Laborantka na Zachodzie...

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.03, 13:48
Czy nie orientuje się ktoś z was jak wygląda z pracą laborantki (po studium
medycznym)w krajach skandynawskich lub zachodnich? Czy chcą tylko analityków
z wyzszym wykształceniem? Jakby ktoś wiedział pliz o wszelkie info na
patyczako@gazeta.pl lub patyczako@wp.pl.
    • lekarzyna Re: Laborantka na Zachodzie... 23.11.03, 14:49
      To zalezy. Jak dobrze wygladasz to reszta niewazna.
      • Gość: bj Re: Laborantka na Zachodzie-lekayzna na wschodzie IP: 155.37.231.* 24.11.03, 18:36
        lekarzyna to pewnie maszkara i stanowi wyjatek powiedzonka ze nie ma brzydkich
        kobiet tylko wina nie dosc.
      • Gość: patyczako Re: Laborantka na Zachodzie... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.03, 18:53
        Sorry ale nie szukam pracy w sex biznesie...
        • Gość: tech Re: Laborantka na Zachodzie... IP: 155.37.231.* 25.11.03, 14:12
          Np w USA nie ma szkol dla laborantow sa tylko kilkutygodniowe czy kilku
          miesieczne kursy np pobierania krwi ,pomocy stomatologicznej itp place sa takie
          sobie ok 10$ / h.
          Ale mozna jako laborant tu tzw technik laboratoryjny dostac prace w tzw researh
          czyli w laboratorium naukowym ale wymagaja chociaz tytulu bakalaza np w biologi
          czy chemii czy biologi molekularnej(genetyce) place na pocyatek 15 - 20 $/h.
          problemem jest posiadanie zielonej karty.
          • Gość: patyczako Re: Laborantka na Zachodzie... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.03, 18:31
            A nie orientuje sie ktos jak to sie ma w skandynawii?
            • maximoom Re: Laborantka na Zachodzie... 25.11.03, 23:45
              no wiec gdzie teraz, nie do USA tylko do Skandynawii? A moze by tak do Moniek
              po koledzie poki co!
              • patyczako Re: Laborantka na Zachodzie... 26.11.03, 15:55
                Skandynawia bliżej, piekne kraje, sympatyczni ludzie i duzo gór...
                • lekarzyna Re: Laborantka na Zachodzie... 27.11.03, 15:03
                  Tak, tylko do Skandynawii. To sa piekne kraje, blisko do Moniek i piekne gory
                  (!!!). Zachecam skorzystac z walorow naturalnych.
                • Gość: szwecja Re: Laborantka na Zachodzie... IP: *.ip-pluggen.com 06.02.04, 11:53
                  Moja siostra jest tu laborantka medyczna. Tutaj laborantka ma wyzsze studia 3-
                  letnie, wiec nie masz szans.
                  • rozbojnik_rumcajs Re: Laborantka na Zachodzie... 07.02.04, 07:19
                    Gość portalu: szwecja napisał(a):

                    > Moja siostra jest tu laborantka medyczna. Tutaj laborantka ma wyzsze studia 3-
                    > letnie, wiec nie masz szans.

                    wyzsze 3 letnie a jakie to ? najwyzej bakalaz ale to nie wyzsze
                    szwed ale z ciebie kawal drania typowy polak na emigracji
                    lepiej spadaj
                    • Gość: Luba Re: Laborantka na Zachodzie... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.02.04, 13:08
                      Nie rozumiem stwierdzenia " typowy polak na emigracji".
                      • rozbojnik_rumcajs Re: Laborantka na Zachodzie... 09.02.04, 15:30
                        Gość portalu: Luba napisał(a):

                        > Nie rozumiem stwierdzenia " typowy polak na emigracji".

                        szwed pewnie tez widocznie jestescie podobni

                        moze to ci odrobine wyjasni

                        modlitwa polaka

                        Gdy wieczorne wstają zorze
                        Zanim głowę do snu złożę
                        Modlitwę moją zanoszę
                        Bogu, Ojcu i Synowi
                        Dopierdolcie sąsiadowi

                        Dla siebie o nic nie wnoszę
                        Tylko mu dosrajcie proszę
                        Kto ja jestem?
                        Polak mały
                        Mały, zawistny i podły
                        Jaki znak mój?
                        Krwawe gały

                        Oto wznoszę moje modły
                        Do Boga, Marii i Syna
                        Zniszczie tego skurwysyna
                        Mojego rodaka sąsiada
                        Tego wroga
                        Tego gada
                        Żeby mu okradli garaż
                        Żeby go zdradzała stara
                        Żeby mu się żona z czarnym
                        I w ogóle, żeby miał marnie
                        Żeby mu spalili sklep
                        Żeby dostał cegłą w łeb
                        Żeby miał AIDSA i raka
                        Oto modlitwa Polaka

                        Jeśli Polska nie zginęła
                        My ją dobijemy
                        Czego obca moc nie wzięła
                        Sami rozgrabimy
                        Jeszcze Polska
                        Ojcze nasz
                        Póki my żyjemy
                        Nie będzie obcy pluł nam w twarz
                        Sami sobie naplujemy.
                        • Gość: Luba Re: Laborantka na Zachodzie... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.02.04, 21:05
                          Musze powiedziec,ze znam rowniez takich osobnikow,bynajmniej sie do nich nie
                          zaliczam,wiec nie obraziles mnie.Wychodze z zalozenia ,ze nie znasz Szweda ani
                          mnie ,a wyrobiles sobie opinie po przeczytaniu kilku zdan.Chyba jetes uczulony
                          na "polakow na emigracji",dlatego tez taka twoja reakcja .Pozdrawiam
                          serdecznie.
                          • rozbojnik_rumcajs Re: Laborantka na Zachodzie... 10.02.04, 17:25
                            jestem uczulony bo wielu takich mowilo mi wlasnie ze nie mam szans, oooo to daleka droga ,tragedia,
                            ale sie pomylili
                            dlatego uwazam ze jezeli chcesz cos osiagnac na emigracji trzeba trzymac z tubylcami
                            • Gość: Luba Re: Laborantka na Zachodzie... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.02.04, 19:29
                              Rozumiem ,jezeli masz zle wspomnienia.Mnie rowniez roznie bywalo,ale ja
                              nauczylam sie polegac tylko na siebie i nie bylam rozczarowana.Uwierz mi
                              jednak,ze znam wielu polakow mieszkajacych na emigracji ,ktorzy nie sa tacy
                              zli.Widze ,ze odbilismy troche od tematu ,ale ja rowniez sadze ,ze praca dla
                              polaka za granica nie jest latwa i ja tez borykalam sie na poczatku z wieloma
                              problemami.Zreszta ,tak naprawde to nie wiem czy gdzie indziej byloby
                              prosciej.Bac dumny z tego co osiagnalej i nie osadzaj ludzi pochopnie. Pozd.
    • Gość: dradam Re: Laborantka na Zachodzie... IP: *.direcpc.com 30.11.03, 18:23
      A jakim jezykiem biegle operujesz ?

      No i tak prawde mowiac, co umiesz ? Czy obsluga chromatografu gazowego nie
      przedstawia problemu ?

      A jak z bardziej zawansowanym sprzetem ?
      • lekarzyna Re: Laborantka na Zachodzie... 02.12.03, 04:02
        najlepiej operuje jezyczkiem. Co do spektorgrafu to pamieta jak sie rozgrzewa
        drucik...
        • Gość: bj Re: Laborantka na Zachodzie... IP: 155.37.231.* 29.12.03, 19:26
          masturbujesz sie dezodorantem w spreju - pamietaj nie zatyczka do srodka bo ci
          utknie
    • Gość: Szwecja Re: Laborantka na Zachodzie... IP: *.ip-pluggen.com 10.02.04, 19:44
      W Szwecji sa rozne stopnie wyzszych studiow. Po trzech latach ma sie tytul
      laborantki medycznej, choc teraz nazywaja to ladniej "bioanalityk".

      Siostra przyjechala do Szwecji po maturze i pare lat potem ukonczyla te 3-
      letnie studia. Doksztalcala sie takze na dystans na uniwersytecie w Lulea, bo
      mieszka w polnocnej Szwecji.
      Pracuje wiele lat, specjalizuje sie w badaniach probek raka, to jedyne co
      robi. Ma wlasny pokoj i jezeli nie ma probek raka, to siedzi, czyta
      czasopisma lub slucha radia.
      Wyjezdza na rozne sympozja, niedawno spotkalysmy sie w moim miescie na
      poludniu Szwecji, gdzie byla na dwudniowej konferencji.
      Najczesciej laborantki medyczne pracuja w szpitalach i przychodniach przy
      pobieraniu krwi, od tego zaczela tez moja siostra.
      Najczesciej laborantki medyczne
      • Gość: ARTUR Re: Laborantka na Zachodzie... IP: *.proxy.mas.lu.se / *.skane.se 18.02.04, 05:19
        Pracuje jako laborant , biomedicinsk analitiker, tak to sie teraz nazywa
        w Stacji krwiodastwa.Wymagane jest skandynawskie wyksztalcenie.
        Obecnie jest to 3 letnia szkola wyzsza i kursy dodatkowe z serologi
        krwi.Tak jest w stacji krwiodastwa.
        • pia.ed Re: Laborantka na Zachodzie... 19.02.04, 00:22
          Tak, Artur, to ma byc biomedicinsk analitiker.
          Mam maly kontakt z moja siostra wiec nie pamietalam.

          Moja druga siostra ma zawod arbetsterapeut. Czy wiesz jak to sie nazywa po
          polsku czy angielsku? Kiedys chcialam o tym napisac naszej kuzynce w New
          Jersej, ale nie umialam przetlumaczyc!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja