Kopacz: Lekarze zarabiają teraz dzięki niej 11tyś.

26.05.09, 08:17

Lekarze: To kłamstwo i kpina ze społeczeństwa.


Kto ma rację, kto mówi prawdę a kto kłamie? Zainteresowani lekarze
czy Minister Zdrowia?
    • vlad Re: Kopacz: Lekarze zarabiają teraz dzięki niej 1 26.05.09, 09:41
      Kopacz powiedziała, że zarobki zależą od tego ile lekarze dyżurują. Jak nie
      dyżurują to na rękę circa 1900zł. Jak dyżuruja to i 25tys mogą zarobić.
      Tyle, że większość bomisiostwa koduje tylko kwotę a nie nakład pracy konieczny
      do uzyskania tej kwoty
      • szlachcic Re: Kopacz: Lekarze zarabiają teraz dzięki niej 1 07.06.09, 16:18
        > Tyle, że większość bomisiostwa koduje tylko kwotę a nie nakład
        >pracy konieczny do uzyskania tej kwoty

        dokladnie jak srodowisko lekarskie za argumenty podaje srednia
        krajowa ktora dokladnie w taki sam sposob jest zarabiana
        tak/nie?
        • snajper55 Re: Kopacz: Lekarze zarabiają teraz dzięki niej 1 07.06.09, 21:49
          szlachcic napisał:

          > dokladnie jak srodowisko lekarskie za argumenty podaje srednia
          > krajowa ktora dokladnie w taki sam sposob jest zarabiana
          > tak/nie?

          Nie. Do śerniej krajowej nie wchodzą takie składniki jak nadgodziny, dyżury czy
          wynagrodzenie w innych miejscach pracy.

          S.
    • protozoa Re: Kopacz: Lekarze zarabiają teraz dzięki niej 1 26.05.09, 12:02
      Zależy co sie rozumie pod pojęciem zarobki.
      Jeżeli porównamy prace np. urzędnika w SPECU ( od 8.15 do 16.15 z możliwościa
      wyjścia z pracy, rozmow przez słuzbowy telefon itd) z zarobkami lekarza w
      przychodni - praca 0d 8 do 14+ wizyty domowe. Zero mozliwości wyjścia ( siusiu
      jest niemile widziane), odpowiedzialność znacznie większa, narażenie własnego
      zdrowia też to będziemy mieli ( przy analogicznym stażu pracy) jakies 2-3 tys (
      SPEC) i 1,6 tys-2,2- lekarz).
      Jeśli ten sam lekarz zrezygnuje z pracy w przychodni i pójdzie do szpitala,
      następnie podpisze klauzule opt-out ( tj, w praktyce będzie miał ok 6 dyzurów w
      oddziale) weźmie ze 2 dyżury w Izbie Przyjęć, i jeszcze pobiegnie do
      spółdzielni, to wyciągnie jakieś 10 tys- 15 tys, nocując 2-3 razy w tygodniu
      poza domem, pracując w Wigilię, Sylwestra, wolne ( dla innych) soboty, niedziele
      itd.
      Jeśli ten sam lekarz dojdzie do wniosku, ze woli kontrakt, to zarobi i 25 tys,
      ale.....nikt nie zapłaci mu za urlop wypoczynkowy, za zwolnienie lekarskie
      poniżej 30 dni, sam bedzie musiał zapłacić ZUS ( składke zdrowotna, emerytalną
      itd). Nie dla niego świadczenia socjalne - choćby tzw. "grusza".
      A więc z tych 25 tys robi się znacznie, znacznie mniej.
      • obs2 Re: Kopacz: Lekarze zarabiają teraz dzięki niej 1 26.05.09, 21:02
        > Zależy co sie rozumie pod pojęciem zarobki.

        ja myślę ze tu nie ma co rozumieć.
        To jest dochód - należy podać brutto czy netto - w przeliczeniu na
        czas pracy odpowiadający wymiarowi etatu.
        Więc to też nie jest tak, że lekarz zarabia 2 tys z etatu ale z
        dyżurami już 11 tys. Jeżeli dyżury ma tak dobrze płatne, to aby być
        uczciwym, powinien wyciągnąć średnią ważoną z zarobków etatowych i
        dyżurowych - ważoną właśnie względem proporcji godzin. Zawsze
        przecież można przejść na 1/2 etatu i dorobić do całości godzin
        etatowych godzinami dyżuru, wtedy za te 168 godzin w miesiącu zarobi
        się więcej.
        Ja zawsze tak podawałem swe zarobki - otóż jestem kontraktowcem, mam
        4 różne stawki i pracuję oczywiście sporo ponad etat.
        Liczę średnią godzinową ważoną ze stawek, mnożę razy przykładowo 168
        godzin i wychodzi mi że zarabiam w okolicach 5 tys brutto, przy czym
        jest to "pełne brutto" czyli jakby brutto pracodawcy.

