han_solo_79 Re: Skąd ta nienawiść, czyli wszyscy jesteśmy gra 14.02.10, 17:33 @galekanalek "Ale, zaraz zaraz... to ja nie jestem ubertrollerm?" Nie wystarczy Ci tytuł nawiedzeńca? "hanie, myślę, że ograniczenia prostego i intuicyjnego interfejsu konsol w pewnym momencie będą nie do przeskoczenia bez porzucania ideowych celów designerów/developerów." Jasne, też. Mi raczej chodziło o to, że w obrębie istniejących gatunków ściśle konsolowych pojawiają się rzeczy dla ludzi którzy pół dnia nie wysiedzą bez Almodovara i Lyncha. Fakt są to rzeczy specyficzne, ale wynika to raczej z tego, że my na piecach przyzwyczailiśmy się do tego podanego w innej formie. Odpowiedz Link Zgłoś
don_wroc_love Re: Skąd ta nienawiść, czyli wszyscy jesteśmy gra 14.02.10, 19:42 @gary_joiner Może po prostu gry na konsole wymagają nachalnej promocji by ktokolwiek je kupił? wink To wszystko nie jest takie proste. Raz, że triumfy święci ostatnio dystrybucja cyfrowa. Dwa, że porównując ilość sprzedanych gier trudno wyciągać jakieś wnioski na temat przesiadania się na inne platformy. Piractwo mocno mąci w statystykach. Do tego przeciętny czas spędzany przy produkcjach typowo konsolowych i typowo blaszanych jest inny. Ja ostatnią grę kupiłem w listopadzie. A gram dość regularnie, nie w piraty, ale w stare, dobre hiciory: arcanum, cywilizacja, space empires, przy których można spędzić dowolnie dużą ilość czasu. --- a może po prostu należy założyć, że sprzedawcy nie są głupkami, więc dążąc do maksymalizacji zysków wystawiają na pierwszy plan gry, które zwyczajnie się sprzedają a skoro się sprzedają lepiej niż gry pecetowe to są na pierwszym miejscu, a to oznacza, że konsolowców kupujących gry jest więcej co do piractwa masz rację, ale wiesz... o ile jeszcze pecetowiec który kupuje oryginały jeszcze się powinien jako tako liczyć, to piratów można olać ciepłym moczem i co najwyżej rzucić w nich fekaliami... bo po co się z nimi liczyć i wydawać gry jakich oczekują? żeby rapidshare zarabiało więcej na kontach? a potem przez nich jest wielkie skomlenie że DRM, że zabezpieczanie kont, że coś tam ... jak to mówią -> pecetowcy pecetowcom zgotowali ten los @slawomir.serafin zerknij też na półki z filmami DVD. Na pierwszym planie żenujące polskie komedie plus amerykański crap z fabryki filmów, zaś von Trier, Almodovar i im podobni - na uboczu, albo wcale. I co z tego? Masowa papka zawsze będzie liczniejsza niż twórczość elitarna - ale jakimś dziwnym trafem ta ostatnia bez najmniejszego trudu trwa, świetnie się rozwija i jest ponadczasowa, a ta pierwsza po 15 minutach sławy idzie na przemiał. Dopóki będą komputery (a będą zawsze), będą na nie gry. A czy konsole będą zawsze? Nie, tylko do momentu gdy będą się opłacać. Monopole są sprzeczne z ewolucją w każdym ujęciu, także ekonomicznym. Żaden nie przetrwał długo. Dzisiejsze konsole to ślepa uliczka, gatunek skazany na wymarcie. Neandertalczycy też byli silniejsi i liczniejsi niż homo sapiens sapiens - a potem wyginęli, bo byli niższą formą, która nie potrafiła się dostosować do zmieniających się warunków. ---- zdaje się że coś się Panu redaktorowi pomyliło, bo to o sprzęcie jest mowa a nie o gatunkach. Co z tego na jakiej platformie odpalę np. Unreal Tournament 3? czy jeśli na pececie to nagle będzie to elitarne granie? bez jaj.... poza tym głęboko współczuję wszystkim tym, którym wydaje się że są "elitarni" bo grają na jakiejkolwiek platformie, bo to tylko pokazuje jak żałosne jest ich życie, że muszą pokrzepiać się tym że ich gry są "bardziej elitarne".... a gdzie prawdziwe życie? gdzie osiągnięcia w pracy-kariera, w szkole, intelektualne, gdzie czytanie książek, chadzanie do teatru, opery, rozwijanie innych niż gry zainteresowań? co do opłacalności - o ile zakład, że przy obecnych tendencjach to zdecydowanie szybciej wydawanie na pecety przestanie się opłacać? a przypomnij mi jeszcze na jakie platformy, jak się okazało, mniej opłacało się wydać Dead Space 2? @ galekanalek powiem ci, że z jednej strony podziwiam to jak bardzo wkręcasz się w symulatory - głównie dlatego, że chce Ci się poświęcać tyle czasu na wirtualną rozrywkę - ja jakiś widać dziwny jestem, że wolę ten czas poświęcić też na inne hobby, karierę, żonę, rodzinę, wyższą rozrywkę czy dokształcanie się... a grami bawić się tylko dorywczo, od czasu do czasu - ot tak jak typowy casual. Ale może za stary jestem i zbyt mało zainteresowany "hardkorowym graniem" żeby się tak wkręcać... no i zazdroszczę kolosalnych pokładów czasu jaki możesz przeznaczyć na taką formę rozrywki - pamiętam jak kiedyś próbowałem wgryźć się w jakiś, jeden z prostszych symulatorów lotu, po paru godzinach spędzonych z instrukcją złapałem się za głowę jak zobaczyłem ile czasu przepuściłem między palcami i dałem sobie spokój - szkoda mojego cennego czasu na to.... Odpowiedz Link Zgłoś
galekanalek Re: Skąd ta nienawiść, czyli wszyscy jesteśmy gra 15.02.10, 23:04 > ja jakiś widać dziwny jestem, że wolę ten czas poświęcić też na inne hobby, > karierę, żonę, rodzinę, wyższą rozrywkę czy dokształcanie się... a grami bawić > się tylko dorywczo, od czasu do czasu - ot tak jak typowy casual. Myślisz, że trudno jest opanować zagadnienia związane z tym? Nadal mam odpowiednio dużo czasu na sprawy przyziemne. To, że jestem wymagający ma się nijak do czasu jaki spędzam na grze. Tu bardziej kwestia czy marnować ten czas na sztampową rozgrywkę, czy na coś odkrywczego, z detalami. Obaj wiemy, że ta jałowa gadka o rodzinie i edukacji w twoim wykonaniu jest żałosna. Twój świat nie jest w niczym lepszy od mojego i te insynuacje, które mają ci pomóc dowartościować się nie należą do wymyślnych. Odpowiedz Link Zgłoś
