Dodaj do ulubionych

Mount & Blade: Ogniem i Mieczem - poradnik

14.12.09, 00:42
Od piątku
Ogniem
i Mieczem
zabiera mi mnóstwo cennego czasu i wystawia moje nerwy na
próbę. Tutaj nawet nie chodzi o bugi (które, co muszę przyznać, nie stanowią
mojego największego problemu), ale o poziom trudności gry, który przez
implementacje broni palnej znacznie wzrósł od czasów podstawki. I dlatego
sądzę, że przyda się jakiś wspólny poradnik. Na początek parę porad mojego
autorstwa:

Najemnicy - Sprawa jest prosta, w OiM, w odróżnieniu do podstawki, nie
można rekrutować żołnierzy w nieswoich wioskach, więc z początku praktycznie
jedynym źródłem mięsa armatniego są najemników. Polecam ich najmować w
obozach, nie tawernach, oraz rozróżnić wg nacji - nie można rekrutować kilku
typów najemników jednej nacji, dlatego lepiej ustalić sobie, aby np. kawaleria
składała się z polskich najemników, a muszkieterzy z ukraińskich. Warto też
pozostawić sobie jeden typ najemników tanich, bez dozbrojeń - zmniejsza to
koszt przyszłej rekrutacji i pozwala tanio uzupełnić wojska.

Specjalizacja umiejętności - Punkty specjalizacji są w tej grze, z
powodu poziomu trudności, niezwykle cenne. Warto na samym początku poszukać
sobie innych bohaterów do drużyny i obrać im specjalizację. Z tego co
zauważyłem umiejętności się nie kumulują, więc lepiej nie trwonić u kilku
bohaterów punktów na pierwsze leczenie, a np. ustalić tak, ażeby nasz bohater
skupiał się na umiejętnościach bitewnych (potężny cios itp.) + przywództwo
(ew. jeszcze handel), a inni bohaterowie byli od leczenia, tropienia,
wynajdowania ścieżek czy logistyki.

Ekwipunek - Podstawową rzeczą jest pistolet. Jeśli zamierzasz wojować
na koniu, najlepiej porzucić samopał dla jakiegoś szybko przeładowującego się
pistoletu (30-36 na początek będzie dobre). Ma to krytyczne znaczenie, bo
często zdarzy się, że będziemy woleli unikać walki wręcz - wtedy szybki
pistolet będzie na wagę złota. Z pozostałych rzeczy są oczywiście szabla i
jakaś kopia, najlepiej husarska - ma niesamowicie duży zasięg, więc nawet
pikinierów można nią dziabnąć.

Sława i szacunek - Przydział do frakcji jest w tej grze niesłychanie
skomplikowany, ale z tego co wyczytałem w sieci krytyczne znaczenie mają dwa
współczynniki - sława oraz (być może) szacunek. Sławę zdobywa się głównie
przez potyczki, najlepiej z przeważającym wrogiem. Szacunek natomiast przez
odmowę przyjęcia zapłaty za niektóre zadania, jak zabicie zbira w jakiejś
mieścinie np.

Początkowe wojaże - Początek gry jest trudny, nie mamy forsy, żołnierzy
i umiejętności (no chyba, że zimportowaliśmy postać z innej kampanii), więc
trzeba uważnie dobierać przeciwników. Po pierwszych werbunkach powinniśmy
sobie móc poradzić z buntownikami - to zazwyczaj motłoch uzbrojony w pałki i
samopały, raczej niegroźny. Później możemy wziąć się za różne patrole wrogich,
a nawet neutralnych frakcji* - za ataki na małe oddziały nie narażamy się za
ujemne relacje. Tutaj jednak trzeba uważać, bo patrole są zazwyczaj dobrze
wyposażone (kilka jednostek najlepszej kawalerii) i o ile nie mogą do walki
dołączyć inne patrole w pobliżu, tak wrodzy generałowie tak i tym samym z
walki z 15 osobowym oddziałem niechcący zrobi się bój z całą armią Króla
Rzeczpospolitej. Z jednostek do początkowych wojaży polecam konnicę uzbrojoną
w pistolety - zazwyczaj udaje się jej trzymać potężniejsze jednostki na
dystans dzięki czemu nawet z husarią sobie poradzą, czego nie można powiedzieć
o innych, tanich jednostkach.

*Atakować można tylko oddziały frakcji z którymi mamy ujemne bądź (chyba)
zerowe relacje - przy dodatnich nie pojawi się opcja ataku na ekranie przed
bitwą. Co należy w takiej sytuacji zrobić? Zaatakować karawanę - nie możemy z
nią walczyć z dodatnią relacją, ale za samą sugestię ataku dostajemy -5 do niej.
Obserwuj wątek