22-23-x 25.07.09, 15:46 miasta.gazeta.pl/krakow/1,39245,6775939,Arcydzielo_sztuki_medycznej_i____finansowej.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
swan_ganz a ty go nie widzisz? 29.07.09, 16:01 nie widzisz różnicy między wartością tego co kolo oferuje a tym co klient rzeczywiście otrzymuje? Dodatkowy przegięciem tego biegłego chirocośtam jest jeszcze bezczelne dymanie na kasie nieświadomych ale przymuszonych życiwymi okolicznościami ludzi.... Szczerze mówiąc dziwię się, że poprzeczytaniu artykuliku inicjującego ten wątek nic nie stosownego w działaniu tego "chirocośtam" nie widzisz.... Czy gdybym sprzedał powypadkowy samochód jako niebitą nówkę wykorzystując twój brak wiedzy o blacharstwie samochodowym to dojściu do prawdy nie miałbyś do mnie żadnych pretensji (w tym i finansowych)? Nieprawdą jest, że na wolny rynek oznacza również uwolnienie od etycznego postępowania; ten "chirocośtam" jest po prostu drobnym cwaniaczkiem wykorzystującym trudne położenie pacjentów i to właśnie wynika innych artykułów na jego temat (pogulgaj sobie) oraz tego dotyczy przegięcie tego pana a którego ty nie jesteś w stanie zzauważyć... Teraz masz clear? Odpowiedz Link Zgłoś
avacef Re: a ty go nie widzisz? 29.07.09, 19:15 Klir jak klir. Pytałem autora wątku bo byłem ciekaw, jak on to widzi. >Szczerze mówiąc dziwię się, że > poprzeczytaniu artykuliku inicjującego ten wątek nic nie stosownego > w działaniu tego "chirocośtam" nie widzisz.... A gdzie coś takiego ode mnie przeczytałeś? Ja, owszem, też mam swoje zdanie, którego nie ujawniałem, więc polemizujesz jakby sam ze sobą. Moje zdanie jest bardzo podobne do Twojego. Co do wartości "kola" i jego usług - identyczne, jak Twoje. Co do wolnego rynku - z jednym wyjątkiem - także. Zwłaszcza zgadzam się w pełni z tym: > Nieprawdą jest, że na wolny rynek oznacza również uwolnienie od > etycznego postępowania Nie zgadzam się niestety z tym: > nie widzisz różnicy między wartością tego co kolo oferuje a tym co > klient rzeczywiście otrzymuje?...bezczelne dymanie na kasie nieświadomych ale przymuszonych< Ja uważam, że wolny rynek jest wtedy, kiedy obie strony swobodnie ustalają, jaką wartość ma dla nich usługa i jaką cenę są gotowi zapłacić. Nie można bronić ludziom płacić za co chcą. Można natomiast świadczyć usługi prawdziwie medyczne takiej jakości, że żaden szarlatan czy dymacz udający lekarza nie znajdzie popytu na bezczelne oszustwa. Jesli gostek naruszył prawo - ścigać. Jeśli problem polega na tym, że klient po wykonaniu usługi uważa, że zapłacił zbyt wiele lub dostał za mało, niezgodnie z umową - renegocjować, reklamować ,skarżyć. Ale przede wszystkim ustalać sobie wartość produktu i - ze sprzedawcą - cenę, przed zakupem. Co do poczucia wartości rynkowej - ja znam np operatorów, którzy wstawiają chińskie podróbki w naczynia, bo uważają, że wartość zdrowia pacjenta nie przewyższa ceny, jakiej oczekuje pewna inna, renomowana firma zachodnia. I co - mają prawo mieć takie poczucie, czy powinni kupować tylko oryginały? Co rynek na to ? Odpowiedz Link Zgłoś
karw123 Re: a ty go nie widzisz? 29.07.09, 22:37 Może to być dla Ciebie szok, ale ludzi przed ich własną głupotą nic nie uchroni. Rozejrzyj się, czy uważasz, że co najmniej 50% ludzi nie jest non stop dymanych przez tych "sprytniejszych"? Czy naprawdę sądzisz, że non stop puszczane reklamy w TV mają wielką wartość merytoryczną? Czy może służą wypraniu mózgu tym głupszym? Wolę aby było tak, że wiem za co i ile mam zapłacić a jak mi nie pasi, to mam szereg możliwości dochodzenia swoich praw (o czym napisano w tym artykule), niż aby należało mi się wszystko, nie wiadomo co, ani kiedy, ani dlaczego, ani za ile. Odpowiedz Link Zgłoś
do.ki Re: a ty go nie widzisz? 29.07.09, 22:48 > Wolę aby było tak, że wiem za co i ile mam zapłacić a jak mi nie pasi, to mam > szereg możliwości dochodzenia swoich praw Mam pare pytan. Czy rzeczywiscie wiesz za co i ile masz zaplacic? Czy masz realne mozliwosci "dochodzenia swoich praw"? Jakie tak naprawde sa te twoje prawa? Pacjent to nie klient. Juz zreszta nie raz tu o tym pisalem. Pozostawianie decyzji w rekach pacjenta to taki sam nonsens jak gdyby zamiast posadzic za sterami samolotu wyszkolonego pilota urzadzano glosowanie pasazerow jaki manewr nalezy wykonac. Odpowiedz Link Zgłoś
avacef Re: a ty go nie widzisz? 30.07.09, 00:13 >Pozostawianie decyzji w rekach pacjenta to taki sam nonsens jak gdyby zamiast posadzic za sterami samolotu wyszkolonego pilota urzadzano glosowanie pasazerow jaki manewr nalezy wykonac.< Zależy, o jaką decyzję chodzi, bo nonsens działa w obie strony: Decyzją pacjenta jest wybór linii lotniczej, do której ma zaufanie a rzeczą pilota jest lecieć a nie pouczać pasażerów za ile, gdzie i jakie bilety mają kupować. Odpowiedz Link Zgłoś