Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania.

25.01.09, 00:03
Witam.

Obecnie mieszkam na śląsku, zameldowany jestem na dolnym śląsku. Niestety
jakaś choroba mnie dopadła i będę potrzebował zwolnienia lekarskiego z pracy.
Czy mogę normalnie udać się tutaj do lekarza? czy muszę iść prywatnie?

Dziękuję za odpowiedź
    • young_doc Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 25.01.09, 09:59
      Wystarczy że pójdziesz w poniedziałek (nikt w niedzielę w pomocy doraźnej L4
      czyli właściwie nazywając ZUS-ZLA nie wystawia) do dowolnej przychodni i tam się
      zapiszesz. Raz w roku można zmienic lekarza POZ (rodzinnego) bez żadnych
      problemów. Musisz tylko znaleźc przychodnię która prowadzi zapisy - niektóre
      mają tak przekroczony limit że odmawiają nowych przyjęc, jednak w miastach na
      ogól problemów z tym nie ma.
      • obs2 Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 25.01.09, 10:06
        > Wystarczy że pójdziesz w poniedziałek (nikt w niedzielę w pomocy doraźnej L4
        > czyli właściwie nazywając ZUS-ZLA nie wystawia) do dowolnej przychodni i tam
        > się zapiszesz.

        Nie wystarczy, bo to poniedziałek i sezon infekcyjny: nie ma ludzkiej siły, by
        był wolny termin w poniedziałek na poniedziałek!

        I drugie: niewypisywanie zwolnień na dyżurach (czy to SOR, czy opieki
        całodobowej) jest niezgodne z przepisami. Nie można pacjenta odesłać do POZ
        celem wypisania zwolnienia! O zwolnieniu orzeka lekarz badający.
        Ja wiem że na SORze są rzeczy ważniejsze od pisania zwolnień, ale prawda jest
        taka że jest to niewłaściwe - odsyłać z SORu do POZ po zwolnienia!
        • young_doc Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 25.01.09, 10:31
          Widzisz, tyle tylko że ja nie mam druków zusowskich! I znaczna częśc ludzi
          dyżurujących w sorach/NPL także ich nie posiada. I nikt do podpisywania umowy z
          zusem nas nie zmusi, a nam się to nie opłaca ta długo jak nie mamy wpisanego
          tego w zakres obowiązków. A nie mamy. Podobnie akt zgonu w moim rejonie wystawia
          rodzinny na podstawia karty informacyjnej lekarza pogotowia (NPL lub Ski) bo od
          czasu Łodzi my aktów zgonu w karetkach nie wozimy - zakaz odgórny.

          Jest jeden z wielu kamyczków do składających się na całkiem sporą górę pt.
          konflikt pogotowia z rodzinnymi. Na ogól w każdym powiecie podział obowiązków
          wygląda nieco inaczej, zależnie od tego kto ma większą siłę przebicia, jednak
          generalnie u mnie (na śląsku czyli u nothvandarka) w żadnym SORze zus-zla
          pacjent nie dostanie. Może w niektórych całodobowych POZetach, ale to rzadko i
          wątpię, gdyz tam dyżurują głownie ludzie z zupełnie innej bajki niż typowi
          rodzinni (stawki!!!).

          Pozdrawiam Kraków.
          • obs2 Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 25.01.09, 12:10
            > Widzisz, tyle tylko że ja nie mam druków zusowskich! I znaczna częśc ludzi
            > dyżurujących w sorach/NPL także ich nie posiada. I nikt do podpisywania
            > umowy z zusem nas nie zmusi, a nam się to nie opłaca ta długo jak nie mamy
            > wpisanego tego w zakres obowiązków.

            prawda, ale to pokazuje że system jest dziurawy. Bo ja jako POZetowiec mogę (w
            myśl interpretacji NFZ które mam na piśmie) odesłać tego pacjenta do dajmy na to
            Ciebie - jeżeli to Ty orzekłeś o niezdolności do pracy i nie wypisałeś druku
            ZLA. Bo to Ty go masz wypisać, choć- jak SŁUSZNIE zauważasz- nie jesteś
            zobligowany do posiadania umowy z ZUSem o wystawianie zwolnień lekarskich. I to
            jest moim zdaniem paranoja - że jest to osobna umowa. To powinno być pisane:
            1. na świstku papieru, byle z pieczątką.
            2. bez żadnej umowy, z mocy bycia lekarzem.
            I byłby spokój.
            W sumie ciekawy pomysł na strajk włoski! Ty nie piszesz zwolnień, bo ich nie
            masz i mieć nie musisz. A POZ nie pisze, bo to Ty POWINIENEŚ był wypisać.
            A pacjent niech krąży i niech do niego dotrze może wreszcie, że ta "niemożność"
            która zewsząd jak z tego przykładu wygląda, nie jest dziełem lekarzy!


            > Podobnie akt zgonu w moim rejonie wystawia
            > rodzinny na podstawia karty informacyjnej lekarza pogotowia

            a to podobno jest inna sytuacja - też w oparciu o interpretacje, tyle że ustne,
            prawników z NFZ. Tzn. można tak robić.

            > Może w niektórych całodobowych POZetach, ale to rzadko i
            > wątpię, gdyz tam dyżurują głownie ludzie z zupełnie innej bajki niż typowi
            > rodzinni (stawki!!!).

            Niż typowi rodzinni w Polsce centralnej i północnej, że o lubelskim nie wspomnę.
            Bo w takim Krakowie i okolicach jest tak: system opieki całodobowej jest
            rozwinięty w porównaniu z wieloma innymi okolicami kraju znakomicie. Ale: POZety
            w Krakowie i okolicach dalej stoją na internistach i pediatrach. Rodzinni są,
            ale praktyki gdzie są sami rodzinni, są w mniejszości, a znajdziesz i duże
            POZety, gdzie nie ma ani jednego rodzinnego!
            W związku z tym, tu lekarz POZ to raczej oznacza "internista" (ukończony lub w
            trakcie), albo "pediatra" (raczej ukończony). Ci sami ludzie dyżurują na owych
            istniejących u nas dyżurach całodobowych. I powiem Ci jedno- za zbliżoną stawkę
            jak stawka godzinowa dzienna z POZ.
            I w życiu nie jest to 50 czy 60 zł za godzinę jak słyszę że jest w różnych
            rejonach kraju. Ot, kolega pracuje na kontrakt w POZ- ma stawkę 25 zł i za POZ i
            za dyżur nocny. Stawki nie przekraczają trzydziestu paru zł za godzinę (brutto
            oczywiście).
            Owszem, na nocnych dyżurach niełatwo spotkać rodzinnego.
            Ale stawki dla rodzinnych w Krakowie w POZ, też jakieś powalające nie są.
            Swoją drogą, jak wiem że na dyżur nocny w jednym z najgorszych miejsc (80
            pacjentów za dzień, minimum kilkunastu w nocy), za stawkę rzędu 25 zł za godzinę
            brutto, przychodzą ludzie z doktoratem i dwoma II stopniami specjalizacji
            (autentycznie!) to chyba coś jest na rzeczy z tym Krakowem i może jednak Aron ma
            rację z propozycją emigracji do Lubartowa czy Parchatki.


