Czy mial dobra opieke?

15.12.08, 21:13
uwaga.onet.pl/13694,news,,czy_mial_dobra_opieke,reportaz.html
Reporter zapytal dyrektora - "jaka jest roznica miedzy rozmowa
z kamerami a bez"

Dyrektor na to -

*bo to jest SZPITAL MSWiA*

*W sierpniu tego roku zaczęły go dodatkowo męczyć uporczywe bóle
głowy.

Matka pana Andrzeja wzywała często pogotowie, ponieważ ból syna był
nie do zniesienia. Zaczynał nawet czasem mówić od rzeczy. Nigdy nie
stwierdzono, co może być przyczyną dolegliwości. Lekarze ze szpitala
MSWiA w Olsztynie mówili, że ból może mieć PODLOZE NERWOWE, tudzież
promieniować od kręgosłupa.*

Niestety ta diagnoza nic nie kosztuje .Dawno dawno
temu ,gdy wreszcie postawiono mi "prawidlowa diagnoze"-
neurovegetative(dystonia) ,cieszylam sie jak male dziecko -

WRESZCIE!

-niestety bledna diagnoza ,ktora nic nie kosztuje.

Pod plaszczykiem nerwicy rozwinela sie powazna choroba
neurologiczna.
    • practicant Re: Czy mial dobra opieke? 16.12.08, 00:39
      K... no super,znowu dziennikarze diagnozuja-nosz zaraz padne...

      1)Karetka ma jezdzic do stanow naglych,bolem glowy moze zajac sie
      rodzinny tydzien pozniej.Zwlaszcza,jezeli glowa boli pol roku...

      2)"Pan Andrzej długo chorował. Oczekiwał, jak każdy, prawidłowej
      diagnozy, skutecznego leczenia oraz zaangażowania lekarzy i
      pielęgniarek. Szereg błędnych decyzji w jego leczeniu doprowadził do
      tragedii."-a od kiedy to te gnoje maja wiedze pozwalajaca na
      stwierdzenie bledu lekarza?!

      3)"Po kilkunastu dniach przebywania na oddziale neurologicznym na
      ciele pacjenta pojawiły się odleżyny, które z czasem zaczęły się
      pogłębiać. Rodzina pana Andrzeja uważa, że powodem ran był brak
      należytej opieki."-to mi sie podoba.Szlachcic,czy cykoria wiedza
      swoje,a dla osob znajacych realia komentarz jest zbedny...

      4)"Inne zdanie na temat opieki nad bratem ma pani Danuta.
      - Jak ja tam wchodziłam sam zapach świadczył o tym, że przy
      odleżynach nic nie było robione. Jak zgniłe mięso."
      Zabawne.Zawsze bylem przekonany,ze odlezyny to wlasnie zgnile
      mieso...

      Cykoria-skoro w Twoim przypadku to bylo takie proste,czemu sama sie
      nie zdiagnozowalas i nie leczylas,tylko poszlas do tych
      konowalow/mordercow/lapowkarzy,co?Po co,powiedz szczerze?
      Ach,zapomnialem-nie masz pojecia na temat ogolnie pojetej
      medycyny,tylko skrawki pseudowiedzy z wikipedii-taak,to wiele
      tlumaczy...
      • wadera3 Re: Czy mial dobra opieke? 16.12.08, 10:11
        Panią Cykorię i Pana szlachcica zapraszam do np. Hospicjum na Ursynowie, gdzie
        zamiast 6-7 pielęgniarek pracuje 2-3 i ma do (jak to ładnie nazywacie)obsłużenia
        ok 10 osób z odleżynami.
        Kiedy kończy się toaletę w ostatniej sali, na pierwszej już właściwie można by
        zaczynać od początku, a gdzie zmiana pozycji(co 15 minut) zmiana pampersa u
        pacjentów z permanentną biegunką, bądź nietrzymaniem stolca?
        Pani Cykoria powinna na dwie godziny udać się tam i spróbować pomóc...a potem
        coś napisać mądrego.
        • cccykoria Re:Wadera nie musisz 16.12.08, 11:25
          uzywac "formy" Pani ,to jest wirtual. W realu nie
          odwazylabym sie "tyknac" ,zadnemu z Was.

          Dziekuje za zaproszenie ,ale niestety za daleko ,to nie
          oznacza ,ze nie mam bladego pojecia o pracy .W niejednym
          hospicjum bylam i " temat" mi jest znany i wiele
          widzialam .. Moje spostrzezenia -pisalam juz kiedys o tym .

          W hospiscjum ludzie umieraja z godnoscia itd.

          Moglabym rozwodzic sie dlugo i pisac same superlatywy ,ale
          po co. Zawsze ktos sie znajdzie i pojedzie mi po "bandzie"

          Wskaz mi ,gdzie napisalam zle ,i poprosze cytat.

