ale o co chodzi ?

18.02.09, 09:47

polskatimes.pl/dziennikbaltycki/stronaglowna/86013,milion-zlotych-za-ekg,id,t.html
jak i polskatimes.pl/dziennikbaltycki/fakty24/86304,ekg-u-prezesa,id,t.html

?

:-)
    • obs2 Re: ale o co chodzi ? 18.02.09, 16:23
      to bardzo proste. Chodzi o to że lekarze są winni.
      Oni WYŁUDZAJĄ.
      Oczywiście, gdyby nie było monitoringu, to artykuł dotyczyłby
      wrednych lekarzy, którzy - pomimo istnienia potencjalnej możliwości -
      nie obejmują opieką kardiologiczną zagrożonych pacjentów.
      Powtarzam: jedyna droga to wprowadzenie przymusu pracy dla lekarzy
      za pensję minimalną, obecności funkjonariusza CBA w każdym
      gabinecie, karanie śmiercią za każdy poważniejszy błąd. Wtedy to
      towarzystwo konowałów odczuje co znaczy POWOŁANIE lekarskie i
      lekarska misja!
      Wtedy też będzie źle, oczywiście. Ale przynajmniej zniknie pewna
      grupa zarzutów.
      • szlachcic Re: ale o co chodzi ? 18.02.09, 17:35
        obs2 napisał:

        > Oni WYŁUDZAJĄ.

        Jak wszystko jest uczciwe i normalne to powiedz to obs2
        dlaczego kpina probujesz .... lagodzic sytuacje?
        • obs2 Re: ale o co chodzi ? 18.02.09, 19:38
          > Jak wszystko jest uczciwe i normalne to powiedz to

          nie jest uczciwe ani normalne, wiemy to obaj.
          Ale gdzie jest "epicentrum" tej nieuczcziwości i nienormalności?
          Nie u lekarzy, choć współudział niestety zachodzi.
          Zdaje się że padło coś takiego, że fundusz wiedział i płacił. Nie
          wiadomo- a że fundusz zaprzecza - to chyba jasne.

          Dam Ci inny przykład, od pewnego znajomego.
          Dawno temu, jeszcze za czasów kas chorych, kasa chorych: UWAGA, sama
          KASA CHORYCH, ogłosiła oficjalny, uwaga OFICJALNY przetarg na
          świadczenie usług POZ. Otóż mieli pewną pulę pacjentów
          niezdeklarowanych, i ogłosili konkurs na świadczenie usług POZ.
          Oczywiście nie trzeba obecnie być lekarzem albo urzędnikiem NFZ, by
          od razu zauważyć że to jakaś bzdura: to pacjent deklaruje wybór
          lekarza i przychodni POZ. No ale stało się jak się stało. Konkurs
          się odbył, stanęło kilka podmiotów, ktoś wygrał.
          Żeby było śmieszniej, ten ktoś ŚWIADCZYŁ usługi w tym sensie, że
          posiadał POZ na terenie spójnym geograficznie z miejscem
          zamieszkania pacjentów z tej grupy, na którą ogłoszono przetarg.
          Świadczył ją nawet łącznie z dyżurami nocnymi. Z listy pacjentów z
          przetargu ZGŁASZALI się PACJENCI do tegoż POZ i na tenże dyżur!!!!

          Oczywiście było to nielegalne, bo nie taka jest droga pozyskiwania
          pacjentów do POZ. Ale przetarg był OFICJALNY, POZ istniał, ten i ów
          pacjent OTRZYMAŁ ŚWIADCZENIE.

          Skończyło się nieciekawie: aresztowaniami, a już najlepsze było
          oskarżenie: o WYŁUDZENIE pieniędzy z kasy chorych!!!!!
          O WYŁUDZENIE!
          Podobno przesłuchujący śledczy przeglądali x razy dokumentację ze
          zdumieniem stwierdzając, że osoba umoczona w ten przekręt- nie
          przekręt, praktycznie NIC nie zarobiła. Środki które trafiały z kasy
          chorych, szły na normalną działalność ZOZu. Leczeni za nie byli
          pacjenci, lekarze opłacani z tych pieniędzy byli opłacani dokładnie
          jak każdy w tamych czasach: źle.
          Wyłudzenie, psiakrew.

          To trochę tak Szlachcic, jak łamanie ograniczenia prędkości, które
          jest bo ekipa nie zdjęła znaku po remoncie. Jest nowa nawierzchnia,
          prosta jezdnia i 40 km/h. Jak jedziesz 60 km/h, to oczywiście że
          ŁAMIESZ PRZEPISY. Tylko jakie przepisy? Jakiej jakości?
          Zrozumiałeś? Tak/nie.
          • szlachcic Re: ale o co chodzi ? 18.02.09, 22:38
            > Ale gdzie jest "epicentrum" tej nieuczcziwości i nienormalności?

            Lekarze wraz z rzadem i nfz pchaja wozek ku przepasci
            Nie jest wazne kto pcha najsilniej
            sa tematy ze nfz, sa ze rzad ale i sa epicentra lekarskie
            a watek obs2 jak to czesto bywa ma wydzwiek "to nie nasza wina, my
            chcemy normalnosci"

            i to wszystko co chcialem powiedziec
            • snajper55 Re: ale o co chodzi ? 19.02.09, 02:40
              szlachcic napisał:

              > i to wszystko co chcialem powiedziec

              A ja jestem pewien, że jeszcze coś powiesz i że znów twoje słowa można o kant
              potłuc. Zakład ?

              S.
              • gamdan Re: nooo, snajper, zakład przegrałeś. 21.02.09, 20:09
                Ale warto było.
                Kurde.
                Warto było.
      • snajper55 Re: ale o co chodzi ? 18.02.09, 17:58
        obs2 napisał:

        > Powtarzam: jedyna droga to wprowadzenie przymusu pracy dla lekarzy
        > za pensję minimalną, obecności funkjonariusza CBA w każdym
        > gabinecie, karanie śmiercią za każdy poważniejszy błąd. Wtedy to
        > towarzystwo konowałów odczuje co znaczy POWOŁANIE lekarskie i
        > lekarska misja!
        > Wtedy też będzie źle, oczywiście. Ale przynajmniej zniknie pewna
        > grupa zarzutów.

        Wtedy znikną wszystkie zarzuty wobec lekarzy, bo nie będzie lekarzy.

        S.
        • obs2 Re: ale o co chodzi ? 18.02.09, 19:24
          > bo nie będzie lekarzy.

          zdziwiłbyś się, podejrzewam.
          W końcu zakony o surowych regułach istnieją i mają chętnych.
          W końcu - żeby dać przykład a propos, polskie POZety też mają
          chętnych do pracy - a warunki pracy w nich nie odbiegają jakoś
          krańcowo od zaprezentowanej przeze mnie propozycji.
          Swoją drogą, z tą obecnością funkcjonariusza CBA w gabinecie, to ja
          serio. Nie musi być funkcjonariusz. Może być monitoring. I wyszłoby,
          czy to lekarze chcą być korumpowani, czy pacjenci chcą korumpować.

          • cccykoria Re: monitoring? Funkcjonariusz? 18.02.09, 19:52
            W zyciu NIE np u gina -wystarczy ,ze on/ona
            bada ,czlowiek czuje sie skrepowany to jeszcze PUBLIKA.......
            a gdzie prywatnosc itp?
            Wymysl cos innego:))
            • obs2 Re: monitoring? Funkcjonariusz? 18.02.09, 21:52
              > a gdzie prywatnosc itp?
              > Wymysl cos innego:))

              funkcjonariusz CBA będzie za parawanem.
              Pozostanie mu prawo jednorazowego spojrzenia za parawan w dowolnym momencie bez
              ostrzeżenia - jako straszak przed próbą wręczenia ginekologowi korzyści
              majątkowych przemyconych do gabinetu w głębi żeńskich narządów płciowych.
              • snajper55 Re: monitoring? Funkcjonariusz? 18.02.09, 22:31
                obs2 napisał:

                > funkcjonariusz CBA będzie za parawanem.
                > Pozostanie mu prawo jednorazowego spojrzenia za parawan w dowolnym momencie bez
                > ostrzeżenia - jako straszak przed próbą wręczenia ginekologowi korzyści
                > majątkowych przemyconych do gabinetu w głębi żeńskich narządów płciowych.

