fajny link, fajna tabelka

08.03.09, 12:03
www.se.pl/wydarzenia/kraj/lekarze-to-bogacze_72949.html
Ja też umiem taką tabelkę narysować.
Swoją drogą to niesamowite że specjalista medycyny rodzinnej zarabia 17 088
zł, a specjalista chorób wewnętrznych na podobnym stanowisku góra 4000 zł.

A tak naprawdę to jedna bujda wyssana z palca - i nie z żadnych innych
powodów, poza prostą matematyką.
Najprostsze wyliczenie pokazuje, że pojedynczy lekarz rodzinny z maksymalną
populacją otrzymuje z NFZ około 20 tys zł miesięcznie na działanie całej
praktyki. Musi mieć pielęgniarkę, w tym środowiskową. Musi mieć kilka innych
rzeczy, nawet jeśli jest właścicielem budynku w którym jest przychodnia, nie
świeci w niej światła i nie grzeje. Nawet jeśli nie zleca żadnych badań. Nawet
jeśli sam pełni dyżury nocne i świąteczne, w co absolutnie nie wierzę.
Nawet wtedy, to się nie domyka. To się nie domyka w obrębie kilku prostych
dodań i odejmowań.
Jeżeli jest w spółce czy praktyce grupowej - to samo. Co, inni koledzy się na
niego składają?

ja wiem że my jesteśmy łapówkarzami, konowałami, durniami, chamami.
nie nowość.
Ale 2+2=4. 4-1=3. A nie 8 albo 15.

Jakoś nie słyszałem o masowych aresztowaniach lekarzy w związku z drukowaniem
pieniędzy - no bo to mogłoby tłumaczyć tą "brakującą materię" w bilansie.



    • citocrescit Re: fajny link, fajna tabelka 08.03.09, 12:50
      No jasne, że fajny.
      oczywiście).Zwłaszcza, że są to dane od samych lekarzy - czyżby zawyżali swoje
      przychody na użytek SE?
      Rodzinny zarabia tyle (brutto) nie jako właściciel praktyki, lecz jako wykonawca
      (od 8 do 14 kPLN wśród moich znajomych, na rękę).
      Pozostałe podane w SE zarobki są etatowe (z dyżurami naturalnie).
      Np anestezjolog znajomy,duże miasto - ok 20 kPLN na rękę (dyżury ad libitum!)
      Ty piszesz, że to nie jest tak.
      Ja piszę że:
      a/ to jest tak
      b/ a nawet o wiele więcej, jeśli doliczyć nieewidencjonowane przychody
      c/ wazne nie ile ale za co (np za ile godzin i jaką odpowiedzialność przy jakich
      kwalifikacjach))
      d/ i uważam, że to wcale nie jest dużo
      e/ powinno być więcej, byle uczciwie i z podatkiem

      To nie są bogacze tylko ciężko pracujący specjaliści wynagradzani nadal poniżej
      kwalifikacji.
      Niżej, niż farfocel z nadania w tv, lub właściciel paru tirów.
      • obs2 Re: fajny link, fajna tabelka 08.03.09, 12:59
        wiesz, Citocrescit, mam duży szacunek dla matematyki.
        Piszesz o rodzinnym, co to ma 8-14 tys na rękę jako wyrobnik u innych.
        Możesz mi przedstawić wyliczenie, które to uprawdopodabnia, przy założeniu, że
        roczna stawka kapitacyjna wynosi 90-100 zł na pacjenta, że lekarz POZ może mieć
        2500 czy tam 2750 zdeklarowanych pacjentów no i przy kluczowym założeniu, że z
        jakichś powodów ktoś będący szefem nie dokłada ze swoich do pensji tego lekarza?
        • citocrescit Re: fajny link, fajna tabelka 08.03.09, 13:12
          Musiałbyś ich sam zapytać, widać Twoje doświadczenia wymagają rewizji.
          Znam jedną lekarkę, która nie wierzyła, że w jej zakładzie (publicznym,
          powiedzmy) można zarabiać 4 tys na rękę oraz np. 12 tys. na podobnym stanowisku.
          Uwierzyła, jak została kierowniczką i zobaczyła listę płac, dodatków i premii
          rocznych swoich koleżanek.
          Inny dyr. szpitala nie wierzył że jego sąsiad z miasta dostaje ok. 1,7 x wyższą
          wartość punktacji za te same procedury. Uwierzył,gdy połączono oba szpitale a
          sąsiad został jego szefem i nadal negocjował z "wujem" w nfz, tym razem w
          imieniu obu jednostek.
          A ja jestem człowiekiem wielkiej wiary, popartej doświadczeniem, czego i Tobie
          życzę.
        • aelithe Re: fajny link, fajna tabelka 08.03.09, 13:16
          Obs coraz częściej samorządy lokalne dają wyposażeni przychodni,
          opłacają jeje ufnkcjonowanie, pracowników i jeszcze płacą lekarzom
          rodzinnym ekstra premia ( np. programy profilaktyczne) ;
          pozostawiajac cały dochód z NFZ'u w kieszeni lekarza; aby ktokolwiek
          przyjechał do małego ośrodka.
          Starzy lekarze wymierają, a młodych lekarzy z kwalifikacjami trudno
          ściagnąć do małych wsi i miasteczek.
          Przy takim układzie to zdecydowanie można zarobić 15 tysiecy
          miesięcznie. Podjerzewam, że będzie trzeba dopłacić jeszcze wiecej.
          Ale z drugiej strony zawsze ciołki ze wsi moga sobie dojeżdzać do
          dohtora 200 km/ ( bez urazy)
          • obs2 Re: fajny link, fajna tabelka 08.03.09, 13:25
            ja wnikam i dociekam także z innego powodu.
            Bo ja też SŁYSZAŁEM.
            Tylko - nie przestaję sobie zadawać pytania- mnóstwo moich kolegów też SŁYSZAŁO
            o ludziach świeżo po LEPie zatrudnianych za 40-50 zł za godzinę.
            To dlaczego naprawdę statystycznie istotne ilości tych którzy SŁYSZELI,
            zatrudniają się po 30 zł za godzinę, mając specjalizację?

            Tak wiem co napiszecie- również i ich należy spytać.

            Ponieważ kto pyta nie błądzi spytam o konkretne miejscowości i konkretne
            przychodnie nie będące SP ZOZami, w których samorząd coś dał przychodni.
            A jeśli jest i takie miejsce gdzie samorząd DOPŁACA do lekarzy, to doprawdy,
            pójdę tam pieszo na pielgrzymkę. Cuda warto oglądać.
            • citocrescit nie cuda i Gabony a fajne czyny! 08.03.09, 13:41
              Tak, zdecydowanie warto uczyć się od innych i pielgrzymować (w tym celu, a nie
              po cuda).
              Nie byłoby tego straszenia i wygrywania lęków jednych przeciw drugim, gdyby
              lekarze solidarnie budowali swe środowisko,lobby i dzielili się doświadczeniami
              i tworzyli rzeczywistą korporację broniącą interesów.
              Np Izbę Gospodarczą Drobnych Pracodawców SZ.
              Tak np jest w wielkopolsce, ale to wyjątek (?).
              Norma to biadolenie, kompleksy,obrona twierdzy i jednocześnie wzajemne topienie
              w łyżce wody.
              Taki nasz Gabon powszedni krajowy.
              Współczuję, obs, ale wszystko w Twoich rękach, nie losu i cudów.
              • yorik Czytam i nie wierzę 09.03.09, 16:32
                Przecież lekarze to klika, sitwa i mafia
                y.
            • obs2 Re: fajny link, fajna tabelka 08.03.09, 14:11
              to że każdy jest kowalem swojego losu wiem dobrze i popieram ten punkt widzenia.
              Ale - jak widać - opowieści pozostały opowieściami.
              Jak widać, nadal żadnych, choćby hasłowych, konkretów (że np. Zgierz, a nie "są
              miejsca w Polsce", że np. Konin a nie "słyszałem o takim szpitalu").
              Rozczarowuję się, choć też nie bardzo - przewidywałem to.

              Podsumowując: zwiększa się liczba ludzi którzy SŁYSZELI o zarobkach w POZ rzędu
              8-14 tys na rękę, którzy SŁYSZELI o człowieku 2 tygodnie po zdanym LEPie któremu
              z pocałowaniem ręki dali pracę za 50 zł za godzinę...

