Dodaj do ulubionych

Medycyna ratunkowa - specjalizacja lekarska

13.05.09, 18:08
Witam Państwa.

Jestem ciekawy Państwa opinii na temat relatywnie młodej działki medycyny jaką jest medycyna ratunkowa. Kolejna 'idee du siecle' decydentów - patrz: hipertensjologia? Jakie są realia pracy jako lekarz medycyny ratunkowej (porównując Polskę i... Europę :D)?
Obserwuj wątek
    • dradam121 za wielka woda 13.05.09, 22:12
      Ta specjalizacja istnieje ponad 15 lat i wcale nie jest "nowa".
      Po prostu jedna z wielu specjalizacji.Zatrudnienie ogranicza sie do szpitali,
      choc regula jest, ze lekarze nie sa "zatrudnieni" (doslownie) .

      --
      dradam

      "Ciemnosc widze,ciemnosc " - Seksmisja
    • obs2 Re: Medycyna ratunkowa - specjalizacja lekarska 13.05.09, 22:52
      > Jestem ciekawy Państwa opinii na temat relatywnie młodej działki medycyny
      > jaką jest medycyna ratunkowa.

      Bardzo relatywnie. Oczywiście, moment wyodrębnienia jej jako specjalności może
      usprawiedliwiać określenie "młoda działka", ale przecież ujmując rzecz
      holistycznie i ryzykując pewne uproszczenia, można przecież powiedzieć że
      medycyna ratunkowa była od początku. Przecież u źródeł medycznego pomagania
      innym były raczej sytuacje, gdzie próbowano ratować życie, a nie raczej
      prostować krzywy nos czy usuwać pypeć na nosie.
      Cięcie cesarskie - czyż nie z pobudek "ratunkowych" zostało pierwszy raz
      wykonane? Przykłady można mnożyć.
      Zatem - w odniesieniu do pytania o pączkujące kolejne specjalności, medycyna
      ratunkowa wydaje się być niezwykle naturalną specjalnością i niezwykle
      potrzebną. Inna rzecz, że - o ile wykonywana w zaplanowanym wymiarze - jest
      jedną z dwóch najbardziej rozległych specjalności, takich co to "wszystko". Są
      to: medycyna ratunkowa (przypadki ostre) i medycyna rodzinna (przypadki przewlekłe).
      Pytanie jest jedno: czy jest możliwe (bo potrzebne - tak; pytanie - czy
      wykonalne) istnienie lekarzy którzy potrafią zabrać głos przekrojowo przez całą
      medycynę - na ostro, jak ratunkowi, lub na spokojnie - jak rodzinni.

      Natomiast nie wydaje się sensowne zestawianie ratunkowej z hypertensjologią- ta
      ostatnia to twór dziwny, ale ma silne lobby i egzystuje coraz lepiej.

      Jakie są realia pracy jako lekarz med. rat.? Cóż, trzeba to lubić. Stawki
      dyżurowe jedne z najwyższych. SORy są bardzo różne. Niektóre zaczynają zbliżać
      się do realizacji założeń medycyny ratunkowej.


    • do.ki Re: Medycyna ratunkowa - specjalizacja lekarska 13.05.09, 23:28
      Ze swojej dzialki, w koncu sam mam tytul specjalisty medycyny ratunkowej, nie?

      W mojej okolicy medycyna ratunkowa powstaje jako proba usystematyzowania radosnej tfurczosci roznych zalog karetek i wpuszczenia ich w kanal wytycznych i chocby minimalnych standardow co do poziomu naukowego i technicznego.

      Sytuacja jest jednak inna niz w Polsce- silne lobby lekarzy domowych slusznie widzi w izbach przyjec (SORach) glownych konkurentow, totez forsuje zmiany w prawie, ktore izbom przyjec utrudnia zycie- m.in. normy zatrudnienia i poziomu wyszkolenia lekarzy tam pracujacych. Skutek jest taki, ze specjalisci od medycyny ratunkowej sa jednymi z najbardziej poszukiwanych na rynku, bo prawo wymaga, by miec chociaz jednego w szpitalu, a chetnych do przejscia calego szkolenia nie ma wielu.
      No, ale w kraju o powierzchni takiej, jak 10% powierzchni Polski i do tego zupelnie przyzwoitej infrastrukturze transportowej wysylanie lekarza w pole ma niewielki sens i pozytek z tego skromny. Na umieszczenie specjalistow od ratowania w kazdym szpitalu nie tylko ze nie ma pieniedzy, ale tez nie da sie im zapewnic zawodowego wyzwania- nie po to robisz specjalizacje, zeby ogladac skrecone kostki na SORze. Tak wiec w tych warunkach specjalizacja medycyny ratunkowej raczej skarleje do szlachetnej akywnosci osrodkow uniwersyteckich i paru entuzjastow poza nimi.
      --
      "I am fond of pigs. Dogs look up to us. Cats look down on us. Pigs treat us as equals." - Winston Churchill
      • obs2 Re: Medycyna ratunkowa - specjalizacja lekarska 23.05.09, 17:21
        > nie dorobi się,

        zważywszy że stawka godzinowa 2-3 x wyższa od stawki internistów,
        rodzinnych, pediatrów, no to kto się wreszcie "dorobi"?

        > nie ma możliwości do przejścia na lżejszą robotę po latach.

        Ale ten kto idzie na ratunkową raczej nie szuka lekkiej roboty. Inna
        rzecz, że lata lecą niezależnie od tego. Ale zawsze na stare lata
        można próbować zostać koordynatorem ratownictwa.

        • aelithe Re: Medycyna ratunkowa - specjalizacja lekarska 23.05.09, 18:25
          obs
          możesz mieć ileś tam dyżurów, ale w pewnym wieku człowiek ma dosyć - każdy z
          medycyną ratunkową nie możesz popracować trochę w poradni specjalistycznej,

          jak masz układy koordynatorem możesz być nawet po specjalizacji p chętnych do
          papierków będzie od liku i ciut ciut po 40- czy po 50 naprawdę prawie nikt nie
          ma już ochoty dyżurować, chyba że musi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka