Na szybko - dlaczego nie po polsku?

    • nacho66 Re: Na szybko - dlaczego nie po polsku? 22.02.10, 12:35
      @FF
      Dirty Dancing mogli nazwac "Sprosny taniec" chocby.
      A "Airplane" dlaczego nie mogl byc po prostu "Samolot" tylko musial byc "Czy leci z nami pilot?".
    • slawomir.serafin Re: Na szybko - dlaczego nie po polsku? 22.02.10, 12:38
      Zastanawia mnie jak są przetłumacozne nazwiska w książce. Teraz pytanie, czy to tłumacz się tak popisał - wątpie, czy palanty od marketingu.

      -------

      nie, nie tłumacz - w samej książce jest wszystko w porządku
    • bialygolabek Re: Na szybko - dlaczego nie po polsku? 22.02.10, 12:56
      @Han
      Zajrzyj do tematu o Silent Hunterze, tam umieściłem linka do tekstu jak to jest z obcymi nazwami geograficznymi.
    • han_solo_79 Re: Na szybko - dlaczego nie po polsku? 22.02.10, 12:56
      @z8k

      I jeszcze nam za Warszawe nie zwrocili kasy!!!!
    • wnzw Re: Na szybko - dlaczego nie po polsku? 22.02.10, 13:13
      '', nie?''

      Jakbym rozmawiał z galerianką!
    • Gość: Z Re: Na szybko - dlaczego nie po polsku? IP: *.mikolow.multimetro.pl 22.02.10, 13:18
      "Oczywiście jestem zwolennikiem oryginalnych nazw i takie też bym wsadzał na mapy (np. żaden Lwów, żaden Lvov tylko Lwiw itd.)"

      Come on, to prowokacja? Co innego transliteracja, a co innego, gdy dane miasto ma po prostu swoją nazwę w danym języku. W polskim mamy Lwów, mamy Paryż i mamy Mediolan, a nie Lwiw, Paris i Milano. I nie jest to żadna "patriotyczna bucera", po prostu te miasta mają swoje nazwy w naszym języku.

      Transliteracja nazwisk natomiast to coś zupełnie innego, to po prostu jakby przepisywanie tego samego w innym alfabecie. I w języku polskim są dokładne reguły, w jaki sposób taką transliterację z cyrylicy się robi. I są to reguły inne niż w języku angielskim.
    • errabundi Re: Na szybko - dlaczego nie po polsku? 22.02.10, 13:35
      @SS

      No i zrobiłeś literówkę; nie *Dymitrij, tylko Dmitrij!!! Tam nie ma żadnego "y". A że niektórzy je wymawiają, wynika z problemów artykulacyjnych, a nie zapisu.

      @kissmygrass i inni

      Jak pisałem wcześniej, Dmitrij Głuchowskij to nie TŁUMACZENIE tylko TRANSLITERACJA. Dlatego też zestawianie tego z Johnem Smithem jako Jaśkiem Kowalskim uważam za mieszanie dwóch różnych rzeczy.

      Jedną z pierwszych rzeczy, jakich uczą na teorii przekładu, to to, że imion i nazwisk się nie tłumaczy. Wyjątkami są monarchowie i papież (no ale papież w pewnym sensie to też monarcha).

      @the_mister_a

      Nie dźwięków, a fonemów; tu mowa jest o zupełnie innych jednostkach językowych. Dźwięki można zapisać na taśmie, fonemy na papierze.

      @FF

      Z "Dirty Dancing" się zgadzam. "Wirujący seks" jakoś mie nie przeszkadza, choć pewnie dałoby się lepiej. "Szklana pułapka" w odniesieniu do pierwszej części filmu też nie jest zła. "Die Hard" z drugiej strony to dosłownie "Trudny do zabicia", ale był już taki film bodajże ze Stevenem Seagalem.

      Moim zdaniem najlepiej byłoby pójś w tą stronę co Rosjanie, Czesi, czy Chorwaci (a nawet Niemcy), i zapisywać z polską wymową wszystko, co się da, aby nie męczyć ludzi i nie tworzyć potworków językowych (np. dżez, maskarpone, bordo, Szepard, Muszaraf, itd.). No ale to zadanie Rady Języka Polskiego i prof. Miodka.

      Moim ulubionym przykładem braku konsekwencji są nazwy stanów w USA; mamy Wirginię i Massachusetts. I bądź tu mądry!
    • fijau Re: Na szybko - dlaczego nie po polsku? 22.02.10, 13:37
      "W czwartek zajumałem książkę z CD Projektu."