don_wroc_love Re: Skąd ta nienawiść, czyli wszyscy jesteśmy gra 16.02.10, 11:13 Myślisz, że trudno jest opanować zagadnienia związane z tym? Nadal mam odpowiednio dużo czasu na sprawy przyziemne. To, że jestem wymagający ma się nijak do czasu jaki spędzam na grze. Tu bardziej kwestia czy marnować ten czas na sztampową rozgrywkę, czy na coś odkrywczego, z detalami. Obaj wiemy, że ta jałowa gadka o rodzinie i edukacji w twoim wykonaniu jest żałosna. Twój świat nie jest w niczym lepszy od mojego i te insynuacje, które mają ci pomóc dowartościować się nie należą do wymyślnych. --- myśle, że jak ktoś żyje normalnym intensywnym życiem, to ma problemy ze znalezieniem czasu na przyziemne i proste rozrywki... sprawa jest prosta - w życiu niektórych ludzi są rzeczy ważniejsze, cenniejsze i przyjemniejsze niż gry Odpowiedz Link Zgłoś
galekanalek Re: Skąd ta nienawiść, czyli wszyscy jesteśmy gra 16.02.10, 23:24 Myślę, że jeżeli masz problemy, to powinieneś coś zmienić w swoim życiu, a nie wytykać mi brak "solidarności". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sd Re: Skąd ta nienawiść, czyli wszyscy jesteśmy gra IP: *.net.inotel.pl 14.02.10, 20:05 Shepard??? Odpowiedz Link Zgłoś
gary_joiner Re: Skąd ta nienawiść, czyli wszyscy jesteśmy gra 14.02.10, 20:45 @don_wroc_love Konsolowcy kupują więcej gier i są liczniejsi niż kiedyś, zgadzam się. Ale to nadal za mało żeby pisać o odchodzeniu od blaszaka na rzecz konsol. Jak dla mnie wszyscy ci wielcy, uznani i szanowani producenci mogą przestać robić gry na blaszaki i przenieść się na konsole. Na ich miejsce wskoczy setka innych developerów, bo przecież każdy chce zarobić a pecetów i laptopów w bliskiej przeszłości raczej nie zabraknie. I będą oni mieli do zaoferowania coś ponad odgrzewane kotlety i uznaną markę, bo inaczej nikt ich produktów nie kupi. I będę wtedy bardzo wesołą pandą. Odpowiedz Link Zgłoś
don_wroc_love Re: Skąd ta nienawiść, czyli wszyscy jesteśmy gra 14.02.10, 21:15 @gary_joiner Konsolowcy kupują więcej gier i są liczniejsi niż kiedyś, zgadzam się. Ale to nadal za mało żeby pisać o odchodzeniu od blaszaka na rzecz konsol. --- za mało? a nikły procent pecetowców kupujących MW/MW2 na pecety (~10 razy mniej niż kupujących na kosnole- w przypadku MW to było mniej niż milion w stosunku do około 13 milionow na konsole, a w przypadku MW2 dwa razy więcej pecetowców czyli mniej trochę mniej niż dwa miliony w stosunku do 16 milionów na konsole), albo chociażby GTAIV (podobne sumy) to zbyt mało? nie zauważasz że ci ludzie musieli porzucić jakąś platformę na rzecz konsol? Odpowiedz Link Zgłoś
krzysieknn Re: Skąd ta nienawiść, czyli wszyscy jesteśmy gra 14.02.10, 22:05 @gary_joiner "Twierdzę jedynie, że skomplikowany interfejs, małe ikony i drobnym drukiem wyświetlany tekst uniemożliwiają dobrą zabawę podczas gry na telewizorze." Jak dla mnie osobiscie to 37" fullHD ma wystarczajaca jakosc pbrazu, monitor, mniejszy i chodz ma wieksza rozdzielczosc to jednak odbior jest gorszy ( moim subiektywnym, aczkolwiek apirycznie potwierdzonym zdaniem ) "nawet tłukłem ostatnio w Fire EmblemS na emulatorze GBA." Tez w Fire Emblem'y lubie pogrywac, ale za najlepsza z tej serii uwazam Fire Emblem Lineage of Holy War pod emulator SNES'a. Przetlumaczona zostala fanowsko, ale dobrze i jesli nie straszna ci pikseloza to goraco polecam. Historia jest po prostu miodna i zaskakujaca. Odpowiedz Link Zgłoś
gary_joiner Re: Skąd ta nienawiść, czyli wszyscy jesteśmy gra 14.02.10, 22:17 @don_wroc_love Może po prostu nie byli zainteresowani tymi tytułami? Ja na przykład nie byłem, bo nie lubię płacić za półprodukty i gry, które oferują mi kilka godzin zabawy (w multi nie grywam). Może ściągnęli piraty? W jaki sposób to, że ktoś woli grać w GTA4 czy MW2 na konsoli świadczy o tym, że porzucił jakąś platformę? Może też równolegle młócić na blaszaku, bo przecież go przez okno nie wywalił. Odpowiedz Link Zgłoś
b4sh Re: Skąd ta nienawiść, czyli wszyscy jesteśmy gra 14.02.10, 22:45 @gary_joiner: "Jak dla mnie wszyscy ci wielcy, uznani i szanowani producenci mogą przestać robić gry na blaszaki i przenieść się na konsole. Na ich miejsce wskoczy setka innych developerów, bo przecież każdy chce zarobić a pecetów i laptopów w bliskiej przeszłości raczej nie zabraknie. I będą oni mieli do zaoferowania coś ponad odgrzewane kotlety i uznaną markę, bo inaczej nikt ich produktów nie kupi. I będę wtedy bardzo wesołą pandą." --- Głupoty gadasz, chyba nie zastanawiając się ani przez sekundę... Jak ci wielcy naprawdę przestaliby wydawać gry na PC to nie było by w co grać na domowym komputerze. Chyba nie wiesz jakie nakłady finansowe i pracy kosztuje wyprodukowanie gry... gry na jakimś tam poziomie, do którego chcesz czy nie jesteś przyzwyczajony (przez tych wielkich właśnie). Produkowanie gier to nie jest "pierdnięcie w mąkę", przy obecnej złożoności tych projektów nie wystarczy kilku pryszczatych geeków/zapaleńców żeby zrobić hiciora. Czasy się zmieniły, poziom skomplikowania produkcji gier dogonił film. Potrzeba sztabu super fachowców wyspecjalizowanych w określonych dziedzinach. Potrzeba dużo zielonych papierków na wykupienie licencji