niedoceniony zawod, praca na okraglo

IP: *.kielnet.net 30.01.02, 18:41
1. Najtrudniejsze studia
2. Robota od rana do wieczora w tym syfie ludzkim, a potem jeszcze w nocy za
grosze
3. Panstwowe wiec bylejakie szpitale
4. Panstwowe w wiekrzosci, wiec bylejakie przychodnie
5. Glupie zdewociale baby
5. Beznadziejne chyba najnizsze w Europie zarobki
6. Kretynskie nielogiczne reformy ZUS
7. Zidiocialy zasciankowy zakoltuniony narod
8. Ciagle legendy o lapowkarstwie i braniu
9. Ciagle cos sie nalezy, bo przeciez przysiega Sokratesa
10. i tak dalej
Na koniec zapewniam was, ze nie jestem lekazem lecz tylko przygladam sie jak
sie wam pracuje w sluzbie zdrowia.
Ja to juz dawno bym to wszystko gwizdnal, a z cala pewnoscia przestalbym sie
tlumaczyc.
Pozdrawiam lekarzy i pielegniarki w calej Polsce
3.
    • Gość: mruk Re: niedoceniony zawod, praca na okraglo IP: *.kielnet.net 30.01.02, 19:12
      Co.....myle sie czy za dosadnie ?
    • trewa Re: niedoceniony zawod, praca na okraglo 31.01.02, 00:15
      Ja to zawsze powtarzam że, szczególne obowiązki i praca za nieszczególne
      pieniądze,czyli dużo chcą mało płacą.
    • Gość: ela Re: niedoceniony zawod, praca na okraglo IP: 203.69.88.* 31.01.02, 04:05
      Niedoceniany zawod????!
      Najtrudniejsze studia??????!
      Najnisze zarobki?.......
      Nie musisz sie dlumaczyc, kazdy zawod wykonywany bez odpowiedzialnosci i tylko
      w celu jak najwiekszego zysku ekonomicznego prowadzi do oszustw.
      Nie tlumacz zwyrodnienia spolecznego, ciezka nauka, przeciez nikt na studiach
      nie mowi ze kazdy lekarz zrobi majatek. Nie rozumie dlaczego jezdzenie
      Polonezem ( poprzedni list ) tak bardzo wplywa na poczucie niezadowolenia pana
      lekarz lapowkarza.



      • Gość: mruk Lekaz, ktory jezdzi polonezem jest zlym lekarzem ! IP: *.kielnet.net 31.01.02, 08:36
        Tu gdzie mieszkam to lekaze za te pieniadze nawet by nie ruszyli palcem.
        Zarabiaja duzo, sa szanowani, i nie opluwani.
        Dobre zarobki nie wykluczaja dobrego lekarza.
        Wrecz odwrotnie - dbajac o dobre zarobki jest sie dobrym lekarzem.
        Jak wam wybic z glowy te stereotypy.
        Co to znaczy uczciwy lekaz, co to znaczy dobry lekarz?
        Na temat uczciwego lekaza pozwolilem sobie na zart pod tematem :jak
        przetlumaczyc na niemiecki.....

        Lekarze nie tlumaczcie sie
        Pozdrowienia
        • Gość: alka_xx Re: Lekaz, ktory jezdzi polonezem jest zlym lekarzem ! IP: 10.10.10.* 31.01.02, 09:55
          Gość portalu: mruk napisał(a):

          > Tu gdzie mieszkam to lekaze za te pieniadze nawet by nie ruszyli palcem.
          > Zarabiaja duzo, sa szanowani, i nie opluwani.
          > Dobre zarobki nie wykluczaja dobrego lekarza.
          > Wrecz odwrotnie - dbajac o dobre zarobki jest sie dobrym lekarzem.
          > Jak wam wybic z glowy te stereotypy.
          > Co to znaczy uczciwy lekaz, co to znaczy dobry lekarz?


          No to sam odpowiedziales sobie na watpliwosci! Bo tu gdzie ja mieszkam tez nie
          powinni ruszyc palcem i to nie tylko lekarze!!!Gdyby czlowiek kierowal sie
          wylacznie wysokoscia proponowanej mu pensji to bezrobocie w Polsce osiagneloby
          horrendalny wskaznik!!!
          Ale niskie zarobki zawsze byly i sa plaga zawodow wynagradzanych z tzw.
          budzetowki. Dalej szpitale sa biedne a przychodnie obskurne, czy wiec dziwne
          jest, ze personel w nich jest opryskliwy i niechetny ludziom???
          Ale niskie zarobki nie powinny powodowac demoralizacji czlowieka, a szczegolnie
          powolanego do niesienia pomocy, szczegolnie lekarza!
          Lekarz to nie praca jak inne, to jednak powolanie!
          A kontakt lekarza z chorym czlowiekiem to nie powinna byc tylko recepta na
          piguly, jak to przewaznie wyglada, takze w prywatnym gabinecie!!!/sic!/
          To przede wszystkim "ludzki" kontakt z chorym, ktory czesto jak ta " zdewociala
          baba" czy inni staruszkowie, ktorych nie stac na prywarny gabinet / bo maja tylko
          glodowa emeryture!!!/ w lekarzu maja niejednokrotnie moze jedynego " rozmowce"!
          / oprocz ksiedza, moze /
          A lekarze w pogoni za "wysokim standardem zycia" zapomnieli o swojej roli i
          stali sie " zwyklymi zjadaczami chleba"!!! / Oczywiscie nie chce aby zabrzmialo
          to jako uogolnienie, ale .../
          A teraz kwestia dobry lekarz, uczciwy lekarz! Przeciez te dwie sprawy wcale sie
          nie wykluczaja, ale tez nie musza isc w parze! Dobry lekarz, to taki ktory ma
          akceptacje swoich chorych, ktory oprocz wiedzy i rzetelnej informacji o chorobie
          potrafi dac im poczucie autentycznego zainteresowania! A wtedy moze i pacjenci
          niejako spontanicznie mu podziekuja !
          A taki lekarz, ktory uzaleznia pomoc od zawartosci koperty, chocby mial wiedze i
          tytuly,zawsze w opinii chorych bedzie postrzegany jako " zly" .
          I smiem twierdzic ze to nie stereotyp myslenia, to smutna rzeczywistosc!!!

          A tlumaczyc sie lekarze nie musza, najwyzej niech sie zastanowia, z czego wynika
          zla jednak opinia o wielu z nich wsrod ich " klientow" ! Bo przeciez nie z
          przyslowiowego SUFITU!
          • Gość: mruk Re: Lekaz, ktory jezdzi polonezem jest zlym lekarz IP: *.kielnet.net 31.01.02, 11:19


            > No to sam odpowiedziales sobie na watpliwosci! Bo tu gdzie ja mieszkam tez nie
            > powinni ruszyc palcem i to nie tylko lekarze!!!Gdyby czlowiek kierowal sie
            > wylacznie wysokoscia proponowanej mu pensji to bezrobocie w Polsce osiagneloby
            > horrendalny wskaznik!!!

            W gospodarkach kapitalistycznych bardzo duza role odgrywa sila nabywcza ludzi.
            Jest to glowny element ich funkcjonowania.
            Zobacz co robi rzad amerykanski albo usiluje zrobic rzad niemiecki na zwiekrzenie
            zatrudnienia i rozruch inwestycji - reformy podatkowe, itp.

            > Ale niskie zarobki zawsze byly i sa plaga zawodow wynagradzanych z tzw.
            > budzetowki. Dalej szpitale sa biedne a przychodnie obskurne, czy wiec dziwne
            > jest, ze personel w nich jest opryskliwy i niechetny ludziom???
            > Ale niskie zarobki nie powinny powodowac demoralizacji czlowieka, a szczegolni
            > e
            > powolanego do niesienia pomocy, szczegolnie lekarza!

            Sa wsrod lekarzy w Polsce jednostki, ktore zainwestowaly sporo pieniedzy w wlasne
            gabinety zeby ta sytuacje zmienic. Nalezy dalej inwestowac w prywatne szpitale.
            Na to jest potrzebny kapital. To jedyna droga zmiany sytuacji. Konkurencja
            pomiedzy szpitalami prywatnymi i panstwowymi. Takze wtym zawodzie musza byc
            jednoistki ciagnace innych za uszy.

            > Lekarz to nie praca jak inne, to jednak powolanie!

            A to niby dlaczergo ?

            > A kontakt lekarza z chorym czlowiekiem to nie powinna byc tylko recepta na
            > piguly, jak to przewaznie wyglada, takze w prywatnym gabinecie!!!/sic!/
            > To przede wszystkim "ludzki" kontakt z chorym, ktory czesto jak ta " zdewociala
            > baba" czy inni staruszkowie, ktorych nie stac na prywarny gabinet / bo maja tyl
            > ko glodowa emeryture!!!/ w lekarzu maja niejednokrotnie moze jedynego "
            rozmowce
            > "!
            > / oprocz ksiedza, moze /

            Efektem pracy lekazy jest miedzy innymi wystawienie trafnej recepty.
            Na tym polega miedzy innymi ten zawod. Do tego sa potrzbne wyjatkowe trudne
            studia i praktyka.
            Sprawy socjalne pacjentow sa tu sprawa drugozedna, i nie decyduja o jakosci
            uslugi.

            > A lekarze w pogoni za "wysokim standardem zycia" zapomnieli o swojej roli i
            > stali sie " zwyklymi zjadaczami chleba"!!! / Oczywiscie nie chce aby zabrzmialo

            No bo nimi sa !

            > to jako uogolnienie, ale .../
            > A teraz kwestia dobry lekarz, uczciwy lekarz! Przeciez te dwie sprawy wcale
            sie>
            > nie wykluczaja, ale tez nie musza isc w parze! Dobry lekarz, to taki ktory ma
            > akceptacje swoich chorych, ktory oprocz wiedzy i rzetelnej informacji o chorobi
            > e
            > potrafi dac im poczucie autentycznego zainteresowania! A wtedy moze i pacjenci
            > niejako spontanicznie mu podziekuja !
            > A taki lekarz, ktory uzaleznia pomoc od zawartosci koperty, chocby mial wiedze
            > i
            > tytuly,zawsze w opinii chorych bedzie postrzegany jako " zly" .
            > I smiem twierdzic ze to nie stereotyp myslenia, to smutna rzeczywistosc!!!
            >

            Nie zgadzam sie z tym stanowiskiem. Mam generalnie problem ze zdefiniowaniem
            uczciwosci. Mam wrazenie, ze to wymysl podobny jak patriotyzm.
            Patrityzm powstal jak zabraklo pieniedzy na armie najemnikow.

            Znam srodowisko lekarskie, bo sie w nim wychowalem. I znam troske lekarzy o ich
            pacjentow wlacznie z rozmowami z innymi kolegami lekarzami wieczorem na temat
            jakiegos tam przypadku. (czas prywatny)

            > A tlumaczyc sie lekarze nie musza, najwyzej niech sie zastanowia, z czego wynik
            > a
            > zla jednak opinia o wielu z nich wsrod ich " klientow" ! Bo przeciez nie z
            > przyslowiowego SUFITU!

            Kiedys slyszale w tramwaju rozmowe dwoch kobiet na temat mi wczesniej znany z
            innych zrodel.
            Ostentacyjna dyskusja w tramwaju malo tego, ze nie byla trafna, to jeszcze do
            tego niezgodna z prawda i chwytliwam dla innych nie z branzy.

            Na koniec dodam, ze nie jestem lekarzem, ale mysle ze moge cos wniesc do tej
            dyskusji.



    • Gość: naiwny Re: niedoceniony zawod, praca na okraglo IP: *.amwaw.edu.pl 31.01.02, 11:35
      Mruku! Miod sie leje z ust Twoich! Dawno nie czytalem tak trafnego komentarza!
      Rozumiem ze masz szczescie nie mieszkac w Polsce tylko gdzies, gdzie do ludzi
      ma sie szacunek miedzy innymi za ich majetnosc.
      U nas niestety rowna sie w dol i wszyscy chca zeby przypadkiem nikt nie mial
      lepiej. Dlatego lekarz jezdzacy lepszym samochodem to od razu oszust skarbowy i
      lapowkarz. A nikt nie pomysli ze nawet zarabiajac marne pieniadza mozemy
      pracujac baaardzo duzo zarobic na ten lepszy samochod. I mozemy ubrac sie
      porzadnie, i myc codziennie...
      W oczach przecietnego Polaka ktos taki to musi byc oszust! Co innego jak sie
      dorobi handlujac na bazarze - to przeciez uczciwa praca rak wlasnych!

      Nie mowie, ze wszyscy lekarze sa swieci - tak jak w kazdym zawodzie i grupie sa
      lepsi i gorsi, uczciwi i oszusc. kazdy jest inny i zasluguje na indywidualna
      ocene.

      Oby wiecej ludzi bylo "Mrukami"!!!
      Pozdrawiam
      Piotr
      • Gość: mruk Re: niedoceniony zawod, praca na okraglo IP: *.kielnet.net 02.02.02, 17:55
        dziekuje za przychylne slowa. Czesciej obrywa mi sie na forum.
        Zycze BMW 5-piatki (wystarczy) !
    • adelumester Re: niedoceniony zawod, praca na okraglo 02.02.02, 17:35
      Gość portalu: mruk napisał(a):

      > 1. Najtrudniejsze studia
      bylo wybrac inne
      > 2. Robota od rana do wieczora w tym syfie ludzkim, a potem jeszcze w nocy za
      > grosze
      nikt nie kazal
      > 3. Panstwowe wiec bylejakie szpitale
      > 4. Panstwowe w wiekrzosci, wiec bylejakie przychodnie
      > 5. Glupie zdewociale baby
      ?????
      > 5. Beznadziejne chyba najnizsze w Europie zarobki
      > 6. Kretynskie nielogiczne reformy ZUS
      > 7. Zidiocialy zasciankowy zakoltuniony narod
      > 8. Ciagle legendy o lapowkarstwie i braniu
      > 9. Ciagle cos sie nalezy, bo przeciez przysiega Sokratesa
      hipokratesa ignorancie
      > 10. i tak dalej
      > Na koniec zapewniam was, ze nie jestem lekazem lecz tylko przygladam sie jak
      > sie wam pracuje w sluzbie zdrowia.
      > Ja to juz dawno bym to wszystko gwizdnal, a z cala pewnoscia przestalbym sie
      > tlumaczyc.
      > Pozdrawiam lekarzy i pielegniarki w calej Polsce
      > 3.

      • Gość: mruk Re: niedoceniony zawod, praca na okraglo IP: *.kielnet.net 02.02.02, 18:00
        no moze masz racje! Czasem trzeba przejaskrawic, zeby nie musiec uzywac za duzo
        slow.
      • Gość: larval Re: niedoceniony zawod, praca na okraglo IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.02.02, 21:02
        adelumester napisał(a):

        >> 1. Najtrudniejsze studia
        > bylo wybrac inne

        >> 2. Robota od rana do wieczora w tym syfie ludzkim, a potem jeszcze w nocy
        >> za grosze
        > nikt nie kazal

        Na szczescie nie wszyscy mysla w ten sposob, bo inaczej nie mial bys do kogo sie
        zwrocic po pomoc w przypadku choroby.
    • maretina Re: niedoceniony zawod, praca na okraglo 02.02.02, 19:44
      Gość portalu: mruk napisał(a):

      > 1. Najtrudniejsze studia
      ale nikt na nie nie zagania na sile, to prestiz, wiec jest tez satysfakcja
      > 2. Robota od rana do wieczora w tym syfie ludzkim, a potem jeszcze w nocy za
      > grosze
      > 3. Panstwowe wiec bylejakie szpitale
      > 4. Panstwowe w wiekrzosci, wiec bylejakie przychodnie
      > 5. Glupie zdewociale baby

      baby to masz w nosie, jesli to problem, to sie wysmarkaj. jesli natomiast miales
      na mysli kobiety, to sa one w podobnym stopniu zdewociale jak faceci.i jeszcze
      jedno... do pacjentow trzeba miec szacunek i zrozumienie.

      > 5. Beznadziejne chyba najnizsze w Europie zarobki
      > 6. Kretynskie nielogiczne reformy ZUS
      > 7. Zidiocialy zasciankowy zakoltuniony narod
      po twoim sposobie wypowiadania sie i po poziomie kultury osobistej widze ze
      doskonale do niego pasujesz.
      > 8. Ciagle legendy o lapowkarstwie i braniu
      wiem, ze maly procent bierze lapowy, ale to jest fakt a bohaterami tej zywej
      legendy sa lekarze....i ci ci daja w kopercie
      > 9. Ciagle cos sie nalezy, bo przeciez przysiega Sokratesa
      > 10. i tak dalej.

      przysiega zobowiazuje.jesli nie mozna jej wypelniac, to trzeba zmienic zawod

      > Na koniec zapewniam was, ze nie jestem lekazem lecz tylko przygladam sie jak
      > sie wam pracuje w sluzbie zdrowia.

      dziekuje Bogu.... bo balabym sie leczenia u ciebie


      > Ja to juz dawno bym to wszystko gwizdnal, a z cala pewnoscia przestalbym sie
      > tlumaczyc.
      > Pozdrawiam lekarzy i pielegniarki w calej Polsce
      > 3.

    • Gość: dr med Re: niedoceniony zawod, praca na okraglo IP: 149.156.58.* 02.02.02, 20:01
      Dziękuję. W imieniu własnym, a może nie tylko....
Pełna wersja