                Mnie się to nie podoba. Przecież oni mogą się we trójkę dogadać. Czy w gabinecie
                nie mogłoby być kamerki internetowej ? To społeczeństwo powinno patrzeć
                lekarzowi na ręce.

                S.
                • dr01 Re: monitoring? Funkcjonariusz? 18.02.09, 22:48
                  > Mnie się to nie podoba. Przecież oni mogą się we trójkę dogadać. Czy w gabineci
                  > e
                  > nie mogłoby być kamerki internetowej ? To społeczeństwo powinno patrzeć
                  > lekarzowi na ręce.
                  >

                  popieram - najpierw kamerka, potem zbiorowa modlitwa...
                  • claratrueba bzdurne, archaiczne przepisy 19.02.09, 07:26
                    Przeczytawszy artykuły o tej "strasznej aferze" widzę jakiś tam stan faktyczny:
                    1. wprowadzono system monitoringu- dobrego, skutecznego sposobu ratowania życia,
                    z jego największą zaletą- szybkością diagnozy, możliwością szybkiej reakcji
                    specjalisty, braku konieczności transportu (koszty) lub osobistego stawiennictwa
                    pacjenta (dojazd= wysiłek, kolejki, konieczność istnienia gabinetu) 2. nie
                    uwzględniono finansowania tego rodzaju usług medycznych przez NFZ ergo
                    pobieranie środków za nie jest bezprawne. Należy zatem ten monitoring
                    zlikwidować- skoro nie można zdobyć finansowania jego kosztów -lekarzy, którzy
                    odbierają to EKG, dają zalecenia zapewne zadawszy sobie trochę trudu sprawdzenia
                    w systemie informacji dot. stanu pacjenta, leków, programów i sprzętu
                    komputerowego używanego (telefon do EKG nie wystarczy- SMS-em przysłane?). Wtedy
                    wszystko będzie prawnie OK, szpitale i przychodnie zaludnią chorzy dotychczas
                    korzystający z monitoringu. Coraz mniej ich zresztą będzie, przeniosą się na
                    okoliczne cmentarze. Finansowo zapewne okaże się to mało opłacalne (leczenie,
                    renty, zasiłki pogrzebowe) ale prawo jest przecież bezcenne. Rozwiązanie
                    pozytywne (czyli w Polsce równie realne jak tsunami) to uwzględnienie
                    finansowania takich "modernych fanaberii" przez NFZ, co przy okazji uwolni nas
                    od czytania o "kolejnej aferze w służbie zdrowia" i mędrkowania licznych, którzy
                    nie bardzo zadali sobie trud zrozumienia istoty tej "afery".
                  • maverick777md Uwaga pacjencie: badanie kontrolowane 21.02.09, 15:51
                    Życie przerosło fikcję

                    miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,6298512,Uwaga_pacjencie__badanie_kontrolowane.html

                    miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,6302802,Awantura_o_kamery_w_gabinetach_lekarskich.html
                    • obs2 Re: Uwaga pacjencie: badanie kontrolowane 21.02.09, 18:24
                      zdecydowanie popieram kamery w gabinetach.
                      Wreszcie wyniosą się repy, które i tak próbują włazić w godzinach przyjęć
                      pacjentów (pod pretekstem że nie reklamują leku, wtedy wolno im włazić), oraz
                      wreszcie pacjenci przestaną robić nam awantury z powodu niestworzonych swoich
                      roszczeń (wyłudzanie nienależnych badań, zaświadczeń, wniosków, opinii i tak
                      dalej). A w każdym razie będą to robić rzadziej, świadomi, że nagranie obnaży
                      ich bełkot i że potem nie będą w stanie wmówić sądowi wszystkiego tego co lekarz
                      nie powiedział, ale oni usłyszeli!
                      • claratrueba Re: Uwaga pacjencie: badanie kontrolowane 24.02.09, 09:28
                        Te kamery może zafundować YouTube albo wrzuta.pl. myślę, że opłaca się biorąc
                        pod uwagę jak poszerzy się oferta filmowa w/w portali. A i badanie
                        ginekologiczne lub palpacyjne piersi swoje córki będzie można zobaczyć, albo i
                        badanie prostaty szefa (własne?).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja