Na szybko - Avatar? No ludzie...

    • Gość: Sephar Re: Na szybko - Avatar? No ludzie... IP: *.ghnet.pl 16.02.10, 15:34
      Całkowicie nie jestem w stanie się zgodzić ze zdaniem.
      Avatar to bardzo dobry film genialne efekty pięknie stworzony świat, fabuła owszem prosta ale też o to chodzi(Titanic wcale nie miał bardziej skomplikowanej fabuły). Piękne było pokazane to ze Navi różnią się tylko "technika" od ludzi, poza tym byli tacy sami. Ekologiczna papka, hahahahahahahaha nie wiem gdzie wy tu widzicie ekologie tutaj mamy zwykłą walkę o terytorium, a że główny bohater który stracił władze w nogach nagle dostaje nogi i swobodę do tego watek miłosny i jego motywy są jasne jak słońce, a nie jakaś ekologia, zwłaszcza, że Avatar w głowie Camerona powstał duuużo wcześniej przed ta nagonką.
      Najbardziej dziwi mnie, że film jak jest odbierany fragmentarycznie to dostaje u oglądających złe noty, zaś gdy całościowo bardzo dobre. Może panie/panowie należy zobaczyć cały obrazek a nie osobno efekty fabułę.
    • Gość: phantom_lord Re: Na szybko - Avatar? No ludzie... IP: *.ists.pl 16.02.10, 19:25
      @alucard
      > I moje pytanie, a co takiego jest w Gwiezdnych Wojnach, że mamy je kochać, nie
      > wiem za bardzo za co ? Co to za SF, gdzie reżyser nie jest w stanie określi cza
      > su i miejsca akcji, nie wspominając o kiczowatej fabule ?

      Wydaje mi sie ze mowienie o tym ze fabula Star Warsow jest kiczowata jest troche
      nie na miejscu podczas dyskusji o avatarze tongue_out

      Ale cos na rzeczy jest bo mam wrazenie ze Avatar cierpi na syndrom ewoków.
    • han_solo_79 Re: Na szybko - Avatar? No ludzie... 17.02.10, 10:43
      Jeju zapomniałem o jednym z najfajniejszych elementów Avatara - tam gra Ripley! Każdy film SF z Ripley ma +10 do końcowego wyniku.
Pełna wersja