Mass Effect 2 jest jak Avatar, tylko ma lepszą ...

25.01.10, 13:29
Ptaszki ćwierkają, że fabuła ME2 jest gorsza od jedynki, a ta była przecież, hmmm... średnia, momentami wręcz słaba. Siłą ME nie jest fabuła sama w sobie, nie jest opowieść, ale sposób jej przedstawienia: forma nie treść - gdyby nie "filmowość", w miarę zgrabnie napisane dialogi i dobrze skrojony garnitur postaci (choć sztampowych) to historia w ogóle by się nie broniła. To taki umiejętnie zrealizowany film hollywoodzki: dobrze się ogląda. Tyle ;D.
    • wincenty.okon Mass Effect 2 jest jak Avatar, tylko ma lepszą fabułę 25.01.10, 13:29
      Moim zdaniem prasa i media widząc zyski z gier, chcą się wkupić w ich target wypowiadając się o czymś, na czym się zupełnie nie znają.

      To tak jakby panowie z TOP GEAR wypowiadali się o nowych rodzajach lokówek stosowanych w zakładach fryzjerskich.

      Nie mówie, ze nie mogliby, ale do tego trzeba się przygotować i zanim się coś powie, skonsultować to z wieloma fryzjerami.

      A ci z time, coś tam poczytali i piszą co im myśli poprzez palce na klawiaturę przeniosą.
    • Gość: asd Re: Mass Effect 2 jest jak Avatar, tylko ma lepsz IP: *.icpnet.pl 25.01.10, 13:38
      Od dragon age to nawet tibia ciekawsza ;o
    • dnq Re: Mass Effect 2 jest jak Avatar, tylko ma lepsz 25.01.10, 13:43
      Mi sie wydaje ze panom z Time chodzilo poprostu o to ze ME2 to takie samo widowisko jak Avatar.

      Simple
    • bialygolabek Mass Effect 2 jest jak Avatar, tylko ma lepszą fabułę 25.01.10, 13:44
      Marketingowego bełkotu ciąg dalszy. (To nie do was redakcjo).
    • ciastoludek Re: Mass Effect 2 jest jak Avatar, tylko ma lepsz 25.01.10, 13:48
      Fabuła gorsza niż w Avatarze na pewno nie będzie bo w grze sami decydujemy co się wydarzy.
      Oglądając film możemy sobie tylko wyobrażać co by się stało gdyby bohater postąpił inaczej niż było napisane w scenariuszu.
      Tutaj możemy robić wszystko tak jak nam się podoba smile
    • true_kefir Re: Mass Effect 2 jest jak Avatar, tylko ma lepsz 25.01.10, 13:58
      Hehehe, ale jaja z tym serialem big_grin Nawet nie wiedziałem, że coś takiego zrobili... zobaczymy jak ten spin-off wyjdzie, ale Battlestar bez Battlestara, Caprica 9 i tych wszystkich inszych bohaterów to... eee... smile
    • baton-m Re: Mass Effect 2 jest jak Avatar, tylko ma lepsz 25.01.10, 14:00
      Już w pierwszym ME atakowały stwory z siódmego wymiaru. Teraz będzie pewnie nawet lepiej - może z 8 wymiaru, może nawet 9 wymiaru.
      Wiadomo 3d<9d.
    • sorrowandsadnessremains Re: Mass Effect 2 jest jak Avatar, tylko ma lepsz 25.01.10, 14:06
      Wygląda na to że coś pokręcili i cały DLC pod X360 jest dostępny za darmo:

      uk.xbox360.ign.com/articles/106/1063174p1.html
    • Gość: bdg Re: Mass Effect 2 jest jak Avatar, tylko ma lepsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.10, 14:14
      @mis_iu
      fabula slaba? tylko me1 ratowala filmowosc? film holilodzki? hehe dawno wiekszej bzdury nie czytalem, fabula jak na wspolczesne sf bardzo dobra, na czasie, wpisujaca sie w otaczajacy krajobraz (nie czytaj tego doslownie), poprowadzenie opowiesci super, postaci super, lokacje super, pomysly super, tak ja wiem, ze sa lepsze gry z takim tematem? ale jakie? czekam na propozycje
    • Gość: Maribot Re: Mass Effect 2 jest jak Avatar, tylko ma lepsz IP: 91.123.161.* 25.01.10, 14:16
      "Chodzi o to, że trzeba zagrać, tak samo jak trzeba obejrzeć Avatara?"

