Bad Company 2 bez origin?

19.12.11, 14:54
Jestem przez znajomego zachęcany do zakupu Bad Company 2, jestem jednak poważnym przeciwnikiem origin, nad którym nie chcę się tutaj wywodzić.
Czy jeśli kupię w prawdziwym, analogowym sklepie wersję pudełkową, to będę w stanie grać po sieci, czy mimo wszystko będę musiał zainstalować origin?
    • sp3cies Re: Bad Company 2 bez origin? 19.12.11, 15:17
      Pewnie, że nie będziesz musiał używać Origin. Warunek: kup wersję pudełkową smile
      • demicanadian k thx 19.12.11, 15:36
        Na tą odpowiedź czekałem big_grin
    • lehusan Re: Bad Company 2 bez origin? 19.12.11, 15:43
      BC2 z Origin także działa bez Origin, sam mam takową wersję (kluczyk z allegro), Origin wymagany był tylko i wyłącznie do ściągnięcia plików instalacyjnych gry. Na razie chyba tylko BF3 wymaga Origina....
      • nacho66 Re: Bad Company 2 bez origin? 19.12.11, 16:59
        i FIFA smile
    • hellucinate Re: Bad Company 2 bez origin? 20.12.11, 08:55
      Zastanawiam sie skad taka niechec u ludzi do Orgina? Zakupilem 3 gry na Orgin i ogolnie jestem zadowolony z tej uslugi.
      • demicanadian origin i inne stimy i inne ubisofty 20.12.11, 17:37
        Jeśli zakupiłeś 3 gry na Origin, spoko. Ale jeśli idę do sklepu i kupuję GRĘ (zauważ że napisałem wielkimi literami "grę" a nie "licencję na wypożyczenie prawa do grania w dany tytuł"), to nie godzę się na dołączanie do tej gry oprogramowania mogącego mi powiedzieć:
        "Dzisiaj nie pograsz, bo mamy dużo klientów"
        albo
        "Więcej nie pograsz, bo zawiesiliśmy oficjalne wsparcie dla twojego egzemplaża.
        Kup działającą wersję HD 10% taniej!"
        • ania_i_marek Re: origin i inne stimy i inne ubisofty 23.12.11, 13:56
          Nawet kupując grę w pudełku tak właściwie kupujesz licencję na wypożyczenie. Tak przynajmniej uważa producent.
          • thiefi Re: origin i inne stimy i inne ubisofty 23.12.11, 15:19
            Tak, ale pudełką zawsze zainstalujesz i co najwyżej wrzucisz cracka, a cyfrowa jak wyłączą wsparcie to papa, pieniądze przepadły jak te wydane na zjedzoną pizze.
Pełna wersja