Czy Final Fantasy XIII to wielka ściema?

    • the_mister_a Re: Czy Final Fantasy XIII to wielka ściema? 11.01.10, 13:06
      freakom od jrpg i tak się bedzie podobać, a reszcie tak czy siak by się nie podobało. To albo się kocha albo nie. Co do MW2, to tutaj pomylki nie ma w duzych ocenach. Gra wciąga swietnie sie bawi i jest na tyle krótka, że przechodzi się zanim się dobrze zastanowi. ja tak mialem po przejsciu gry wystawiłbym wyzsza ocene niż po kilku dnaich jak ochłonąłem. Ale też bicie w MW2 jest popularną alternatywą. Ta gra i tak była dobrym tytułem i na pewno wyróżniającym się pod względem miodu. No, a reszte zrobił hype.
    • Gość: predi Re: Czy Final Fantasy XIII to wielka ściema? IP: *.chello.pl 11.01.10, 13:44
      Latanie metroseksulaistami przy pseudo-wzruszającej muzyce wykelpywanej na fortepianach, którą nawet pakują do walki by nadać jej gó...anego i żenującego wymiaru pseudo-artyzmu mnie nie interesuję i nie mam pojęcia jak się można takim kiczem zachwycać.
    • Gość: .... Re: Czy Final Fantasy XIII to wielka ściema? IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.10, 14:07
      Eeee @czy ty wogóle widziałeś tę grę na oczy ?
    • j_uk_dev Re: Czy Final Fantasy XIII to wielka ściema? 11.01.10, 14:18
      Z tego co się orientuję, to to jest konwencja gatunku. Liniowość, brak zbytniej możliwości eksploracji świata, charakterystyczne postaci i styl fabularny definiują jRPG. Baty za to, że jRPG jest jRPG są nieco pozbawione sensu. Trochę mi się kojarzy to z graniem w gatunku, które nie są dla mnie i ocenianie ich przez pryzmat tego, że po prostu do mnie cały gatunek nie trafia. Ja zapewne kupię FFXIII, choć od czasu, gdy ostatnio grałem w FF7 i FF8 minęło już kilka lat i mój gust również się zmienił ( tak jak przykładowo kiedyś nie przeszkadzały mi losowo pojawiające się walki, tak teraz stało się to dla mnie elementem iście irytującym ). Ostatecznie zauważyłem, że sam wolę patrzeć jak ktoś gra w tego typu grę ( ostatnio tak "oglądałem" "MagnaCarta 2" ) i generalnie mi się podobało, natomiast nie jestem raczej materiałem na gracza w jRPG, więc też nie będę oceniał na chwilę obecną FFXIII. Po prostu nowa odsłona FFXIII może być naprawdę świetna w swoim gatunku, ale to dopiero będzie dane ocenić, gdy trafi do rąk graczy, którzy o samym gatunku wiedzą nieco więcej niż tylko, że kiedyś było FF7 wink Kupię z ciekawości, ale zdaję sobie sprawę, że prawdopodobnie nie jestem potencjalnym odbiorcą tej gry ( choć jeśli nie ma już tych losowych walk, to może... może... wink ).
    • Gość: Lemi Re: Czy Final Fantasy XIII to wielka ściema? IP: *.aster.pl 11.01.10, 14:28
      stacjakultura.pl/6,25,4398,Final_Fantasy_XIII_recenzja_gry,artykul.html
      U nas też już ktoś ocenił FF
    • Gość: ninjamaster Re: Czy Final Fantasy XIII to wielka ściema? IP: *.ip.netia.com.pl 11.01.10, 14:30
      "Proszę dajcie jakiś argument na to, że MW2 to kit (poza brakiem dedykowanych serwerów). "