na silnik gry i haracz dla Sony i M$ za wydanie gry na te platformy (napisanie autorskiego silnika od zera to kupa czasu i jeszcze więcej kasy - oczywiście stojącego na jakimś tam poziomie). Jak widzisz, zabawa w ten biznes to zajęcie tylko dla wielkich. Wydanie gry na PC to jakiś tam ułamek całych kosztów produkcji. No chyba, że lubisz grać w jakieś popierdółki z supermarketu, które w dniu "premiery" kosztują 9.90 zł. Wówczas jestem w stanie zrozumieć twój punk widzenia. Lepiej nie narzekaj na tych wielkich, bo jak w stu procentach oleją PC to będziesz grał na swoim zaawansowanym technicznie komputerze we wspomniane wyżej popierdółki, lub super duper trudne strategie z milionem statystyk i gó...aną grafiką. Albo w symulatory tak realistyczne, że zanim zobaczysz jakąkolwiek akcję stracisz pół dnia na oderwanie swojego F-16 od ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
don_wroc_love Re: Skąd ta nienawiść, czyli wszyscy jesteśmy gra 14.02.10, 22:59 Może po prostu nie byli zainteresowani tymi tytułami? Ja na przykład nie byłem, bo nie lubię płacić za półprodukty i gry, które oferują mi kilka godzin zabawy (w multi nie grywam). --- możliwe, ale to zdaje się że mało czym są zainteresowani poza World of Warcraft bo zdaje się, że sprzedaż gier na pc daleka jest od tej na konsole... reasumując - nie ma co się nimi przejmować Może ściągnęli piraty? --- patrz wyżej, co napisałem o piratach... W jaki sposób to, że ktoś woli grać w GTA4 czy MW2 na konsoli świadczy o tym, że porzucił jakąś platformę? Może też równolegle młócić na blaszaku, bo przecież go przez okno nie wywalił. --- ależ ja nie twierdzę że zupełnie wywalili pecety na śmieci. Sam gram na konsolach, a peceta posiadam w domu... ale zupełnie nie chce mi się grać na pececie(mimo, że nie posiadam słabego sprzętu, ze względu na pracę w jakiej go wykorzystuję)- nie ta wygoda, nie ten komfort, nie ta przyjemność... Odpowiedz Link Zgłoś
gary_joiner Re: Skąd ta nienawiść, czyli wszyscy jesteśmy gra 14.02.10, 23:47 @b4sh "Jak ci wielcy naprawdę przestaliby wydawać gry na PC to nie było by w co grać na domowym komputerze." Jak to nie byłoby? A saper? A emulowany river ride? Ja tam mam zapas gier na dobre dziesięć lat, poradzę sobie. "Chyba nie wiesz jakie nakłady finansowe i pracy kosztuje wyprodukowanie gry... gry na jakimś tam poziomie, do którego chcesz czy nie jesteś przyzwyczajony (przez tych wielkich właśnie)." A co mnie to obchodzi co ile kosztuje? Ja jestem klient i ja wymagam atrakcyjnego produktu końcowego, jeżeli mam za niego zapłacić. A że producenci zapędzili się w kozi róg od paru dobrych lat inwestując wyłącznie w wodotryski to już nie mój problem. "Produkowanie gier to nie jest "pierdnięcie w mąkę", przy obecnej złożoności tych projektów nie wystarczy kilku pryszczatych geeków/zapaleńców żeby zrobić hiciora." Ale ja nie potrzebuję hiciora. W ciągu 20 lat przygody z grami na różnych platformach grałem w wystarczająco dużo hiciorów. Ja chcę czegoś nowego. "Czasy się zmieniły, poziom skomplikowania produkcji gier dogonił film. Potrzeba sztabu super fachowców wyspecjalizowanych w określonych dziedzinach. Potrzeba dużo zielonych papierków na wykupienie licencji na silnik gry i haracz dla Sony i M$ za wydanie gry na te platformy (napisanie autorskiego silnika od zera to kupa czasu i jeszcze więcej kasy - oczywiście stojącego na jakimś tam poziomie)." Znów, co mnie to obchodzi czego komu, poza mną, potrzeba? Jak się komuś nie opłaca to niech nie robi, znajdzie się taki, któremu nie dość, że się będzie opłacało to jeszcze przyjmie pieniądze za produkt z ucałowaniem ręki. Ot, podstawowe prawo rynku. "No chyba, że lubisz grać w jakieś popierdółki z supermarketu, które w dniu "premiery" kosztują 9.90 zł. Wówczas jestem w stanie zrozumieć twój punk widzenia." Dupne popierdółki niespecjalnie mnie kręcą, ale już super duper trudne strategie z milionem statystyk i gó...aną grafiką jak najbardziej. @don_wroc_love "ależ ja nie twierdzę że zupełnie wywalili pecety na śmieci. Sam gram na konsolach, a peceta posiadam w domu... ale zupełnie nie chce mi się grać na pececie(mimo, że nie posiadam słabego sprzętu, ze względu na pracę w jakiej go wykorzystuję)- nie ta wygoda, nie ten komfort, nie ta przyjemność... " Mam niejasne wrażenie, że kręcimy się w tej naszej wymianie zdań w kółko. Jedyne co chciałem w kilku poprzednich wypowiedziach przekazać to to, że: a) nie dysponujemy danymi by z całkowitą pewnością wypowiadać się na temat popularności danych platform poza oczywistymi ogólnikami b) blaszak, nawet jeżeli nie stanowi głównej platforma do gier, to zawsze będzie liczył się na rynku, co by się z nim nie działo, a to z tej prostej przyczyny, że zawsze będzie na tym rynku obecny Mam nawet niejasne wrażenie, że się zgadzamy, tylko udziela nam się atmosfera świętej wojny @krzysieknn "Jak dla mnie osobiscie to 37" fullHD ma wystarczajaca jakosc pbrazu, monitor, mniejszy i chodz ma wieksza rozdzielczosc to jednak odbior jest gorszy ( moim subiektywnym, aczkolwiek apirycznie potwierdzonym zdaniem )" Szczerze przyznam, że nie mam zielonego pojęcia o telewizorach. Być może masz rację, a fakt że nie potrafię sobie wyobrazić skomplikowanej strategii wyświetlanej na TV świadczy wyłącznie o moich przyzwyczajeniach i lekkim zacietrzewieniu. "Tez w Fire Emblem'y lubie pogrywac, ale za najlepsza z tej serii uwazam Fire Emblem Lineage of Holy