Gość: robert777
IP: *.siedlce.vectranet.pl
18.08.12, 15:26
Doszedłem do wniosku że Steam ze swoimi promocjami "75% off"jest mocną konkurencją dla i podbiera klientów polskim dystrybutorom z ich złotymi, platynowymi, itp seriami. Nasi (i nie tylko) próbują ratować się rozkręcając swoje platformy dystrybucji elektronicznej lecz chyba jest już po ptokach, nikt kto ma 100+ gier na Steam'ie nie przejdzie do raczkującej konkurencji. Nikt nie ma takiego wsparcia fanów jak Steam. To jak drugi Apple. Pozytywnym kierunkiem ostatnio jest większa ilość promocji "75%off" pozostałych dystrybutorów.
Po sobie wiem że ostatnie gry z polskich tanich serii kupowałem gdy kosztowały po 20zł a było to bardzo dawno temu. Teraz za tą kasę kupuję lepsze jakościowo gry z cyfrowej promocji.
Mimo faktu że Steam ostatnio sobie mocno u mnie nagrabił, będę go używać jako kolekcji gier. Gry w większej ilości, te również wymagające Steam'a kupuję już nie ze Steam'a lecz od jego konkrecji a rejestruję na Steam'ie. Taka niepoprawność konsumencka, którą polecam innym pogniewanym. Gry zarejestrowane w ten sposób są traktowane jako "retail". Podsumowując Steam otworzył puszkę Pandory. Z bardzo fajnymi rzeczami. Wylazło parę zgrzytów ale w bilansie jest bardzo ok.