        11 tys jako zarobki lekarzy tak - a myślę że uczciwie - pojmowane,
        to kompletna abstrakcja. Są owszem i wyższe, ale wiadomo że dotyczą
        nielicznych. Standardowo, 11 tys to zarabia nieźle postawiony
        menadżer w ochronie zdrowia. Natomiast pensja- bądź wypadkowa
        dochodów przeliczona na wymiar etatu - rzędu 5 tysięcy to dość
        powszechna sytuacja.
        Walczę więc zarówno z mitem zarobków 11 tys, jak i z mitem zarobków
        2 tys. Rezydenci zarabiają teraz więcej!
        Zarabiamy nieszczególnie, ale zdecydowanie lepiej niż parę lat temu
        i ten fakt zawsze uczciwie odnotowuję.
        • st.lucas Radykalnie sie nie zgadzam. 27.05.09, 08:43
          Wszelkie "zarabianie" ponizej tego, co sie po prostu elementarnie,
          uczciwie nalezy jest d o p l a c a n i e m ze strony lekarza do
          leczenia pacjenta - a nie prawdziwym zarabianiem.

          I to powinnismy wszyscy odnotowac. I obliczac naleznosc z procentem
          za zwloke w platnosci.

          A zatem lekarze w Polsce nie zarabiaja, a funduja leczenie plebsowi.

          Niemniej jednak Kolega postepuje roztropnie w sposobie swoich
          obliczen - urealniajac je. Media ani politycy tego nie robia.
          Wszelkie zarobki powinne byc podawane netto na godzine.
          Pozdrawiam.
          • awuk Re: Radykalnie sie nie zgadzam. 07.06.09, 01:12
            st.lucas napisał:

            > A zatem lekarze w Polsce nie zarabiaja, a funduja leczenie
            plebsowi.


            Ja się też radykalnie nie zgadzam. Co to niby znaczy "lekarze
            fundują" ? Fundują łaskę i pogardę ? Jeżeli o to chodzi to chyba
            masz rację że wielu lekarzy to fundują. Podejrzewam że jesteś
            lekarzem ale ja nigdy u takiego lekarze nie chciałbym być leczony.
            Uchowaj Boże !
            • obs2 Re: Radykalnie sie nie zgadzam. 07.06.09, 07:02
              > Co to niby znaczy "lekarze fundują" ?

              Znowu najprostsze rzeczy trzeba tłumaczyć.

              Lekarze pracują w Polsce charytatywnie od dziesięcioleci.
              Owszem formalnie nie jest to działalność charytatywna.
              Owszem- wycena wartości towarów i usług jest - pomimo prawienia
              obalanych przez życie farmazonów o rzekomym działaniu rzekomej ręki
              rzekomo wolnego rynku- arbitralna i prawdą jest że jeśli ktoś godzi
              się pracować za 10 razy mniejsze pieniądze niż jego tak samo
              wykształcony kolega, tyle że przebywający 300 km bardziej na zachód,
              to znaczy że... się godzi i tyle mu się płaci.
              Ale jeśli spojrzeć na to szerzej, to de facto taki ktoś wykonuje
              pracę w 9/10 charytatywnie. Wagę tego argumentu wzmacnia dodatkowo
              to, że to nie my się o pracę prosimy, tylko nas proszą.
              Proszą, ale za stawki których nijak nie można nazwać wynagrodzeniem,
              jest to rodzaj zasiłku - kiedyś był on z założeniem, że
              lekarz "sobie dorobi" i było to poniekąd uczciwe (oczywiście
              pokrętnie uczciwe), bo nie przeszkadzano w dorabianiu.
              Dziś "dorobić" się nie da, ale pozostało płacenie zapomogi w miejsce
              pensji. Jak inaczej - nie formalnie, ale faktycznie - nazwać to co
              robią lekarze, jak nie fundowaniem?

              >ja nigdy u takiego lekarze nie chciałbym być leczony.

              Jeśli ktoś - czego nie życzę - jest naprawdę chory, to idzie do
              fachowca. A często jest tak, że fachowiec to kawał chama. I wszyscy
              go polecają: idź pani do niego, kawał chama, ale do leczenia jedyny.

              • snajper55 Re: Radykalnie sie nie zgadzam. 07.06.09, 12:32
                obs2 napisał:

                > Lekarze pracują w Polsce charytatywnie od dziesięcioleci.
                > Owszem formalnie nie jest to działalność charytatywna.
                > Owszem- wycena wartości towarów i usług jest - pomimo prawienia
                > obalanych przez życie farmazonów o rzekomym działaniu rzekomej ręki
                > rzekomo wolnego rynku- arbitralna i prawdą jest że jeśli ktoś godzi
                > się pracować za 10 razy mniejsze pieniądze niż jego tak samo
                > wykształcony kolega, tyle że przebywający 300 km bardziej na zachód,
                > to znaczy że... się godzi i tyle mu się płaci.
                > Ale jeśli spojrzeć na to szerzej, to de facto taki ktoś wykonuje
                > pracę w 9/10 charytatywnie.