      ROTFL big_grin

      A co do tłumaczenia rosyjskich nazw na angielski:
      - angielska nazwa jest bardziej uniwersalna do komunikacji międzynarodowej (np. jak swojemu koledze z zagranicy chcesz powiedzieć jaką książkę ostatnio przeczytałeś)
      - zdaje się, że jak rosjanin chce zapisać rosyjską nazwę w naszym alfabecie, to właśnie powstaje taka nazwa "angielska". Czyli polskie Głuchowskij jest zrozumiałe tylko i wyłącznie dla polaków, podczas gdy angielskie - dla wszystkich.

      Ale oczywiście też się zgadzam - powinno być po polsku, bo to przecież książka na polski rynek.
    • slawomir.serafin Re: Na szybko - dlaczego nie po polsku? 22.02.10, 13:38
      Się już przyzwyczaiłem ale i tak wolę wdzięczne słowo "rubież".

      -------

      jasne, ale w języku żołnierskim lepiej utrzymać potworka jakim jest perymetr - ujednolicenie nazewnictwa to podstawa w ramach ściśle współpracujących ze sobą armii różnych państw
    • kissmygrass Re: Na szybko - dlaczego nie po polsku? 22.02.10, 13:43
      @errabundi

      Nigdzie nie twierdziłem, że proponowany przez Ciebie zapis to tłumaczenie wink
      Teoria przekładu teorią przekładu, ale gość zapewne w paszporcie ma Dmitry Glukhovsky, skutkiem czego taki a nie inny zapis znalazł się na okładce.
    • the_mister_a Re: Na szybko - dlaczego nie po polsku? 22.02.10, 14:17
      "@the_mister_a

      Nie dźwięków, a fonemów; tu mowa jest o zupełnie innych jednostkach językowych. Dźwięki można zapisać na taśmie, fonemy na papierze."

      No tak zapis fonetyczny, na swoje usprawiedliwienie mam fakt, że myślałem intuicyjnie, bo sie naukowo na tym nie znam, więc chodziło mi o zrozumienie.

      Akurat perymetr nie jest zły, to akurat przyrzad w okulistyce więc wzięto go też do wojska i gier więc jakieś wielkie naruszenie to nie jest.
    • Gość: FF Re: Na szybko - dlaczego nie po polsku? IP: 212.180.145.* 22.02.10, 14:18
      @nacho66 - "Dirty Dancing mogli nazwac "Sprosny taniec" chocby."
      ____________
      Hahahahahahha to dopiero byłby hicior, nagroda za najgłupszy tytuł wszechczasów gwarantowana =) Jak widzicie nie ma specjalnie lepszego tłumaczenia niż "Wirujący seks".
    • slawomir.serafin Re: Na szybko - dlaczego nie po polsku? 22.02.10, 15:29
      "Die Hard" z drugiej strony to dosłownie "Trudny do zabicia", ale był już taki film bodajże ze Stevenem Seagalem.

      --------

      no, akurat Die Hard to jest taka gra słów od "diehard" czyli idiomatycznego określenia determinacji, fanatyzmu czy czego tam jeszcze smile

      Teoria przekładu teorią przekładu, ale gość zapewne w paszporcie ma Dmitry Glukhovsky, skutkiem czego taki a nie inny zapis znalazł się na okładce.

      --------

      Łukjanienko też na pewnie w paszporcie Lukyanyenko czy jakiegoś innego potworka, a jakoś jego książki są wydawane w Polsce pod normalnym nazwiskiem... choć nie przebolę tego przekładu Nocnego Patrolu, w którym Anton to był Antoni... grrr....

      Moim ulubionym przykładem braku konsekwencji są nazwy stanów w USA; mamy Wirginię i Massachusetts. I bądź tu mądry!

      ----

      i Waszyngton oraz Washington jednocześnie na dodatek big_grin ale głupi ci Rzymianie big_grin
    • break-thru Re: Na szybko - dlaczego nie po polsku? 22.02.10, 15:47
      Z drugiej strony chyba lepiej nie popadać w przesadę jak Francuzi, którzy mają takiego hopla na punkcie swojego języka, że nic nie zapożyczają i u nich nawet NATO, które w całym pakcie nazywa się tak samo, jest OTANem, bo tak to sobie przerobili na swój język smile

      -----

      Konfigurowałem w byłej pracy kompy, które miały francuski BIOS. Poezja, do dziś mnie wzdryga na samą myśl.

      Co do tematu, marketingowiec zamiast zaglądnąć do książki zaglądnął na wikipedię. smile
    • Gość: f Re: Na szybko - dlaczego nie po polsku? IP: *.chello.pl 22.02.10, 17:44
      Dzień dobry. W czwartek zajumałem książkę z CD Projektu. Metro 2033, polskie wydanie. Mieli tylko jedną, przeznaczoną do wysłania do Piotrka Gnypa z Polygamii, bo ten się sprytnie upomniał wcześniej.