            • nothvandark Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 25.01.09, 17:18
              To w końcu jak ? Mogę iść normalnie do lekarza? Dodam, że nie mam jeszcze
              zrobionej książeczki ubezpieczeniowej, czy jak to się tam zwie... Czy jeżeli
              jutro np nie uda mi się dostać do lekarza to czy jak pójdę np we wtorek będzie
              mi mógł wystawić zwolnienie od dnia wcześniej? Ile mam czasu na dostarczenie
              zwolnienia do pracy?

              Bardzo dziękuję za odpowiedzi
              • obs2 Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 25.01.09, 17:28
                > To w końcu jak ? Mogę iść normalnie do lekarza?

                zawsze. I zawsze bez gwarancji powodzenia w uzyskaniu porady w danym dniu.
                U prywatnego również bez tej gwarancji - dla jasności. Przewaga popytu nad
                podażą osiągnęła już ten poziom.

                > Dodam, że nie mam jeszcze
                > zrobionej książeczki ubezpieczeniowej, czy jak to się tam zwie...

                no to kłopot. Zostaniesz potraktowany jako osoba nieubezpieczona, i poproszony o
                zapłacenie za wizytę. Czyli jest Ci wszystko jedno czy pójdziesz do państwowego
                czy do prywatnego lekarza. W sezonie infekcyjnym, dostępność jednego i drugiego
                jest nikła.

                > będzie mi mógł wystawić zwolnienie od dnia wcześniej? Ile mam czasu na
                > dostarczenie zwolnienia do pracy?

                tak, można wystawić zwolnienie "do tyłu".
                tydzień na dostarczenie.


                • snajper55 Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 25.01.09, 17:58
                  obs2 napisał:

                  > > Dodam, że nie mam jeszcze
                  > > zrobionej książeczki ubezpieczeniowej, czy jak to się tam zwie...
                  >
                  > no to kłopot. Zostaniesz potraktowany jako osoba nieubezpieczona

                  No nie, aż tak źle nie jest. Wystarczy wykazać, że się jest ubezpieczonym, do
                  czego wystarczy na przykład druk ZUS RMUA, który powinno dostawać się co miesiąc
                  w pracy.

                  S.
                  • obs2 Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 25.01.09, 18:08
                    tak wiem o RMUA.
                    A widziałeś by ktoś z pacjentów to miał?
                    Ja pracuję m.in. w POZ więc problem weryfikacji ubezpieczenia pacjenta zdarza
                    się bywa że kilkanaście razy dziennie. Nie widziałem pacjenta który o ile nie ma
                    aktualnego wpisu w legitymacji, miałby druk RMUA.
                    • nothvandark Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 25.01.09, 20:39
                      Ja mam te druki RMUA tylko że w pracy zostawiłem, ehh... A mogę pokazać umowę o
                      pracę ? :P no nic, coś wymyślę. Dzięki za wszystkie odpowiedzi.
                      • obs2 Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 25.01.09, 21:26
                        > mogę pokazać umowę o pracę ?

                        nie ma żadnej wartości, bo przecież mogła być w dowolnym momencie rozwiązana.
                        • nothvandark Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 25.01.09, 22:15
                          I pewnie musi być z ostatniego miesiąca ? Znalazłem za październik...
                          • young_doc Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 25.01.09, 23:05
                            No, powinna byc aktualna - ale możesz przekonasz ich że skoro nie pracujesz to
                            nie potrzebowałbyś zwolnienia. Aha, do jego wystawienia potrzebny jest jeszcze
                            NIP twój i twojego pracodawcy (jest tam jeszcze parę innych idiotycznych rubryk
                            które musi ręcznie wypełniac lekarz, bo np. zus sam nie policzy ile dni jest od
                            23 do 26 - ale jak się pomylisz wytknie to z sadystyczną skrupulatnością).
                            Jednym słowem - totalna paranoja. Najlepszym podsumowaniem jest fakt że trzech
                            lekarzy nie może dojsc do porozumienia kto i gdzie powinien to wystawic... cały
                            nasz polski burdel. Powodzenia! I daj znac jak poszło.
                            • slav_ Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 26.01.09, 00:14
                              Zwykle doskonale wiadomo kto ma wystawić, problem polega na tym jak zwalić tę głupię biurokratyczną czynność na innego jelenia :-)

                              A wystarczyłoby za to płacić...
                      • slav_ Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 25.01.09, 22:23
                        1. możesz się zgłosić - to już wiesz :-)
                        2. brak dowodu ubezpieczenia nie stanowi przeszkody w otrzymaniu zwolnienia
                        3. nie mając dowodu ubezpieczenia podpisujesz oświadczenie że jesteś
                        ubezpieczony i w jakim oddziale i masz 7 dni na jego dostarczenie. po tym czasie
                        otrzymasz nakaz płatniczy
                        w tym jednak przypadku lekarz prawdopodobnie wypisze ci recepty ze 100%
                        odpłatnością (ludzie kłamią a lekarz imiennie odpowiada za receptę i to on (!)
                        jest odpowiedzialny za zasadność refundacji )
            • slav_ Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 25.01.09, 22:28
              odesłać tego pacjenta do dajmy na to
              Bo ja jako POZetowiec mogę (w
              > myśl interpretacji NFZ które mam na piśmie) odesłać tego pacjenta do dajmy na t
              > o
              > Ciebie - jeżeli to Ty orzekłeś o niezdolności do pracy i nie wypisałeś druku
              > ZLA. Bo to Ty go masz wypisać

              A z jakież to racji?
              Przecież young_doc wcale nie "orzekł niezdolnosci do pracy" - bez umowy z zus po
              prostu nie ma do tego prawa(!).
              On podjął leczenie chorego pacjenta.
              • young_doc Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 25.01.09, 22:53
                Dzieki wielkie za argument, Slav, zupełnie nie przyszło mi to do głowy! Swoją
                drogą: czy regularny rodzinny musi miec umowę z ZUS, czy też teoretycznie mogłby
                pracowac bez niej?
                • super-reset Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 25.01.09, 23:08
                  Teoretycznie mógłby.Tylko,że:
                  1.nikt go nie zatrudni
                  2.w przypadku samozatrudnienia nikt do niego się nie zapisze:)

                  ps.cieszę się,że w poprzednim wątku jednak się chyba wzajemnie
                  zrozumieliśmy:)
                  • young_doc Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 25.01.09, 23:18
                    Posucha w poradniach jest już taka, że zatrudnienie rodzinny bez zus-zla możeby
                    i znalazł, choc utrudniałoby to życie jego pacjentom. Nie zgodzę się tutaj tylko
                    niestety z Obs2 że masowy strajk włoski dałby coś pacjentom do myślenia -
                    doświadczenie uczy że zamiast przeprowadzania abstrakcyjnych wywodów myślowych
                    "Kto jest tutaj właściwie winien" wyładowują swoją frustrację na najbliższych
                    dostępnych osobach - czyli na personelu przychodni.

                    Zaś jeśli uznałaś że zaszło między nami jakieś nieporozumienie - wybacz proszę.
                    Niczego nie wziąłem do siebie osobiście, po prostu czasem mam manierę
                    wypowiadania się w sposób nieco zbyt prowokacyjny by wyraźniej wypowiedziec
                    swoje zdanie. Czasem zdarza mi się przesadzic. Przepraszam. Ale czyż odrobina
                    prowokacji nie dodaje czasem smaczku dyskusji?
                    • super-reset Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 25.01.09, 23:28
                      Nie masz za co przepraszać, ja za bardzo uogólniłam, stąd twoja
                      reakcja.A dyskusja z tobą to sama przyjemność, bo przejawiasz
                      zdecydowanie mniej agresji, a więcej zdrowego rozsądku niż twoi
                      rówieśnicy.Choć z drugiej strony,wielokrotnie nie dziwię się im,
                      stąd nie mam zwyczaju ich potępiać.Może dlatego,że do sędziwego
                      wieku też mi jeszcze zdecydowanie daleko:)
                • slav_ Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 26.01.09, 00:10
                  > Dzieki wielkie za argument, Slav, zupełnie nie przyszło mi to do głowy! Swoją
                  > drogą: czy regularny rodzinny musi miec umowę z ZUS

                  Podejrzewam że "musi" :-) - po prostu nfz nie zawarłby z nim umowy.

                  Tak jak w twoim przypadku - "winny" jest zawierający umowę który nie zastrzegł sobie w specyfikacji wymogu "posiadania umowy o orzekanie niezdolności do pracy" (tak jak powinien zadbać o posiadanie umów na recepty refundowane) co wymusiłoby na oferentach zawarcie takiej umowy z ZUS ( lub rezygnacje z zawarcia umowy oczywiście - mógłby nikogo nie zaleźć). Bo mając umowę z nfz na pewno taki obowiązek posiada.
                  Ale skoro nie zadbał o ten wymóg w umowie to JEGO problem - nie Twój :-)
              • obs2 Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 26.01.09, 23:22
                > A z jakież to racji?

                z takiej racji, że lekarz który wyjściowo leczy pacjenta, dajmy na
                to lekarz SOR, nie ma prawa odesłać do lekarza POZ dla samych
                czynności administracyjnych! Jest to jednoznaczna i pisemna
                interpretacja prawników NFZ!
                Jeżeli lekarz SOR pisze na karcie informacyjnej iż należy się
                zwolnienie, to NIE MA PRAWA po to zwolnienie nigdzie odsyłać!
                No chyba że nie pisze i że orzec o zwolnieniu ma lekarz POZ. Ale tu
                tkwi mina: no bo wychodzi z SOR karta informacyjna z jakimś w miarę
                poważnym rozpoznaniem (np. zapalenie oskrzeli) bez orzeczenia o
                zwolnieniu lub bez adnotacji typu "pacjent odmawia zwolnienia +
                podpis" lub "ZLA niepotrzebne- pacjent na urlopie".

                > On podjął leczenie chorego pacjenta.

                Więc jak jest chory, to albo young_doc go:
                1. przyjmuje do szpitala
                2. nie przyjmuje i wystawia zwolnienie
                3. nie przyjmuje i PISEMNIE STWIERDZA: "Zwolnienia nie wymaga".

                jasne?
                • slav_ Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 27.01.09, 00:45
                  > Więc jak jest chory, to albo young_doc go:
                  > 1. przyjmuje do szpitala
                  > 2. nie przyjmuje i wystawia zwolnienie
                  > 3. nie przyjmuje i PISEMNIE STWIERDZA: "Zwolnienia nie wymaga".
                  >
                  > jasne?

                  jest chory i young_doc go
                  1. nie kieruje do szpitala (bo nie jest tak chory i tego nie wymaga)
                  2. bada i "wystawia" receptę, wydaje zalecenia lekarskie
                  3. niczego "pisemnie nie stwierdza" bo czemu miałby to robić?
                  no i nikogo nigdzie nie "odsyła", na poczcie przecież nie pracuje
                  no i te "adnotacje", co za brzydka "urzędnicza" maniera... myślę że young_doc ich nie robi

                  proste?


                  • obs2 Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 27.01.09, 07:57
                    > jest chory i young_doc go
                    > 1. nie kieruje do szpitala (bo nie jest tak chory i tego nie
                    > wymaga)
                    > 2. bada i "wystawia" receptę, wydaje zalecenia lekarskie
                    > 3. niczego "pisemnie nie stwierdza" bo czemu miałby to robić?
                    > no i nikogo nigdzie nie "odsyła",

                    A jeśli pacjent nie wymaga przyjęcia do szpitala ale wymaga
                    zwolnienia lekarskiego? Co robi young_doc?
                    • slav_ Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 27.01.09, 15:30
                      >Co robi young_doc?

                      Warto by go zapytać :-)

                      Ja sobie tak myślę że nie robi NIC. Jako lekarz "niemający umowy" z ZUS z resztą
                      niewiele może zrobić co jak sadzę w tym przypadku mu w niczym nie przeszkadza.
                      Może nie czuje się powołany do "orzekania o niezdolności do pracy" a jedynie do
                      leczenia?
                      • marcinoit Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 27.01.09, 15:46
                        Panowie "orzekanie o niezdolnosci do pracy " nie ma nic wspolnego z
                        posiadaniem lub nie umowy z ZUS . takowe prawo przysluguje lekarzowi
                        posiadajacemu prawo wykonywania zawodu z mocy ustawy.
                        inna sprawa jest porawo pacjenta do otrzymania odszkodowania za
                        czas niezdolnosci do pracy wynikajacego z posiadanego ubezpieczenia
                        w ZUS. to , tak naprawde jest sprawa miedzy ubezpieczonym-pacjentem
                        a ubezpieczycielem-ZUS. to ze lekarze dali sie wmanewrowac , przy
                        nieocenionej pomocy IL , w odwalanie roboty ktora do nich nie nalezy
                        to juz zupelnie odmienna sprawa.
                        • slav_ Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 27.01.09, 18:21
                          > Panowie "orzekanie o niezdolnosci do pracy " nie ma nic wspolnego z
                          > posiadaniem lub nie umowy z ZUS . takowe prawo przysluguje lekarzowi
                          > posiadajacemu prawo wykonywania zawodu z mocy ustawy.