War pod emulator SNES'a. Przetlumaczona zostala fanowsko, ale dobrze i jesli nie straszna ci pikseloza to goraco polecam. Historia jest po prostu miodna i zaskakujaca." Dzięki za cynk! Postaram się sprawdzić jak znajdę wolną chwilę, gdzieś między klepaniem kolejnych postów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ibn Re: Skąd ta nienawiść, czyli wszyscy jesteśmy gra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.10, 00:56 "Produkowanie gier to nie jest "pierdnięcie w mąkę", przy obecnej złożoności tych projektów nie wystarczy kilku pryszczatych geeków/zapaleńców żeby zrobić hiciora." True, true. A Mount & Blade? Bo pokazało, że zamiast pchać forsę w hype'a, reklamy, aktorów podkładających głosy, efekty specjalne służące temu abyś czuł się zobowiązany kupić nową kartę graficzną, warto zainwestować je zwyczajnie w grę. I wtedy koszty są poniekąd niższe. Mamy trochę taki moment w historii jaki przeżywa hollywood aktualnie. Film przestaje być sztuką, a zaczyna masowym produktem, w którym występuje mieszanka drogich aktorów (właściwie ich nazwisk) i drogich efektów specjalnych, a wyprodukowany kicz, zareklamowany na potęgę, staje się sukcesem kasowym bez względu na to jakim jest chłamem. Moim zdaniem to trochę droga donikąd i tylko kwestią czasu jak przestaniemy się emocjonować kolejnymi przełomami rodzaju awatara. Zresztą w kontekście holiłodzi to już się zaczyna, gdy seriale - inteligentne, niebanalne zaczynają przeżywać drugą młodość i stanowić konkurencję (intelektualną, kulturową i estetyczną) dla megaprodukcji filmowych. Więc to chyba trochę jednostronne, że do gier potrzeba gigantycznej kasy. Bo to tak jakby oglądając awatara dojść do wniosku, że fizycznie niemożliwym jest sklecenie w małym studio nie tyleż takiego filmu, co jakiegokolwiek filmu w ogóle. A to nie prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sulpicjusz Re: Skąd ta nienawiść, czyli wszyscy jesteśmy gra IP: 85.222.87.* 15.02.10, 06:08 Panie Sławku, zauważam pewną hipokryzję. Game Corner jednak bierze udział w podsycaniu tej "nienawiści". Chociaż poniekąd rozumiem Wasze działania, bo psioczenie na konsole jest wśród czytelników GC jednym z ulubionych tematów. Szydzenie z konsol w różnych artykułach automatycznie podnosi zainteresowanie czytelników, buduje społeczność pecetowych graczy, emocjonalnie ich angażuje. Wiadomo, że sąsiednia Polygamia dużą sympatią darzy sprzęt Microsoftu i Sony, i oczywiście bez sensu byłoby prezentować podobną postawę. Ja nie stoję po żadnej ze stron, bo po prostu gram zarówno na konsolach, jak i na pececie. Stawiam znak równości między tymi platformami. Ale jako czytelnik różnych serwisów o grach nie zgadzam się, że konsolowcy bardziej nienawidzą pecetowców. Zauważam raczej odwrotną tendencję. Tłumaczę to sobie tym, że jednak większość graczy w Polsce korzysta z pecetów, więc siłą rzeczy pojawia się więcej negatywnych komentarzy odnośnie konsol niż komputerów. Odpowiedz Link Zgłoś
don_wroc_love Re: Skąd ta nienawiść, czyli wszyscy jesteśmy gra 15.02.10, 08:07 @gary_joiner a) nie dysponujemy danymi by z całkowitą pewnością wypowiadać się na temat popularności danych platform poza oczywistymi ogólnikami --- no fakt... możemy tylko spekulować na podstawie poszlak b) blaszak, nawet jeżeli nie stanowi głównej platforma do gier, to zawsze będzie liczył się na rynku, co by się z nim nie działo, a to z tej prostej przyczyny, że zawsze będzie na tym rynku obecny --- to że zawsze się będzie liczył to prawda, żeby było inaczej musiało by nastąpić masowe przesiadanie się na np. maczki, ale to nierealne... pozostaje tylko kwestia w jakim stopniu będzie się liczyć Mam nawet niejasne wrażenie, że się zgadzamy, tylko udziela nam się atmosfera świętej wojny --- coś w tym jest.... piątka na zgodę Odpowiedz Link Zgłoś
don_wroc_love Re: Skąd ta nienawiść, czyli wszyscy jesteśmy gra 15.02.10, 08:15 @gary_joiner aha - tak jeszcze a propos tego, co nie pisałeś konkretnie do mnie: "A co mnie to obchodzi co ile kosztuje? Ja jestem klient i ja wymagam atrakcyjnego produktu końcowego, jeżeli mam za niego zapłacić. A że producenci zapędzili się w kozi róg od paru dobrych lat inwestując wyłącznie w wodotryski to już nie mój problem." proponowałbym zainteresowanie się ofertą gier na playstation - Flower, pixel junk shooter, Fat princess, Heavy Rain, MGS4, Last Remnant.... chociaż i pecetowy The Graveyard ponoć jest niezły (rollaroll.files.wordpress.com/2009/05/graveyard_scrn01.jpg) Odpowiedz Link Zgłoś
b4sh Re: Skąd ta nienawiść, czyli wszyscy jesteśmy gra 15.02.10, 08:45 @ibn: Taaa, znowu gadka nie mająca pokrycia w rzeczywistości. A co to jest Mount and Blade? Ja nawet nie spojrzałem na tą grę i nie mam zamiaru spojrzeć. To oczywiście kwestia gustu dlatego nie pociągnę tego wątku. Co do reszty, zawsze będą filmy takie jak Avatar i filmy ambitne dla przeciwwagi. Nigdy szala nie przechyli się na żadną ze stron. Tak samo będzie na rynku gier. To chyba bardziej niż oczywiste. Co do kart graficznych - od dwóch lat nie zmieniałem karty (GF9800GT) i to dzięki konsolom tak jest. don_wroc_love już poruszał tą kwestię tutaj, także argument nietrafiony. I na zakończenie, a czy ty grasz tylko w niszowe produkcje na swoim PC? Nie grałeś w Bioszoki, Mass Efekty itp? Nie wierzę że nie... Nic się nie zmieni, bo natura lubi równowagę. Zawsze będą gry wysoko budżetowe i te niszowe. W filmie przecież od zawsze