Rozkręcanie laptopa

29.06.11, 13:34
Od jakiegoś czasu mój lapek (a dokładnie Samsung R720) zaczyna się przegrzewać. Po kilku minutach od uruchomienia bardziej wymagających gier po prostu się wyłącza. Oczywistym jest że należy mu się czyszczenie, ale boję się go rozkręcać bo cholera wie jak to wygląda w środku; czy czegoś nie uszkodzę swoimi zgrabiałymi łapskami, i czy nie zerwę jakiś plomb, co byłoby równoznaczne z utratą gwarancji.

Ma ktoś z tym jakieś doświadczenia? Czy moje obawy są bezpodstawne? I jak wygląda sprawa z gwarancją?
    • neelix Re: Rozkręcanie laptopa 30.06.11, 15:18
      Oddaj do serwisu bo to może być coś poważniejszego. A jakbyś chciał się sam z tym bawić to dmuchnij sprężonym powietrzem w wetylator i nowy BIOS też nie zaszkodzi, może poprawi pracę wentylatora.
    • setup.msi Re: Rozkręcanie laptopa 04.07.11, 00:41
      Możesz poszukać w sieci instrukcji serwisowej do tego modelu, albo opisu czy nagrania jak ktoś inny rozkłada go na czynniki pierwsze. Przeczytasz i będziesz mniej więcej wiedział czy podołasz zadaniu, czy lepiej oddać go do serwisu. Ja swojego laptopa (Vaio FZ) na podstawie instrukcji serwisowej rozkręciłem, przeczyściłem i poskładałem. Żadna śrubka mi nie została, a laptop działa. Problem unieważnienia gwarancji mnie nie dotyczył, bo już dawno było po gwarancji. Sam zdecyduj czy chcesz się pozbyć laptopa na jakiś czas, ale zatrzymać gwarancję, czy wykonać operację samodzielnie w jedno popołudnie, ale mieć sprzęt cały czas u siebie.
    • adamw1994 Rozkręcanie laptopa 04.07.11, 11:35
      Ja rozkręcałem pierwszy raz laptopa 2 tygodnie temu. Znalazłem w internecie manuala do swojego modelu. Krok po kroku było wszystko opisane. Rysunki i podpisy. Nie było ŻADNYCH problemów. Czyszcząc system chłodzący musiałem nałożyć nową pastę termoprzewodzącą.
      • largo.lagrande Re: Rozkręcanie laptopa 04.07.11, 21:45
        Problem jest w tym żeby sobie nie pomylić później śrubek. Najlepsza metoda to rozkręcanie laptopa i odkładanie śrubek na karteczki podpisane numerem strony z service manuala, można sobie też te śrubki rozstawić na karteczkach i podpisać cyframi (tak jak w manualu). Skręcanie laptopa po naprawie to wtedy pikuś wink
    • adamw1994 Re: Rozkręcanie laptopa 04.07.11, 11:37
      Zapomniałem wspomnieć, że tego manuala znalazłem tutaj:

      www.scribd.com/doc/35474164/service-manual-Acer-Aspire-5738G-5738ZG-5738Z-5738-5338-5536-5536G-5236
      Być może znajdziesz tam też do Twojego.
      Pozdrawiam smile
    • dufia1 Re: Rozkręcanie laptopa 04.07.11, 11:53
      Mialem ten sam problem. Karta graficzna powyzej 90 stopni i sie wylacza. W moim przypadku DELL XPS 1710.

      Mialem te same obawy, ale jesli bedziesz mial manuala i nie jestes ulomny nie bedzie problemu kiss

      Za pierwszym razem spasowalem kiedy trzeba bylo odpinac ekran, za drugim razem uzbroilem sie w drugi komputer z odpalonym manualem i poszlo gladko. Potrzebujesz tylko powietrze pod cisnieniem i pamietac zeby nie dotykac ukladow scalonych.

      Pozdrawiam
    • the_mister_a Re: Rozkręcanie laptopa 04.07.11, 12:18
      Porządna sprężarka i powinno wystarczyć. Ja tak zrobiłęm z laptopem 3 letynim który osiągał 80 stopni już bez obciążenia. I spadło do 50 (stary typ hp pavilion one sie lubia grzac tak czy siak)
      • michgre82 Re: Rozkręcanie laptopa 04.07.11, 12:50
        ZDECYDOWANIE nie wolno sprężarką, chyba że ma się specjalną do elektroniki.
        Jak ktoś mądry weźmie sprężarkę garażową to zarzyga sobie elektronikę olejem i innymi paskudztwami. Puszka powietrza kosztuje parę zł.
        • largo.lagrande Re: Rozkręcanie laptopa 04.07.11, 21:42
          Do sprężarki można kupić specjalną przystawkę którą zapina się między kompresor a wąż. Ta przystawka to taki specjalny zbiorniczek który zbiera i filtruje ten "syf".
    • the_mister_a i tam 04.07.11, 13:53
      E tam bzdury gadasz. Jak masz sprężarkę pamiętającą gierka to może tak jest. Ja używałem takiej bardziej w sumie przemysłowej - używanej przez lakiernika, więc może być że kupione na targu sprężarki mogą robić problemy. Oczywiście trzyba też uwarzać by nie dotykać metalowych częsci i nie dawac zbyt dużego cisnienia.
    • freewolf Re: Rozkręcanie laptopa 04.07.11, 17:19
      Jak jest na gwarancji to oddajesz do serwisu, który ma autoryzację. Czyszczenie laptopa to 10-30 zł, zależnie od serwisu i tego co z nim robią (za 10 zł masz rozkręcenie i przedmuchanie, za 30 zł masz też wyjęcie i przeczyszczenie klawiatury, etc.), przynajmniej tam gdzie raz na pół roku-rok noszę swoje sprzęty tyle biorą. Jeśli masz gwarancję to najlepiej oddać do serwisu z opisem objawów. Bo to raczej coś więcej niż tylko zakurzenie, skoro masz laptopa na gwarancji to ma 1-2 lata, więc na prawdę musiałbyś się postarać żeby w środku zebrała się większa pierzynka. Sprawdzałeś jaką temperaturę pokazuje na czujnikach?
      Poza tym starym dobrym sposobem na wstępne odkurzenie laptopa jest przyłożenie suszarki do włosów z założoną dyszą do suszenia punktowego (i oczywiście nastawioną na nawiew zimnym powietrzem) do wlotów powietrza w obudowie. Wtedy sporo kurzu ładnie wylatuje przez wylot (wiatraczek). Nie jest to może podejście profesjonalne ale w wielu modelach całkiem skuteczne.
      • largo.lagrande Re: Rozkręcanie laptopa 05.07.11, 22:04
        Są serwisy i "serwisy" i to, że serwis ma autoryzację nic w obecnych czasach nie znaczy. Znam kilka takich znanych w Polsce serwisów które straciły autoryzację na naprawy sprzętu danego producenta. Niedawno oddawałem laptopa gwarancyjnie do serwisu bo klient mówił, że się mocno grzeje. Sprawdzili, przedmuchali, oddali i... nadal się grzał. Oddałem znów, tym razem wymienili wentylator, oddali i... nadal to samo. W stresie cpu osiąga 90-92st. C, w spoczynku bodajże 52st. C. Ot, taki serwis. Gdyby to było niegwarancyjnie, już dawno sam rozkręciłbym to i wymienił i wentylator i przesmarował na nowo radiatory. Innym razem, przy okazji innego sprzętu oddawanego już któryś raz z kolei usłyszałem "hmm, tym razem będziemy musieli coś wymienić". Bez komentarza...
    • kelderek Re: Rozkręcanie laptopa 04.07.11, 20:34
      Na gwarancji możesz odkręcić tylko klapkę od spodu która daje ci dostęp do dysku lub pamięci.
      możesz zgłosić że ci się resetuje komputer często i rzęzi, i bucha gorące powietrze - ślij na gwarancję.
      Ja miałem rzadkość - Fujitsu-Siemensa tak się działo, posłałem go do rzeźników we wołominie (autoryzowany a jakże, zajeżdża także HPeki i Lenovo), wrócił z nowym chłodzeniem po to żeby zdechnąć za 6 godzin. Na drugiej wizycie: "pan go rozkręcał", "pęknięta obudowa", jakieś fotki. A fakt był taki że jak przykręcili nowy heat-pipe to nie miał kontaktu wcale z mostkiem północnym (milimetr luzu maskowany pastą) i się upiekł (albo tylko odlutował).
      Rzecznik, rzeczoznawca, adwokat zostali uruchomieni ... sprawa w toku.
      • gengheraenga Re: Rozkręcanie laptopa 13.12.11, 18:05
        shock A nie lepiej było oddać komuś kto się na tym zna ...
        Ja nie mam zaufania do wielkich serwisów oni zawsze robią po łebkach lub wcale i w nieskończoność odsyłają. Mojego laptopa oddałam kilka miesięcy temu do małego serwisu we Wrocławiu ul. Orzechowa 38 zapłaciłam 300 zł Taniej niż ciągłe odsyłanie na "gwarancji".Laptop śmiga do dziś i nikt mi kitu nie wciska, że "klapa pękła podczas transportu i oni nie odpowiadają za to" Pan mi jasno sprecyzował co będzie trzeba zrobić i podał cenę. Laptop był gotowy na drugi dzień. brawo
      • gengheraenga Re: Rozkręcanie laptopa 13.12.11, 18:07
        A nie lepiej było oddać komuś kto się na tym zna ...
        Ja nie mam zaufania do wielkich serwisów oni zawsze robią po łebkach lub wcale i w nieskończoność odsyłają. Mojego laptopa oddałam kilka miesięcy temu do małego serwisu we Wrocławiu ul. Orzechowa 38 zapłaciłam 300 zł Taniej niż ciągłe odsyłanie na "gwarancji".Laptop śmiga do dziś i nikt mi kitu nie wciska, że "klapa pękła podczas transportu i oni nie odpowiadają za to" Pan mi jasno sprecyzował co będzie trzeba zrobić i podał cenę. Laptop był gotowy na drugi dzień.
      • largo.lagrande Re: Rozkręcanie laptopa 29.01.12, 11:20
        To, że ktoś ma autoryzację na naprawę sprzętu danej marki nie znaczy, że się naprawdę dobrze na tym zna. Znam takie przypadki. Raz zawoziłem chyba z trzy razy komputer do serwisu i zawsze był ten sam objaw. W końcu, przy którejś kolejnej wizycie usłyszałem tekst który rozłożył mnie na łopatki tj. "hm... tym razem chyba będziemy musieli coś wymienić". Następnym razem wolałem już wysłać sprzęt do innego serwisu niż wozić do tego, lokalnego "pseudoserwisu" big_grin
Pełna wersja