                          nie przypominam sobie żadnego dotyczącego lekarza zapisu ustawowego związanego z "orzekaniem o niezdolności do pracy "

                          możliwość (podkreślam - możliowsć!, nie obowiązek) wystawiania zla - a więc w praktyce skutecznego (bo związanego z możliwością otrzymania zasiłku chorobowego) orzekania ten niezdolności wynika z upoważnienia przez zus.
                          zus oczywiście powinien podpisywać PRAWDZIWĄ umowę na wydawanie tych zaświadczeń - określając zakres obowiązków i opłatę i po prostu za nie płacić - to bezsporne i takie rzeczy powinny załatwiać Izby Lekarskie ale może maja inne ważne obowiązki
                          skoro zus tego nie robi to należy unikać tej przykrej czynności jak się tylko da, nie znam ŻADNEGO (!) aktu prawnego z którego wynikałby obowiązek wydania przez konkretnego lekarza druku ZLA (!)
                          • obs2 Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 27.01.09, 19:28
                            > nie znam ŻADNEGO (!) aktu prawnego z którego wynikałby obowiązek
                            > wydania przez konkretnego lekarza druku ZLA (!)

                            takiego aktu nie ma.
                            Ale istnieją pisemne dokumenty będące interpretacją zespołu radców
                            prawnych NFZ, mówiące o ZAKAZIE cedowania pisania zwolnień na innych
                            lekarzy!
                            Więc Slav, co wybieramy? Szczytną ideologię w duchu "lekarz SOR w
                            swej samowładno-lekarskiej wielkości ORZEKA o niezdolności do pracy,
                            ale w swej wolnozawodowej wolności nie POSIADA ZUSowskich uprawnień
                            o wystawianie zwolnień"? Czy pragmatyzm polegający na tym że
                            orzekanie RÓWNA się wypisanie druku ZLA (albo PISEMNE stwierdzenie,
                            iż zwolnienia nie wymaga)?
                            Przepraszam, ale akturat taką ideologię można sobie w du pę wsadzić.
                            Ja w każdym razie sekretarką lekarza SOR jakoś być nie lubię.
                            Może zacząć ich - SORowców - obarczać kosztami adminstracyjnymi? Bo
                            ZUSu nie da się i NIGDY się nie uda dokąd ZUS istnieć będzie.

                            • slav_ Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 27.01.09, 19:39
                              > takiego aktu nie ma.
                              > Ale istnieją pisemne dokumenty będące interpretacją zespołu radców
                              > prawnych NFZ, mówiące o ZAKAZIE cedowania pisania zwolnień na innych
                              > lekarzy!

                              ciekawe w takim razie CO te "zespoły radców" interpretują ??? skoro nie ma aktu prawnego nakładającego obowiązek nie można tego obowiązku "cedować" bo... taki obowiazek nie istnieje :-)

                              > Może zacząć ich - SORowców - obarczać kosztami adminstracyjnymi?

                              ale na jakiej zasadzie???
                              skoro zus nie zawarł umowy na wystawianie zla (która nakładałaby obowiązek jego wystawiania) nie można nikogo obciążać kosztem "niewystawienie" czegoś czego "wystawiania" obowiązku nie ma...
                              • obs2 Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 27.01.09, 19:48
                                > ciekawe w takim razie CO te "zespoły radców" interpretują ???

                                to bardzo proste Slav. Interpretują bezczelną praktykę zrzucania
                                roboty przez kolegów na kolegów (SOR na POZety).

                                > nie można tego obowiązku "cedować

                                nie ceduje się obowiązku. Ceduje się pacjenta i problem. Problem
                                brzmi: jak uzyskać druk ZLA? Ponieważ POZ "wiadomo", że ma druki
                                ZLA, no to się ceduje. BEZPRAWNIE. Pacjenci będą wracać na SOR po
                                zwolnienia. Nie uzyskawszy ich, poskarżą się w NFZ. A NFZ ukarze
                                SORy - no bo sobie i własnym oficjalnym interpretacjom chyba nie
                                zaprzeczy. I się skończy ta zabawa!
                                Tak naprawdę wali mnie aspekt braku obowiązkowości posiadania druku
                                ZLA przez lekarza SOR. Może nie mieć. Może pisać pacjentowi z
                                zapaleniem płuc, że ZLA nie wymaga, a co mi tam. Mi chodzi o to,
                                żeby szanowny dr SORu przestał traktować mnie jako swoją sekretarkę.
                                Problem z tego finalnie będzie miał on, nie ja.



                                • young_doc Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 27.01.09, 20:00
                                  O minutę rozmineliśmy się z komentarzami, więc pozwolę sobie wyjaśnic raz
                                  jeszcze dobitniej: Obs2 - to że zapisałeś się dobrowolnie na bycie sekretarką
                                  ZUS nie oznacza że możesz rozkazac mi odrabiac robotę do której na ochotnika i
                                  bez przymusu sam się zgłosiłeś. O niezdolności orzeknę na takim druku jaki
                                  posiadam (np. karta informacyjna). Jeśli uważasz że mam obowiązek wystawiania
                                  zla przedstaw mi proszę podstawę prawną. Jeśli zaś nawet polskie prawo nie
                                  obliguje mnie do tego to Ty mnie też nie zobowiążesz. Przykro mi że masz dużo
                                  pracy. Ja też nie śpię na dyżurach. Ale zamiast kopac dołki pod innymi lekarzami
                                  zajmij się może ZUSem, ok?
                                  • obs2 Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 27.01.09, 20:12
                                    nie chodzi o kopanie dołków.
                                    Chodzi o to że lekarze SOR odsyłają pacjentów do POZ po zwolnienia.
                                    Prosze bardzo: piszcie orzeczenie o niezdolności do pracy na
                                    kartkach papieru (może być toaletowego, choć SORy mają takie luksusy
                                    mocno reglamentowane). ALe nie odsyłajcie do POZ!
                                    Proste?
                                    Ja jestem sekretarką ZUS ale w momencie gdy ja leczę pacjenta i
                                    orzekam o zdolności. Ty piszesz orzeczenie o niezdolności na
                                    serwetce, ja na druku ZLA. Może tak pozostać. Ale jeśli Ty odeślesz
                                    mi pacjenta do napisania druku ZLA to Ty robisz ze mnie sekretarkę,
                                    nie ZUS. I to do Ciebie przyjdzie kontrola NFZ. A co nakażą? Nie mam
                                    wątpliwości.
                                    • young_doc Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 27.01.09, 21:58
                                      Obs2 - po pierwsze bardzo lubię czytac Twoje posty i szanuję Ciebie, choc w
                                      wielu sprawach absolutnie się z Tobą nie zgadzam.