              Więc nie dziwcie się że ja tu wywlekam różne smutniejsze tematy.
              Wy WIECIE i SŁYSZYCIE o tych dobrych zarobkach i to powtarzacie.
              Ja też SŁYSZĘ o nich, ale mam na tyle realizmu, że te pogłoski konfrontuję z
              realiami. Takimi:

              SŁYSZAŁEM, że są liczne przychodnie w których przez 30 lat pracy NIGDY nie
              brakło papieru, ręczników, żelu do ekg a długopisy leżą setkami w wielkich łatwo
              dostępnych pudłach. 10 gatunków kaw i 8 gatunków herbat do dyspozycji każdego
              łącznie ze sprzątaczką w socjalnym. Socjalny klimatyzowany, na ścianie plazma. W
              lodówce schłodzone piwo, po pracy, jak kto nie jedzie autem, se wypije browarka.
              Znam tez, uwaga ZNAM: przychodnie gdzie własnie zlikwidowano jeden dostępny
              gatunek kawy i gdzie bywa, ze nie ma papieru toaletowego.

              SŁYSZAŁEM o stażyście któremu na początku stażu zaproponowano pracę w przychodni
              za 70 zł za godzinę, ale przebiła go oferta szpitala, gdzie będzie robił
              specjalizację za 120 zł za godzinę z gwarancją stawki 400 zł o ile zda egzamin w
              2 terminie i 600 zł za godzinę o ile zda w pierwszym.

              a ZNAM przychodnie proponujące specjaliście pediatrze stawki 27 zł i są nawet
              podobno kandydaci.

              Czy rozumiecie, że przy Waszym - może i ideowo słusznym - ale informacyjnie dość
              pustym przekazie, moje tzw. użalania się mają nieco inny - nie ukrywam że ideowo
              konfrontacyjny - wymiar?

              • marcinoit Re: fajny link, fajna tabelka 08.03.09, 18:37
                obs2 :)
                1. Krakow to nie caly swiat
                2. "Blogoslawieni ktorzy nie widzieli a uwierzyli, donich bowiem nalezy Krolestwo Niebieskie..."
              • citocrescit Przechodzę więc do czynów... 08.03.09, 18:56
                Obsie szanowny, czy jeśli prześlę Ci kilo kawy i dużą rolę papieru toaletowego
                to podniesie Ci się nastrój???
                Podaj jakiś namiar a kurier będzie we wtorek rano.
                Bo inaczej staniesz się Kłapouchym (od Puchatka) naszego zacnego forum... :((((
                PS Chyba rozumiesz, że forum to nie miejsce na business info trade i ze
                zrozumiałych względów nie podam Ci TU detali, jak i gdzie nie boją się kryzysu i
                zarabiają dobrze.
              • maverick777md Re: fajny link, fajna tabelka 14.03.09, 13:32
                ZNAM szpital w którym lekarz świeżo po LEPie dostaje 50 zł/h na
                kontrakcie dyżurowym
                • obs2 Re: fajny link, fajna tabelka 14.03.09, 13:49
                  no i brawo, pierwsza namiastka konkretu. Jak jeszcze powiesz gdzie ten szpital,
                  to sobie zadzwonię by to usłyszeć na własne uszy.
                  W Krakowie specjaliści z dużą praktyką o dyżurze na IP za 45 zł mówią "dobre
                  pieniądze".
                  Uwaga dla Marcinoit: nie JA mówię że to dobre pieniądze, tylko wielu różnych
                  ludzi mówi, a każdy z nich to specjalista.
                  • young_doc Re: fajny link, fajna tabelka 14.03.09, 16:39
                    Jak jeszcze powiesz gdzie ten szpital, to sobie zadzwonię by to
                    usłyszeć na własne uszy.

                    A bardzo proszę:
                    www.gcm.pl/index.php
                    www.zoz.net.pl/
                    www.szpital.rybnik.pl/
                    www.szpitalpyskowice.webd.pl/
                    żeby nie trzeba było dzwonic:
                    www.mp.pl/kurier/?aid=43421&PHPSESSID=1DE167E9B6964A7EBC6F3DEEAFB18712

                    Obs2, uwierz mi - Kraków to patologia na tle reszty kraju. Przykro
                    mi.
                    • young_doc Re: fajny link, fajna tabelka 14.03.09, 16:51
                      I jeszcze jedno - znam samorządy które dotują POZ (byle tylko nie
                      zlikwidowano ostatniej przychodni w gminie) wynajmując lokale za
                      symboliczną złotówkę, rozliczając media za nie w symbolicznym
                      rzyczałcie. Słyszałem - zastrzegam że z drugiej ręki - o
                      zatrudnianiu na fikcyjne umowy lekarzy uprawnionych do tworzenia
                      list, podczas gdy drugi lekarz de facto obsługuje wtedy 5-7 tys.
                      pacjentów. Owszem, na peryferiach Rzeczpospolitej można będąc
                      właścicielem NZOZu i zarazem lekarzem w nim zarobic i 50, i 70
                      zł/godz. Jest to sytuacja nietypowa, ale naprawdę występująca. A że
                      da się zaobserwowac niechęc specjalistów do zmiany miejsca
                      zamieszkania w poszukiwaniu lepszych pieniędzy... ja ich decyzji nie
                      osądzam, nie jest tak łatwo w wieku >40 zmieniac w naszym zawodzie
                      środowisko. Ja ich postępowanie po prostu obserwuję.
                      • obs2 Re: fajny link, fajna tabelka 14.03.09, 17:15
                        > I jeszcze jedno - znam samorządy które dotują POZ (byle tylko nie
                        > zlikwidowano ostatniej przychodni w gminie) wynajmując lokale za
                        > symboliczną złotówkę, rozliczając media za nie w symbolicznym
                        > rzyczałcie.

                        faktycznie, brzmi jak literatura fantastyczna.
                        Ja owszem, znam SP ZOZ- budynek własnością gminy, media rozliczane standardowo,
                        dyrektor na dywaniku u władz za wzrost zużycia ręczników papierowych, pensja
                        lekarska z podstawą ok. 2 tys. brutto.

                        > zatrudnianiu na fikcyjne umowy lekarzy uprawnionych do tworzenia
                        > list,

                        o ja żesz k....
                        Wszak w specjalistach można przebierać.... Jednak w obrębie jednego kraju są dwa
                        światy.
                        W POZ gdzie ja pracuję jest następujący skład lekarski: 3 osoby z II, 2 osoba z
                        I i podspecjalizacją, 2 osoby z II i podspecjalizacją, jedna osoba z jedną I i
                        dwoma II.... A są lepsze przychodnie....POZetowcy z 3 specjalizacjami na
                        pieczątce nie są wyjątkowi...
                        W prywatnych centrach medycznych widok dr.hab. spec. ch. wew, spec. geriatrii,
                        spec. hypertensjologii, spec. endokrynologii (JEDEN FACET) też nie jest czymś
                        dziwnym.

                        Łożesz.....A tam - rozumiem - za kogoś z byle jedynką się chcą pokroić?
                        Dziwny jest ten świat...
                        W Krakowie poważnie czuć, że tak powiem, widmo - jeśli nie zwolnień - to
                        prawie... Pisałem o tym, zostałem obśmiany. No, ale skoro ktoś z jedynką jest
                        deficytowy tak że proponuje mu się fikcyjne umowy, byle by figurował?????
                        Dziwny jest ten świat.




