mis_iu
25.01.10, 13:29
Ptaszki ćwierkają, że fabuła ME2 jest gorsza od jedynki, a ta była przecież, hmmm... średnia, momentami wręcz słaba. Siłą ME nie jest fabuła sama w sobie, nie jest opowieść, ale sposób jej przedstawienia: forma nie treść - gdyby nie "filmowość", w miarę zgrabnie napisane dialogi i dobrze skrojony garnitur postaci (choć sztampowych) to historia w ogóle by się nie broniła. To taki umiejętnie zrealizowany film hollywoodzki: dobrze się ogląda. Tyle ;D.