                                      Po drugie: byc może nie mam racji i robię z siebie durnia, nie po raz pierwszy
                                      zresztą, ale nie znam żadnego przepisu zobowiązywującego mnie jako lekarza
                                      pomocy doraźnej (aktualnie Ski konkrentnie, ale przecież zgodnie z Twoim wywodem
                                      żaden lekarz nie powinien odsyłac pacjenta po zla nigdzie) do wystawiania
                                      zwolnień zusowskich. Jeżeli takie istnieje - czy mógłbyś się pofatygowac i
                                      wskazac gdzie powinieniem go szukac? Z góry bardzo dziękuję.

                                      Pozdrawiam.
                                      • obs2 Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 28.01.09, 14:22
                                        > ale nie znam żadnego przepisu zobowiązywującego mnie jako lekarza
                                        > pomocy doraźnej

                                        NA LITOŚĆ. NO BŁAGAM!
                                        Nie ma takiego przepisu.
                                        Jeszcze raz. Nie wolno Ci odesłać po ZLA. Nie musisz mieć ZLA. Ale
                                        Twoje orzeczenie (wypisane na serwetce) o niezdolności do pracy ma
                                        znaczenie wyłącznie teoretyczne. O to mi chodzi. Orzekasz, i co
                                        dalej? Nie Twój problem, tak?
                                        Zastanawiam się czasami czy Szlachcic nie ma racji....
                                        • young_doc Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 28.01.09, 16:38
                                          Ok. Masz do czynienia z wyjątkowo mało pojętym young_dokiem. Ale jeszcze raz,
                                          proszę "Nie wolno Ci odesłać po ZLA": gdzie znajdę w takim razie przepis
                                          zakazujący mi odsyłac pacjenta po druki zla? Nie twierdzę że wiem że taki nie
                                          istnieje, ale potrafię go znalezc. Czy mógłbyś dla mnie podac gdzie go mogę
                                          odszukac (niekoniecznie w internecie)?
                                          • obs2 Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 28.01.09, 18:07
                                            > gdzie znajdę w takim razie przepis
                                            > zakazujący mi odsyłac pacjenta po druki zla?

                                            Nie wiem. Znam opinię radców prawnych.
                                            Jeżeli my jako lekarze mówimy pacjentowi że powinien zrobić badanie
                                            X wyjasniając że wiedza medyczna wyraźnie to badanie zaleca, a
                                            pacjent nie godzi się w sposób niemiły i agresywny, to mamy
                                            pretensje że przecież lepiej wiemy i o co mu chodzi.
                                            Jeżeli istnieje zagadnienie prawne którego interpretacja wymaga
                                            uzwględnienia wielu aktów prawnych (o istnieniu części z nich możemy
                                            nie mieć pojęcia), i owo zagadnienie zostało zinterpretowane przez
                                            specjalistów związanych z instytucją nadrzędną wobec sfery o której
                                            tu rozmawiamy (placówek ochrony zdrowia świadczących usługi
                                            finansowane ze środków publicznych), to nie zachowujmy się jak
                                            pacjent któremu profesor, docent, adiunkt i stażysta zgodnie mówią
                                            że trzeba wykonać badanie X a pacjent mówi "ale ja nie chcę bo nie
                                            wiem po co". Docent (bo już nie profesor) ;-), mógłby wskazać 400
                                            publikacji w rozmiarze od 1 do 1000 stron które uzasadniają to
                                            badanie. Pacjent tego nie ogarnie.
                                            Zespół radców prawnych NFZ opiera swą interpretację na wszystkich
                                            aktach prawnych i zarządzeniach NFZ jakie istnieją. Nie podejmuję
                                            się interpretować interpretacji prawnej zespołu radców, ani czynić
                                            kwerend czy innych działań w poszukiwaniu źródeł.
                                            • obs2 Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 28.01.09, 18:11
                                              P.S.
                                              to się nazywa unikanie wyważania otwartych drzwi, jeśli wiecie co
                                              mam na myśli.
                                              Oczywiście wiem jaka będzie odpowiedź: interpretacja radców jest dla
                                              mnie korzystna więc jej bronię. Zapewne tak.
                                              Jest tylko mały szkopuł. Interpretacja istnieje. Nie istnieje żadna
                                              interpretacja alternatywna. Nic nie stoi na przeszkodzie by lekarze
                                              SOR wystąpili o ponowną interpretację. Mogą też udać się do
                                              niezależnego zespołu radców i potem sądzić się, bo ja wiem gdzie? W
                                              sądzie administracyjnym? Nie wiem.
                                              Wiem tyle co przeczytałem nie z pisma stowarzyszenia pacjentek-
                                              handlarek grzybami, tylko z pisma radców prawnych NFZ.

                            • young_doc Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 27.01.09, 19:49
                              Myślę że to co robi young_doc już slav dobrze opisał i uzasadnił. Moze nawet
                              lepij niż sam young_doc.

                              Obs2 - rozumiem twoją frustrację koniecznością wykonywania bezpłatnie usług
                              administracyjnych dla ZUSu ale dopóki nie będę do tego zmuszony wezmę
                              jednostronnie udział w zaproponowanym przez Ciebie strajku włoskim: nie będę za
                              darmo pisał zla. Można dumnie napisac że z przyczyn światopoglądowych za darmo
                              robic nie bedę, ale tak naprawdę to z wrodzonego lenistwa nie zamierzam rzucac
                              się na pracę która w moim odczuciu do moich obowiązków nie należy.

                              Innymi słowy - nie wzrusza mnie że pracujesz za darmo. Dziwi mnie wręcz że
                              jesteś gotowy kosztami administracyjnymi obarczac SORowców - ale nie ZUS. Czy
                              dlatego że z ZUSem trudniej wygrac więc bijemy słabszego?
                              A NFZ nie ma nic do tego z kim ZUS zawarł umowę, więc kazac nic nikomu nie może.
                              Gdyby była ona wymagana to ZUS mógłby de facto skreślic lekarza z listy osób
                              uprawnionych do świadczen w ramach kontraktu z nfz. Pacjent otrzyma ode mnie
                              zwolnienie - na karcie informacyjnej. Chce zasiłku od ZUSu? Musi się pofatygowac
                              gdzie indziej. To jest mój pragmatyzm.