      gra ktora mozna przejsc w jeden wieczór to kit
    • Gość: strzyka_w_kolanie Re: Czy Final Fantasy XIII to wielka ściema? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.10, 14:46
      @snejki: dorośnij, a później odpisuj na posty starszych i mądrzejszych od siebie. Przeproś grzecznie i zapomne o całej sprawie.
    • krisao Re: Czy Final Fantasy XIII to wielka ściema? 11.01.10, 14:48
      Hahaha, no całe szczęście, że się powstrzymałeś smile
    • j_uk_dev Re: Czy Final Fantasy XIII to wielka ściema? 11.01.10, 14:55
      @ninjamaster, w tym pytaniu to ( jeśli dobrze interpretuję ) chodziło o to, by podać argumenty przeciwko MW2, takie które nie zdeklasują pozycji MW ( więc raczej było ono skierowane do fanów MW, którzy nie mają dobrej opinii o MW2 ). Jeśli brać pod uwagę argument, który podałeś, to MW cierpiał na ten sam problem ( więc w kontekście pytania, na które odpowiadasz określasz jednocześnie MW jako "kit" ). Ale może nadinterpretuję coś.
    • snejki Re: Czy Final Fantasy XIII to wielka ściema? 11.01.10, 14:58
      ninja, w takim razie połowa gier to kit, na czele z cod4 czy Batmanem

      Strzyka w kolanie :
      Zatem ta twoja dorosłość to świetny argument (choć równie dobrze możesz mieć 12 lat). Takie podejście mnie denerwuje, ale też ciekawi zarazem. Jakiś internauta daje sobie monopol na nieomylne i obiektywne szufladkowanie gier i graczy.

      Dla mnie jesteś osobą, którą w dziecinny sposób krzyczy : "zabieram swoje zabawki i nie bawię się z wami" , gdyż "najlepiej sprzedająca się gra w historii, świetnie oceniana i co najważniejsze bardzo lubiana przez osoby, które w nią grają w multi, ta gra nie obsługuje dedydków, a ja dla zasady i dla honoru nie będę w nią grać, bo przez nią czuję się pecetowcem, królem graczy, na którego stopniowo wypinają się giganci growi, uciekam się do racjonalizacji ex post i tworzę sobie obraz MW2 jako kitowej gry, graczy jako otumanionych zombie i cieszę się ze swojej decyzji"
    • Gość: gość Re: Czy Final Fantasy XIII to wielka ściema? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.10, 15:04
      Szkoda że ten sam autor nie zabrał się za Dragon Age pewnie ocena byłaby jeszcze gorsza, a swoją drogą więcej powinno być takich głosów uderzających w prostackie fabuły i liniowe filmy interaktywne zwane grami
    • Gość: gracz Re: Czy Final Fantasy XIII to wielka ściema? IP: 194.169.229.* 11.01.10, 15:16
      Nie oszukujmy się, ta seria skończyła się na 9-tce, nie ma juz ratunku, kolejne części to totalne porażki, zarówno od strony fabularnej (co było najmocniejszą stroną tej gry, 6tka imho najpiękniejsza) jak i gameplaya. Kolejne części to marny i żenujący pokaz sztucznych ogni.
    • Gość: 4rci Re: Czy Final Fantasy XIII to wielka ściema? IP: *.net.brewet.pl 11.01.10, 15:30
      gadanie o jrpg'ach jako o liniowych produkcjach - wielkie brawa ... to samo co do argumentu z wyciskaczem łez.... czyli na dobrą sprawę teraz 90 % populacji graczy oceniłaby fabuł FF VII jako tandetnąuncertain
    • j_uk_dev Re: Czy Final Fantasy XIII to wielka ściema? 11.01.10, 16:09
      @4rci, coś w tym jest - rzeczywiście zapewne dziś fabuła FF7 mogłaby być tak odebrana, choć może winą jest jakiś syndrom przesytu podobnie wyciętymi z szablonu opowieściami ( przynajmniej opierając się na tytułach, z którymi się sam zetknąłem ). Trochę mi się to kojarzy z japońskim horrorem, który miał swój czas świetności, ale po obejrzeniu 10-20 takich produkcji dochodzi się do wniosku, że nie wnoszą one zbyt wiele nowego i stają się przewidywalne wykorzystując te same motywy, schematy i rozwiązania. Wracając do gier, Japończycy generalnie nie lubią zmian i to często odczuwam w pracy jeśli pracuję z japońskimi deweloperami. Dla nich najbardziej liczy się warstwa wizualna, a np. gameplay spada na dalszy plan, zachowuje archaizm poprzednich produkcji i jeśli ewoluuje to tylko lekko. W samej Japonii nikomu to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie - jest to element pożądany. W Europie podchodzimy do gier zupełnie inaczej i jeśli nie ma większych zmian szczególnie w strukturze gameplay, to nie odbierzemy tego pozytywnie.

      Zauważ, że gdy wychodzi premiera tytułu w Europie, to pytania jakie wszyscy sobie zadają, to jakie zmiany i nowe rozwiązania wprowadzone zostaną do gry w porównaniu z poprzednią częścią - najczęściej zmiany, które nas interesują leżą w gameplay, są stricte techniczne. Przy japońskich produkcjach mało kto pyta jaki będzie gameplay, za to gracze pytają, czy fabuła będzie równie ciekawa, lub lepsza niż poprzednia i liczą, że "rdzeń" gry się nie zmieni. Co nie zmienia faktu, że większość jRPG chyba jednak jest dosyć liniowa ( ale jeśli się mylę - a zakładam, że tak może być, to proszę o tytuły, chętnie zweryfikuję ten pogląd ). Co prawda ostatnia gra tego typu w jaką grałem to "Lost Oddysey", a na PSP "Star Ocean", a to było już trochę dawno, później "widziałem" ( nie grałem sam, ale obserwowałem cały przebieg gry jak grała moja połówka ) jedynie "Infinite Undiscovery", "Last Remnant" oraz "MagnaCarta 2" i te gry generalnie są liniowe do bólu, tylko że przyznam, że nie zwracam w grach na liniowość uwagi, jeśli gra potrafi mnie zatrzymać przy sobie szczególnie narracją ( przykładowo "Uncharted 2", który jest nie mniej liniowy niż klasyczne jRPG ).

      Ciekawą natomiast rzecz odkryłem w przypadku recenzji "Dragon Age" i "MagnaCarta 2". Ten pierwszy dzięki zastosowaniu rozwiązań lekko archaicznych, został okrzyknięty "powrotem do korzeni", z kolei temu drugiemu zarzucono "archaiczność" z powodu zastosowania archaicznych rozwiązań ( co mnie zdziwiło, bo MC2 w przeciwieństwie do klasyki jRPG jest bardziej nastawione na akcję, walki są w czasie rzeczywistym, zresztą podobnie zrealizowane jak w DA ).

      Dlatego staram się nie oceniać gier z gatunków, które mi samemu "nie leżą", bo to będzie strasznie mylna ocena wink
    • Gość: strzyka_w_kolanie Re: Czy Final Fantasy XIII to wielka ściema? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.10, 16:32
      Jeśli chcesz przekonać się jakie FF jest NA PRAWDĘ musisz obejrzeć to:

      www.gametrailers.com/user-movie/sazh-reacts-to-chocobo-hating/337526
      (uwaga, zabiera spoilery)

      P.S. Nie, to nie jest Rick Astley smile


      @snejki: mam 202424 lat i dzisiaj wieczorem przyjdę w nocy i zjem cały majonez jaki masz w lodówce.
    • Gość: vann Re: Czy Final Fantasy XIII to wielka ściema? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.10, 17:11
      Po pierwsze:
      ,,Jedno z bliżej niezidentyfikowanych czasopism z ojczyzny Johna Woo"" - niech mi ktoś powie jaki jest sens pisać newsa o czasopiśmie krytykującym FF13 nie znając nawet tytułu tej gazety. Amatorszczyzna bo źródła ,,drogi" Panie redaktorze się podaje!. No ale pewnie ilość odwiedzin na stronie spada, Agora straszy cięciami to pierwszy flamer Rzeczpospolitej Sławomir Serafin musi wszczynać kolejną wojenkę.

      Po drugie:
      Ja w przeciwieństwie do SS wiem co to za czasopismo. Nosi ono nazwę ,,Sankaku Complex" i to ,,growe" czasopismo zamieściło recenzję FF13 tuż obok newsa o czcionce z literami w kształcie penisów czy sprzedażą bielizny online!!!.Chyba każdy myślący logicznie domyśli się jakiego rodzaju jest ta gazetka. Bardziej nadaje się do wytarcia sobie nią tylnej części ciała po wizycie w toalecie niż do powoływania sią na jej opinie. No ale widocznie takie żródła Pan SS sobie ceni!.

