Dodaj do ulubionych

Prawnicy lepiej eliminija patologie niz lekarze

06.06.09, 16:29
Naczelna Rada Adwokacka w ostatniej swojej 3 letniej kadencji
odebrala prawo wykonywania zawodu 40 osobom za sprzeniewierzenie sie
wartosciom i kompromitowanie srodowiska
Moje pytanie brzmi
Jaka liczba lekarzy w Polsce stracila prawo wykonywania zawodu od
zakonczenie 2 wojny swiatowej.
Na stronie zdaje sie Izby lekarskiej jest pewna statystyka za
kilkuletni okres. W tym czasie prawo wykonywania zawodu stracil 1
lekarz. Ostatnio stracil go lowca skor wiec mamy 2 przypadki pewne
Ile bylo tych przypadkow przez te lata?
Pytam bo jak widac NRA reaguje znacznie lepiej na czarne owce w
swoim srodowisku.
A jak wyglada sprawa NIL i ich reagowanie na patologie w szeregach
lekarskich?
Obserwuj wątek
    • obs2 Re: Prawnicy lepiej eliminija patologie niz lekar 06.06.09, 16:48
      Twoja teza jest taka: prawnicy lepiej eliminują patologie w swoim
      środowisku, bo częściej odbierają swoim prawo wykonywania zawodu.

      Tkwi tu błąd logiczny: nie wiesz bowiem, czy liczba patologii w obu
      środowiskach jest porównywalana. Może jest i tak, że u lekarzy jest
      większa - wtedy dysproporcja byłaby jeszcze bardziej rażąca.
      Ale może jest mniejsza.
      Nie wiesz tego. Nie jesteś w stanie znać wszystkich patologii u
      prawników i wszystkich patologii u lekarzy. Gdybyś znał i gdyby były
      to liczby porównywalne, mógłbyś wysnuwać podobne tezy.
      A i wówczas nie wiadomo, czy odebranie prawa wykonywania zawodu jest
      właśnie tym optymalnym sposobem ukarania.
      • szlachcic Re: Prawnicy lepiej eliminija patologie niz lekar 06.06.09, 20:07
        > Tkwi tu błąd logiczny: nie wiesz bowiem, czy liczba patologii w
        >obu środowiskach jest porównywalana.

        tego nie wiem
        wiem jednak to ze tylko jeden z lowcow skor stracil prawo
        wykonywania zawodu
        no comment
        dla przypomnienia poczytaj sobie dla przypomnienia co oni robili a
        potem szybciutko przeczytaj hipokratesa
        wtedy zastanow sie czy sa uprawnione takie wypowiedzi jakie
        prezentujesz
        dla ulatwienia. wyrok sadu jest!!!!
        NRA zabiera tez prawa tym ktorzy nie zostali skazani wyrokiem sadu
          • snajper55 Re: Prawnicy lepiej eliminija patologie niz lekar 06.06.09, 22:21
            sybi.lla napisała:

            > Jeden z łowców skór otworzył podobno prywatny zakład pielegnacyjno opiekuńczy.
            > Horror.
            > Tam dopiero bedzie miał mozliwości.
            > Pozazdroscic pomysłu.
            > I na bad.psychiatryczne wysłac tych którzy mu na to pozwolili!!!!!!!!!!!!

            A niby dlaczego by nie miał otworzyć ? Sąd mu zakazał ?

            S.
        • practicant Re: Prawnicy lepiej eliminija patologie niz lekar 06.06.09, 21:15
          sybi.lla napisała:

          > Jeden z łowców skór otworzył podobno prywatny zakład pielegnacyjno opiekuńczy.
          > Horror.

          Sanitariusz,k... sanitariusz!!!Wtedy nawet najmniejszego przeszkolenia nie
          trzeba bylo miec,zeby takim zostac!!Zreszta,podejrzewam ze za dlugo tego biznesu
          nie poprowadzi...


          > > Tkwi tu błąd logiczny: nie wiesz bowiem, czy liczba patologii w
          > >obu środowiskach jest porównywalana.
          >
          > tego nie wiem

          ...ale ja wiem,bo oba srodowiska znam "od kuchni".
          Patologia jest nieporownywalna.Nawet w najmniejszym stopniu.Na niekorzysc
          prawnikow.Z drugiej strony-co roku z kazdej uczelni wychodzi nawet po 1000
          prawnikow-absolwentow medycyny obecnie 100-200,zaleznie od miasta...


          > wiem jednak to ze tylko jeden z lowcow skor stracil prawo
          > wykonywania zawodu
          > no comment
          > dla przypomnienia poczytaj sobie dla przypomnienia co oni robili a
          > potem szybciutko przeczytaj hipokratesa

          Mowilem Ci juz,ze pajac jestes...?A teraz,sam przeczytaj to,co proponujesz.Bo o
          ile mi wiadomo-tylko JEDEN lekarz byl zamieszany w ta afere...


          > NRA zabiera tez prawa tym ktorzy nie zostali skazani wyrokiem sadu

          A jakze.Szkoda tylko,ze dopuszczanie do "glownej" czesci zawodu prawniczego
          polega na ciezkiej genetyce,a z drugiej strony-caly system opiera sie na
          wspolnych imprezach,czy wyjazdach np.na narty
          sedziow,prokuratorow,adwokatow,nastepnie-pracy w dobrej,"kumplowskiej" atmosferze.
          • sybi.lla Re: Prawnicy lepiej eliminija patologie niz lekar 06.06.09, 21:26
            Niewazne kto.
            Lekarz.
            Pielegniarz.
            Sanitariusz.
            Napisałam łowca skór!
            Oni wszyscy mordowali jak jeden.
            Wszyscy byli łowcami skór.
            I uwazam za skandal ze komus takiemu pozwolono na otworzenie takiej instytucji.
            Wiec nie wiem czemu słuzy ten komentarz.
            Podkreslenie ze to sanitariusz.
            Twierdzisz ze lekarze nie brali udziału w tych zbrodniach?
            Owszem.
            Brali!
              • sybi.lla Re: Prawnicy lepiej eliminija patologie niz lekar 06.06.09, 23:17
                NIEEEEEEEEE!
                Zajecie łowców skór polegało na zabijaniu lub dobijaniu ludzi znanymi opini
                publicznej srodkami dostepnymi w pogotowiu,a dopiero po dobiciu sprzedawano
                informacje zakładom pogrzebowym.
                Gdyby proceder polegał "tylko"na sprzedawaniu informacji,to pewnie nie było by
                aż takiej afery.
                • snajper55 Re: Prawnicy lepiej eliminija patologie niz lekar 07.06.09, 00:26
                  sybi.lla napisała:

                  > NIEEEEEEEEE!
                  > Zajecie łowców skór polegało na zabijaniu lub dobijaniu ludzi znanymi opini
                  > publicznej srodkami dostepnymi w pogotowiu,a dopiero po dobiciu sprzedawano
                  > informacje zakładom pogrzebowym.
                  > Gdyby proceder polegał "tylko"na sprzedawaniu informacji,to pewnie nie było by
                  > aż takiej afery.

                  Jesteś źle poinformowana.

                  S.
                • slav_ Re: Prawnicy lepiej eliminija patologie niz lekar 07.06.09, 00:41
                  Zajęcie "łowców skór" polegało na "sprzedaży" danych osób zmarłych zakładom pogrzebowym tuż po interwencji Pogotowia co takiemu zakładowi dawało przewag nad konkurencją i możliwość zarobku (znacznie większego niż na tych osób ratowaniu tak nawiasem mówiąc).
                  Wydaje się że zjawisko było dość powszechne i nie było traktowane jako specjalnie naganne jak również że występowało też w innych niż Łódź miastach, prawdopodobnie nie w takim nasileniu i nie doprowadzone do takiej skrajności.
                  "afera" o której myślisz był zawiązana z podejrzeniem a następnie uwodnieniem przypadków braku pomocy (dwóm lekarzom) oraz zabiciu pacjentów (dwóm sanitariuszom - jednemu czterech drugiemu jednego) którzy wezwali pogotowie
              • 1951b Prawda jest taka............................. .... 07.06.09, 01:20
                że mordowali lub nie udzielali pomocy.

                snajper napisał:

                "Nie. Zajęcie "łowców skór" nie polegało na mordowaniu, tylko na sprzedawaniu informacji o zgonach."


                Tekst linka

                Fragment artykułu :

                "Sanitariusz Andrzej N. został skazany na dożywocie za zabójstwo pavulonem czterech pacjentów i pomoc sanitariuszowi Karolowi B. w piątym zabójstwie. Morderstw dokonał "ze szczególnym okrucieństwem z motywacji zasługującej na szczególne potępienie" - dla zysku ze sprzedaży informacji o zgonach zakładom pogrzebowym.

                Sanitariusz Karol B. - 25 lat więzienia za "szczególnie okrutne" zabójstwo pavulonem Ludmiły Ś., pacjentki cierpiącej na wysypkę, i pomoc Andrzejowi N. w dokonywanych przez niego mordach.

                Lekarz Janusz K. - sześć lat więzienia za to, że umyślnie naraził na śmierć dziesięciu pacjentów. Choć powinien, nie ratował ich. Wszyscy zmarli. Sąd nałożył też na Janusza K. dziesięcioletni zakaz wykonywania zawodu lekarza.

                Lekarz Paweł W. - pięć lat więzienia za umyślne i bezpośrednie doprowadzenie do narażenia życia czterech chorych. Wszyscy zmarli. Także on przez dziesięć lat nie będzie leczył.

                Cała czwórka została też skazana za branie pieniędzy od zakładów pogrzebowych w zamian za informacje o zgonach."
                  • 1951b Re: Prawda jest taka............................. 08.06.09, 03:13
                    snajper napisał:

                    "Łowców skór" było dużo więcej, niż ta czwórka skazanych, a mordowało dwóch sanitariuszy. Nie było więc tak, jak napisała Sybilla, iż "Oni wszyscy mordowali jak jeden".

                    Jedni mordowali ( sanitariusze ),
                    inni nie udzielali pomocy ( lekarze ),
                    jeszcze inni wysyłali karetki, które były najdalej od miejsca wezwania.

                    Metody były różne, ale cel był jeden – doprowadzić do śmierci pacjenta i zgarnąć pieniądze od zakładów pogrzebowych w zamian za informacje o zgonie.

                    Taka jest smutna prawda i nic tego już nie zmieni.
                    • slav_ Re: Prawda jest taka............................. 08.06.09, 09:03
                      > Taka jest smutna prawda i nic tego już nie zmieni.

                      No właśnie to NIE JEST prawda.

                      > Metody były różne, ale cel był jeden – doprowadzić do śmierci pacjenta i
                      > zgarnąć pieniądze od zakładów pogrzebowych w zamian za informacje o zgonie.

                      Celem w procederze było "sprzedanie" informacji o zgonie pacjenta. Do tego nie było wcale potrzebne dodtkowe działanie do tego zgonu doprowadzaijące - wystarczyło wezwanie do faktycznego zgonu. I na tym właśnie polegał ten proceder (powszechniejszy i jak sądzę akceptowany jako cos może wstydliwego ale nie przestepczego - dla tego kwitł). "Pomaganie" losowi pojawiło się dopiero później - te przypadku nagłosniła prasa i stały sie początkiem "afery" a następnie znalazły finał w sądzie.

                      > Jedni mordowali ( sanitariusze ),
                      > inni nie udzielali pomocy ( lekarze ),
                      > jeszcze inni wysyłali karetki, które były najdalej od miejsca wezwania.

                      CZTERY osoby zostały oskarżone a nastepnie skazane za zabójstwa/brak pomocy.

                      To ani nie umniejsza ani nie zwiększa odpowiedzialności biorących w tym udział osób ale rozróżnianie tego ma znaczenie - fałszywe ocenianie faktów uniemozliwia ocenę całóściową sprowadzając ja wyłącznie do płytkich strerotypowych opinii. Co jest chorobą naszych czasów i co widać choćby w tym wątku.
                    • snajper55 Re: Prawda jest taka............................. 08.06.09, 13:35
                      1951b napisała:

                      > Metody były różne, ale cel był jeden – doprowadzić do śmierci pacjenta i
                      > zgarnąć pieniądze od zakładów pogrzebowych w zamian za informacje o zgonie.
                      >
                      > Taka jest smutna prawda i nic tego już nie zmieni.

                      Nie, to nie jest prawda. Łowcy skór sprzedawali informacje o zgonach zakładom
                      pogrzebowym. Zresztą Slav już Ci odpowiedział.

                      S.
                      • andnow2 Ciasnota myślenia zerojedynkowego powala 08.06.09, 14:32
                        snajper55 napisał:

                        > 1951b napisała:
                        >
                        > > Metody były różne, ale cel był jeden – doprowadzić do śmierci
                        > > pacjenta i zgarnąć pieniądze od zakładów pogrzebowych w zamian
                        > > za informacje o zgonie
                        > > Taka jest smutna prawda i nic tego już nie zmieni.
                        >
                        > Nie, to nie jest prawda. Łowcy skór sprzedawali informacje o
                        > zgonach zakładom pogrzebowym. Zresztą Slav już Ci odpowiedział.


                        Owszem sprzedawali i było to już samo w sobie obrzydliwe.

                        Tragiczne było natomiast, że niektórzy z nich nie zawachali się
                        również kreować swym działaniem lub zaniechaniem rzeczywistość
                        pozwalającą im sprzedać zakładowi pogrzebowemu informację o zgonie.
                        I to o tych "kreatywnych" łowcach skór napisała 1951b.

                        Natomiast celowości polemiki snajpera i slava z naturalnym
                        oburzeniem 1951b nie potrafię sobie wytłumaczyć inaczej, jak
                        tendencyjną złośliwością lub też zerojedynkowym, charakterystycznym
                        dla internetowych cyborgów postrzeganiem i analizowaniem ludzkich
                        wypowiedzi.
                        • p.atryk Nie naduzywalbym takich okreslen,andnow2 08.06.09, 16:42

                          Czy "ciasnota myslenia" to dla ciebie synonim "trzymajmy sie faktow"?

                          Chetnie natomiast przeczytam zwiezle uzasadnienie, dlaczego
                          ujawnianie informacji o zgonach zakladom pogrzebowym narusza prawo i
                          jest karalne.

                          O ile sie nie myle, handel informacjami (z pewnymi wyjatkami,
                          okreslonymi w odpowiednich ustawach) nie jest w Polsce
                          przestepstwem.

                          • snajper55 Re: Nie naduzywalbym takich okreslen,andnow2 08.06.09, 17:10
                            p.atryk napisał:

                            > Czy "ciasnota myslenia" to dla ciebie synonim "trzymajmy sie faktow"?

                            O braku ciasnoty myślenia świadczy pewnie "kreatywne" podejście do faktów. ;)

                            > Chetnie natomiast przeczytam zwiezle uzasadnienie, dlaczego
                            > ujawnianie informacji o zgonach zakladom pogrzebowym narusza prawo i
                            > jest karalne.
                            >
                            > O ile sie nie myle, handel informacjami (z pewnymi wyjatkami,
                            > okreslonymi w odpowiednich ustawach) nie jest w Polsce
                            > przestepstwem.

                            Przypuszczam, że ujawniając dane osób zmarłych naruszali przepisy o tajemnicy
                            służbowej oraz ustawę o ochronie danych osobowych.

                            S.
                          • andnow2 Tak naprawdę, to chciałem dosadniej, 08.06.09, 19:30
                            p.atryk napisał:

                            > Nie naduzywalbym takich okreslen,andnow2
                            > Czy "ciasnota myslenia" to dla ciebie synonim "trzymajmy sie
                            > faktow"?


                            ale zmitygowałem się.

                            No i wydaje mi się mimo wszystko, że każdy przeciętnie inteligenty
                            człowiek nie powinien mieć wątpliwości o co chodziło 1951b i że nie
                            popełniła błędu.

                            Oczywiście nie chciałbym nikogo obrazić. Zależy mi głównie na
                            pozyskaniu sojuszników dla eliminacji pewnego w mojej ocenie niezbyt
                            wysokich lotów sposobu prowadzenia dyskusji i prezentowania
                            argumentów.

                            Z Twoją propozycją p.atryku mógłbym się zgodzić z pewną modyfikacją,
                            mianowicie na: "czepmy się upierdliwie jakiegoś szczegółu i walmy po
                            oczach tych, dla których nie ma on większego znaczenia".

                            Innymi słowy, ci zerojedynkowi widzą wiele pojedynczych drzew, ale
                            nie są w stanie dostrzec lasu.


                            > Chetnie natomiast przeczytam zwiezle uzasadnienie, dlaczego
                            > ujawnianie informacji o zgonach zakladom pogrzebowym narusza prawo
                            > i jest karalne.
                            >
                            > O ile sie nie myle, handel informacjami (z pewnymi wyjatkami,
                            > okreslonymi w odpowiednich ustawach) nie jest w Polsce
                            > przestepstwem.

                            snajper55 wyjaśnił Tobie z grubsza problem w poście poniżej.

                            Ujawniając dane zakładom pogrzebowym naruszono wiele dość
                            kardynalnych zasad, takich jak tajemnica lekarska, prywatność,
                            poufność danych osobowych.

                            • p.atryk Alez nie trzeba bylo ... 08.06.09, 22:55
                              Alez nie trzeba sie bylo specjalnie hamowac. Jestem juz
                              przyzwyczajony do " pewnego w mojej ocenie niezbyt wysokich lotów
                              sposobu prowadzenia dyskusji i prezentowania argumentów".

                              Ja natomiast nie prowadze dyskusji opartych na uogolnieniach, czesto
                              rowniez i przeklamaniach czy falszerstwach. Gdybym chcial byc
                              zlosliwy, to rzeklbym ze twoj "las" niestety zbyt czesto wlasnie tak
                              wyglada.

                              Skoro " naruszono wiele dość kardynalnych zasad, takich jak
                              tajemnica lekarska, prywatność, poufność danych osobowych" to
                              dlaczego oskarzano i skazywano za "przyjmowanie korzysci majatkowych
                              w zamian za przekazywanie informacji" ?
                              Ujawnienie danych osobowych, jak i zlamanie tajemnicy lekarskiej(
                              217.153.202.6/showpdf.php?article_id=11592&filename=Prawne%
                              20konsekwencje.pdf&priority=19 )-ktore jest zagrozone w skrajnych
                              przypadkach kara do 2 lat pozbawinenia wolnosci- to chyba inny
                              rodzaj przestepstwa?
                                  • andnow2 Przecież nie odnosiłem się do Twoich postów 09.06.09, 05:33
                                    p.atryk napisał:

                                    > Moze jednak odwazysz sie i napiszesz...co tak cie w moich postach
                                    > bulwersuje, ze ledwo trzymasz nerwy na wodzy?
                                    > Bo jak dotad, ocierasz sie jedynie o jakies dwuznaczne insynuacje
                                    > i niedopowiedzenia.

                                    Ja włączyłem się tutaj w dyskusję sybi.lly i 1951b ze snajperem i
                                    slavem.

                                    Nie jesteś za bardzo przewrażliwiony?!
                                    • p.atryk Czyzby? 09.06.09, 13:17
                                      Cytujesz moje posty a w naglowku podajesz moj nick ("p.atryk
                                      napisal:").
                                      Masz racje, skad wogole ten pomysl, ze to i o mnie i do mnie.
                                      Istotnie, na pewno jestem przewrazliwiony.
                                      • andnow2 No na to wychodzi 09.06.09, 16:04
                                        p.atryk napisał:

                                        > Istotnie, na pewno jestem przewrazliwiony.

                                        Ja w ogóle nie oceniam Ciebie, a jedynie na Twoje życzenie
                                        wyjaśniłem, co uważam za ciasne myślenie zerojedynkowe.

                                        Skoncentrowałem się w moich wypowiedziach w tym wątku na
                                        nieporozumieniu między snajperem i slavem, którzy w sobie właściwy
                                        sposób zarzucają sybi.lly i 1951b, jakoby wszystkich lekarzy
                                        handlujących z zakładami pogrzebowymi poufnymi informacjami nazwały
                                        mordercami, a tymczasem zdaniem obu Panów tacy lekarze są jedynie
                                        handlarzami zwanymi łowcami skór, a tylko niektórzy z nich są
                                        mordercami.

                                        Ja osobiście, po wnikliwym przeczytaniu postów nie odniosłem
                                        wrażenia, jakoby obie Panie twierdziły, iż nazwa "łowcy skór" jest
                                        zastrzeżona dla lekarzy handlujących i mordujących. Z treści postów
                                        obu Pań, a już expressis verbis z postów 1951b wynika, iż mordercami
                                        nazwały lekarzy z Łodzi, skazanych za współudział w pozbawieniu
                                        życia lub też za zaniechanie ratowania życia.

                                        • slav_ Re: No na to wychodzi 09.06.09, 22:06
                                          Zaczynasz pisać "szlachcicem" - wierz mi to nie jest komplement - argumentując przeciw wymyślonym przez siebie tezom wkładanym w usta adwersarzy.
                                          NICZEGO z tego o czym piszesz nie ma w moich postach.
                                          Albo ich nie czytasz albo po prostu nie interesuje Cie nic poza tym co sam chcesz napisać.

                                          Poza tym możemy przyjąć że nie ważne co się pisze - nie ma znaczenia z jakich drzew składa się las, wystarczy ta ciemna zielona plama na horyzoncie, byle się słusznie wspólnie pooburzać.
                        • snajper55 Re: Ciasnota myślenia zerojedynkowego powala 08.06.09, 17:15
                          andnow2 napisał:

                          > Natomiast celowości polemiki snajpera i slava z naturalnym
                          > oburzeniem 1951b nie potrafię sobie wytłumaczyć inaczej, jak
                          > tendencyjną złośliwością lub też zerojedynkowym, charakterystycznym
                          > dla internetowych cyborgów postrzeganiem i analizowaniem ludzkich
                          > wypowiedzi.

                          Moja polemika wynika z przywiązania do prawdy. Z niechęci do prezentowania tez
                          jawnie fałszywych. Oczywiście osoby, którym bardziej od prawdy podobają się
                          zmyślenia mogą uznawać takie polemiki za wybitnie złośliwe.

                          S.
                        • slav_ Re: Ciasnota myślenia zerojedynkowego powala 08.06.09, 17:39
                          > Natomiast celowości polemiki snajpera i slava z naturalnym
                          > oburzeniem 1951b nie potrafię sobie wytłumaczyć inaczej, jak

                          Zacytuj gdzie ja (lub snajper) polemizujemy z "naturalnym oburzeniem 1951b".

