśmy go na liście lekarzy Pomorskiego
                Centrum Traumatologii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w
                Gdańsku. - Profesor pracuje w Gdańsku, ale też w Katowicach, Wałczu
                i Poznaniu. Tylko w Bydgoszczy nie - usłyszeliśmy w prywatnym
                gabinecie neurochirurga przy ul. Wyspiańskiego. Sam profesor sprawę
                kwituje krótko: - Skoro ta pani tak powiedziała, to widocznie
                chciała podtrzymać rozmowę.

                Pracownikiem szpitala uniwersyteckiego jest dr Maciej Śniegocki,
                skazany w tym samym procesie na karę grzywny za przyjęcie pieniędzy
                od pacjenta. Profesor Jan Talar uznany za winnego brania łapówek już
                od ponad trzech lat nie kieruje Kliniką Rehabilitacji Szpitala
                Uniwersyteckiego. Jest natomiast dziekanem Wydziału Nauk o Zdrowiu
                Elbląskiej Uczelni Humanistyczno-Ekonomicznej.


                Jarosław Jakubowski, Express bydgoski Poniedziałek, 8 Grudnia 2008
                • marcinoit Re: wina i awans 08.12.08, 19:58
                  panie Kaniecki moze by pan wkoncu napisal o co Panu chodzi??
                  • szlachcic Re: wina i awans 08.12.08, 23:12
                    marcinoit napisał:

                    > panie Kaniecki moze by pan wkoncu napisal o co Panu chodzi??

                    o to chodzi ze skompromitowani lekarze maja sie pysznie
                    ale ty nie widzisz roznicy pomiedzy uczciwym a zlodziejem, oddanym a
                    olewatorem, odpowiedzialnym a pijakiem wiec faktycznie mozesz miec
                    problemy ze zrozumieniem
                  • andnow2 Myślę, że o prawdę materialną, 09.12.08, 01:15
                    marcinoit napisał:

                    > panie Kaniecki moze by pan wkoncu napisal o co Panu chodzi??


                    inną od tej formalnej ustalonej w postępowaniu ustalającym
                    odpowiedzialność zawodową lekarzy bez udziału pokrzywdzonych.
              • aelithe Re: A przede wszystkim dlatego, ze nie musi zwoln 10.12.08, 17:42
                jeśli znajdziesz człoweika z uprawnieniami to zwolnisz, jeśli nie ma takich, to
                zapłacisz mu każde pieniądze i może pozwolić cię na wszystko
                lepiej tolerować wiecznie zalanego pijaka, niż zamknąć hutę. Nie sądzisz?
                • m.algorzatka Re: A przede wszystkim dlatego, ze nie musi zwoln 10.12.08, 18:38
                  "...lepiej tolerowac wiecznie zalanego pijaka, niz..."

                  Ale wtedy trzeba sie liczyc z utrata reputacji, procesami i odszkodowaniami.
                  • aelithe Re: A przede wszystkim dlatego, ze nie musi zwoln 10.12.08, 22:39
                    jeśli alternatywą jest zamknięcie zakładu pracy i zwolnienie np. tysiąca
                    pracowników, to zakład pracy zgodzi się na wszystko.
                    • m.algorzatka Re: A przede wszystkim dlatego, ze nie musi zwoln 11.12.08, 14:59
                      Na "wiecznie zalanego pijaka"? Raczysz sobie jaja robic.
                      • aelithe Re: A przede wszystkim dlatego, ze nie musi zwoln 11.12.08, 18:13
                        jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma

                        lepszy pijak z papierami, niż zamkniecie zakładu pracy.
    • cccykoria Re: wiem - * koledzy mi mowili* 08.12.08, 22:16
      poprawny link

      Lekarskie winy i awanse

      www.express.bydgoski.pl/look/tagi.tpl?IdTag=85
    • szlachcic Re: wiem - * koledzy mi mowili* 08.12.08, 23:15
      najwazniejsze jest uciszenie sprawy
      swiatek lekarski ma to opanowane calkowicie
      • andnow2 Tak na tym forum też działa "młot" 09.12.08, 01:18
        szlachcic napisał:

        > najwazniejsze jest uciszenie sprawy
        > swiatek lekarski ma to opanowane calkowicie

        • andnow2 młot oblężonej twierdzy 09.12.08, 01:20
          oczywiście
Pełna wersja