Skyrim - 2 pytania

22.11.11, 11:49
Gra jest wielka, wiadomo. Czy warto zwiedzać dla samego zwiedzania czy questy prędzej czy później wysyłają nas po lokacjach? Do tej pory zwiedzałem na własną rękę, tyle że ledwie splądruję jakąś grotę/ruinę to na kompasie pojawiają mi się namiary na 3 kolejne.

Pytanie nr 2 - Gram sobie asasynem, khajiit, skradanko, dwa sztylety, light armor standardzik. Czy dam radę bez kucia sobie ekwipunku, bazując na samych znajdźkach?

Dzięki.
    • arcydemon Re: Skyrim - 2 pytania 22.11.11, 13:01
      hmmm jest sporo questów które rozsyłają po lokacjach ale ja to traktuję jako wypady po skarby smile, są to na tyle przyjemne zadania że miejscówki są różnorodne a za drugim podejsciem do gry nie natrafisz nigdy na to samo miejsce w tym samym zadaniu. Polecam zwiedzanie bo ja wykonując wydawało mi się mało istotny quest natrafiłem na całkiem duży fabularny poboczny wątek, gra jest ogromna i żeby nie zgłupieć trzeba być elastycznym. Nie nastawiaj się na konkretny quest na drugim końcu mapy tylko zwiedzaj co masz blisko a sytuacja czasem sama sprawi że znajdziesz się na drugim końcu Skyrim z wielkim kacem wink.

      Jeśli chodzi o drugie pytanie to na pewno dasz sobie radę, znajdziesz coś bankowo, wykuwanie to taki smaczek żeby mieć wszystko szybciej ale kosztem cennych perków.
    • mnik1 Skyrim - 2 pytania 22.11.11, 15:26
      Generalnie ze zwiedzaniem nie ma problemu - czasem w jakichś ruinach możesz trafić na zamknięte na klucz drzwi czy wyjątkowo podejrzane elementy scenerii jasno wskazujące, że "coś tu za chwilę ten-teges", ale nie ma obawy, nic nie zepsujesz. Ba, wręcz zyskasz - podczas wykonywania właściwej dla danego miejsca misji będziesz mieć łatwiej - szybciej się tam dostaniesz wink

      Czasem też określona znajdźka (książka dla przykładu) jest dla jakiejś misji starterem - dlatego warto trochę po ruinach połazić by się upewnić, że niczego nie przegapimy.

      Co do kowalstwa - skoro grasz klasą nastawioną na stealth, to możesz sobie je odpuścić. Dzięki kowalstwu szybciej dojdziesz do najlepszych pancerzy, ale IMO lepiej punkciki ładować w krycie się, lekkie pancerze i broń jednoręczną.

      Pamiętaj też, że najlepsze elementy pancerza (zaklęte najlepszymi czarami) znajdziesz w dungeonach - kolejny argument, by nieco po nich połazić wink
      • slawomir.serafin Re: Skyrim - 2 pytania 22.11.11, 16:04
        z tymi najlepszymi zaklętymi przedmiotami to różnie bywa - zwykle te ochronne przed żywiołami i magią mają lepsze staty niż te, które możesz sam zakląć, ale już broń można sobie robić lepszą nawet na średnim poziomie kowalstwa i zaklinania - circa 60 wystarczy. Bez inwestycji w kowalstwo masz też to utrudnienie, że nie ulepszysz zbytnio tego co masz, a już zapomnij o ulepszaniu magikowych rzeczy, bo do tego trzeba mieć 60 skilla. Ja moim Redgardem wszystko co znajdowałem sprzedawałem jak leci, czasem tylko rozbierałem, żeby samemu zakląć lepiej - nawet nagrody za dedryckie questy bywały gorsze od tego, co sam sobie wykułem np. miecz jednoręczny 122 damage + 24 od ognia czy rękawice +31% do obrażeń od broni jednoręcznej (a zaklinania nie miałem rozwiniętego aż tak bardzo, 3 perki na podstawie, 3 rozwinięcia wyższych).
    • slawomir.serafin Re: Skyrim - 2 pytania 22.11.11, 16:06
      jak grasz asasynem, to mam dla ciebie jedno słowo - łuk smile chyba 50 skilla wystarczy, żeby mieć przycelowanie+zwolnienie czasu=masakra
    • darthen Re: Skyrim - 2 pytania 22.11.11, 18:14
      Dzięki za informacje smile No jak na razie zwiedzam sobie ot tak, wykonawszy do tej pory 2 questy main i z 5 pobocznych. A godziny lecą same wink Przy okazji zwiedzania odkryłem, że prócz zakamuflowanego, subtelnego level scalingu, gra skaluje nam pod poziom postaci znajdowane przedmioty. W jednej lokacji byłem 2 razy. Raz sam z siebie, drugi raz wysłany za questem ładnę parę poziomów później. Skrzynie znów były zapełnione, tym razem lepszym stuffem.

      Co do łuku to nie używam specjalnie (35 poziom przy 15 poziomie postaci) poszedłem jak na razie wszystkim w sneaka, one handed, nieco light armor. Sneaka mam na 65 poziomie + wszystkie osiągalne do tego poziomu perki. Gra się świetnie, czasem nawet za prosto (adept), szczególnie od momentu, gdy zorientowałem się, że można robić stealth kille za pomocą power attacku dwoma broniami naraz (przytrzymując oba klawisze myszy) W ten sposób mój kocurek wykonuje 4 czy nawet 6 cięć, każde x15 obrażeń. Na 12 poziomie postaci położyłem Giganta jednym stealth killem sztyletami z 10 obrażeń. Hit&run łukiem męczyłem się z 5 minut. Był w towarzystwie 2 mamutów, pewnie mamuta też by się tak zarżnęło, ale mnie wykrywał. Generalnie przeginka, nie wiem, czy to ma tak być, czy to exploit, który w najbliższym patchu wywalą, ale za każdym razem jak tak zabijam to mam wrażenie, że cheatuje uncertain
Pełna wersja