                              Pozdrawiam.
                              • obs2 Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 27.01.09, 19:55
                                > A NFZ nie ma nic do tego z kim ZUS zawarł umowę, więc kazac nic
                                > nikomu nie może

                                grubo się mylisz. NFZ jest nadrzędną instytucją organizującą
                                szczegóły funcjonowania placówek świadczących usługi zdrowotne
                                finansowane ze środków publicznych.
                                Leczenie i diagnozowanie zawiera w sobie aspekt orzekania o
                                niezdolności do pracy. Nie ceduje się obowiązku orzekania na innego
                                niż badający lekarza. Orzekanie wiąże się z uzyskaniem druku ZLA co
                                jest PRAWEM pacjenta w danym momencie.
                                Jest to prosty i logiczny łańcuch stwierdzeń.
                                Wynika z tego, że NFZ - własnie NFZ- może oczekiwać MOŻLIWOŚCI
                                uzyskania przez pacjenta druku ZLA TAKŻE w SOR.
                                I uwierz mi, NFZ ma środki nacisku by takie i nie takie sprawy
                                docelowo wyegzekwować.
                                Ja nie piszę teraz że jest to super system. Jestem zdeklarowanym
                                wrogiem systemu druków ZLA!
                                Ja piszę tylko, że naiwnością jest myślenie które zakłada brak
                                kompetencji NFZ w ocenie istnienia możliwości wystawienia druku ZLA
                                w tym czy innym miejscu.

                                • jag_2002 Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 27.01.09, 22:19
                                  ciagle mylisz orzekanie o stanie zdrowia z czekiem na zasilek z ZUS-u
                                  • marcinoit Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 27.01.09, 22:33
                                    > ciagle mylisz orzekanie o stanie zdrowia z czekiem na zasilek z
                                    ZUS-u

                                    o to ,to :)
                                    od dluzszego czasu probuje to wykazac.
                                    • obs2 Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 28.01.09, 14:26
                                      > > ciagle mylisz orzekanie o stanie zdrowia z czekiem na zasilek z
                                      > ZUS-u
                                      >
                                      > o to ,to :)
                                      > od dluzszego czasu probuje to wykazac.

                                      Nie. To Wy nie rozumiecie, że próbuję uzmysłowić Wam, że PRAKTYCZNIE
                                      te rzeczy: orzekanie i ZLA, są blisko ze sobą związane.
                                      Można orzec o niezdolności bez ZLA tylko CO Z TEGO?
                                      Ja zadaję pytanie: CO Z TEGO?????

                                      • slav_ Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 28.01.09, 15:14
                                        > Można orzec o niezdolności bez ZLA tylko CO Z TEGO?
                                        > Ja zadaję pytanie: CO Z TEGO?????

                                        Można by sobie pomarzyć że "to z tego" że zmusiłoby to do cywilizowanego rozwiązana tego problemu - czytaj zawarcia umowy i określenia odpłatności za wydanie takiego orzeczenia na stosownym druku
                                        RĘCZĘ Ci że wtedy byłyś za tym by z lekarzami SOR (interweniującymi doraźnie) nie zawierać takich umów ! (TO byłoby logiczne) bo Ty możesz to robić przy kontroli mając lepsze rozeznanie o losach pacjenta :-)
                          • marcinoit Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 27.01.09, 20:20
                            Tekst ujednolicony USTAWY z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodzie
                            lekarza (Dz. U. z 1997 r. Nr 28, poz. 152)

                            uwzględniający ustawę zmieniającą:

                            z dnia 6 czerwca 1997 r. (Dz. U. Nr 88, poz. 554)

                            Rozdział 1

                            Przepisy ogólne

                            Art. 1.

                            Ustawa określa zasady i warunki wykonywania zawodu lekarza i lekarza
                            stomatologa.



                            Art. 2.

                            1. Wykonywanie zawodu lekarza polega na udzielaniu przez osobę
                            posiadającą wymagane kwalifikacje, potwierdzone odpowiednimi
                            dokumentami, świadczeń zdrowotnych, w szczególności: badaniu stanu
                            zdrowia, rozpoznawaniu chorób i zapobieganiu im, leczeniu i
                            rehabilitacji chorych, udzielaniu porad lekarskich,*A TAKZE
                            WYDAWANIU OPINII I ORZECZEN LEKARSKICH
                            2. Wykonywanie zawodu lekarza stomatologa polega na udzielaniu przez
                            osobę posiadającą wymagane kwalifikacje, potwierdzone odpowiednimi
                            dokumentami, świadczeń określonych w ust. 1, w zakresie chorób jamy
                            ustnej, części twarzowej czaszki oraz okolic przyległych.

                            3. Za wykonywanie zawodu lekarza uważa się także prowadzenie przez
                            lekarza prac badawczych w dziedzinie nauk medycznych lub promocji
                            zdrowia oraz nauczanie zawodu lekarza.
                            * podkreslenie moje.
                            no chyba ze uznamy ze orzekanie o niezdolnosci do pracy nie jest
                            orzeczeniem lekarskim ale wtedy trzeba by uznac ze jest to czynnosc
                            nielekarska a wiec administracyjna do ktorej wykonania nie mozna
                            zmusic lekarza a co najwyzej mozna zawrzec z nim umowe o jej
                            wykonanie.

                            • obs2 Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 27.01.09, 20:24
                              no ale przecież nie chodzi nam o to czym to jest, tylko o problem
                              druków ZLA.
                              Tzn. problem brzmi: jeśli young_doc orzeka o niezdolności do pracy
                              na deficytowym papierze toaletowym, to co ma zrobić pacjent i
                              dlaczego w tej sytuacji czarnym ludem jest POZ?
                              • marcinoit Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 27.01.09, 20:26
                                obs2 napisał:

                                > no ale przecież nie chodzi nam o to czym to jest, tylko o problem
                                > druków ZLA.
                                > Tzn. problem brzmi: jeśli young_doc orzeka o niezdolności do pracy
                                > na deficytowym papierze toaletowym, to co ma zrobić pacjent i
                                > dlaczego w tej sytuacji czarnym ludem jest POZ?
                                odpowiedz jest w tym przypadku bardzo prosta. to jest sprawa
                                pacjenta co z tym zrobi.
                                a dla twojej informacji w Katolickiej Hiszpani zwolnienie wypisuje
                                choremu lekarz rodzinny na podstawie karty informacyjnej z SOR.
                                • obs2 Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 27.01.09, 20:27
                                  > a dla twojej informacji w Katolickiej Hiszpani zwolnienie wypisuje
                                  > choremu lekarz rodzinny na podstawie karty informacyjnej z SOR.

                                  a w katolickiej Polsce jest to nielegalne i mam to na piśmie.
                                  • marcinoit Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 27.01.09, 20:30
                                    obs2 napisał:

                                    > > a dla twojej informacji w Katolickiej Hiszpani zwolnienie
                                    wypisuje
                                    > > choremu lekarz rodzinny na podstawie karty informacyjnej z SOR.
                                    >
                                    > a w katolickiej Polsce jest to nielegalne i mam to na piśmie.
                                    ale co jest nielegalne i co masz na pismie??? ze doktor SOR musi
                                    wypisac druk "zulugula"??
                                    • obs2 Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 27.01.09, 20:33
                                      pisałem już, skup się.
                                      Nielegalne jest odsyłanie po ZLA a jest to POWSZECHNA praktyka.
                                      • marcinoit Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 27.01.09, 20:40
                                        chlopie a kto tobie karze pisac te zwolnienia ???
                                        moge zrozumiec ze nieladnie jest , niekolezensko mowic pacjentowi
                                        prosze sobie isc po zwolnienie do Rodzinnego. ale gdzie to niby jest
                                        niezgodne z prawem jesli lekarza nie posiada druku ktorego nie ma
                                        obowiazku posiadac??
                                        • obs2 Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 28.01.09, 13:53
                                          > ale gdzie to niby jest
                                          > niezgodne z prawem jesli lekarza nie posiada druku ktorego nie ma
                                          > obowiazku posiadac??