                        • citocrescit dziwny świat fajnych tabelek 14.03.09, 19:14
                          Obsie, nie jest dziwny ten świat jeśli się wychyla nosa spod kapliczki.
                          W wielu miejscach na tym świecie długość skrótów przed nazwiskiem naprawdę nie
                          przelicza się automatycznie na zera po przecinku w dochodach.
                          Oczywiście tych opodatkowanych, bo przy innych, nie dziwi tytularny książę (tak
                          nazywają pieczątkarze swych najlepszych klientów - od wiersza) pucujący nocniki
                          na etacie 45 pln/h (jeśli w nocniku pod stołem pływają złote jaja).
                          Z życzeniami wiosennego oddechu!
                  • anka5515 Re: fajny link, fajna tabelka 15.03.09, 01:36
                    Znam:
                    szpital w łódzkim - stawka za dyżury kontraktowe 42 zł/h zwykły, 50 świąteczny
                    inny szpital też w łódzkim 40/h i 45/h
                    kolejny 50/h, 50/h
                    NZOZ też w łódzkim (ok 50 km od Łodzi) 50 zł/h kontrakt 3 x w tyg po 2 godz
                    inny NZOZ w łódzkim 150 zł za przyjazd (zwykle 1,5-2 h)
                    kolejny NZOZ - na obrzeżach Łodzi 4000 na rękę za etat (realnie 5 godz pracy
                    dziennie)
                    są też w tej samej Łodzi NZOZ-y proponujące 2500 brutto za etat (przynajmniej
                    były w zeszłym roku - z tego co wiem nie znaleźli chętnego)
            • aelithe Re: fajny link, fajna tabelka 09.03.09, 19:53
              obs na prawdę duże pieniądze zarabia się w okolicach, gdzie samorządy lokalne
              płaca lekarzom łapówki, by zdecydowali się przyjechać ( są już takie regiony
              polski)
              reszta to raczej bieda
      • marcinoit Re: fajny link, fajna tabelka 08.03.09, 18:30
        > To nie są bogacze tylko ciężko pracujący specjaliści wynagradzani nadal poniżej
        > kwalifikacji.
        > Niżej, niż farfocel z nadania w tv, lub właściciel paru tirów.
        i to jest wlasciwy wniosek :)
        znam osobiscie anestezjologa ktory zarabia 2o tys z kawalkiem brutto nie w duzym miescie ale w szpitalu powiatowym. niby niezle ale to suma brutto a ponad to obejmuje "etat" + dyzury . a caly smaczek polega na tym ze w oddziale pracuje 2 anestezjologow a 3 dochodzi na kilka dyzurow. zagadka-po ile dyzurow na glowe wypada miesiecznie???















        • dr01 z perspektywy kontraktowca 08.03.09, 19:08
          te fajne, astronomiczne kwoty dotyczące lekarza na kontrakcie ładnie wyglądają w
          tabelkach. Należy jednak zauważyć, że:

          żeby tyle zarobić, trzeba pracować ok. 300 h w miesiącu (wychodzi 2 etaty jak
          nic - mam kolegę który wyciąga 460 godzin/mc - jak on to robi, to nie wiem, bo
          sam po 320h mam już dosyć, mimo że lubię swoją pracę)

          po zarobieniu takiej ogromniastej kasy trzeba
          zapłacić ZUS
          19 - 32% oddać na podatek
          zapłacić składkę OC - najlepiej kilka uzupełniających się polis bo nigdy nic nie
          wiadomo
          wykupić jakieś dodatkowe ubezpieczenie emerytalne i zdrowotne bo emerytura z
          takiego ZUSu można się podetrzeć, nie ma urlopu, jak zachorujesz to nie
          pracujesz i nie zarabiasz
          płacic samemu za wszystkie podręczniki, odzież roboczą, inne rzeczy potrzebne do
          praktyki (ale można wliczyć w koszty)

          to co z tego zostaje wcale nie jest już takie astronomiczne...

          poza tym wszystko fajnie, jak człowiek jest zdrowy i wyrobi

          natomiast jak zachoruje i wypada z roboty - to lipa.

          aha - na kontrakcie nie moża robić specjalizacji, więc dotyczy to
          wyspecjalizowanych lekarzy (czyli minimum po 6 latach od skonczenia stażu podypl)


          więc kontrakt to zalety - większa kasa niż na etacie, ale też wady.
          Dobre dla młodych, zdrowych, z doświadczeniem i ze specjalizacją (a takich jest
          niewiele). Młody uczący się nie wejdzie w kontrakt, bo formalnie nie może (brak
          specj) a poza tym nie może robić specjalizacji, stary też nie wejdzie jak nie
          musi, bo nie odłoży sobie kapitału w komercyjnym nieZUSie.
          • obs2 Re: z perspektywy kontraktowca 08.03.09, 19:56
            dokładnie tak jak piszesz, ale to wiadomo.
            To tylko ludzie nie rozumieją co znaczy kontrakt i jak to blado wypada po
            przeliczeniu na godziny odpowiadające etatowi i po uwzględnieniu wszystkich
            obciążeń.
            To tak jak pewna moja koleżanka, która za cholerę nie mogła zrozumieć, dlaczego
            ona miała 16 zł brutto na godzinę z UZ, a ja miałem 18 zł brutto na godzinę z
            kontraktu i wmawiała mi że ja mam więcej i że to niesprawiedliwe. Nie szło
            wytłumaczyć, że być może jakby dobrze policzyć, to by okazało się jeszcze, że to
            18 zł jest MNIEJ niż 16, no ale.... To nie było tak dawno....