      Cóż ponieważ Avatar "trzeba obejrzeć" to nie będę ukrywał, że z całą premedytacją specjalnie tego filmu nie obejrzałem. Widocznie z ME2 trzeba będzie tak samo postąpić.
    • mis_iu Re: Mass Effect 2 jest jak Avatar, tylko ma lepsz 25.01.10, 14:27
      @bdg

      Motyw ratowania świata, tajemniczej rasy chcącej zniszczyć ludzi i to "niszczących dla samego zniszczenia", wybrańca-bohatera, który jako pierwszy człowiek dołącza się do elitarnej organizacji, bohatera mającego tajemnicze zdolności, który ma uratować galaktykę, do tego: rada rządząca wszechświatem, grupa bohaterskich renegatów, etos patriotycznego "zjednoczmy się i walczmy o wolność" itd. itp. ME to jedna wielka klisza i powtarzane setny raz oklepanych schematów. Ktoś zresztą kiedyś pisał, że fabuła gry zrzyna z Wing Commadnera, czy z czegoś tam - nie powiem dokładnie bo tu nie jestem specjalistą. ME to najgorsze z najgorszych wydań SF - chyba, że potraktujemy je jedynie w kategoriach gier to "się broni".
    • fakie Re: Mass Effect 2 jest jak Avatar, tylko ma lepsz 25.01.10, 14:44
      Znaczy sie porównałeś Caprice po pilocie do 4 sezonów BSG i juz jest do kitu ? wink
    • Gość: bdg Re: Mass Effect 2 jest jak Avatar, tylko ma lepsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.10, 14:48
      @mis_oi
      czytales kiedys fundacje asimova? chyba nie, a skoro domniemywam, ze nie czytales, wiec o sf nic nie wiesz, a motyw jest stary jak swiat ale czy to znaczy, ze jest zly? walka dobra ze zlem to podstawa wszystkiego w naszej kulturze czyz nie prawda? nawet serial Przyjaciele na tym samym motywie sie opiera, kazdy poeta stosowal ten motyw, nawet starozytni jak Homer czy to zle? nie wlasnie to bardzo dobrze, bo nic tak nie robi swietnie jak wyraziste postaci, prosta jak cep fabula, nikt przeciez nie chce biadolenia, a jak to jest fajne dla ludzi to zobacz co robi film Avatar, zobacz co zrobil Terminator, Gwiezdne Wojny, to sa kultowe sprawy, a fabula w nich? prosta jak CEP, a Wing Commander nie jest dobrym przykladem dla ME tam sie nie walczy z maszynami, tam sie walczy z Kilrathi, btw z WC wzorce bierze obecnie Blizzard (poruszanie sie po pokladzie, super sprawa)

      Pozdrawiam!
    • slawomir.serafin Re: Mass Effect 2 jest jak Avatar, tylko ma lepsz 25.01.10, 14:58
      Znaczy sie porównałeś Caprice po pilocie do 4 sezonów BSG i juz jest do kitu ? wink

      -----

      a jak inaczej miałem porównać? smile

      czytales kiedys fundacje asimova? chyba nie, a skoro domniemywam, ze nie czytales, wiec o sf nic nie wiesz

      -----

      Po pierwsze, Fundacja (którykolwiek z tomów), nie ma nic wspólnego z Mass Effect. Po drugie, lektura samej Fundacji nie daje najmniejszego pojęcia o SF. Po trzecie, Mis-iu ma świętą rację, że Mass Effect powiela wszystkie możliwe schematy i zapożycza motywy skąd się tylko da tak często, że prawdę mówiąc nie wiem, czy ma jakiekolwiek własne smile
    • mis_iu Re: Mass Effect 2 jest jak Avatar, tylko ma lepsz 25.01.10, 15:00
      @bdg

      A czytałeś Dicka (choć nie wszystko - miał spadki formy), Lema (choć nie jestem Jego fanem), Zajdla czy choćby "Kroniki" Bradbury'ego? To jest SF przez duże "S" i duże "F" wink. ME to typowe "przygodowo-epickie SF", które leży obok Star Wars i tym podobnych: oklepane i na dłuższą metę "puste", choć "fajne i widowiskowe" - przyznam, ale tylko to. Fabuła ME (wliczając w to narrację) jak na poziom gier jest OK, ale żadna to rewelacja - nie ma się czym zachwycać. Powtarzanie niektórych motywów jest nawet nie do uniknięcia, ale trzeba to robić z głową oraz pewnym "wysublimowaniem" a nie na potęgę, jak ME. Kurosawa też kręcił filmy o fabule prostej niczym przysłowiowa "budowa cepa", ba! nawet często o "sensacyjnej" konstrukcji, ale są to obrazy zawsze z drugim dnem, w ME drugiego dna nie ma. Nie mówię, że Mass Effect kompletnie mi się nie podobał - jest całkiem fajny, fabułę śledziło się miło, ale bez wypieków na twarzy.
    • Gość: bdg Re: Mass Effect 2 jest jak Avatar, tylko ma lepsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.10, 15:29
      @SS
      nie ma nic wspolnego z ME? chociazby glowny motyw Fundacji, ratowanie ludzkiej cywilizacji, zastap sobie rasy z systemow Cytateli na zwalczajace siebie frakcje w Imperium i masz podobny motyw, albo lepiej sama Fundacja czyz nie przypomina motywu Conduit i ostatnie tchnienie historii? To jest to samo tylko ubrane w inne ciuchy.

      @mis_iu
      a co Ciebie interesuje z Dicka? Przeczytalem wszystko co ten narkoman napisal, Herbert i jego Diuna? czyz to nie jest podobne do ME? Zli Harkoneni i Imperator kontra jakze szlachetny i posiadajacy niesamowite umiejetnosci meskiego Bene Geserit? a Czcigodne Macierze? czy to nie jest powielanie schematow? a chociazby Woja Swiatow? czy to nie to samo co wojna trojanska? ze inne czasy i inni bohaterowie? ale motyw ten sam big_grin
      caly czas mowie to nie jest zle, to standardowy motyw walki dobra ze zlem
    • fakie Re: Mass Effect 2 jest jak Avatar, tylko ma lepsz 25.01.10, 15:29
      a jak inaczej miałem porównać? wink

      Mogłes poczekać do końca i porównać skończoną serie ze skończoną serią wink a nie sam prolog z pełną książką wink
    • Gość: g Re: Mass Effect 2 jest jak Avatar, tylko ma lepsz IP: *.chello.pl 25.01.10, 15:44
      Fabuła awatara jest tylko centymetr od koopy
    • Gość: saint Re: Mass Effect 2 jest jak Avatar, tylko ma lepsz IP: 83.1.94.* 25.01.10, 15:47
      Cokolwiek by człowiek nie wymyślił to ktoś zawsze powie, "ale już było...". Ano było. Naprawdę, niełatwo jest wydumać coś, co będzie jednocześnie niesamowicie oryginalne, świeże a do tego jeszcze spodoba się szerokiej publice. Nieprawdaż? Sztuką jest tu jednak zlepienie lubianych motywów by było grywalne, przyjemne i lekkie w odbiorze, a jak jeszcze wywoła jakieś wyższe uczucia to pełnia szczęścia. Nikt tu się nie będzie trudził specjalnie by zniechęcić odbiorców zbyt pogmatwanymi motywami. ;]
    • Gość: bdg Re: Mass Effect 2 jest jak Avatar, tylko ma lepsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.10, 15:56
      @saint
      swiete slowa
    • mis_iu Re: Mass Effect 2 jest jak Avatar, tylko ma lepsz 25.01.10, 16:16
      "czyz to nie jest podobne do ME?"

      Aha, rozumowanie działa wstecz ;D. Kopiowane jest równie złe co kopiujące - dobrze wiedzieć big_grin.

      Recz w tym, że ME kopiuje - tylko, nie ma w tym ani grama oryginalności, własnej tożsamości, idei itd. Efekt końcowy się broni, ale nie przesadzajmy - nie jest to nic nadzwyczajnego. Niektórzy gracze usilnie bronią fabuł gier kiedy tak naprawdę 99% z nich ma opowiastki co najwyżej "średnie". Tak jak pisałem: w kategorii gier historia ME jest "OK", choć sama w sobie wieje średniawą na kilometr. Motyw (a właściwie 'szkielet główny') "wielkiego zła i walki wybrańca z nim, czyli <ratujmy świat>" jest tak oklepany i powtarzany w grach, aż do zarzygania - o wiele częściej niż niektóre motywy w kinie. To się już robi nudne, jeśli mamy chociaż ciekawy, oryginalny setting czy nietypowe podejście do zagadnienia lub próbę przemycenia jakiegoś przesłania to jeszcze ujdzie. To jest "fajna rzecz do obejrzenia i zapomnienia" - nie przypisujmy temu cudownych cech. Dobrą fabułę to może mieć "Proces" Kafki a nie Mass Effect.

      Osobiście gry chłonę jako całość: gameplay, klimat, fabuła, narracja itd. więc jeśli fabuła 'średniarzy' niemiłosiernie a reszta elementów jest niezła to tytuł może się wybronić. Moje ulubione Fallouty1&2 też mają przecież fabułę "średnią".

      Co z tego, że Dick był ćpunem? Co z tego, że jego zdolności pisarskie były dosyć wąskie - warsztat miał raczej ubogi? Produkował dziesiątki chłamów, ale potrafił w interesujący sposób poruszyć w swoich tekstach sprawę boga, boskości, odpowiedzialności za czyny, prawdziwości świata, realności wspomnień. Jego książki to jak cios maczugą w łeb, Mass Effect to "fantastyczna jazda do przodu" - efekt zabawy, uzyskany w najprostszy sposób. Może i fajne - kwestia gustu, ale trudno rozpatrywać to w kwestiach "arcydzieła". Drużyna A to kicz i gó... pod każdym względem, zwłaszcza scenariusza, ale... ogląda się to świetnie (tym bardziej, że serial zachowuje dystans, sam do siebie).
    • voltaire-78 Re: Mass Effect 2 jest jak Avatar, tylko ma lepsz 25.01.10, 17:55
      Mass Effect w porównaniu do Kotora, Baldursów czy Planescape był po prostu żenujący - świetny, filmowy początek, potem nieudane zadania "poboczne" na kilku planetach i równie średnia końcówka. Konsolowa strzelanka z elementami rpg. Po drugie nie wiem czemu cała chmara osób uwzięła się na Dragon's Age - fabuła lepsza niż w Baldursie, świetne postaci, przy kilku scenach można się popłakać (np. gdy Liliana w obozie ni stąd ni zowąd zaczyna śpiewać elficką balladę). Dialogi na poziomie kotora, dużo drobnych zadań wymagających wysilenia szarych komórek (szczególnie te na początku na bagnach)...
    • koklusz89 Re: Mass Effect 2 jest jak Avatar, tylko ma lepsz 25.01.10, 18:01
      "Mass Effect 2 jest jak Avatar, tylko ma lepszą fabułę"

      Nawet "Commando" ma lepszą fabułę niż Avatar
    • Gość: zdzichon Re: Mass Effect 2 jest jak Avatar, tylko ma lepsz IP: *.chello.pl 25.01.10, 18:17
      I w tym momencie porównanie do Avatara jest jak najbardziej zasadne, bo on też jest zlepkiem znanych, często oklepanych motywów. Sposób natomiast w jaki są wykorzystane sprawia, że suma składowych dała efekt jak najbardziej pozytywny.

      Mnie osobiście w ME bardziej podoba się bogactwo i spójność świata. Nacisk na "realność" mechanizmów ekonomicznych, politycznych, całe przedstawienie półświatka, problemy w komunikacji między rasami i same rasy. Zwłaszcza ociężali Elcorowie, którzy muszą wokalnie oznaczać nacechowanie emocjonalne swoich wypowiedzi budzą moją sympatię.

      Co do dystansu do samej siebie to ostatnio w ME2 na Cytadeli napotkałem reklamę najnowszego remake'u Hamleta wraz z małym trailerem obsadzonego w całości przez wspomnianych Elcorów. I jak tu się nie uśmiechnąć.

      W ogóle ME to była pierwsza od dawna gra, w której wpisy w encyklopedii czytałem z przyjemnością.
Pełna wersja