                                          nie pytaj mnie, ja jestem lekarzem.
                                          NAJPRAWDOPODOBNIEJ jest to niezgodne z prawem, skoro zespół radców
                                          PRAWNYCH Funduszu tak NAPISAŁ.
                                          Nie zamierzam cytować aktów prawnych bo właśnie po to są radcowie
                                          prawni żeby wydawać interpretacje na podstawie wielu różnych aktów
                                          różnej rangi.
                                          Ja mam w ręku pismo w którym jest napisane iż "niedopuszczalna"
                                          i "niezgodna z przepisami" jest praktyka polegająca na odsyłaniu
                                          pacjentów z SOR czy poradni specjalistycznych do lekarza POZ w celu
                                          wypisania druku ZLA.
                                          Nie interesuje mnie z jakich aktów i których paragrafów to wynika.
                                          Nie zgadzam się ponadto ze stwierdzeniem iż to problem pacjenta skąd
                                          weźmie druk (SORowiec go nie ma, POZetowiec nie musi pisać).
                                          Wiadomo, że orzeczenie o niezdolności do pracy to jedno, a druk to
                                          drugie i nie mylę tego wbrew różnym absurdalnym głosom na tym forum.
                                          Czy jednak drodzy państwo koledzy lekarze, czy nie jest przejawiem -
                                          wybaczcie okreslenie - niejakiego betonowego myślenia ścisłe wg Was
                                          rozróżnianie tych dwóch spraw: orzeczenia i ZLA, skoro samo
                                          orzeczenie bez ZLA naprawdę można sobie wsadzić do tyłka jako
                                          istotny owszem, ale praktycznie bezwartościowy konstrukt wynikający
                                          za samostanowiącej wielkopańskiej lekarskiej wolności orzekania.
                                          Drodzy koledzy. W Polsce orzeczenie o niezdolności do pracy musi być
                                          W WYMIARZE PRAKTYCZNYM poparte ZLA. Ogólnie NIE MUSI, ale życiowo
                                          MUSI i apeluję: nie bujamy w obłokach, ideach i konstruktach
                                          udowadniających wolność naszych działań i wyodręniania tych działań
                                          od czynności administracyjnych. To piękne i nawiązuje do szczytnego
                                          humanistycznego postrzegania naszego zawodu, przepraszam, powinienem
                                          był napisać: stanu.
                                          A ja powiem inaczej: pacjent do ku rwy nędzy potrzebuje druku ZLA a
                                          nie orzeczenia. I tyle, kur waż jego mać!


                                          • slav_ Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 28.01.09, 14:55
                                            > NAJPRAWDOPODOBNIEJ jest to niezgodne z prawem, skoro zespół radców
                                            > PRAWNYCH Funduszu tak NAPISAŁ.
                                            > Nie zamierzam cytować aktów prawnych bo właśnie po to są radcowie
                                            > prawni żeby wydawać interpretacje na podstawie wielu różnych aktów
                                            > różnej rangi.

                                            chyba nie jesteś tak naiwny ?

                                            "radców prawnych" wynajmuje (zatrudnia) sie po to by wydali opinię zgodna z
                                            interesem zlecającego ekspertyzę
                                            tak że stwierdzenie że "zespół radców prawnych funduszu" wydał opinię znaczy
                                            tylko że wydał taką opinię i jest ona wygodna dla funduszu a więc fundusz będzie
                                            sie na nią powoływał
                                            można by wynająć inny "zespół radców" który na podstawie odmiennej interpretacji
                                            TYCH SAMYCH aktów prawnych wydałby opinię skrajnie odmienną - interpretacja
                                            wtedy należałaby do sądu - z tego żyją prawnicy

                                            oczywiście to rozważania czysto teoretyczne - prawdziwa "siła" nfz tkwi w tym co
                                            piszesz w następnym poście

                                          • marcinoit Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 29.01.09, 00:51


                                            obs2 mysle ze teraz wiem czemu ja jestem gdzie jestem a Ty w zupelnie innym miejscu.
                                            polecam szczerze poczytac sobie o zabach . daje do myslenia
                        • obs2 Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 27.01.09, 19:23
                          > Panowie "orzekanie o niezdolnosci do pracy " nie ma nic wspolnego
                          > z posiadaniem lub nie umowy z ZUS

                          próbowałem to nieśmiało zasugerować.

                          > lekarze dali sie wmanewrowac , przy nieocenionej pomocy IL , w
                          > odwalanie roboty ktora do nich nie nalezy

                          tak, a potem lekarze SOR próbują w to wmanewrować lekarzy POZ.
                          • slav_ Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 27.01.09, 19:30
                            W sumie masz rację, użyłem niejednoznacznego skrótu myślowego.

                            yuong_doc zdecydowanie może zalecić pacjentowi powstrzymanie się od pracy w
                            okresie choroby (nawet gdyby miał taka chęć - na piśmie mu to zalecenie może dać)
                            ale druku zla (choćby go skręciło) - nie wypisze bo wypisać nie może...
                            • marcinoit Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 27.01.09, 20:11
                              moze tak to ujme :)
                              orzekanie o niezdolnosci do pracy jest albo moze byc elementem
                              orzekania o stanie zdrowia. ewentualnie moze byc elemntem
                              udzielanej porady " niepowinien Pan pracowac przez 3 dni/ powinien
                              Pan lezec w lozku" . taki prawo przysluguje karzdemu lekarzowi i nic
                              ZUS ani NFZ do tego. Sprawa odszkodowania za czas niezdolnosci do
                              pracy to problem pacjenta i ZUS a nie lekarza. NFZ moze nagwizdac
                              doktorowi szpitalnemu co najwyzej moze zawrzec w umowie ze
                              swiadczeniodawca wymog wystawiania drukow "zulugula" czy jak je tam
                              zwa.mam natomiast watpliwosci czy dyrektor moze nakazac posiadanie
                              tychze . obs zgadzam sie z toba nie powinienes wyreczac kolegow ale
                              nie ma to nic wspolnego z nakazami NFZ zwyczajnie mozesz powiedziec
                              pacjentowi ze nie napiszesz takiego zwolnienia bo nie widzisz
                              potrzeby. Young oczywiscie tez ma racje :) nie ma obowiazku
                              wypisywac drukow "zulugula" i moze orzec o niezdolnosci do pracy na
                              dowolnym skrawku papieru , chocby toaletowego, byle z pieczatka. co
                              zrobi z tym pacjent to juz jego sprawa i problem.
                              • obs2 Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 27.01.09, 20:14
                                > nie ma to nic wspolnego z nakazami NFZ
                                > nic ZUS ani NFZ do tego
                                >NFZ moze nagwizdac doktorowi szpitalnemu

                                z odległości Twojej katolickiej Hiszpanii możesz snuć takie
                                fantasmagorie. Ale nie polecam jawnego prezentowania takich opinii
                                polskim lekarzom. Bo to nie jest prawda. Okaże się przy najbliższej
                                kontroli NFZ.
                                Pozdrawiam.

                                • marcinoit Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 27.01.09, 20:24
                                  szanowny obs te fantasmagorie snulem sobie pracujac w Polsce i jakos
                                  nie doczekalem sie kontroli NFZ. ale moze to z tej przyczyny ze
                                  mialem i nadal mam NFZ w glebokim powazaniu czyli w g.e a to z tego
                                  prostego powodu ze nie posiadalem z NFZ umowy wiec jego kontrole czy
                                  wymagania mnie nie obchodzily. to chyba dla Ciebie zrozumiale??
                                  • obs2 Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 27.01.09, 20:26
                                    Marcinoit odrobinę rzeczowości!
                                    Rozmawiamy o SORach, tak? Kontraktowanych przez NFZ, tak?
                                    • marcinoit Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 27.01.09, 20:29
                                      oczywiscie o SORach kontraktowanych przez NFZ tyle ze ten kontrakt
                                      podpisuje dyrektor a ni konkretny doktor. oczywiscie dyrektor moze
                                      zobligowac pelniacego dyzur , szczegolnie jesli ten dyzuruje "na
                                      kontrakcie" do posiadania drukow "zulugula" ale to juz zupelnie inna
                                      sprawa. dopoki takiego zastrzezenia nie zawze w kontrakcie z
                                      doktorem to zarowno on jak i NFZ moga doktorowi nagwizdac. to jest
                                      wtedy problem dyrektora.
                • jag_2002 Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 27.01.09, 22:14
                  i tu sie obs2 mylisz - lekarz, w mysl ustawy ma obowiazek orzec o stanie
                  zdrowia, nie ma za to obowiazku napisac tego na druku ZUS - moze odeslac
                  pacjenta do lekarza orzecznika ZUS
                  NFZ nie placi za wystawianie drukow dla ZUS
                  • obs2 Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 28.01.09, 14:19
                    nie mylę się. To Wy się mylicie przypisując mi brak rozróżniania
                    orzeczenia od ZLA. Otóż rozróżniam.
                    I wiem, że NFZ pomimo teoretycznej odrębności formalnej od ZUS, może
                    zechcieć wymagać dostępności wystawiania ZLA. W imię różnych
                    regulacji którym PRowo na imię "dobro pacjenta" itd.
                    W różnych innych aspektach przerabiałem to ja i nie tylko ja z
                    NFZetem. NFZ to znawca rodzajów oświetlenia, NFZ to mistrz wiedzy o
                    kierunku otwierania drzwi. Trochę przesadzam. Ale NFZ to po prostu
                    ktoś kto powie: "niby to nie nasza sprawa, ale mówimy że mają być
                    dostępne druki ZLA. Nie możemy tego wyegzekwować w oparciu o
                    przepis. Więc kończmy tą dyskusję. Macie ZLA? Podpisujemy kontrakt.
                    Nie macie? Tracicie kontrakt".
                    Nie znacie tego z życia? Dziwne.
                    • young_doc Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 28.01.09, 16:54
                      Nie, nie znam.

                      1. Nigdy nie podpisywałem umowy bezpośrednio z nfz (i nie zamierzam).
                      2. Mój dyrektor - który takowy kontrakt podpisywał - zla nie wymaga ode mnie.
                      3. Moim nfztem nie jest Twój nfz (chodzi mi o oddziały wojewódzkie, bo rozumiem
                      że to zespół radców prawnych małopolskiego nfz takową opinię wydał) a że tak
                      naprawdę każdy OW jest niezależnym udzielnym księstwem, o czym nieraz już się
                      przekonaliśmy - nie obchodzi mnie co trzeba pisac na kuponach z kodem 06. W
                      przypadku założyciela postu uważam że stosuje się moją lokalną wykładnię.

                      I podobnie jak TY całą tą dyskusję uważam za jeden wielki dowód na patologię
                      naszego systemu.
                      • obs2 Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 28.01.09, 17:29
                        >2. Mój dyrektor - który takowy kontrakt podpisywał - zla nie wymaga
                        > ode mnie.

                        dokładnie, i tu rozumiem Twoje stanowisko.

                        > I podobnie jak TY całą tą dyskusję uważam za jeden wielki dowód na
                        > patologię naszego systemu.

                        to było jak najbardziej sygnalizowane przeze mnie założenie
                        wyjściowe. Pytanie na tym etapie dyskusji jest takie: jak bardzo
                        naszymi działaniami, pozornie nie mającymi nic "przeciwko" durnemu
                        systemowi rodem z ZUS czy NFZ, wzmacniamy durnotę systemu?
                        Myślę że i Marcinoit dorzuci swoje trzy grosze w odpowiedzi na to
                        pytanie, a i na Casio też liczę.
                        Precyzując, chodzi mi i o decyzję SORowców typu: nie będę miał ZLA -
                        orzekam o niezdolności na kawałku serwetki albo nie orzekam wcale. I
                        o decyzję POZetowców typu: ten francowaty cham znowu mi przysłał
                        pacjenta po wypisanie ZLA. Traktuje mnie jak sekretarkę, ale nie
                        odeślę pacjenta z powrotem, w końcu to pacjent mojego POZetu. Będę
                        tym lepszym, a donosik do NFZ to swoją drogą.
                        Oczywiście: ten z SORU to NIE young_doc, a ten lepszy z POZ to nie
                        ja- choćby dlatego, że do NFZ na kolegów nie zwykłem donosić. Ale są
                        tacy na SORach którzy odsyłają złośliwie i z premedytacją i są tacy
                        w POZ (głównie gremia kierownicze oraz kierownicy gremiów
                        skupiających kierowników) którzy z lubością informują NFZ o każdej
                        takiej sytuacji.

                        • jag_2002 Re: Wizyta u lekarza poza miejscem zameldowania. 29.01.09, 08:57
                          Widzisz, SOR w Krakowie tez zaliczylam, nie pisalam zwolnien bo nie
                          zdazylam zalatwic tego w ZUS-ie. Jakos nikt sie mnie nie czepial. A
                          jak masz kogos odeslanego z SOR-u to wyslij do orzecznika ZUS-u.
Pełna wersja