Two Worlds 2, warto?

21.11.11, 22:15
Jak w temacie, opłaca zaopatrzyć się w ten tytuł? Dodam, że posiadam pierwszą część(kiedyś dodawali do jakiejś gazety) i powiem szczerze, że przymierzałem się do niej chyba z 5 razy za każdym razem odinstalowałem po 30 minutach albo i szybciej. Aż w końcu zmusiłem się i przeszedłem... pod koniec nawpisywałem kodów bo już miałem dość i chciałem tylko dotrzeć do końca... większość questów pobocznych olałem bo wydawały się z tyłka... nudne jak i ten cały sztuczny świat, plastikowy, manekinowaty świat.

Czy druga cześć jest podobna pod tym względem? Ktoś ma inne odczucia?
    • teekay Re: Two Worlds 2, warto? 22.11.11, 01:08
      Odnośnie jedynki miałem identyczne odczucia jak Ty, z tą różnicą, że już kolejnych szans nie było i wyrzuciłem grę z dysku po ok. godzinnej sesyjce zapoznawczej, z której wyciągnąłem wniosek, że ta gra to gniot. Do tej pory nie rozumiem ludzi, którym ta gra się podobała. Ma to o tyle znaczenie, że dwójka akurat mi się spodobała. Co prawda bez szału, ale po przejściu gry nie żałowałem wydanej kasy, mimo, że początkowo podchodziłem do niej z dużą rezerwą właśnie przez przykre doświadczenia z poprzedniczką.

      Generalnie określiłbym TW2 bardziej jako rozbudowany h'n's niż crpg. Niebywałą rzadkością w tej grze jest wpływanie w jakikolwiek sposób na dialogi, w których to działanie gracza ogranicza się przeważnie do naciśnięcia przycisku "dalej". Owszem jest parę questów, które jednak dają możliwości wyboru obranej ścieżki postępowania, ale jak wspomniałem, nie jest to zbyt częsty widok.

      Same zadania poboczne potrafią być całkiem fajne (szczególnie te ze zwiedzaniem labiryntów są dość klimatyczne), niektóre są wręcz zabawne (autoironiczne?), jednak w większości są to klasyczne zadania typu „–pójdź w jedno miejsce - ubij wszystko co się rusza - przynieś mi ten kołczan strzał, który potrzebuję” (true story). Jeżeli chodzi o główną oś fabularną, powiedzmy sobie szczerze, gra nie zasługuje na nagrodę za najlepszy scenariusz. Ot, naszą siostrę porywa jakiś arcyksiążę a my musimy zrobić wszystko, by ją odzyskać. Jednak gra funduje nam całkiem niezły twist fabularny (jak na gry tego typu oczywiście), więc jakiejś tragedii nie ma.
      Powyższe wady rekompensowane są dość dużym obszarem działania i bardzo zróżnicowanym krajobrazem (sawanna, bagna, wyspa w stylu orientalnym, mroczny las) oraz sporą ilością różnej maści jaskiń, lochów i innych podziemi.

      Twórcy starali się wprowadzić do swojej produkcji parę dupereli, które nieco urozmaicają rozgrywkę. Mamy tutaj znanego z Wiedźmina kościanego pokera, z tą różnicą, że tutaj występuje w kilku odmianach, a także wyścigi konno na czas, jest również możliwość tworzenia swoich przedmiotów a nawet farbowania ich. Można też pobawić się w żeglarza i popływać łódką naokoło wysp, ale niestety nie jest to zbyt emocjonujące przeżycie.

      Jednak co najfajniejsze jest w tej grze to system magii, chyba najlepszy jaki widziałem do tej pory. Chcesz siać zniszczenie serią ognistych kul odbijających się po kilka razy od każdej napotkanej przeszkody, albo wyczarować kowadła, które następnie, dzięki sile wiatru będą kręcić się wokół ciebie siejąc popłoch wśród wrażego elementu, jednocześnie porywając ciała poległych przeciwników? No problem. Gra umożliwia stworzenie wielu kombinacji różnych efektów zaklęć, dzięki czemu można spędzić kawałek czasu przy samym edytorze czarów. Nie grałem typowym wojownikiem, ani łucznikiem, ale podobno w tej kwestii jest już nieco gorzej pod względem mechaniki i feelingu gry, no i sama gra jest podobno wtedy dużo łatwiejsza.

      Reasumując, jeżeli nie masz w co grać i przeszedłeś najnowsze crpgi na rynku (albo z jakiś względów w ogóle nie zamierzasz w nie grać) a chciałbyś zakosztować czegoś zbliżonego do, powiedzmy, pierwszego Gothica, to Two Worlds 2 powinien być dobrym wyborem IMO. Co wyróżnia tę pozycję od innych podobnych produkcji to możliwość gry w multiplayerze w wielu trybach, jednak tak długo po premierze nie wiem, czy znajdziesz wielu zapaleńców do wspólnej gry, mimo tego wciąż to jakiś atut.
      • 5mieszek Re: Two Worlds 2, warto? 22.11.11, 07:37
        Czyli to taki mniejszy Skyrim?
        • teekay Re: Two Worlds 2, warto? 22.11.11, 11:02
          Nie wiem, bo w Skyrima jeszcze nie grałem, ale pod względem poziomu hajpu na pewno tak. Jedyne co mogę ocenić to grafikę i jak dla mnie ta w TW2 jest nieco ładniejsza (nie są tak bardzo widoczne te obrzydliwe połączenia między poszczególnymi teksturami), ale to jest akurat kwestia gustu, no i nie przeczę, że jednak czas mógł zniekształcić mój odbiór tej gry pod tym względem.
      • pryka.iluvatar Re: Two Worlds 2, warto? 22.11.11, 09:14
        Oooo dziękuję za tak rozbudowaną odpowiedź, że też Ci się chciało tongue_out

        Zacznę od końca big_grin w najnowsze produkcje crpg nie grałem z prostego powodu, ruszam je przeważnie dopiero w wersji GOTY jak już połatają i dodadzą wszystkie DLC a potem to sprzedają po cenie mniejszej niż goła premierowa wersja smile Nie dość, że gra jest wtedy dużo bardziej rozbudowana przez dodatki to jeszcze nie jest dziurawa jak szwajcarski ser.

        Jeszcze raz dzięki za myślę pozytywną opinię o grze. A powiedz mi jak z czasem, ile zajmuje przejście samego głównego wątku + questy poboczne. Oczywiście tak w przybliżeniu bo pewnie już mało co pamiętasz smile

        • eddiemaxfaktor Re: Two Worlds 2, warto? 22.11.11, 10:57
          ja zdecydowanie odradzam - nudna i mało miodna gra [choć pewnie są jakieś plusy] - kupiłem ją trochę w ciemno, dawałam sobie trochę czasu ale nie dało się polubić
          załamałem się tak jak oblivionem dla przykładu
          za to np. skyrim poprawna
        • teekay Re: Two Worlds 2, warto? 22.11.11, 11:01
          Opinia jest oczywiście pozytywna, skoro tak bardzo się rozpisałem to chyba znaczy, że gra jednak warta jest zachodu. ;p Szczególnie, że teraz widziałem ją ostatnio w jakimś supermarkecie za 60 zł, więc jeżeli nie będziesz miał wobec niej zbyt dużych oczekiwań i potraktujesz ją może nawet jako trochę tytuł niskobudżetowy to powinieneś być zadowolony.

          Co do czasu przejścia. Czytałem komentarze, że sam wątek główny można przejść w ok. 10h. Sam przeszedłem singla z wykonanymi prawie wszystkimi zadaniami na najwyższym poziomie trudności (i taki też zalecam, bo na niższych gra jest banalnie prosta) po 31 godzinach "czystej gry" (czyli bez wliczania wczytów savów).

          Jeszcze tak słowem zakończenia: fajne jest w TW2 też to, że opłaca się w niej wracać w już odwiedzone miejsca, bo po pewnym czasie odblokowują się nowe zadania, które zaprowadzą Cię w nowe miejsca, więc na samym początku możesz czuć jakby w grze brakowało zawartości, ale tak w istocie nie jest. Może trochę zagmatwałem, ale myślę, że zrozumiesz o co mi chodzi. Wielu graczy zwraca też uwagę na to, że pierwsza duża wyspa jest najnudniejszą częścią gry, więc jeżeli przez nią przebrniesz, potem powinno już być dużo lepiej.
Pełna wersja