                          Natomiast polemizuję z opisem zjawiska (faktów) - bo w wykonaniu 1951b jest on
                          błędny.

                          Przy odrobinie dobrej woli i uwagi to się da odróżnić.
                        • 1951b rosyjska ruletka...................... 09.06.09, 01:12
                          Andnow2 napisał :

                          „Owszem sprzedawali i było to już samo w sobie obrzydliwe.

                          Tragiczne było natomiast, że niektórzy z nich nie zawahali się
                          również kreować swym działaniem lub zaniechaniem rzeczywistość
                          pozwalającą im sprzedać zakładowi pogrzebowemu informację o zgonie.
                          I to o tych "kreatywnych" łowcach skór napisała 1951b.”

                          Tak masz rację właśnie o tych czterech „kreatywnych” pisałam.
                          W pierwszym moim poście napisałam, kto, za co i na ile lat pozbawienia wolności został przez Sąd skazany.
                          Bardzo Ci dziękuję, że się odezwałeś, bo już myślałam, że mam problemy z wyrażaniem swoich myśli.

                          snajper napisał:

                          „Nie, to nie jest prawda. Łowcy skór sprzedawali informacje o zgonach zakładom pogrzebowym. Zresztą Slav już Ci odpowiedział.”

                          snajper, proszę ciebie bardzo,
                          zrób mi przysługę i przestań bredzić, bo mnie irytujesz,
                          jako moderatora muszę ciebie tolerować, jako adwersarza niekoniecznie.
                          Łowcy skór sprzedawali informacje o zgonach zakładom pogrzebowym.
                          A ci czterej osądzeni „panowie”, z łódzkiego pogotowia to, kto?
                          Nie, łowcy skór?
                          To może „zaradne żuczki ”?


                          Slav napisał:

                          „Celem w procederze było "sprzedanie" informacji o zgonie pacjenta. Do tego nie było wcale potrzebne dodtkowe działanie do tego zgonu doprowadzaijące - wystarczyło wezwanie do faktycznego zgonu. I na tym właśnie polegał ten proceder (powszechniejszy i jak sądzę akceptowany jako cos może wstydliwego ale nie przestepczego - dla tego kwitł).”

                          Masz rację, do „sprzedawania” informacji o zgonie pacjenta nie było potrzebne dodatkowe działanie – wystarczyło wezwanie do faktycznego zgonu.
                          Tego mi Slav nie musisz tłumaczyć, to jest zrozumiałe.
                          Problem polega na tym,że tym czterem „panom” w pewnym momencie, już nie wystarczyły wezwania do faktycznych zgonów, postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i zaczęli „pomagać losowi” – jak ładnie i niewinnie to zabrzmiało.
                          Zachłanność odebrała im rozum i zaprowadziła na ławę oskarżonych.
                          Przy okazji pozbawili kolegów, dodatkowych dochodów - jak to ująłeś -„ z wstydliwego, ale nie przestępczego procederu”.

                          Slav napisał:

                          "Pomaganie" losowi pojawiło się dopiero później - te przypadku nagłosniła prasa i stały sie początkiem "afery" a następnie znalazły finał w sądzie.

                          CZTERY osoby zostały oskarżone a nastepnie skazane za zabójstwa/brak pomocy.”

                          Tak. To jest prawda.
                          Ależ ja doskonale wiem,
                          że to były „tylko” lub „aż”, ( jak komu pasuje) oskarżone cztery osoby, nie musisz Slav krzyczeć, przecież podałam w tym wątku, – kto,. za co i na ile, został przez Sąd skazany.


                          Chyba się zgodzisz z tym, że w okresie „kreatywnej” działalności tych czterech „panów”, wezwanie karetki łódzkiego pogotowia można porównać z rosyjską ruletką.

                          Slav napisał:

                          „Natomiast polemizuję z opisem zjawiska (faktów) - bo w wykonaniu 1951b jest on błędny.”

                          Opis zjawiska w moim wykonaniu jest błędny? Gdzie?
                          O co chodzi, Slav, bo się „pogubiłam”, możesz to wytłumaczyć.


                          Andnow2 napisał :

                          „No i wydaje mi się mimo wszystko, że każdy przeciętnie inteligentny
                          człowiek nie powinien mieć wątpliwości, o co chodziło 1951b i że nie
                          popełniła błędu.”

                          Lepiej bym tego nie ujęła. Jeszcze raz dziękuję Andnow. :)
                          • snajper55 Re: rosyjska ruletka...................... 09.06.09, 02:19
                            1951b napisała:

                            > snajper napisał:
                            >
                            > „Nie, to nie jest prawda. Łowcy skór sprzedawali informacje o zgonach zak
                            > ładom pogrzebowym. Zresztą Slav już Ci odpowiedział.”
                            >
                            > snajper, proszę ciebie bardzo,
                            > zrób mi przysługę i przestań bredzić, bo mnie irytujesz,
                            > jako moderatora muszę ciebie tolerować, jako adwersarza niekoniecznie.
                            > Łowcy skór sprzedawali informacje o zgonach zakładom pogrzebowym.
                            > A ci czterej osądzeni „panowie”, z łódzkiego pogotowia to, kto?
                            > Nie, łowcy skór?
                            > To może „zaradne żuczki ”?

                            Owszem,nikt nie neguje,że to też są "łowcy skór". Tak jak nikt nie neguje, że są
                            to mężczyźni. Tak jak nikt nie neguje,że są to Polacy.

                            Ale nieprawdą jest, że wszyscy "łowcy skór" (mężczyźni, Polacy) doprowadzali do
                            śmierci pacjentów, a to napisałaś.

                            Ale nieprawdą jest, że wszyscy "łowcy skór" mordowali. A tak napisała Sybilla.

                            Przeciwko takim nieprawdziwym uogólnieniom będę protestować.

                            S.
                            • andnow2 snajper, zawzięta/uparta istoto 09.06.09, 03:03
                              snajper55 napisał:

                              > Ale nieprawdą jest, że wszyscy "łowcy skór" mordowali. A tak
                              > napisała Sybilla.
                              > Przeciwko takim nieprawdziwym uogólnieniom będę protestować.


                              zarówno sybi.lla, jak i 1951b i wszyscy inni Twoi adwersarze w tym
                              wątku odnoszą się jedynie do tych czterech skazanych gości z Łodzi,
                              którzy "pomagali losowi".

                              Poczytaj Bracie Polaku ze zrozumieniem, jak mawia jeden z klasyków
                              tego forum.

                              • snajper55 Re: snajper, zawzięta/uparta istoto 09.06.09, 10:35
                                andnow2 napisał:

                                > zarówno sybi.lla, jak i 1951b i wszyscy inni Twoi adwersarze w tym
                                > wątku odnoszą się jedynie do tych czterech skazanych gości z Łodzi,
                                > którzy "pomagali losowi".

                                Nieprawda.

                                Snajper: Zajęcie "łowców skór" nie polegało na mordowaniu, tylko na sprzedawaniu
                                informacji o zgonach.
                                Sybilla: NIEEEEEEEEE! Zajecie łowców skór polegało na zabijaniu lub dobijaniu ludzi

                                1951b: Jedni mordowali ( sanitariusze ), inni nie udzielali pomocy ( lekarze ),
                                jeszcze inni wysyłali karetki, które były najdalej od miejsca wezwania. Metody
                                były różne, ale cel był jeden – doprowadzić do śmierci pacjenta

                                I Sybilla, i 1951b piszą o wszystkich "łowcach skór" a nie tylko o tych czterech
                                osobach.