      Jeśli ktoś chce przeczytać więcej o recenzji FF13 z tej gazetki i o samej gazetce polecam ten ciekawy artykuł:

      kontownia.wordpress.com/2010/01/09/moje-zderzenie-ze-swiatem-pierwsze-wrazenia-z-gry-w-ffxiii/
    • Gość: Weez Re: Czy Final Fantasy XIII to wielka ściema? IP: 83.142.202.* 11.01.10, 17:37
      Chwała, zgadzam się!
    • j_uk_dev Re: Czy Final Fantasy XIII to wielka ściema? 11.01.10, 17:46
      @vann, dzięki za linka, przeczytałem, fajny i konkretny tekst i zgadzam się z jednym z komentarzy pod nim - moim zdaniem też dobrze zrealizowana i poprowadzona liniowa gra może dostarczyć więcej emocji niż rozwleczona wielowątkowa produkcja. Tekst z bloga bardzo zachęcający do zakupu, w dodatku zachęcający konkretami.
    • krzysieknn Re: Czy Final Fantasy XIII to wielka ściema? 11.01.10, 18:13
      @strzyka w kolanie
      Ufff, cała nadzieja leży w cyfrowej dystrybucji

      A co ma piernik do wiatraka i cyfrowa dystrybucja do jakosci gier albo recenzji?!?!? Nie osmieszaj sie, sporo, naprawde sporo ludzi NIE KUPUJE zadnego chlamu od steamu, valve i innego byle czego.

      @j_uk_dev
      kiedyś nie przeszkadzały mi losowo pojawiające się walki

      Nie jestes na bierząco, od Final Fantasy 12 jRPG odeszły od walk losowych. Persona 3,4; Radiata Stories; Alchemists of Al-Regis 1,2; Star Ocean 3 - to wszystko jRPG gdzie przeciwnicy sa zaznaczeni na mapce i mozesz ( ale nie musisz ) wszczynac z nimi walki.

      Liniowosc jRPG jest rzecza stałą. ALE równiez inną stałą są multi-endingi. W zależności od zachowania są różnice w zakończeniach gry. Seria Final Fantasy jest tu niestety niechlubnym, liniowym wyjatkiem. Chodz i w niej było światełko nadzieji w FF10-2. Być może zaczną powoli dodawać zróżnicowane zakończenia. Kolejna rzecz w liniowośći i swobodzie. Grając w RPG bazującym na swobodnej eksploracji czułem się jak podczas czytania zbioru krótkich opowiadań. Grając w liniowe jRPG jak podczas czytania powieści. Wszystko kwestia gustu, ani jeden ani drugi styl nie jest zly.
    • Gość: strzyka_w_kolanie Re: Czy Final Fantasy XIII to wielka ściema? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.10, 18:29
      @krzysieknn: chłam to masz w głowie.
    • Gość: strzyka_w_kolanie Re: Czy Final Fantasy XIII to wielka ściema? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.10, 18:37
      @vann: Recenzja funboya. Swoją drogą nigdy nie zrozumiem co takiego jest pociągającego w głupawych gierkach tworzonych tylko po to aby wyeksponować kolejną skośnoką, długonogą "barely-legal" laskę. Rozumiem, że śkonoocy mają taki fetysz, ale tutaj, w TYM kręgu cywilizacyjnym?? Poza tym, główna bohaterka nosząca ulta minispódniczkę i świecąca majtkami przy byle okazji jakoś nie wiele lepsza jest niż reklamy sąsiadujące recenzji w Sankaku Complex.

      FF to specyficzny gatunek dla specyficznego rynku i tutaj zawsze będzie dziwactwem skierowanym głównie do soft-pedofilów, których jarają japońskie dziewczynki.

      Już bardziej mi Bajoneta leży, tfu, tzn. stoi.
    • venmort Re: Czy Final Fantasy XIII to wielka ściema? 11.01.10, 19:03
      @vann
      Trochę namieszałeś. Sankaku Complex to nie żadne czasopismo, to portal internetowy, który zamieścił informację o recenzji FF XIII, która ukazała się w jakimś papierowym periodyku rodem z Hong-Kongu. Tytuł tego wydawnictwa wciąż pozostaje zagadką. Dyskusyjna pozostaje jedynie kwestia jakości tłumaczenia na angielski podsumowania owej recenzji. Niestety wśród czytelników GC nie znalazł się do tej pory żaden chętny dokonać własnego przekładu sad
    • snejki Re: Czy Final Fantasy XIII to wielka ściema? 11.01.10, 19:10
      Strzyka w kolanie : przestań zachowywać się jak onetowy prowokator. Najpierw piszesz głupoty, a potem jak ci je ktoś wytyka to nawet nie raczysz się do tego ustosunkować.

      Jeżeli bawisz się w prowokacje to onet.pl jest w tę stronę ---->

      Ja nie lubię jrpg, ale wiem że gracze sobie to cenią. Ogólnie nie lubię rpg i te wszystkie elfy i magia jest dla śmieszna, ale skoro ludziom się podoba to niech sobie w to grają, ja ignoruję te gry.

      Z tego co tutaj napisałeś wnioskuję, że jesteś bufonem, ogarniętym megalomanią, który myśli że ma "najlepszą rację" i chce ją wmawiać wszystkim albo wyśmiewać inny punkt widzenia.
    • Gość: strzyka_w_kolanie Re: Czy Final Fantasy XIII to wielka ściema? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.10, 19:18
      @snejki: jezus, dziękuję Tobie, wreszcie ktoś się na mnie poznał! Po tylu latach...

      "jesteś bufonem, ogarniętym megalomanią, który myśli że ma "najlepszą rację" i chce ją wmawiać wszystkim albo wyśmiewać inny punkt widzenia. "

      Od siebie dodam, że jestem z pod znaku Panny i uwielbiam dłuuuuugie spacery i rurki z kremem...
    • Gość: vann Re: Czy Final Fantasy XIII to wielka ściema? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.10, 19:42
      @strzyka_w_kolanie
      Wiesz jest takie przysłowie o głodnym i tym co ma na myśli. To odnśnie twojej wypowiedzi o fetyszu. Bo wiesz, którekowiek forum konsolowe mające swój dział FF13 bym nie odwiedził NIGDY nie spotkałem się z wypowiedzią w której ktoś napalałby się na główną bohaterkę FF13. No ale widocznie tamte fora w przeciwieństwie do tego portalu odwiedzają ludzie dorośli i poważni, którzy w kobietach dostrzegaja rzeczy inne niż ty. W sumie się nie dziwię bo nie każde dziecko stać na konsolę, natomiast każde dziecko dostaje w prezencie od rodziców kompa ,,do nauki".A okreśenie soft pedofil pasuje w sam raz do ciebie i twojej reakcji na widok Bayonetty. Dam ci radę - uważaj żebyś podczas oglądanie jej zdjęć ekranu nie zachlapał. Nie wyobrażam sobie nawet co ty wyprawiasz przed kompem grając w crpg sterując piersiatymi, odzianymi tylko w skóry Helgami. Musi być wtedy niezła one man orgy.

      Co do autora recenzji i tego, że jest fanboyem to wiedziałem że pojawią się takie zarzuty pod jego adresem (w końcu to najprostszy kontrargument jaki mógł paść). Przyjmijmy hipotetycznie, że tym fanboyem jest. Wytłumacz mi dlaczego prawda, którą ty wyznajesz bedąc przeciwnikiem jrpg (wydzwięk twojego postu) jest lepsza od jego opinii?. On przynamniej w tą grę grał, pisze o systemie gry, postaciach i historii odnosząc to do poprzednich części. Nie pisze w przeciwieństwie do ciebie o miniówach, laskach, fetyszu i soft pedofilach. Jego artkuł jest merytoryczny, twój post natomiast jest zwykłym wylewaniem pomyj dla zasady bo jrpg są złe. No i wprzeciwieństwie do Pana SS zadał sobie trud aby dotrzec do tej negatywnej dla FF13 recenzji.
Pełna wersja