tak jest, i tak samo będzie w grach. Ale nie zawsze gry wysoko budżetowe wydawane będą na PC... bo nie i tyle. A w co ty będziesz grał to już kwestia gustu i lepiej o tym nie dyskutować bo taka dyskusja nigdy nie prowadzi do jakiś wniosków - o gustach się nie dyskutuje. Chcesz się czuć "lepszy" bo grasz w jakieś niszowe gierki, proszę bardzo... jeżeli ci to poprawia samopoczucie... nie ma sprawy (dla mnie to niezrozumiałe i śmieszne) Ja mam takie gry gdzieś, z "ambitnością" stykam się na innych polach (muzyka, film, literatura - ktoś wyżej pisał o tym, że życie to nie tylko granie) i nie muszę się dowartościowywać grając w gry. Dla mnie to prosta rozrywka bez zobowiązań, dlatego lubię grać także na konsolach w gry wysokobudżetowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klif Re: Skąd ta nienawiść, czyli wszyscy jesteśmy gra IP: *.limes.com.pl 15.02.10, 10:49 Czyli gra która ma wysoki budżet dla niektórych już od razu staje się chłamem, no taki e wnioski można wyciągnąć czytając parę postów. Teraz stała się moda na gry niszowe, stały się jakąś rebelią przeciwko tym wielkim koncernom ich "ogłupiającym grom". Zawsze w gry grałem dla zabawy i rozrywki. I tak kiedyś było, nikt nie szukał czegoś więcej. Teraz nagle mamy mnóstwo poszukiwaczy w grach wyższego pierwiastka i jakoś tak się dziwnie składa, że odnajdują go tylko w grach pecetowych ( i zazwyczaj są to strategie). A z drugiej strony w jaki sposób chcą oni odnaleźć ten "pierwiastek" gdzie indziej skoro sami ograniczają się do jednej tylko platformy? Cóż to za poszukiwania skoro macie podartą mapę? Zapewniam, że dalsze kawałki odkrywają kolejne kontynenty, niektórzy już je posiadają. Nie obadaliście nowych lądów ale już wiecie, że tam jest pustynia. Nie najlepiej to o was świadczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ibn Re: Skąd ta nienawiść, czyli wszyscy jesteśmy gra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.10, 10:46 "Taaa, znowu gadka nie mająca pokrycia w rzeczywistości." Pierwsza zasada forumowej erystyki: na samym początku zdeprecjonuj przeciwnika, wtedy nie będziesz musiał się odnieść do meritum. "A w co ty będziesz grał to już kwestia gustu i lepiej o tym nie dyskutować bo taka dyskusja nigdy nie prowadzi do jakiś wniosków - o gustach się nie dyskutuje. Chcesz się czuć "lepszy" bo grasz w jakieś niszowe gierki, proszę bardzo... jeżeli ci to poprawia samopoczucie... nie ma sprawy (dla mnie to niezrozumiałe i śmieszne) Ja mam takie gry gdzieś, z "ambitnością" stykam się na innych polach (muzyka, film, literatura - ktoś wyżej pisał o tym, że życie to nie tylko granie) i nie muszę się dowartościowywać grając w gry. Dla mnie to prosta rozrywka bez zobowiązań, dlatego lubię grać także na konsolach w gry wysokobudżetowe." BTW, chcesz czuć się lepszy i dowartościowany bo słuchasz dobrej muzyki, czytasz dobre książki czy oglądasz dobre filmy? Dla mnie to niezrozumiałe i śmieszne. Dobrej muzyki słucha się nie dlatego żeby się dowartościować, ale dlatego, że słuchanie jej sprawia przyjemność. W dobre gry gra się nie dlatego aby się dowartościować, ale dlatego, że są lepsze od złych. Zaś co do sedna: Nie pisałem o gustach. Nie pisałem o tym, że gram tylko w niszowe produkcje, nie pisałem o tym czy konsole są zbawieniem dla kart graficznych czy nie, nie pisałem też o mistycznej równowadze w przyrodzie. Pisałem o tym, że tam gdzie kiedyś liczyło się sedno i sama gra, powiedzmy jako przekaz artystyczno-rozrywkowy tama dzisiaj liczy się mechaniczna, seryjna produkcja hitów (będących hitami jeszcze przed premierą), które z racji pompowania kupy forsy w promocję, zatrudnianiu gwiazd do podkładania głosów etc są drogie. A skoro te rzeczy są w gruncie rzeczy drugorzędne w odbiorze gry, to argumenty o całej tej kosztowności przemysłu gier komputerowych są o tyle nietrafione, że spora część tej forsy, dokładnie jak w dzisiejszych megaprodukcjach filmowych, idzie nie w zapewnienie tego aby gra była dobra tylko na zapewnienie aby się sprzedała. To znaczy, że gry można produkować taniej. To znaczy, że argument o rosnących kosztach produkcji, będąc oczywiście absolutnie prawdziwym, jest też o tyle zgubny, że te koszty nie są bezpośrednim przełożeniem jakości - i mam szczerą nadzieję, że konsumenci wreszcie to załapią i trend zostanie w przyszłości odwrócony. Więc może jednak zanim się napisze, że coś nie ma przełożenia na rzeczywistość, warto się zastanowić o czym tak naprawdę adwersarz pisze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wytrawny troll Re: Skąd ta nienawiść, czyli wszyscy jesteśmy gra IP: *.static.espol.com.pl 15.02.10, 11:05 @SS.Dziwny jesteś i nawet sam nie wiesz jak bardzo.Jak na humanistę ,który ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem to cienko,cienko ,stąd pewnie te braki warsztatowe.Ale co tam.....ja ciebie na szczęście nie zatrudniam.U mnie co najwyżej mógłbyś śnieg odgarniać z chodnika.Nie napisałem że Adrian Chmielarz jest dla mnie guru(ty chyba nie znasz znaczenia ,niektórych słów)Mam mistrzów ale nie w tej pseudo rozrywkowej branży.A.Chmielarz jest dla mnie autorytetem w dziedzinie gier i ich konwersji.Oczywiście możesz sobie popluć.Ale zawsze będą gorsi od kogoś i lepsi.Od ciebie też są lepsi ...jak i zapewne gorsi(chociaż to ostatnie zaczyna być wątpliwe)A.Ch.To jest facet ,który lubi grać i przynajmniej jedną topową grę zrobił w przeciwieństwie do ciebie.Ty