Moja propozycja na Biurowy Zjadacz Czasu- The End

28.08.11, 15:16
Witam, ostatnio trafiłem na bardzo ciekawą gierkę, pod tytułem The End(zagrać można [url=http://playtheend.com/game]tutaj[/url])
Gierka dzieli się na trzy części, pierwsza to platformówka, drugą jest karcianka, a trzecia to... Ty.
Pierwsza część ,platformówka świetnie łączy elementy zręcznościowe i logiczczne, a przy okazji wyzwania nie są na tyle trudne aby przy nich spędzać godziny(choć przed samą grą da się spędzić godziny). Zawiera ona 18 niezbyt długich leveli, lecz zawierają one wyzwania(zbierz wszystkie przedmioty i czasowe, w każdym poziomie) co znacznie przedłuża czas grania w te levele
Dość nietypowa karcianka, która bardzo przypadła mi do gustu (a zazwyczaj karcianki mi nie podchodzą) czyli druga część gry, w której można spędzić godziny, ponieważ można grać z przyjaciółmi z facebooka, także jest doskonała i także zajmująca sporo czasu.
Lecz zdecydowanie najważniejszą częścią tej gry, która najbardziej przykuwa uwagę, jest to, że po każdym poziomie zadawane jest nam filozoficzne pytanie. Na podstawie odpowiedzi buduje to nasz profil i stwierdza jakim człowiekiem jesteśmy i który myśliciel miał poglądy najbardziej podobne do nas (możemy też sprawdzić jacy są nasi przyjaciele z facebooka, o ile grali, oczywiście).
Wszystkie elementy są zmieszane razem aby nam się nie nudziło. Najpierw przechodzimy poziom platformowy, potem zadawane jest nam pytanie, a potem gramy w karty z przeciwnikiem(komputerem, który nie jest tak wymagający jak żywa osoba). Serdecznie polecam, ja sam już w gierce spędziłem 6 godzin, czyli więcej niż w niektórych aktualnych pełnoprawnych grach, więc to sporo o niej świadczy. Mam nadzieję, że gierka trafi na listę Biurowych Zjadaczy Czasu, gdyż w pełni na to zasługuje.
    • piciusaronius Re: Moja propozycja na Biurowy Zjadacz Czasu- The 28.08.11, 15:20
      Przepraszam, link coś się spsuł(choć w podglądzie wyglądał dobrze), oczywiście linkiem prawidłowym jest playtheend.com. Przepraszam też za brak wcięć w akapitach, też coś się spsuło

      P.S wiem, że decyduje o tym gazeta.pl, a nie wy, ale przydał by się przycisk "edycja".
Pełna wersja