                                S.
                                • andnow2 odnoszę inne wrażenie, 11.06.09, 07:33
                                  snajper55 napisał:

                                  > Nieprawda.
                                  > ...
                                  > I Sybilla, i 1951b piszą o wszystkich "łowcach skór" a nie tylko o
                                  > tych czterech osobach.


                                  no i wydaje mi się, że sama 1951b bardzo przekonująco wykazała, iż
                                  jest inaczej.

                                  Zastanawia mnie jednak, skąd u Ciebie i slava tyle energii
                                  angażowanej w obronę braku zamiaru mordowania u osób, które i tak
                                  sprzeniewierzyły się misji ratowania życia, czyniąc z niej źródło
                                  dochodu z ludzkiej śmierci.

                                  Już samo takie ustawienie bodźców ekonomicznego zainteresowania, że
                                  człowiek zajmujący się chorym uzyskuje dodatkowe wynagrodzenie w
                                  wypadku zgonu chorego jest moim zdaniem sensu largissimo, jeśli nie
                                  zamiarem, to przynajmniej promowaniem zamiaru pozbawienia chorego
                                  życia.

                                  Dlatego też, niezależnie od tego, ile energii włożycie ze slavem w
                                  dowodzenie, że przeciętny polski łowca skór, to nie morderca sensu
                                  stricto, a co najwyżej sensu largissimo, to i tak nie zmienia to
                                  faktu nikczemności pobutek tego towarzystwa, nie licującej z
                                  wykonywanymi przez nich zawodami, zakładającymi niesienie chorym
                                  pomocy, a nie materialnie umotywowane wyczekiwanie na ich śmierć.
                                  • slav_ Re: odnoszę inne wrażenie, 11.06.09, 09:08
                                    > Zastanawia mnie jednak, skąd u Ciebie i slava tyle energii
                                    > angażowanej w obronę braku zamiaru mordowania u osób

                                    A ja się zastanawiam skąd u Ciebie (i innych piszących) tyle energii zaangażowanej w przypisywanie innym niesiniejących intencji.

                                    Po raz trzeci proszę o cytaty w których "bronie braku zamiaru mordowania" czy w ogóle w jakikolwiek sposób bronię lub usprawiedliwiam zarówno morderców jak i handlujących informacjami

                                    CZEKAM na te cytaty lub na przeprosiny

                                    Wygląda to mniej więcej tak że jeśli ktoś napisał że "kierowca potrącił śmiertelnie staruszkę na pasach" to prostując te informacje że to nie była staruszka tylko mężczyzna w średnim wieku jestem okrzyczany "obrońcą mordercy".

                                    Prostowanie błędnie opisywanych faktów - nawet jeśli dotyczą mordercy - nie jest tego mordercy obroną. Kto jak kto ale osoba mająca choćby luźny związek z prawem powinna umieć to odróżnić.

                                    Ale do tego trzeba na bok odłożyć emocje i "święte oburzenie". I kierować komentarze do tego co jest napisane a nie do własnych wyobrażeń i emocji (nagminne).
                                    • andnow2 Drogi, upierdliwy slavie 11.06.09, 09:54
                                      slav_ napisał:

                                      > A ja się zastanawiam skąd u Ciebie (i innych piszących) tyle
                                      > energii zaangażowanej w przypisywanie innym niesiniejących
                                      > intencji.


                                      z mego, pacjenta punktu widzenia, lekarz który chciwie czeka na kasę
                                      za to, że pierwszy doniesie zakładowi pogrzebowemu o mojej śmierci,
                                      nie jest lekarzem. Nie jest też łowcą skór. Jest nikczemnikiem,
                                      potworem, finansowo umotywowanym do zaniechania udzielenia mi
                                      pomocy. Sensu largissimo jest płatnym mordercą.

                                      Dla Twoich wysiłków w udowodnienie, że bestie takie nie są
                                      mordercami sensu stricto, nie znajduję zrozumienia.

                                      Dziwi mnie bardzo, że tutaj na publicznym forum wkładasz ponad
                                      przeciętny wysiłek w udowodnienie 1951b, że bestie takie nazwała
                                      mordercami, mimo że tego nie uczyniła. Dziwi mnie to tym bardziej,
                                      że wiem, iż Ty również wiesz, że polemizujesz z osobą, która ma
                                      motywy osobiste do bycia przewrażliwioną z powodu śmierci osoby
                                      bliskiej nie bez związku z zaniedbaniem lub błędem lekarza pogotowia
                                      udzielającego pomocy jej zmarłej matce.


                                      > Ale do tego trzeba na bok odłożyć emocje i "święte oburzenie". I
                                      > kierować komentarze do tego co jest napisane a nie do własnych
                                      > wyobrażeń i emocji (nagminne).


                                      1951b bardzo rzeczowo i rzetelnie wykazała w swoich postach, iż
                                      komentarze kierowała do tego, co jest napisane oraz, że Twoje i
                                      snajpera komentarze polemizują z jej niewypowiedzianymi słowami.
                                      • slav_ Re: Drogi, upierdliwy slavie 11.06.09, 11:49
                                        > Dla Twoich wysiłków w udowodnienie, że bestie takie nie są
                                        > mordercami sensu stricto, nie znajduję zrozumienia.

                                        czyli da capo al fine

                                        rozumiem że nie będzie ani cytatu ani przeprosin
                                        szczerze mówiąc - nie spodziewałam się więc rozczarowany się nie czuję
                                        • andnow2 Co do zasady nie mam problemu z przeprosinami 12.06.09, 00:04
                                          slav_ napisał:

                                          > rozumiem że nie będzie ani cytatu ani przeprosin
                                          > szczerze mówiąc - nie spodziewałam się więc rozczarowany się nie
                                          > czuję


                                          W tym konkretnym wypadku byłbym jednak bardzo nieszczery, gdybym
                                          przeprosił, nie mając za co.

                                          Mniemam, że i dla Ciebie, takie nieszczere "dyplomatyczne"
                                          przeprosiny miałyby odwrotną wartość.

                                          Cytatu też nie będzie, bo przecież spór nie dotyczy Twoich
                                          wypowiedzi, a wypowiedzi 1951b. Uważam, że 1951b naprawdę rzetelnie
                                          i wyczerpująco wykazała, że jej wypowiedzi dotyczyły łódzkiej
                                          czwórki.

                                          W zaistniałej sytuacji, to szczerze i z przekonaniem uważam, że
                                          jeśli kogokolwiek należałoby przeprosić, to właśnie 1951b za
                                          insynuowanie jej obrazy niewinnych ludzi.
                                          • snajper55 Re: Co do zasady nie mam problemu z przeprosinami 12.06.09, 00:59
                                            andnow2 napisał:

                                            > Uważam, że 1951b naprawdę rzetelnie i wyczerpująco wykazała, że
                                            > jej wypowiedzi dotyczyły łódzkiej czwórki.

                                            Wykaże, jeśli napisze, którzy z tej czwórki zajmowali się wysyłaniem karetek.

                                            "jeszcze inni wysyłali karetki, które były najdalej od miejsca wezwania.
                                            Metody były różne, ale cel był jeden – doprowadzić do śmierci pacjenta"

                                            S.
                                            • andnow2 A Ty ręczysz za wszystkich dyspozytorów 12.06.09, 09:18
                                              snajper55 napisał:

                                              > Wykaże, jeśli napisze, którzy z tej czwórki zajmowali się
                                              > wysyłaniem karetek.
                                              >
                                              > "jeszcze inni wysyłali karetki, które były najdalej od miejsca
                                              > wezwania.
                                              > Metody były różne, ale cel był jeden – doprowadzić do śmierci
                                              > pacjenta"


                                              i możesz zapewnić, że nigdy nie było wśród dyspozytorów
                                              osoby "uprawiającej" opisany "sport"?
                                              • snajper55 Re: A Ty ręczysz za wszystkich dyspozytorów 12.06.09, 12:16
                                                andnow2 napisał:

                                                > i możesz zapewnić, że nigdy nie było wśród dyspozytorów
                                                > osoby "uprawiającej" opisany "sport"?

                                                A co to ma do rzeczy ??? Przeczytaj jeszcze raz co napisałeś i co ja Ci
                                                odpowiedziałem. Napisałeś nieprawdę, a teraz uciekasz od tematu.

                                                andnow2: Uważam, że 1951b naprawdę rzetelnie i wyczerpująco wykazała, że jej
                                                wypowiedzi dotyczyły łódzkiej czwórki.

                                                To jest nieprawda. Nie wykazała. Wykaże, jeśli napisze, którzy z tej czwórki
                                                zajmowali się wysyłaniem karetek.

                                                1951b: "jeszcze inni wysyłali karetki, które były najdalej od miejsca wezwania.
                                                Metody były różne, ale cel był jeden – doprowadzić do śmierci pacjenta"

                                                S.
                                          • slav_ Re: Co do zasady nie mam problemu z przeprosinami 12.06.09, 01:16
                                            Nie mieszaj w to 1951b.

                                            To TY oskarżasz mnie o obronę "łowców skór", zabranianie nazywania ich mordercami i "angażowanie w obronę braku zamiaru mordowania u osób, które i tak
                                            sprzeniewierzyły się misji ratowania życia, czyniąc z niej źródło
                                            dochodu z ludzkiej śmierci".

                                            Jeśli się rzuca takie oskarżenia to trzeba umieć poprzeć je cytatami a nie dawać wymijające i ugrzecznione odpowiedzi.

                                            Cytatów nie będzie - bo niczego takiego w moich postach nie znajdziesz i doskonale o tym wiesz. Skoro nie stać cie na wycofanie z nich (nie mówiąc już o przeprosinach) to ich przynajmniej nie ponawiaj.
                            • 1951b Re: rosyjska ruletka...................... 10.06.09, 01:58
                              snajper napisał:

                              "Owszem,nikt nie neguje,że to też są "łowcy skór".
                              Tak jak nikt nie neguje, że są to mężczyźni.
                              Tak jak nikt nie neguje,że są to Polacy.

                              Ale nieprawdą jest, że wszyscy "łowcy skór" (mężczyźni, Polacy) doprowadzali do śmierci pacjentów, a to napisałaś."

                              Dobrze się czujesz ?????
                              • snajper55 Re: rosyjska ruletka...................... 10.06.09, 02:10
                                1951b napisała:

                                > snajper napisał:
                                >
                                > "Owszem,nikt nie neguje,że to też są "łowcy skór".
                                > Tak jak nikt nie neguje, że są to mężczyźni.
                                > Tak jak nikt nie neguje,że są to Polacy.
                                >
                                > Ale nieprawdą jest, że wszyscy "łowcy skór" (mężczyźni, Polacy) doprowadzali do
                                > śmierci pacjentów, a to napisałaś."
                                >
                                > Dobrze się czujesz ?????

                                Dziękuję, dobrze. Czyżby to nie były Twoje słowa ?

                                "Jedni mordowali ( sanitariusze ),
                                inni nie udzielali pomocy ( lekarze ),
                                jeszcze inni wysyłali karetki, które były najdalej od miejsca wezwania.

                                Metody były różne, ale cel był jeden – doprowadzić do śmierci pacjenta"

                                Cel "łowców skór" był jeden - uśmiercić pacjenta.

                                S.
                                • 1951b przywiązanie do prawdy...................... 11.06.09, 06:12

                                  snajper napisał:

                                  Czyżby to nie były Twoje słowa ?

                                  "Jedni mordowali ( sanitariusze ),
                                  inni nie udzielali pomocy ( lekarze ),
                                  jeszcze inni wysyłali karetki, które były najdalej od miejsca wezwania.

                                  Metody były różne, ale cel był jeden – doprowadzić do śmierci pacjenta"

                                  Tak, to są moje słowa.

                                  Gdybyś był uczciwy to byś zacytował to, co napisałam w całości no, ale nijak by
                                  to wtedy nie pasowało do twoich wniosków, więc postanowiłeś zmodyfikować moją
                                  wypowiedź i zacytowałeś tylko połowę zdania i skomentowałeś to tak: „Cel "łowców
                                  skór" był jeden - uśmiercić pacjenta.”

                                  To są moje słowa w pełnej wersji:

                                  "Jedni mordowali ( sanitariusze ),
                                  inni nie udzielali pomocy ( lekarze ),
                                  jeszcze inni wysyłali karetki, które były najdalej od miejsca wezwania.

                                  Metody były różne, ale cel był jeden – doprowadzić do śmierci pacjenta i zgarnąć
                                  pieniądze od zakładów pogrzebowych w zamian za informacje o zgonie.”

                                  No chyba przyznasz, że do pełnej wersji mojej wypowiedzi, twoje zdanie:
                                  „Cel "łowców skór" był jeden - uśmiercić pacjenta” – brzmi idiotycznie.

                                  Dla tej „czwórki” celem było doprowadzenie do zgonu pacjenta i pieniądze w
                                  zamian za informacje o zgonie.
                                  Pozostałym wystarczała kasa za informacje o naturalnych zgonach.
                                  Prościej tego niestety nie potrafię wytłumaczyć.

                                  Gdybyś zechciał pomyśleć ( myślenie nie boli) to nie byłoby tej całej
                                  niepotrzebnej wymiany zdań miedzy nami.

                                  To, co zrobiłeś, aby mi udowodnić swoje „racje”, to jest zwykła ordynarna
                                  manipulacja.
                                  Tak wygląda w twoim wydaniu polemika, wynikająca z przywiązania do prawdy.
                                  Z mojej strony to koniec rozmowy.
                                  Życzę miłego dnia.
                                  • snajper55 Re: przywiązanie do prawdy...................... 11.06.09, 12:31
                                    1951b napisała:

                                    > No chyba przyznasz, że do pełnej wersji mojej wypowiedzi, twoje zdanie:
                                    > „Cel "łowców skór" był jeden - uśmiercić pacjenta” – brzmi id
                                    > iotycznie.

                                    Nie, nie przyznam. Zacytowanie całego postu niczego w wymowie tych słów nie
                                    zmienia. Można też nie wyrywać postu z kontekstu i zacytować cały wątek. Tez to
                                    niczego w ich wymowie nie zmieni.

                                    > Dla tej „czwórki” celem było doprowadzenie do zgonu pacjenta i pien
                                    > iądze w zamian za informacje o zgonie.

                                    Nie pisałaś o tej czwórce, bo nikt z tej czwórki nie stosował jednej z metod,
                                    którą wymieniłaś - "jeszcze inni wysyłali karetki, które były najdalej od
                                    miejsca wezwania". Żaden z tej czwórki nie zajmował się wysyłaniem karetek, a
                                    więc nie o tej czwórce pisałaś. Więc o kim pisałaś ? O "łowcach skór",
                                    oskarżając ich właśnie o to, co napisałem. O to, że ich "cel był jeden –
                                    doprowadzić do śmierci pacjenta".

                                    > To, co zrobiłeś, aby mi udowodnić swoje „racje”, to jest zwykła ord
                                    > ynarna manipulacja.

                                    Nie. To jest wyciąganie wniosków z tego, co sama jasno napisałaś.

                                    Ja rozumiem, że można nie lubić lekarzy, że można być bardzo subiektywnym w
                                    swych odczuciach, ale pewne granice przyzwoitości powinny jednak obowiązywać.

                                    S.
                                    • 1951b granice przyzwoitości........ 13.06.09, 00:55
                                      snajper napisał:

                                      „Ja rozumiem, że można nie lubić lekarzy, że można być bardzo subiektywnym w swych odczuciach, ale pewne granice przyzwoitości powinny jednak obowiązywać.”

                                      Problem polega na tym, że ty niestety nie rozumiesz i piszesz bzdury!

                                      Co to znaczy: „ można nie lubić lekarzy” - wszystkich?
                                      To jakiś absurd.

                                      Według ciebie, nie lubię lekarzy i w związku z tym oskarżam wszystkich łowców skór jak popadnie ( lekarzy, pielęgniarzy, dyspozytorów) o doprowadzanie do śmierci pacjentów – takie są te twoje wnioski?
                                      Dla mnie to, jakoś brzmi mało logiczne.

                                      Ja nie lubię, jak lekarze mataczą i manipulują, a takich niestety w ostatnich latach spotkałam.
                                      Widzisz subtelną różnicę między twierdzeniem
                                      „nie lubi lekarzy” a „ nie lubi jak lekarze mataczą i manipulują”?

                                      Tak snajper, pewne granice przyzwoitości powinny obowiązywać i uważam, że to nie ja, lecz ty je przekroczyłeś.

                                      Gdybyś myślał, to nigdy byś tak głupiego zdania nie napisał : „Wykaże, jeśli napisze, którzy z tej czwórki zajmowali się wysyłaniem karetek.”

                                      Wszyscy wiedzą, oprócz oczywiście ciebie, że to dyspozytor, a nie lekarz, czy pielęgniarz wysyła karetkę.

                                      Poczytaj sobie o dyspozytorze Tekst linka szczególnie polecam ten fragment:

                                      „Prokuratura bada kilkadziesiąt interwencji u chorych zakończonych śmiercią. We wszystkich zachodzi podejrzenie, że dyspozytor celowo opóźniał dojazd pogotowia do ciężko chorych. Wszystkie te przypadki miały miejsce właśnie na dyżurze starszego dyspozytora Tomasza S.”

                                      Ponieważ nie widzisz nic nagannego w fakcie,
                                      że Tomasz S chciał otworzyć dom seniora,
                                      powinieneś w tym domu, zaklepać sobie miejsce na stare lata,
                                      bo to ładny dworek jest :)

                                      Nie mam zamiaru już nic więcej tłumaczyć, ani wykazywać, bo jak nie zrozumiałeś nic z tego co napisałam w poście – rosyjska ruletka – to jest mała szansa, że teraz zrozumiesz.
                                      • snajper55 Re: granice przyzwoitości........ 13.06.09, 01:32
                                        1951b napisała:

                                        > Wszyscy wiedzą, oprócz oczywiście ciebie, że to dyspozytor, a nie lekarz, czy
                                        > pielęgniarz wysyła karetkę.

                                        No właśnie o to mi chodziło. Miło,że zrozumiałaś.

                                        Tak więc ponieważ żaden z tych czterech nie zajmował się wysyłaniem karetek nie
                                        ich miałaś na myśli pisząc "jeszcze inni wysyłali karetki, które były najdalej
                                        od miejsca wezwania. Metody były różne, ale cel był jeden – doprowadzić do
                                        śmierci pacjenta", tylko "łowców skór".

                                        A to jest oczywista nieprawda, bo celem "łowców skór" nie było doprowadzenie do
                                        śmierci pacjentów, tylko zarobienie kasy na sprzedaży informacji o śmierci
                                        pacjentów.

                                        S.
                                        • 1951b Re: granice przyzwoitości........ 14.06.09, 00:58
                                          snajper napisał:

                                          „No właśnie o to mi chodziło. Miło,że zrozumiałaś.”

                                          Nie zrozumiałam, tylko wiedziałam. Kumasz ?

                                          snajper napisał:

                                          „Tak więc ponieważ żaden z tych czterech nie zajmował się wysyłaniem karetek nie ich miałaś na myśli pisząc "jeszcze inni wysyłali karetki, które były najdalej od miejsca wezwania.”

                                          Też mi odkrycie.
                                          Oczywiście, że żadnego z tej czwórki nie miałam na myśli.
                                          Dla mnie to jest jasne, logiczne i zrozumiałe, ta czwórka to lekarze i sanitariusze.

                                          Pisząc "jeszcze inni wysyłali karetki, które były najdalej od miejsca wezwania” miałam na myśli dyspozytora Tomasza S, o którym się zrobiło głośno w ostatnich dniach.

                                          Napisałam o dyspozytorze i teraz mam „problem” z orędownikiem „łowców skór”.

                                          snajper napisał:

                                          „A to jest oczywista nieprawda, bo celem "łowców skór" nie było doprowadzenie do śmierci pacjentów, tylko zarobienie kasy na sprzedaży informacji o śmierci pacjentów.”

                                          No już dobrze snajper.
                                          Uspokój się i nie powtarzaj jak mantry słów :
                                          „celem "łowców skór" nie było doprowadzenie do śmierci pacjentów, tylko zarobienie kasy”

                                          Wiedziałam i wiem, że celem „łowców skór” było zarabianie kasy na sprzedaży informacji o śmierci pacjentów,
                                          „tylko” tym czterem „łowcom skór” było za mało kasy ze sprzedaży informacji o faktycznych zgonach i postanowili rozszerzyć działalność: dwóch mordowało- sanitariusze, dwóch nie udzielało pomocy – lekarze.
                                          Pisałam już o tym 9 czerwca, dzisiaj jest 14-ty a ty dalej usiłujesz mi udowodnić coś, czego nie da się udowodnić, bo to jest absurd.

                                          Czepiłeś się jak rzep psiego ogona mojej wypowiedzi i żadne argumenty do ciebie nie przemawiają, chcesz mi wmówić oczywistą bzdurę, którą sobie wydumałeś.

                                          Ciocia logika nie odwiedza snajpera?

                                          No, więc jak to jest z tą twoją granicą przyzwoitości,
                                          bo ja uważam, że ją już dawno przekroczyłeś.
                                          • snajper55 Re: granice przyzwoitości........ 14.06.09, 13:40
                                            1951b napisała:

                                            > Też mi odkrycie.
                                            > Oczywiście, że żadnego z tej czwórki nie miałam na myśli.

                                            To Ty się w końcu zdecyduj, o kim pisałaś. Tu na przykład twierdzisz coś wprost
                                            przeciwnego:

                                            "Tak masz rację właśnie o tych czterech „kreatywnych” pisałam."

                                            Tak samo jak ja odbiera Twoje pisanie Andnow:

                                            "Zzarówno sybi.lla, jak i 1951b i wszyscy inni Twoi adwersarze w tym
                                            wątku odnoszą się jedynie do tych czterech skazanych gości z Łodzi,
                                            którzy "pomagali losowi"."

                                            > Wiedziałam i wiem, że celem „łowców skór” było zarabianie kasy na s
                                            > przedaży informacji o śmierci pacjentów, „tylko” tym czterem „łowcom
                                            > skór” było za mało kasy ze sprzedaży informacji o faktycznych zgonach
                                            > i postanowili rozszerzyć działalność: dwóch mordowało- sanitariusze,
                                            > dwóch nie udzielało pomocy – lekarze.
                                            > Pisałam już o tym 9 czerwca, dzisiaj jest 14-ty a ty dalej usiłujesz mi
                                            > udowodnić coś, czego nie da się udowodnić, bo to jest absurd.

