Dylemacik odnośnie multi na najbliższy rok-dwa

25.10.11, 14:25
Witam,

Wiem że wałkowaliśmy to tutaj w nieskończoność, ale mam lekki problem odnośnie najbliższych setek godzin spędzonych przed konsolą.

Od lutego cioram w miarę regularnie w Killzone 3 po sieci. Jest już prawie 200 godzin i cały czas z wielka satysfakcją wracam do grania. Sprawia mi przyjemność, bo przy ratio 1.50-1.54 bawię się w miarę komfortowo. Jestem zarówno usatysfakcjonowany z wyników jak i mojego stylu grania. Niestety z tego co widzę coraz mniej ludzi gra i mam wrażenie iż prędzej czy później będe musiał się przestawić na alternatywę.

Co mamy do wyboru na PS3? BF3, MW3, R3, U3 i pozostać przy moim rodzynie. BTW jaka zbieżność kontynuacji.

R3 oraz U3 są ciekawie zorganizowane, sporo supportu ale niestety jest jeden mankament, który lekko mi wadzi - z tego co widzę po betach, trzeba wpakować w przeciwnika tonę ołowiu. Owszem w innych tytułach jest podobnie ale tutaj niestety jest to bardzo silnie nakreślone. Brakuje mi zagrywek w których z uśmiechem na ustach zdobywa się killstreaki, które wg. mnie są największą satysfakcją z posiadania własnych umiejętności. Wystarczy iż spotkasz 2 przeciwników i niezależnie od podejścia gryziesz glebę. Więc grając w owe tytuły mam umiarkowaną satysfakcję gdyż przeważnie 1v1 to loteria, a 1v2 itd to w 90% przegrana akcja (wyłączając kampienie i zasadzki).

Jedyną gierką która wymaga jako takiej współpracy jest BF3 ale to i tak spore nadużycie bo z tego co widzę to jest taki sam chaos. Losowi ludzie niestety nie potrafią współpracować. A na klany/zaproszenia/znajomych online nie starczy mi czasu z życia.

Co radzicie?
    • hellgate Re: Dylemacik odnośnie multi na najbliższy rok-dw 25.10.11, 15:07
      WoWa (ew inne mmo). Serio mówię, ja grałem w wiele gier po sieci, ale te strzelanki to takie trata-tata niewiele różniące się od singla, prawdziwa współpraca to jest w gildii na jakimś raidzie gdzie koordynacja musi być bo inaczej dupa zbita. Na konsoli oczywiście jest z tym problem (moze FFIV to zmieni, kto wie) dlatego gram wyłącznie w single player, a multi to sprawdzam z ciekawości, nigdy w żadnej grze nie dobiłem max levelu itp bo nudzi mi się po kilku dniach. W WoWa grałęm 4 lata (już przestałem na dobre) i to mi się jakoś w ogóle nie nudziło, co jakiś czas wychodzą nowe patche, nowe tiery raidowe (za darmo) a w takiej strzelance od początku do końca masz to samo, po pierwszym dniu zna się już wszystkie mapy na pamięć.

      Tak że zrób tak jak ja i zapreorderuj The Old Republic do multi a w międzyczasie graj na konsoli we wszystkie Skyrimy, Fallouty, Batmany itp ;P.
      Dodam jeszcze że mmo to w cale nie jest jakieś mega uzależnienie to raptem 9 funtów miesięcznie więc jak ktoś pracuje to wcale nie ma jakiejś presji "zapłaciłem to muszę grać 24/h)
Pełna wersja