            Pozostaje dla mnie jeden problem nie do rozstrzygnięcia.
            Zarobki w POZ.
            Ja rozumiem, że są różne nisze, że można kombinować tak albo siak.
            Ale tu to jest proste. Powtarzam: wg tych wyliczeń przy założeniu pensji nawet
            10 tys. dla lekarza, KTOŚ musi dołożyć kasę by domknąć bilans.
            Kto, w imię czego - nie rozumiem i nie wyjaśniono mi.
            Znając rynek (owszem, wypaczony, krakowski i okołokrakowski), nie daję wiary
            -może niesłusznie - informacjom, że nie można znaleźć lekarza do POZ w stopniu
            tak dramatycznym, że trzeba DOPŁACAĆ (z samorządu czy skądkolwiek) by go zatrudnić.
            Może nasza tu perspektywa jest odmienna.
            Skoro lekarza znajdziesz bez problemu za 30 zł za godzinę, no to w sposób
            bardziej niż oczywisty stają się niemożliwe do wyobrażenia warunki, w których
            trzeba mu płacić 80 zł za godzinę.
            A tym bardziej jest to dla mnie nie do wyobrażenia, że budżet POZ to sprawa
            najprostsza na świecie do ogarnięcia- przynajmniej wyjściowo.


    • szlachcic Re: fajny link, fajna tabelka 09.03.09, 14:33
      > Ja też umiem taką tabelkę narysować.

      to nie jest tabelka a cala prawda
      wiesz o tym, wiedza o tym pielegniarki i wie adminiastacja szpitali
      zarobki lekarzy zwlaszcza w kontekscie ich zaangazowania, fachowosci
      i odpowiedzialnosci sa wysokie
      urzedy skarbowe tez wiedza, oczywiscie poza wiedza o gabinetach
      prywatnych gdzie dane o dochodach jak wiesz sa ukrywane
      Stad Wasza walka o brak brzydkich kas rejestrujacych
      • obs2 Re: fajny link, fajna tabelka 09.03.09, 17:22
        > to nie jest tabelka a cala prawda

        niecała.

        > zarobki lekarzy zwlaszcza w kontekscie ich zaangazowania,
        > fachowosci i odpowiedzialnosci sa wysokie

        owszem, w przeliczeniu na etat zarabiam minimalnie powyżej średniej
        krajowej. To BARDZO wysoko.

        > prywatnych gdzie dane o dochodach jak wiesz sa ukrywane
        > Stad Wasza walka o brak brzydkich kas rejestrujacych

        Szlachcic, kiedy do Ciebie dotrze że przy kasach też można ukrywać
        dochody?

        • slav_ Re: fajny link, fajna tabelka 09.03.09, 18:03
          Pytanie chyba retoryczne ?
          :-)

          Sądzę że w tym przypadku wiele wyjaśnia termin "myślenie życzeniowe".
        • szlachcic Re: fajny link, fajna tabelka 09.03.09, 18:10
          czasami obs2 wykazujesz sladowe bo sladowe ale jednak pewne cechy
          rozsadnego myslenia

          > niecała.

          cala, bo nawet jak podzielisz to na 2 etaty ......
          ale czy pracujecie 16 godzin dziennie przez caly miesiac?

          > owszem, w przeliczeniu na etat zarabiam minimalnie powyżej
          >średniej krajowej. To BARDZO wysoko.

          obs2 czy uwazasz ze da sie rozdzielic wysokosc pensji od powiem
          jednym slowem organizacji SZ? Ja uwazam ze nie mozna.
          Jest balagan i nie z Waszej winy ale i z Waszej winy. Dlaczego w
          balaganie ma byc komus dobrze?

          > Szlachcic, kiedy do Ciebie dotrze że przy kasach też można ukrywać
          > dochody?

          Odpowiem na te bzdury co opowiadasz przykladem
          Dlaczego masz zamek w drzwiach od domu, dlaczego zamykasz auto?
          Jak sa zamki w drzwiach od domu i auto jest zamykane nie znaczy ze
          nie bedzie wlamania obst2?
          Zgadzasz sie czy nie?
Pełna wersja