                Tak rozumując, to policjant też wykonuje pracę w 9/10 charytatywnie. A także
                hydraulik czy barman. Tak rozumując wszyscy Polacy pracują charytatywnie.

                W rzeczywistości jest tak jak napisałeś. Każdy pracuje za tyle, za ile się
                zgodził pracować. Dostaje wynagrodzenie, więc nie pracuje charytatywnie. Tak
                jest gdy patrzy się szeroko, wąsko czy nawet wtedy, gdy się zamknie oczy.

                S.
    • aelithe Re: Kopacz: Lekarze zarabiają teraz dzięki niej 1 27.05.09, 22:09
      3,5 na umowie o pracę lub 5 tysięcy na kontrakcie to bardzo dobre pieniądze
      chociaż mój znajomy wywalony dyscyplinarnie z 3 szpitali na prowincji ciągnie
      dyżury w wa-wie i ma 80 złotych na godzinę.
      • practicant Re: Kopacz: Lekarze zarabiają teraz dzięki niej 1 27.05.09, 22:49
        aelithe napisał:

        > 3,5 na umowie o pracę lub 5 tysięcy na kontrakcie to bardzo dobre pieniądze
        > chociaż mój znajomy wywalony dyscyplinarnie z 3 szpitali na prowincji ciągnie
        > dyżury w wa-wie i ma 80 złotych na godzinę.


        Wybaczcie prosze wszyscy to co powiem,ale...3,5k pln to...gowniane
        pieniadze...Ot-takie dla stazysty.Na reke,oczywiscie.W czasie kryzysu.Swoja
        droga-nie rozumiem ludzi,ktorzy przeszli przez te studia,zrobili specjalizacje-i
        godza sie pracowac za pieniadze gorsze,niz przedstawiciel handlowy sredniawej
        firmy-czlowiek zwykle z conajwyzej matura...
        • radeberger Re: Kopacz: Lekarze zarabiają teraz dzięki niej 1 28.05.09, 00:04
          a czy ktoś powiedział, że wiedza musi być powiązana z inteligencją?
        • szlachcic Re: Kopacz: Lekarze zarabiają teraz dzięki niej 1 07.06.09, 16:28
          Znajomy poszedl do lekarza. dostal jakies leki i przyszedl do pracy.
          jak zobaczyl to jeden gosc powiedzial mu dlaczego przyszedles
          - bo lekarz nie dal mi zwolnienia
          - przeciez masz zoltaczke!!!! idz do innego lekarza
          Drugiemu lekarzowi juz na wstepie powiedzial ze ma chyba zoltaczke i
          ten przyznal mu racje
          Ile powinien zarabiac ten 1 lekarz?
          • sybi.lla Re: Kopacz: Lekarze zarabiają teraz dzięki niej 1 07.06.09, 19:37
            Ten pierwszy lekarz powinien zarabiać pięc średnich krajowych.
            Przecież jest lakarzem.
            A to że marnym lekarzem ...
            Skończył medycyne ,która jest tylko dla geniuszy.
            Skończył???
            To nie czepiaj sie szlachcic.
            Kazdy lekarz ma zarabiać bardzo dobrze.
            Jest przecież lekarzem.
            Babcia była.
            Mama i tatuś tez.
            Wszystkie ciotki itd. itp.
            Cała rodzina lekarzy.
            W genach maja dobre zarobki.
            Nie wiem o co Ci chodzi.
            • slav_ Re: Kopacz: Lekarze zarabiają teraz dzięki niej 1 07.06.09, 21:34
              A może po prostu gdy ten pacjent był u pierwszego lekarz to nie miał jeszcze
              objawów żółtaczki ?
              • studmw Re: Kopacz: Lekarze zarabiają teraz dzięki niej 1 07.06.09, 22:35
                Ah ta nienawisc;]
                Moze niech znajomy leczy sie u swojego kolegi ktory tak pieknie go zdiagnozowal?
              • radeberger Re: Kopacz: Lekarze zarabiają teraz dzięki niej 1 08.06.09, 19:04
                ja obstawiam, że to pierwszy lekarz go wręcz zaraził jakimś paskudztwem od którego dostał żółtaczkę! przecież te jełopy higienę znają jedynie z obrazków obok zlewów w castoramie.
              • aelithe Re: Kopacz: Lekarze zarabiają teraz dzięki niej 1 08.06.09, 22:27
                drugi popełnił błąd błąd medyczny - postępowanie medyczne ograniczył do
                wypisania zwolnienia.
Pełna wersja