Brutal Legend - dzień drugi

21.10.09, 15:51
zacytuję Miela z NEO+:
"omg, pierwszy raz sie z nim (ze Sławkiem) zgadzam"

biedne BLsad
    • Gość: bdg Re: Brutal Legend - dzień drugi IP: *.chello.pl 21.10.09, 15:53
      tez tak myslalem, ze to dupa bedzie smile
    • Gość: blantman Re: Brutal Legend - dzień drugi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.09, 16:07
      A ja się nie zgadzam! OD poniedziałku Uncharted 2 poszło w odstawkę i bawie się w Brutal Legend. Zrobiłem jak na razie tylko 50 % głównych questów bo zamiast tego odkrywam różne rzeczy i jeżdżę sobie po świecie smile
      Bitwy też nie są tak trudne w ogarnięciu jak Sławek mówi. Dla mnie to identyko jak Overlord 2 na konsoli może po prostu pan sławek nie umie grać na padzie w takie gry ? Dla mnie jak na razie gra roku (grałem w Batmana, Uncharted 2 , Killzone,Star Ocean 4, Tales of Vesperia, Resident Evil 4, NBA 2010 etc ) Nic nie przebija tej gry.
    • slawomir.serafin Re: Brutal Legend - dzień drugi 21.10.09, 16:18
      Bitwy też nie są tak trudne w ogarnięciu jak Sławek mówi.

      -----

      nie mówię, że są trudne - wręcz przeciwnie. trudno jest tylko stosować jakies ciekawe taktyki i inne zagrania niż zebranie wszystkiego i wysłanie na kolejny gejzer fanów. Ale to wystarcza, żeby wygrać, więc jest łatwo i w konsekwencji monotonnie.
    • Gość: asd Re: Brutal Legend - dzień drugi IP: *.dfqs.pl 21.10.09, 16:29
      No niestety ja mam podobne odczucia co do BL. Zacząłem grać w inną grę, niż gram teraz i chyba już nie będe dalej grał.
    • Gość: Tzymische Re: Brutal Legend - dzień drugi IP: 207.71.26.* 21.10.09, 17:20
      blantman ===> musisz pamietac, ze SS nie ma przeciwstawnego kciuka wiec granie w takie gry jest dla niego problemem. Poza tym wiesz... ta gra drze lacha gigantycznego ze srodowiska "metalowcow" a wiec bezposrednio ze SS.
      No i njwazniejsze... ta gra nie ma dedykowanych serwerow!
    • cypisek.org Re: Brutal Legend - dzień drugi 21.10.09, 17:22
      Brutal Legend też niefajne??

      zaczynam się martwić.... może to wina braku słońca/przesilenia jesiennego?
      może na solarium się trzeba wybrać, żeby nałapać światełka w twarz?
    • Gość: sex Re: Brutal Legend - dzień drugi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.09, 17:57
      sex
    • mathiuss Re: Brutal Legend - dzień drugi 21.10.09, 18:19
      No, ta gra chyba pobije Spore i Far cry 2, jesli chodzi o przehajpowany szajs.
    • avexil Re: Brutal Legend - dzień drugi 21.10.09, 18:22
      @Tzymische
      Drze łacha? Czyli naśmiewa się? Raczej przeciwnie(naśmiewają się tylko z glam i nu-metalu).
    • Gość: A za Re: Brutal Legend - dzień drugi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.09, 18:22
      A za 10 lat metal będzie wysmiewany jak pop czy techno. Nie dla komercjalizacji!
    • Gość: ukuikio Re: Brutal Legend - dzień drugi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.09, 21:41
      brudasy brudasy . Kolego juz metal jest wysmiewany ogarnij sie wink big_grin
    • Gość: Hitchkok Re: Brutal Legend - dzień drugi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.09, 22:40
      Subkultura metali

      Spis treści:
      1. kim są metale.
      2. kto i dlaczego słucha metalu.
      3. typy metali.
      3.1. gnoje.
      3.2. znawcy tematu.
      3.3. goci.
      3.4. odcinający się.
      4. metalówki.
      5. metale a higiena.

      1. kim są metale.
      Metali łatwo poznać na ulicy po długich, często przetłuszczonych włosach z łupieżem, czarnych koszulkach z nadrukami nazw ulubionych zespołów lub różnych infantylnych dupereli, które z założenia mają wyglądać groźnie, jak Np. Czaszki, pentagramy, odwrócone krzyże itp. Nawet podczas upałów noszą ciężkie, czarne buty zwane glanami i czarne ciuszki, a w rezultacie czuć od nich przykry zapach.
      Metale często pozują na złych, natomiast w rzeczywistości uciekają przed dresiarzami z kupą w majtach mimo, że chodzą grupami, wśród których znajduje się zawsze guru. Mamy więc do czynienia z organizacją podobną do wspólnoty pierwotnej. Guru często strofuje innych członków grupy, ponieważ tylko jemu wolno oceniać, który zespół metalowy się nie nadaje, gdyż jest pozerski lub po prostu mistrzu za nim nie przepada. Inni muszą taki wyrok zaaprobować, bo inaczej grozi im konflikt z guru, który jest oczywiście największym bydlakiem w grupie, więc lepiej nie fikać.
      Guru jest najmocniejszy w grupie, co nie znaczy, że nie wali w majty w perspektywie bójki z dresiarzami.
      Na koncercie metale mogą przy swojej muzyce pomachać brudnymi włosami. Daje im to wiele radości. Impreza wygląda tak, że jeden, spocony, zapluty koleś chrząka i bulgocze do mikrofonu, a reszta zespołu robi jak najwięcej hałasu. Po koncercie wokalista czasami odlewa się na widownię.

      2. Kto i dlaczego słucha metalu.
      Powody, dla których ludzie zaczynają słuchać metalu są różne w zależności od płci.
      Przyczyny słuchania metalu przez kobiety (w nawiasie procent całości):
      -nieatrakcyjny wygląd zewnętrzny (ok. 95%),
      -problemy ze zdrowiem (ok. 10%),
      -faktyczne zamiłowanie do muzyki metalowej (ok. 5%).
      Przyczyny słuchania metalu przez mężczyzn (w nawiasie procent całości):
      -faktyczne zamiłowanie do muzyki metalowej (ok. 60%),
      -nieatrakcyjny wygląd zewnętrzny (ok. 50%),
      -problemy ze zdrowiem (ok. 10%),
      procenty nie sumuj? się do 100, gdyż podane cechy mogą występować równocześnie.
      Widać wyraźnie, że żeńska część metali tej muzyki by w ogóle nie słuchała, ale hałas i darcie japy, które w niej spotykają, pozwala im odreagować kompleksy związane zwłaszcza z nieciekawą aparycją.

      3. Typy metali.

      3.1. Gnoje.
      Zwykle w wieku do 16 lat. Zaczynają dopiero słuchać takiej muzyki, czym są niezwykle podnieceni. Mają potrzebę informowania o tym wszystkich dookoła. Gdy nikt nie patrzy, zasłuc&%#ą się w gwiazdach popu.

      3.2. Znawcy tematu.
      Zazwyczaj w wieku od 17 do 19 lat, choć trafiają się nawet pustaki mocno powyżej tej granicy. Główną ich rozrywką jest udowadnianie, że znają muzykę, której słuchają, lepiej niż ktokolwiek inny. Często w tym celu dręczą młodszych kolegów, wypytując o nazwy zespołów lub albumów przez nie wydanych. U metali panuje chyba przekonanie, że lepiej zna muzykę ten, który potrafi wymienić więcej nazw. Zapewne po nocach wkuwają nazwy frajerskich zespolików, o których nikt w promieniu 500 km nie słyszał, tylko po to, żeby móc kozaczyć ich znajomością w towarzystwie.

      3.3. Goci.
      Gotyk to muzyka oparta na smutnej linii melodycznej i zawodzeniu, czyli połaczenie w sam raz dla nieudaczników, którzy lubią sobie przy muzyce popłakać.
      Co do kobiet - gotkami "zostawały" co ładniejsze metalówy, choć ostatnio nie jest to już zasada, bo widząc taką tendencję, również i bazyle zaczęły przechodzić na gotyk, uważając się za atrakcyjne.
      Goci to natomiast zwykłe ciotki i tranzystory, bo nie wiem jak nazwać inaczej kolesia w lateksowej spódnicy i różowym szaliku.

      3.4. Odcinający się.
      Zwykle w wieku od 20 lat. Kategoria ta dotyczy zwłaszcza panienek, które myślą, że jeśli przestaną nosić czarne szmaty i ubiorą się w markowe ciuchy, to od razu będą seksbombami. Samo zaprzestanie słuchania metalu nie sprawia im większego problemu, bo jak mówiłem, metalówy tej muzyki nie słuchają prawie nigdy z zamiłowania. Często dochodzi do sytuacji groteskowych, gdy każdego zaczynają uświadamiać, że nie mają (a nawet nie miały!) Nic wspólnego z metalem.
      Skoro niektóre osobniki przestają słuchać metalu, to na jaką muzykę przechodzą? Ostatnio największą popularnością cieszy się ebm. Jest to muzyka w znaczniej mierze elektroniczna, z grupy trance'u. Faktycznie ma ona jednak wiele wspólnego z metalem - często występuje wydzieranie pyska zamiast śpiewu i potworny hałas, a najlepsze, że metale słuchający tego zaczynają na wyrost nazywać się "technomanami". Po prostu chcieliby być utożsamiani z ludźmi słuchającymi techno, a nie metalowym brudem. Niestety, do tych pierwszych im znacznie dalej, niż do metali.

      4. Metalówki.
      Generalnie co do wyglądu, istnieje prosta zasada - czym cięższej muzyki metalówa słucha, tym ma brzydszy ryj i jest bardziej nieforemna. Najpaskudniejsze są niewątpliwie fanki tzw. Black i death metalu. Do niedawna za względnie ładne mogły uchodzić gotki, ale obecnie sprawa wygląda nieco inaczej, o czym była już mowa w punkcie 3.3.
      Metalówki często deklarują się jako ateistki lub satanistki. Oczywiście tak naprawdę są zbuntowanymi katoliczkami, których rozumowanie opiera się na schemacie: "mam skopaną facjatę, to zrobie na złość bogu i będę czcić szatana". Po paru latach bunt im przechodzi i elegancko biegają do kościółka po parę razy w tygodniu.
      Metalówy tkwią w pewnym dziwnym przeświadczeniu, że skoro mają takie niewyjściowe buźki, to od razu oznacza, że są bardziej inteligentne od atrakcyjnych panienek. To jest oczywiście bzdura.

      5. Metale a higiena.
      Słowo "brudas" nie jest używane zamiennie ze słowem "metal" bez powodu. Miłośnicy ciężkiej muzyki sami sobie wypracowali taką markę. Wystarczy spojrzeć na ich klejące się od brudu kudły i żółte zęby.
      Męscy przedstawiciele tej subkultury bywają kompletnie zarośnięci na twarzy (choć również u metalówek popularnością cieszy się lekki zarost, także na nogach - ale już nie taki lekki), co, warto nadmienić w ramach ciekawostki, w połączeniu z długimi włosami i egzotycznym dość zapachem daje obraz człowieka epoki kamienia łupanego, epoki do jakiej metale nawiązują w swojej muzyce oraz w tańcu, który polega na skakaniu i ocieraniu się o innych.
      Jak zostało powiedziane już wcześniej, metale chodzą w czarnych ciuchach. Skoro wszystkie ubrania mają podobne, to trudno powiedzieć czy zmieniają je na czyste co tydzień, co miesiąc czy wcale nie zmieniają. Ich ciuszki, chociaż posypane łupieżem i przepocone, wyglądają jak nowe, a to dlatego, że nigdy nie są prane.
      Metale nie używają dezodorantów i perfum. Mają też nieświeży oddech. Nie można powiedzieć jednak, że metale kosmetyków nie używają wcale. Goci (a chodzi o męską część tej grupy) - jedna z omówionych wyżej odmian metali - używają damskich perfum, szminek i tuszu do rzęs, gdyż, jak wiadomo, są pedziami. Mają też słabość do zwierząt. Przez tego typu atrakcje cierpią często na choroby weneryczne.
    • slawomir.serafin Re: Brutal Legend - dzień drugi 21.10.09, 23:44
      @avexil - daj spokój, koleś bredzi w malignie a ty bierzesz to na poważnie smile

      @Hitchkok - oczekujesz, że komuś będzie się chciało czytać te bzdury? gratuluję wiary w ludzi big_grin
    • Gość: Gość Re: Brutal Legend - dzień drugi IP: 217.153.167.* 22.10.09, 01:11
      @Hitchkok misiu ,pokemonie, dziecko n+ . Chyba kinderow tylko widziales powiedz ze jestes dresem i chcesz sie ze mna spotkac 1 na 1 to zobaczymy kto bedzie spier... big_grin zapraszam do spotkania
    • Gość: zlybratblizniak Re: Brutal Legend - dzień drugi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.09, 07:23
      A ja się trochę zgodzę z Hitchkokiem. W szczególności jeśli chodzi o metalówy. Natomiast Gościu popisałeś się elokwencją, z jednej strony wyzywasz kogoś od "pokemonów, dzieci n+ (co jest dziwne, bo N+ to dobra gra jest, ale jak ktoś głupi, to i usługę Telekomunikacji Polskiej nazwie w ten sposób) czy też od dresów, a następnie rzucasz tekstem typowo dresowym "chcesz sie ze mna spotkac 1 na 1 to zobaczymy kto bedzie spier(...)". Hipokryta z Ciebie pajacu smile.
    • truten_org Re: Brutal Legend - dzień drugi 22.10.09, 10:17
      Wygląda na to, że BL to słaba gra w ładnym opakowaniu uncertain
    • marxter Re: Brutal Legend - dzień drugi 22.10.09, 10:20
      SS trochę marudzi... Jak ktoś jest napalony przez pół roku na grę jak "Arab na kurs pilotażu" to nie dziwota, że później odczuwa się rozczarowanie nawet najmniejszymi błędami i niedociągnięciami...

      Mi się Brutal Legend podoba za to czego oczekiwałem - specyficzny humor... Widziałem zwiastuny i nie oczekiwałem jakiejś rewelacyjnej rozgrywki po tej grze... Bez całej otoczki, humoru itp, Brutal Legend byłoby grą co najwyżej przeciętną, ale to właśnie scenariusz i wykonanie powoduje, że w tą grę chce się grać... Inna sprawa, że ta gra to wątek główny tylko i wyłącznie, bo zadania poboczne się powtarzają przez co stają się nudne...

      Tyle ode mnie... Mam za sobą ok 3h grania w BL i nie żałuję tego czasu...
    • true_mayonez Re: Brutal Legend - dzień drugi 22.10.09, 11:49
      @SS - przeczytałem bzdury hitchkoka i przyznaję, że usmiechałem się cały czasbig_grin bardzo zabawnie podszedł do tematu, sarkastycznie, choć dość powierzchownie. moi znajomi nieco nie pasują do stereotypu - ale nalezy przyznać, że zjawisko hałaśliwego demonstrowania przynależności do jakiejkolwiek subkultury leży w naturze młodego człowieka. a niechlujnych abnegatów znajdziemy nawet w operze czy kinie (zygmunt kałużyński słynął w środowisku jako flejtuch - co nie przeszkadzało mu byc przewodnikiem dla wielu kinomanów).

      a w BL i tak chetnie zagram
    • heavydreamer Re: Brutal Legend - dzień drugi 22.10.09, 12:08
      Dla mnie gra jest genialna big_grin milo przyjemnie się gra jest w końcu jakieś urozmaicenie.Hitchkok dziwnych ludzi znasz . Wiadomo ze w kazdej subkulturze znajda sie jakies "Kindery"
    • Gość: Yarpen Re: Brutal Legend - dzień drugi IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.10.09, 14:38
      Mam wrażenie, że El senior @SS miałby większą przyjemność i znacznie lepszy odbiór gry, gdyby pad nie parzył go w ręcebig_grin Jak nam wiadomo Sławek za graniem na konsoli nie przepada( patrz koniec świata). Zatem rodzi się pytanie: Jak wyglądała by owa relacja gdyby SS siedział przed monitorem a nie na kanapie?
    • Gość: 4rci Re: Brutal Legend - dzień drugi IP: *.net.brewet.pl 22.10.09, 14:46
      i gdyby do tego gra byłaby exclusivem na pc... oj co najmniej 9/10 ^^ hmm w sumie uncharted 2 wyszła a zero wiadomosci na stronie o niej prawie a ryje beret tytuł... za to miliard newsów na temat dedyków do coda...
    • Gość: Zepp Re: Brutal Legend - dzień drugi IP: *.olsztyn.mm.pl 22.10.09, 19:03
      "Metalówki często deklarują się jako ateistki lub satanistki. Oczywiście tak naprawdę są zbuntowanymi katoliczkami, których rozumowanie opiera się na schemacie: "mam skopaną facjatę, to zrobie na złość bogu i będę czcić szatana"."

      ownage. wink)
    • Gość: ;( Re: Brutal Legend - dzień drugi IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.10.09, 19:56
      drze łacha ta gra, kolesie, potwierdzam
    • true_mayonez Re: Brutal Legend - dzień drugi 23.10.09, 09:22
      tłumacz pilnie potrzebny z nowopolskiego na polski:

      co znaczy:

      - ryje beret tytuł,
      - ownage,
      - drze łacha.

      nie rozumiem tych komentarzy i nie moge się do nich odnieść...
Pełna wersja