tylko plotkujesz o grach a on je robi.Ty tylko możesz pomarzyć o pracy w Epic a on współpracował z najlepszymi.Wiele złego się po tobie spodziewałem ale tak małej kaczej zawiści to już chyba przesada.Naprawdę jesteś sfrustrowany i niedowartościowany.Niestety kiedy o tobie już wszyscy zapomną to o Chmielarzu nadal będzie się pisać choćby w encyklopediach gier pod hasłem -Painkiller.A ty tylko jesteś w sytuacji widza ,który chodzi i podziwia dzieła.Niestety pozostaniesz anonimowy.Tak jak wszyscy miłośnicy obrazów wobec płócien mistrzów.Bo ty jesteś tylko widzem a on twórcą i nawet jeśli nic już nie zrobi, to już należy do historii .Ty nie jesteś nawet w jej przedsionku.I mam cichą nadzieję że nawet na ganek się nie dostaniesz.Jesteś kompletnie pozbawiony stylu. Z cyklu "Opowieści z drewnianej krypty przymykanej drzwiczkami na skobel z wizjerem w kształcie serduszka,drukowane brązową czcionką ,oprawianą w gó...ane woluminy" Ps.@SS.Czy twoimi krewnymi nie jest rodzina Minelli.Tylko tam była La Iza co się z talentem minelli.Ty się chyba z czymś cenniejszym minelli.Co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gnilec Re: Skąd ta nienawiść, czyli wszyscy jesteśmy gra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.10, 11:06 Wy serio to robicie? dzielicie się na dwa obozy - pecetowców i konsolowców - a potem się kłócicie? na przykład o to, czy w wyścigach na konsole grzeją się opony czy nie? Albo ze na pececie trzeba jakies sterowniki doinstalowac? I z tego powodu pogardzacie sobą wzajemnie? chłopaki... ej no! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klif Re: Skąd ta nienawiść, czyli wszyscy jesteśmy gra IP: *.limes.com.pl 15.02.10, 11:21 Gnilec: Tak tu już jest, u nas są osoby które zawsze próbują wskazywać grupy od których są lepsze. Są nawet osoby które uznają się za elitarniejsze bo nie chodzą w Niedziele do Centr Handlowych albo nie żywią się w McDonaldzie. Zdaję sobie sprawę, że są dziedziny które wymagają większego zaangażowania umysłu i że bardziej rozwijają od innych. Ale w naszym kraju to wszystko sprowadza się do jakiegoś wielkiego absurdu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Szablony Allegro za grosze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.10, 11:32 Profesjonalne szablony Allegro na zamówienie, za GROSZE gg:19881501 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Skąd ta nienawiść, czyli wszyscy jesteśmy gra IP: 80.54.39.* 15.02.10, 11:34 a tam ide sobie pograc w world of warcraft a moze w King's Bounty czy Homm, Settlersow czy w Warhhamer 40k itd.. + w miliony bezmozgich strzelanek ktore sa na konsolach, ale ja zagram w te wszystkie gry w Full HD z wysokiej jakosci texturami etc. podczas gdy konsolowcy beda patrzec na slabej jakosci rozmazane textury w 720p. Odpowiedz Link Zgłoś
b4sh Re: Skąd ta nienawiść, czyli wszyscy jesteśmy gra 15.02.10, 11:42 @ibn: To, że ty uważasz, że coś jest zgubne, wcale nie oznacza że tak jest naprawdę. Kiedyś było tak jak było, produkcja gier była prostsza perz to tańsza. Ale parcie na realistyczną i zbajerowaną grafikę było od zawsze( z 2d do 3d, potem 3d coraz bardziej nafaszerowane efektami). Teraz się trochę uspokoiło (zwolnił wyścig zbrojeń w grafice). Mówisz, że mamy jakiś "moment" w filmie... to kompletna bzdura, dlatego, że od początku kina były kręcone filmy różnego rodzaju - undergrundowe produkcje i komedie dla mas. Efekty specjale robi się od roku 1895. Tak jak teraz mamy "nazwiska" tak i dawniej byli aktorzy, którzy zapewniali większą szansę na kasowy sukces... powiedz gdzie ty widzisz jakieś różnice? I wreszcie magiczne "kiedyś", "kiedyś to były gry, kiedyś liczyło się co innego" i tak dalej... Otóż kiedyś liczyło się dokładnie TO SAMO - KASA. Przynajmniej od momentu w którym gry wyszły z "garażu" i zaczęły być BIZNESEM. Mam nadzieję, że rozjaśniłem trochę moje stwierdzenie o bzdurach. Nie ma absolutnie żadnej różnicy pomiędzy tym co było kiedyś a tym co jest teraz. Biznes to biznes. Owszem, można produkować gry z małymi budżetami, ale takie gry mają grafikę, dźwięk i wszystko inne zrobione "po kosztach". Dlatego kasowego sukcesu nie osiągną nigdy - proste. A gracze to ludzie wybredni, przyzwyczajeni do motion capture, super tekstur, wypasionych szaderów, dobrej mechaniki rozgrywki, super dźwięku i muzyki... czy to są rzeczy drugorzędne twoim zdaniem? Jeżeli tak, to wysnułem dobry wniosek, że lubisz grać w niszowe gry. I na koniec, pewnie że można wyprodukować grę tanim kosztem, która osiągnie sukces. Ale tak jak w filmie, szanse na to są BARDZO MAŁE. Te szanse wzrastają bardzo mocno, gdy do tematu podejdzie się z wielkim rozmachem (i dużą kasą).... a i tutaj istnieje element ryzyka, że wyprodukujemy gniota - tak było jest i będzie. Mój argument wcale nie jest zgubny... jest prawdziwy. Odpowiedz Link Zgłoś
slawomir.serafin Re: Skąd ta nienawiść, czyli wszyscy jesteśmy gra 15.02.10, 12:55 Co z tego na jakiej platformie odpalę np. Unreal Tournament 3? czy jeśli na pececie to nagle będzie to elitarne granie? ------ na PC będą mody Jak ci wielcy naprawdę przestaliby wydawać gry na PC to nie było by w co grać na domowym komputerze. --------- o rly? bez najmniejszych problemów mógłbym grać przez cały rok po kilka godzin dziennie w naprawdę świetne gry, nie tykając tych wydanych przez 10 największych koncernów wydawniczych. Ty po prostu nie wiesz, że takie gry istnieją, ale to twój problem - ignorancja jest kiepskim argumentem w jakiejkolwiek dyskusji przy obecnej złożoności tych projektów nie wystarczy kilku pryszczatych geeków/zapaleńców żeby zrobić hiciora. ------ Torchlight? Braid? World of Goo? Sins of a Solar Empire? dziesiątki innych? serio, nie da się? Panie Sławku, zauważam pewną hipokryzję. Game Corner jednak bierze udział w podsycaniu tej "nienawiści". -------- tak, ale nie nienawiści, tylko niechęci, i nie do innych graczy, ale do wielkich firm i ich kiepskich produktów. Tak chyba powinno być, nie? Ale nie zawsze gry wysoko budżetowe wydawane będą na PC... bo nie i tyle. --------- niezły argument. Nie i tyle. Drżymy wszyscy przed potęgą tej argumentacji. Nie. I tyle. A ty tylko jesteś w sytuacji widza ,który chodzi i podziwia dzieła.Niestety pozostaniesz anonimowy --------- prawie 280 komentarzy do nie liczącej się opinii jakiegoś tam anonima? dziwne... Bo ty jesteś tylko widzem a on twórcą i nawet jeśli nic już nie zrobi, to już należy do historii ------- do historii należy wszystko. Nawet rzeczy mało ważne. Są nawet osoby które uznają się za elitarniejsze bo nie chodzą w Niedziele do Centr Handlowych albo nie żywią się w McDonaldzie --------- być może są, ja nie znam. Ale znam osoby, które ogarnia wielki śmiech, gdy słyszą, że niedzielna wyprawa do hipermarketu i jedzenie w Macu to jest szczytowe osiągnięcie cywilizacji i że wszyscy powinni to robić. Kiedyś było tak jak było, produkcja gier była prostsza perz to tańsza. Ale parcie na realistyczną i zbajerowaną grafikę było od zawsze( z 2d do 3d, potem 3d coraz bardziej nafaszerowane efektami). Teraz się trochę uspokoiło (zwolnił wyścig zbrojeń w grafice). --------- bzdura. Budżety na produkcję gier rosną bardzo szybko a wydatki na marketing 3x szybciej od tych na produkcję. Owszem, można produkować gry z małymi budżetami, ale takie gry mają grafikę, dźwięk i wszystko inne zrobione "po kosztach". Dlatego kasowego sukcesu nie osiągną nigdy - proste. ---------- Torchlight? Braid? World of Goo? Sins of a Solar Empire? dziesiątki innych? nie zarobiły dla swoich twórców kupy szmalu? oczywiście, że tak, śmiem nawet twierdzić, że pojedynczy dev pracujący nad każdą z nich zarobił o wiele, wiele więcej niż zwykły pracownik Infinity Ward zarobił na Modern Warfare 2. Już mówiłem wyżej, ignorancja to kiepski argument w dyskusji panie b4sh. Odpowiedz Link Zgłoś
evilvir Re: Skąd ta nienawiść, czyli wszyscy jesteśmy gra 15.02.10, 12:56 I pisze to gość, który jest lokalnym symbolem czystej nienawiści między graczami. Drogi Sławomirze - tobie ostatniemu takie apele pisać. Sam co krok nabijasz się, opluwasz i wytykasz palcami "kolegów graczy", machając flagą z napisem "PC". W sumie ten komentarz mógłbym zakończyć cytatem, z jakiegoś Twojego tekstu: "nie dla psa kiełbasa". Ale tego nie zrobię W ekskluzywność Alana nie wierze - to ściema Microsoftu, żeby jelenie kupiły trochę kopii na 360tkę (a może przy okazji samą konsolę). Za pól roku, może rok, będzie AW na PC'tach - jedynym pytaniem jest czy zrobią to po cichu (jak Ninja Blade) czy z nagłośnieniem (Gearsy, Halo). Przecież oni mają już silnik i wszystko pod wersję PC gotowe, wszystkie materiały pochodziły (pochodzą nadal?) z "blaszanej" wersji. Co do samej idei gier na wyłączność to osobiście jestem jej zwolennikiem. Nie dlatego, że Sławcio sobie nie zagra. Gry na wyłączność IMHO definiują wartość danej platformy. Jeśli więc Microsoft czy Sony chcą mnie, gracza, zatrzymać przy swojej platformie w tej i następnej generacji, to oczekuję oferty wybijającej się ponad resztę. Oferty, składającej się z konkretnych, dobry gier (tak, wiem, na konsolach nie ma dobrych gier, są sieczki dla bezmózgów, luzik). Kto sobie zagra, a kto nie zagra, to mi powiewa całkowicie (acz też nie dziwię się zbytno ludziom, którzy cieszą się bo PC'towców coś chwilowo ominie - po tylu najazdach na konsolowców, chamskich przytykach ze strony graczy PC'towych itp. nic dziwnego, że przy nadarzającej się okazji niektórzy po prostu odpłacają tą samą monetą). Odpowiedz Link Zgłoś
simon_x Re: Skąd ta nienawiść, czyli wszyscy jesteśmy gra 15.02.10, 13:14 Przeczytałem całość i choć zgadzam się, że powstanie późniejszego portu na PC, czy drugiej konsoli jest OK, a zawiść międzuy fanbojami jest dziecinna i niska, to nie zgadzam się absolutnie z hasłem "precz z grami na wyłączność." X360 i PS3 różnią się od siebie. Są porównywalne "mocą", ale jednak to dwie różne architektury i tylko gry na wyłączność wyciskają ostatnie soki z jednej i drugiej będąc prawdziwymi pokazami możliwośći. "Precz z grami na wyłączność" jest równoznaczne ze zrezygnowaniem z najbardziej widowiskowych i ciekawych tytułów na rzecz kompromisów związanych z potrzebą dopasowania gry do kilku systemów. Mnie odpowiada obecny stan - większość gier jest multiplatformowa, ale są perełeczki możliwe tylko na PS3 albo możliwe tylko na x360 i są to zwykle bardzo dobre, dopieszczone tytuły, w które warto zagrać. Odpowiedz Link Zgłoś
radek.zaleski Re: Skąd ta nienawiść, czyli wszyscy jesteśmy gra 15.02.10, 13:33 @evilvir błędnie utożsamiasz platformę z ludźmi. sprzęt to sprzęt, można go do woli wyśmiewać, obrażać, atakować. problem, który porusza Sławek, to fakt wyśmiewania i szykanowania innych OSÓB, tylko dlatego, że mają inny sprzęt. to przecież bez znaczenia - wszyscy jesteśmy graczami. zwróć uwagę, że nawet Ty poruszasz temat rasowy ("pecetowcy są be!"), kiedy rozmawiamy nie o sprzęcie, a grach! Odpowiedz Link Zgłoś