                                            Nie. Pisałaś coś całkiem innego, przeciwko czemu właśnie protestowałem. Zobacz
                                            co mi odpowiedziałaś gdy napisałem to, z czym niby teraz się zgadzasz:

                                            snajper55: Nie. Zajęcie "łowców skór" nie polegało na mordowaniu, tylko na
                                            sprzedawaniu informacji o zgonach.

                                            1951b: Prawda jest taka że mordowali lub nie udzielali pomocy.

                                            Tak pisałaś o "łowcach skór".

                                            S.
                                            • 1951b Re: granice przyzwoitości........ 15.06.09, 01:12
                                              snajper napisał:

                                              „To Ty się w końcu zdecyduj, o kim pisałaś.
                                              Tu na przykład twierdzisz coś wprost przeciwnego”

                                              Ja nie muszę się decydować.
                                              Doskonale wiem, co pisałam, o kim pisałam i kogo miałam na myśli.
                                              To ty masz problem ze zrozumieniem.
                                              Andnow minie zrozumiał, Slav uznał za wiarygodne moje wyjaśnienie z 9 czerwca ( tak uważam ) natomiast ty jeden w dalszym ciągu usiłujesz mi udowodnić , że oskarżyłam wszystkich „łowców skór” o pozbawianie życia pacjentów.

                                              snajper napisał:

                                              „Nie. Pisałaś coś całkiem innego, przeciwko czemu właśnie protestowałem.
                                              Zobacz co mi odpowiedziałaś gdy napisałem to, z czym niby teraz się zgadzasz:

                                              snajper55: Nie. Zajęcie "łowców skór" nie polegało na mordowaniu, tylko na sprzedawaniu informacji o zgonach.

                                              1951b: Prawda jest taka że mordowali lub nie udzielali pomocy.

                                              Tak pisałaś o "łowcach skór". „

                                              Snajper bardzo ciebie proszę skup się człowieku.

                                              Owszem tak napisałam: „Prawda jest taka, że mordowali lub nie udzielali pomocy” i podałam, kto mordował i kto nie udzielał pomocy – cztery osoby zostały wymienione.

                                              Czterej skazani „łowcy skór” to nie w.s.z.y.s.c.y „łowcy skór”
                                              Tak jak cztery drzewa to jeszcze nie las.
                                              Tak, więc bądź uczciwy i przestań mi wmawiać.

                                              Jeszcze raz zacytuję ten mój nieszczęsny post z 8 czerwca i postaram się to tobie wyjaśnić

                                              Napisałam tak:

                                              „Jedni mordowali ( sanitariusze ),
                                              inni nie udzielali pomocy ( lekarze ),
                                              jeszcze inni wysyłali karetki, które były najdalej od miejsca wezwania.

                                              Metody były różne, ale cel był jeden – doprowadzić do śmierci pacjenta i zgarnąć pieniądze od zakładów pogrzebowych w zamian za informacje o zgonie.

                                              Taka jest smutna prawda i nic tego już nie zmieni”.

                                              Gdybym pisała o wszystkich „łowcach skór”, a nie o konkretnych osobach to bym nie mogła napisać, cytuję :
                                              Jedni mordowali ( sanitariusze ),
                                              inni nie udzielali pomocy ( lekarze ).

                                              Nie wiedziałabym, kto mordował a kto nie udzielał pomocy,
                                              czy to jest jasne snajper?

                                              Żebyś ty to zrozumiał, to powinnam napisać tak:

                                              „Jedni mordowali (sanitariusze) – 2 osoby został skazane
                                              prawomocnym wyrokiem Sądu,
                                              inni nie udzielali pomocy (lekarze) – 2 osoby zostały skazane prawomocnym wyrokiem Sądu
                                              jeszcze inni wysyłali karetki, które były najdalej od miejsca wezwania – Prokuratura bada kilkadziesiąt interwencji u chorych zakończonych śmiercią. We wszystkich zachodzi podejrzenie, że dyspozytor celowo opóźniał dojazd pogotowia do ciężko chorych.

                                              Metody były różne, ale cel był jeden – doprowadzić do śmierci pacjenta i zgarnąć pieniądze od zakładów pogrzebowych w zamian za informacje o zgonie.

                                              Taka jest smutna prawda i nic tego już nie zmieni”.


                                              9 czerwca napisałam post pt rosyjska ruletka, w którym zgadzam się z tym, co napisał Andnow i Slav.
                                              Z tego właśnie postu zacytowałeś moje zdanie skierowane do Andnowa: "Tak masz rację właśnie o tych czterech „kreatywnych” pisałam."
                                              Skoro to zdanie znalazłeś to przeczytaj, co napisałam do Slava.

                                              Cztery osoby zostały skazane prawomocnym wyrokiem Sądu dlatego Andnow, Slav i ja mówimy o czterech osobach.
                                              Jeżeli dyspozytorowi udowodnią winę to doszlusuje do tej czwórki i będzie można pisać o piątce.

                                              Czy to już jest zrozumiałe dla ciebie snajper ?
          • szlachcic Re: Prawnicy lepiej eliminija patologie niz lekar 06.06.09, 21:30
            > ...ale ja wiem,bo oba srodowiska znam "od kuchni".

            rozumiem ze masz dostep do spraw w Izbie Lekarskiej i Radzie
            Adwokackiej
            Wtedy znasz proporcje problemow i tu i tam
            ja przyznaje ze jakie sa proporcje nie wiem
            wiem jednak ze zamiatacie pod dywan wszystko co sie da, WSZYSTKO!!!
            od njmniejszej sprawy do super powaznej
            Dowodem sa na to statystyki bledow med i liczby "jakichkolwiek
            ukaran" lekarzy

            > ile mi wiadomo-tylko JEDEN lekarz byl zamieszany w ta afere...

            o ile mi wiadomo
            widze ze znasz od kuchni
            dwoch lekarzy bylo skazanych
            No ale pomyliles sie tylko o jednego czlowieka a na Ziemi zyje 6
            miliardow. Co to jest
      • karw123 Re: Prawnicy lepiej eliminija patologie niz lekar 08.06.09, 22:43
        To jest bardzo dobre założenie o ile podzbiór jest dostatecznie liczny. Zbiory
        prawników i lekarzy wydają się być duże więc średnia ilość złodziei i oszustów w
        tych zbiorach pokrywa się z cała populacją.

        Nawet jakby wziąć pod uwagę wykształcenie, to i tak zbiory prawników i lekarzy
        są mniej więcej takie same.

        Ale oczywiście to dywagacje czysto statystyczne.
        • snajper55 Re: Prawnicy lepiej eliminija patologie niz lekar 08.06.09, 22:57
          karw123 napisał:

          > To jest bardzo dobre założenie o ile podzbiór jest dostatecznie liczny. Zbiory
          > prawników i lekarzy wydają się być duże więc średnia ilość złodziei i oszustów w
          > tych zbiorach pokrywa się z cała populacją.
          >
          > Nawet jakby wziąć pod uwagę wykształcenie, to i tak zbiory prawników i lekarzy
          > są mniej więcej takie same.
          >
          > Ale oczywiście to dywagacje czysto statystyczne.

          No nie, nie zgodzę się z takim podejściem. Zbiory są, owszem, liczne, ale nie są
          dobrane losowo. Czy poziom uczciwości nie wpływa na wybór zawodu ? Czy skłonność
          do naginania a nawet łamania prawa nie skłania do wyboru zawodu prawnika ? Jeśli
          tak, to procent złodziei i oszustów w tych środowiskach może być istotnie różny.

          Czy zaryzykujesz twierdzenie, że w środowiskach księgowych i kierowców
          wyścigowych procent ryzykantów jest podobny ?

          S.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka