don_wroc_love
03.01.10, 01:58
a w drugim wątku, żeby nie było tak miło i słodziuchno do końca - jakie
negatywne skutki przyniosło wam granie?
bo nie oszukujmy się, żywot gracza nie jest usłany różami, od
postrzegania graczy przez świat zewnętrzny (chociaż to się zmienia), przez
flejmy wewnątrz środowiska po kasę wpompowywaną w to hobby... ale tego trochę
jest...
no to ja jako pierwszy...
hmmm.... gry nie dawały mi się uczyć do matury... człowiek miał siedzieć i
zakuwać, a dookoła było tyle wspaniałych platformówek czy strzelanek... ale na
szczęście opanowałem się i nawet wspaniały Alien Breed nie oderwał mnie na
zbyt długo i jednak spokojnie ją zdałem...
no i muszę przyznać, że jednak czuję, że gry powodują, że mam w sobie większą
agresję, mimo, że tak bardzo podoba mi się teoria, że granie w gry jest jak
swoiste katharsis....