don_wroc_love Re: Skąd ta nienawiść, czyli wszyscy jesteśmy gra 15.02.10, 13:41 Co z tego na jakiej platformie odpalę np. Unreal Tournament 3? czy jeśli na pececie to nagle będzie to elitarne granie? ------ na PC będą mody --------------- no i? co to ma wspólnego z elitarnością? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Evilvir Re: Skąd ta nienawiść, czyli wszyscy jesteśmy gra IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 15.02.10, 15:26 Radku, teksty typu "nie dla psa kiełbasa" czy o tym, ze gry dla gracza konsolowego są upraszczane bo tenże gracz (glupek) sobie nie poradzi z tytułem bardziej skomplikowanym, odbieram jako personalne ataki na konkretna grupę ludzi nie maszyn. Zgodzę się z wieloma rzeczami, ale przy tezie że GC, słowami Slawomira, zrobił z ataków na ludzi z konsolami, swój chleb powszedni, pozostanę. "pecetowcy są be"? Sfrustrowani, paranoiczni buce, wbijajacy innym szpile kiedy się da oraz pozerzy wypisujacy w sigach na forach wszystkie srubki ze swojego super drogiego zestawu (look at me! Mam geforce!) są be. Ci nie pasujacy do opisu (liczę ze większość tylko się sprytnie ukrywa) nie są be. Odpowiedz Link Zgłoś
b4sh Re: Skąd ta nienawiść, czyli wszyscy jesteśmy gra 15.02.10, 13:42 @SS: "Torchlight? Braid? World of Goo? Sins of a Solar Empire? dziesiątki innych?" --- Jak zwykle, trzy cztery "ikonki" i potem slogan "i dziesiątki innych". Wymienione przez ciebie gry, sorry "gierki", to oprócz World Of Goo to wielkie nudy... oczywiście moim zdaniem. A WoG to produkcja, w którą gra się w przerwie na kawę przez 20 minut. Może powinienem powiedzieć "jak ja i moi koledzy nie gram w te gry to są do kitu"... Dla mnie te gry to tytuły, które traktuje na równi z produkcjami wydawanymi przez np. Reflexie Software. (ok. SoSE jest trochę większe). Ignorancja? Ja tutaj co chwilę czytam o teksturach, full hd, ramkach na sekundę itp... i ci co to piszą uruchamiają na swoich PCtach takie popierdółki jak przytoczyłeś... jasne. Moim zdaniem grają w największe kasowe hiciory, które wychodzą także na konsolach, chociaż tutaj będą pisać o "niszowych ambitnych grach", które wychodzą tylko na PC. Dużo oj dużo lania wody w tym wątku jest... włącznie z tą infantylną międzynarodówką. A argumenty typu "mógłbym to czy tamto" są naprawdę mocne Wymień 10 nadchodzących premier niewydawanych przez tych największych w które "mógłbyś grać przez kilka godzin dziennie"... choć raz napisz jakieś konkrety, łatwiej się będzie ustosunkować. Bo do "mógłbym to czy tamto" raczej się nie da... no chyba, że podobnym tekstem w stylu "mógłbym"... Odpowiedz Link Zgłoś
orgazm_proboszcza Re: Skąd ta nienawiść, czyli wszyscy jesteśmy gra 15.02.10, 14:20 nie demonizujmy, za cenę dobrego kompa można mieć wszystkie 3 konsole (sami wiecie które) a nowy laptop starczy do odpalenia niezależnych gierek z(sami wiecie jakiej strony sprzedaży online). Tak, to podpucha, sam polegam cały czas na "zabójczej" jednostce midi tower Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Login / Pseudonim Re: Skąd ta nienawiść, czyli wszyscy jesteśmy gra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.10, 15:03 Nowe Mario Party bym chętnie zagrał na pc. Koledzy przychodzą z piwem oraz padami i gramy Mario emul party na pc. Jedni siedzą na kanapie drudzy na pufach. Mały pokój to monitor 22" wystarcza. Po co mi konsola, ja chce gry. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysieknn Re: Skąd ta nienawiść, czyli wszyscy jesteśmy gra 15.02.10, 16:58 @SS o rly? bez najmniejszych problemów mógłbym grać przez cały rok po kilka godzin dziennie w naprawdę świetne gry, nie tykając tych wydanych przez 10 największych koncernów wydawniczych. Ty po prostu nie wiesz, że takie gry istnieją, ale to twój problem - ignorancja jest kiepskim argumentem w jakiejkolwiek dyskusji przy obecnej złożoności tych projektów nie wystarczy kilku pryszczatych geeków/zapaleńców żeby zrobić hiciora Tu jest mowa o grach juz zrobionych, dostepnych i posiadanych, nie o projektowanych. Dziecinne, bloggerze, baaaaardzo dziecinne. Jestes PC fanbojem, ktory walczyl jak lew o pietruszke, ale przegral. I teraz skamle jak zbity kundel probojac obrazac tworcow gier na konsole. Powtorze jescze raz, bardzo dziecinne SSmanie, bardzo. ludzie maja dluuga pamiec. Sparafrazuje twoja wypowiedz z przeszlosci - "Widocznie Alan Wake jest za madry i dla pecetowych graczy jest ona za trudna". LOL. Gram i na PC i na konsoli, o wyborze decyduje JAKOSC gry a nie sprzet, ale milo widziec jak zostales upokorzony przebiegiem wypadkow. Twoje skamlenie w artykule to wrecz muzyka dla uszu i uczta dla oczu. Odpowiedz Link Zgłoś
radek.zaleski Re: Skąd ta nienawiść, czyli wszyscy jesteśmy gra 15.02.10, 17:46 @krzysieknn postępujący proces uproszczania gier ze względu na uwarunkowania rynkowe (masowy rynek konsolowy) to proces powszechnie komentowany przez ekspertów branży gier. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haha Re: Skąd ta nienawiść, czyli wszyscy jesteśmy gra IP: *.multimo.pl 15.02.10, 19:19 Sławek jak mogles zapomniec w swojej parnoicznej krucjacie przeciwko korporacjom o watku meblowym Alan wake nie wyjdzie na pc bo to napewno ikea chce sprzedac więcej kanap:d Pctowcy strzezcie sie nowego wroga images.smarter.com/blogs/moxus%20beige%20couch.jpglol Odpowiedz Link Zgłoś