          Bo to jest tak jak fama pojdzie ,to nie wiem ,co by
          cykoria napisala i tak bedzie zle .Niestety nie naleze do
          takich ludzi jak Ty ,zle mnie oceniasz Twoje prawo .
          • wadera3 Re:Wadera nie musisz 16.12.08, 11:44
            cccykoria napisała:

            > uzywac "formy" Pani ,to jest wirtual. W realu nie
            > odwazylabym sie "tyknac" ,zadnemu z Was.


            Nie załapałaś kochanie ironii...

            A co do "bywania" w hospicjach, można sobie bywać do urz...oporu, mnie chodzi o
            realia pracy, a nie wpadnięcie pociągnięcie nosem, że śmierdzi, skomentowanie że
            "pewnie nic nie robią", albo
            "nie widziałam pielęgniarki, pewnie kawę znów pije" albo cokolwiek innego równie
            głupiego.
            ktoś, kto nie przepracował tam ani chwili nie ma prawa się wypowiadać, nawet w
            kwestii, jak się tam umiera
            (to o godności).

            Oceniam to co piszesz, bo wiem(czytając to), że nie masz o tym,
            o czym się wypowiadasz najbledszego pojęcia.
            • cccykoria Re Oczywiscie ,ze zalapalam 16.12.08, 11:58
              nie slyszalas o tym ,ze mozna dowalic z " kultura do
              pieca"? ,zrobilas to ,a ja vice versa.

              Co do pozostalosci pozostawiam to bez komentarza ,widocznie
              nie rozumiemy sie.
            • kzet69 Re:Wadera nie musisz 16.12.08, 23:50
              wadera mądry i piekny post w pełni popieram, a cykorii o ciemnych
              włosach zaproponowałbym wolntariat 3-miesieczny w dowolnym
              hospicjum / ośrodku opieki długoterminowej / oddziale dla przewlekle
              chorych więcej z tego pozytku by było niz z zakładania kolejnych
              głupich wątków pisanych na podstawie doniesień nie majacych
              kompletnie merytorycznej wiedzy dziennikarzy, cykorio tobie trzeba
              pokory... medycyna to coś wiecej niz rozkładówka F czy SE naprawdę...
              • kzet69 Re:Wadera nie musisz 16.12.08, 23:51
                ps.
                Practicana wrzuc na luz chłopie zawał cie trafi przed 40-stka pzdr.
      • cccykoria Re Practicant 16.12.08, 20:30
        Znalazlam kiedys fajny " cytat" -oczywiscie jest to nie
        mojego autorstwa ,ale chetnie zapisalam w kajecik:))

        Chamstwo ma swoje zakorzenienie. Ja nie wierzę, że jestes cha.em
        zawsze i wszędzie. Jestes cham.m, kiedy masz ku temu okazję. A ja
        Tobie tę okazję stworzyłam m.in. dlatego, że mam od Ciebie o "
        dziescia "lat więcej. Ostatni dzwonek :)

        Te gnoje - kogo miales na mysli?

        Nie bede komentowac tego co napisales - to nie ma sensu.

        Chciales szczerze to prosze-

        Nigdy nie uzylam slowa konowal lapowkarz i morderca.

        Jezeli myle sie to wskaz mi gdzie.

        Nigdy nie napisalaam ,ze wszyscy dr tacy sami sa. Nie
        oceniam ludzi jedna miarka.

        To o czym napisalam ,to byly zle doswiadczenia z dr.
        Moglabym nawet powiedziec ,ze kiedys trafilam na lekarzy (
        niech Tobie bedzie dr ,chociaz Tobie jeszcze troche
        zostalo ,aby stac sie Nim.) twego pokroju ,ale wtedy nie
        bylo Ciebie jeszcze na swiecie.

        Mylisz sie co do mojej wiedzy.

        Oczywiscie , moja wiedza jest skapa ( bo jakim prawem
        wedlug Ciebie moglabym cokolwiek wiedziec to wrecz
        zabronione wedlug Twojego niepisanego prawa)), ale mam
        (niewazne czy duza ,czy mala) i nie mam zamiaru
        polemizowac na temat czegos o ktorym nie mam zielonego
        pojecia i nigdy nie robie tego.

        Odlezyny widzialam w zyciu z owrzodzeniami ,ale czy
        smierdzialy to nie wie-

        bo nie wachalam ,chociaz mysle jakby wdala sie jakas
        infekcja i byl wysiek ,to prawdopodobne ,ze mialy by
        nieprzyjemna won. To jest tylko moja hipoteza i nie musisz
        jej krytykowac .






      • szlachcic Re: Czy mial dobra opieke? 17.12.08, 07:39
        practicant napisał:

        > a od kiedy to te gnoje maja wiedze pozwalajaca na
        > stwierdzenie bledu lekarza?!

        tak w konkretnym przypadku nigdy ale juz porownujac statystyki
        ilosci bledow lekarskich np Polski z USA wychodzi jasno ze ukrywacie
        bledy lekarskie/medyczne
        chyba ze uwazasz ze Polacy sa najlepszymi lekarzami na swiecie
        • slav_ Re: Czy mial dobra opieke? 17.12.08, 08:55
          >tak w konkretnym przypadku nigdy ale juz porownujac statystyki

          Daj linka do tych statystyk, chętnie porównam.
    • super-reset Re: Czy mial dobra opieke? 16.12.08, 11:01
      Ach, rzetelność dziennikarska...Miód-jak zwykle.

      >Pan Andrzej chorował od dawna. Z licznych dolegliwości
      >najgroźniejszą był nieuleczalny zanik mięśni
      Jaka była choroba podstawowa? A kogo to? Ewentualnie- lekarzy. Nie
      mamy oporów przed pokazaniem twarzy chorego, ujawnieniem
      nazwiska.Ale powiedzieć, na co chorował? A po co? Jeszcze by się
      okazało, że bóle głowy to jeden ze typowych objawów choroby i nie
      byłoby tak "medialnie".

      >Nieprzytomny mężczyzna trafił tym razem do Wojewódzkiego Szpitala
      >Specjalistycznego. Badanie tomograficzne wykazało urazy głowy
      Czyli-to nie był pierwszy.Nic dziwniego.Chory miał zaburzenia
      nerwowo-mięśniowe, co nieodłącznnie wiąże się z zaburzeniami
      m.in.czucia głębokiego , a co za tym idzie, skłonność do upadków.
      Mógł mieć też padaczkę-częsty element innych chorób
      neurologicznych.Ale po co o tym pisać.Psuć fajny attykuł, z którego
      nieomal wynika, że ze zdrowego człowieka po jednym upadku wrak
      został.

      >Jak ja tam wchodziłam sam zapach świadczył o tym, że przy
      >odleżynach nic nie było robione. Jak zgniłe mięso
      Nie widziałam pachnących odleżyn-może za mało widziałam. Te,z
      którymi miałam do czynienia, właśnie taki zapach
      wydzialały.Wystarczy jedna,nie musi być ogromna.
      >To nie koniec dramatu pana Andrzeja. Okazuje się, że nie może
      >zostać w miejscu, gdzie okazano mu ciepło i serce. Kwalifikuje
      >bowiem się bardziej do zakładu leczniczego. Jest ciężko chory, a
      >przebywa w zakładzie pielęgnacyjnym.
      Sądząc z filmu, pan Andrzej oddycha samodzielnie.Wymaga karmienia
      przez sondę, pielęgnacji odleżyn, odsysania,ćwiczeń
      rehabilitacyjnych.Za jakiś czas-być może-intubacji, jeśli jego
      choroba obejmuje rónież mięśnie oddechowe.Nie wygląda, by wymagał
      stałej opieki lekarskiej 24/dobę.
      Czego nie powiedziała miła pani kierownik? Że zakład opiekuńczo-
      leczniczy kosztuje od jednego pacjenta 2-2,5 tysiąca złotych
      miesięcznie.Rodzina chorego nie wygląda bogato.Przypuszczalnie nie
      stać ją po prostu na ten zakład, ale tego w TV się nie mówi.Bo i po
      co.Masz kasę-przez 8 lat ciężko chora z twojej rodziny nie ma
      otarcia skóry.Nie masz-sorry, twój brat się do nas nie nadaje, choć
      być może nie jest jeszcze w "stanie wegetatywnym", jak tamta
      pacjentka.
      Samo życie.No i wina doktorów i pielęgniarek-a kogóż by innego?
      • cccykoria Re: Witaj reset 16.12.08, 11:34

        Powiedz mi tylko jedno -

        Jaka jest roznica miedzy hospicjum ,a ZOLem?

        • cccykoria Re Jeszcze jedno 16.12.08, 12:05

          Ogladalam ten program w tvn i reporter szukajac pomocy w
          imieniu rodziny udal sie do NFZ i oczywiscie powiedziala
          Pani ,ze tego " nie odloza tak na polke " ,co oznacza ,ze
          zajma sie tym.

          Tak sie zajeli ,ze przepychanki dalej trwaja.

          Odnosnie pacjentow i ich rodzin ,ktorej takiej pomocy
          potrzebuja - skad pacjent ma wiedziec ,kto rzeczywiscie ma
          racje ?
          Pacjent nie posiada takiej wiedzy ,a nawet jakby
          posiadal "muru nie przeskoczy"

          Zeby zakwalifikowac sie no do ZOL ,trzeba przejsc mase
          procedur ,nie musze pisac ,kazdy z dr powinien wiedziec.

          I teraz pytanie ,moze ktos wsaze mi ZOL ,gdzie sa wolne
          miejsca ?

          Jeszcze jedno ,kiedy wypowiadala sie neurolog ,grzecznie z
          kultura ,ale drygi Pani (nie wiem czy to byla oddzialowa
          itp) ,mowila ksiazkowo ,co dwie godziny zmiana pozycji ciala
          itd ,tylko ten usmieszek jej nie pasowal do zaistnialej
          sytuacji.

          Pracikantowi odpisze pozniej.
          • super-reset Re: Re Jeszcze jedno 16.12.08, 12:28
            >Odnosnie pacjentow i ich rodzin ,ktorej takiej pomocy
            >potrzebuja - skad pacjent ma wiedziec ,kto rzeczywiscie ma
            >racje ?
            No właśnie nie wiedzą.Każdy lekarz to zna.Pacjent
            niesamodzielny/wymagający opieki (tak właśnie-OPIEKI, nie LECZENIA-a
            to nie to samo), mycia,karmienia, podawania leków, oklepywania,
            czasem poproszenia o wizytę lekarza-rodzina nie chce się zajmować-do
            hospicjum/zakładu publicznego (czasem są jeszcze takie, prowadzone
            np. przez siostry zakonne) kolejka x miesięcy-ZOL za kasę (nie
            zawsze tak dużą, jak napisałam).Kółko się zamyka.
            NZOZ niestety, nie zajmuje się działalnością charytatywną.I nie
            miałabym o to żalu-tylko po co ta obłuda w TV ?
        • super-reset Re: Witaj reset 16.12.08, 12:17
          Jaka jest różnica? naprawdę nie wiesz...? Nie wierzę:)
          CASH
          i jeszcze adresik:
          > Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej Opieka Długoterminowa i
          Rehabilitacja. 10-686 Olsztyn, Boenigka 9
          Jakieś wątpliwości co do finansowania?
          • cccykoria Re: Witaj reset 16.12.08, 13:02
            super-reset napisała:

            > Jaka jest różnica? naprawdę nie wiesz...? Nie wierzę:)
            > CASH
            > i jeszcze adresik:
            > > Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej Opieka Długoterminowa i
            > Rehabilitacja. 10-686 Olsztyn, Boenigka 9
            > Jakieś wątpliwości co do finansowania?

            cykoria wie:)))))

            Ale zadajac Tobie pytanie nie mialam na mysli kwestii
            finansowej .Bo jezeli chodzi o sama procedure ,odnosnie
            finansowania przez NFZ ,to wiadomo .

            A cykoria nawet widziala w ZOL mame (przecudowna Pania
            pewnej specjalizacji u ktorej sie leczylam) ,panstwa dr i
            nie bylo mi do smiechu, a dlaczego mialam bym sie smiac
            i oceniac ,dlaczego w ZOl ,a nie prywatnie ? .To jest
            wylacznie sprawa rodziny i nie oceniam ich
            newgatywnie .Nie kazdy ma kupe kasy ,aby wynajac
            pielegniarke (10zeta od godz ,a nawet wiecej przelicz to
            przez 24h),lub umiescic prywatnie itp

            Wiesz reset bo tak naprawde nie wiemy co Nas czeka na
            starosc i nigdy nie mowie hop

            Sorry robie prepyszny bigosik i nie chce ,aby sie spalil -
            wiesz sama o co chodzi:)))


    • rokowanie.niepewne Re: Czy mial dobra opieke? 23.12.08, 07:34
      A ja mam pytanie. Moze prokuratura pokusiłaby się wyjaśnić, pod jaką stała
      opieką lekarską był pacjent, czy opieka troskliwej rodziny ograniczała sę do
      wzywania pogotowia, kiedy juz chory wył z bólu, bo tak z relacji wynika. A
      przede wszystkim, dlaczego był wyniszczony przy przyjęciu do szpitala po, jak
      rozumiem licznych urazach głowy. Niestety, dla mnie wyłania się obraz rodziny,
      która niegdy należycie się chorym nie zajmowała, a teraz wreszcie korzystając z
      okazji i nagłośnienia sprawy, przez bezmyślnych dziennikarzy, próbuje "upchnąć"
      gdzieś chorego, zeby mieć z głowy problem. Zapłacić? Nie, "bosienależy". Zająć
      sie samemu, też nie. Chory nie wymaga stałej opieki lekarskiej. Błędów lekarzy
      nie widzę, jedynie zakłamanie i cwaniactwo rodziny. No i naturalnie, bezdenną
      głupotę dziennikarzy.
Pełna wersja