b4sh
12.01.12, 13:23
Czy ktoś ma aktualnie "na pieńku" z Playstation Polska.
Jak nigdy nie miałem z nimi problemów, tak teraz jeden feralny zakup i wożę się już z nimi przez prawie miesiąc.
Kupiłem DiRT3 via PS Store, ponieważ mieli babola w sklepie, gra która ściągnęła się na dysk okazała się kopią pudełkowej wersji. Po uruchomieniu woła o "vip code". Oczywiście w opisie było, że można grać on-line itp.
Dzwoniłem do nich już 4 razy i za każdym razem zbywają mnie tym, że był okres świąteczny, że dużo zgłoszeń, że trzeba czekać bo centrala jest w Londynie.
Moje pytanie do czytających: czy udało się komuś doprowadzić do końca podobną reklamację i ile to trwało. A może jest nas więcej w podobnej sytuacji. Może trzeba się skrzyknąć i narobić trochę szumu, żeby w końcu się to całe lamerskie Sony ogarnęło.
Za tydzień minie miesiąc jak mnie olewają. Chyba zacznę olewać ich i przestanę kupować w ich śmiesznej usłudze sieciowej.