      @
      Aleś gnojek
      • slawomir.serafin Re: Na szybko - dlaczego nie po polsku? 22.02.10, 17:55
        @f - ano, ale pierwszy przeczytałem big_grin
    • Gość: z8k Re: Na szybko - dlaczego nie po polsku? IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.02.10, 18:09
      @Han
      Ano nie oddali. Ale wiesz co? Bardziej od tej Twojej "patriotycznej bucery" nie lubię gdy ktoś na siłę doszukuję się naszych (w sensie polskich) wad, nie zważając na to, że często to ani nie tylko nasze (patrz Breslau) ani nie wady (patrz posty tłumaczące Ci dlaczego tak jest)
    • errabundi Re: Na szybko - dlaczego nie po polsku? 22.02.10, 18:47
      @han, z8k

      Jeśli chodzi o Wrocław/Breslau (Wrotizla, Brenzlau, Wratislavia, Vratislav, Vroclav), to można podejść do tego tak jak Norman Davies w "Mikrokosmosie" i uznać, że to różne miasta wink Czas jest tu taką samą granicą jak miejsce.
    • Gość: z8k Re: Na szybko - dlaczego nie po polsku? IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.02.10, 18:56
      Ja się z tym zgadzam, tylko Han jako przykład "patriotycznej bucery" podał Lwów- więc specjalnie sięgnąłem po przykład dokładnie odwrotny. Zostawiając Wrocław (który btw. jest dla mnie ukochanym miastem), bardziej chodzi o to co ludzie wytłumaczyli już wyżej, czyli (żeby już było neutralniewink) Mediolan, nie Milan.

      Pozdro
    • han_solo_79 Re: Na szybko - dlaczego nie po polsku? 22.02.10, 19:39
      @z8k

      "Ale wiesz co? Bardziej od tej Twojej "patriotycznej bucery" nie lubię gdy ktoś na siłę doszukuję się naszych (w sensie polskich) wad"

      Luz, nie doszukuję się żadnych wad, jeśli o mnie chodzi to Unia Europejska mogłaby nakazać oryginalną pisownię w całej Europie.

      "Ja się z tym zgadzam, tylko Han jako przykład "patriotycznej bucery" podał Lwów- więc specjalnie sięgnąłem po przykład dokładnie odwrotny."

      No ale co? Sięgnąłem po taki przykład po jaki było mi wygodnie, moje rodzinne miasto niemiaszki też uparcie nazywają Deutsch Krone zamiast Wałcz (ale to też zależy od mapy).

      "Mediolan, nie Milan."

      No ja właśnie w atlasach wolałbym widzieć Milan ewentualnie Milan a Mediolan małą czcionką pod spodem.
    • Gość: kukabanga Re: Na szybko - dlaczego nie po polsku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 20:04
      Kiedyś nas w niewoli germanizowano i rusyfikowano, dzisiaj podobno wolni sami się amerykanizujemy i jeszcze się to niektórym podoba. A nasi przodkowie ginęli, żebyśmy mogli po polsku rozmawiać. Gdyby idioci wiedzieli...
    • Gość: z8k Re: Na szybko - dlaczego nie po polsku? IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.02.10, 20:16
      @Han
      Ok. Po Twoim pierwszym poście zrozumiałem, że czepiasz się tego, jako polskiej cechy- nakierowała mnie ta "patriotyczna bucera". Co do reszty to nazwy geograficzne są już tak osadzone w zwyczaju, kulturze, samym języku, że ich zmiana nie dość, że niemożliwa wydaje się wręcz niepotrzebna.

      pozdro
    • errabundi Re: Na szybko - dlaczego nie po polsku? 22.02.10, 21:37
      To podam Wam jeszcze dwa ciekawe przykłady nazw toponimów; Monachium po czesku to Mnichov (czyli Mnichów!), a Konstancja - uwaga! - Kostnice (Kostnica)... big_grin
    • Gość: kukabanga Re: Na szybko - dlaczego nie po polsku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 21:53
      Może dlatego że monach to akurat mnich w kilku językach, np. polskim. Nie czytałeś Monachomachii?
    • Gość: Z Re: Na szybko - dlaczego nie po polsku? IP: *.mikolow.multimetro.pl 23.02.10, 11:34
      "No ja właśnie w atlasach wolałbym widzieć Milan ewentualnie Milan a Mediolan małą czcionką pod spodem."

      --

      Eee, w każdym porządnym atlasie tak jest. Są podane dwie nazwy - w danym państwie i polska, o ile jest.
    • Gość: z8k Re: Na szybko - dlaczego nie po polsku? IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.02.10, 14:23
      Ale mu chodziło o jakiś standard- chyba żeby było po angielsku a małymi literkami po polsku. A w tych atlasach jest tak że jest po polsku i w języku danego kraju.
      Pozdro
Pełna wersja