Steam a polscy dystrybutorzy

IP: *.siedlce.vectranet.pl 18.08.12, 15:26
Doszedłem do wniosku że Steam ze swoimi promocjami "75% off"jest mocną konkurencją dla i podbiera klientów polskim dystrybutorom z ich złotymi, platynowymi, itp seriami. Nasi (i nie tylko) próbują ratować się rozkręcając swoje platformy dystrybucji elektronicznej lecz chyba jest już po ptokach, nikt kto ma 100+ gier na Steam'ie nie przejdzie do raczkującej konkurencji. Nikt nie ma takiego wsparcia fanów jak Steam. To jak drugi Apple. Pozytywnym kierunkiem ostatnio jest większa ilość promocji "75%off" pozostałych dystrybutorów.
Po sobie wiem że ostatnie gry z polskich tanich serii kupowałem gdy kosztowały po 20zł a było to bardzo dawno temu. Teraz za tą kasę kupuję lepsze jakościowo gry z cyfrowej promocji.
Mimo faktu że Steam ostatnio sobie mocno u mnie nagrabił, będę go używać jako kolekcji gier. Gry w większej ilości, te również wymagające Steam'a kupuję już nie ze Steam'a lecz od jego konkrecji a rejestruję na Steam'ie. Taka niepoprawność konsumencka, którą polecam innym pogniewanym. Gry zarejestrowane w ten sposób są traktowane jako "retail". Podsumowując Steam otworzył puszkę Pandory. Z bardzo fajnymi rzeczami. Wylazło parę zgrzytów ale w bilansie jest bardzo ok.
    • shokako Re: Steam a polscy dystrybutorzy 18.08.12, 15:46
      Dlaczego 'polscy dystrybutorzy' ? Na pewno pewna cześć świata ma ten problem co 'nasi' dystrybutorzy. Świat idzie do przodu, elektroniczna dystrybucja przebija się z roku na rok coraz wyżej i jest to niezaprzeczalny fakt. Jednak takie platformy jak steam bądź co bądź uzależniają nas... od internetu (bez niego nie zagramy) czy od tego, że jak ktoś zawali gdzieś to może nam ukraść całe konto i baju baju wszystkie gierki.

      Elektroniczna dystrybucja uzaleznia nas od masy innych ludzi, jak ktos gdzies kiedyś zawali to nie będziemy mogli grać w nasze gry. Nie ma rzeczy doskonałych, zaczynają od światłowodów, centralne telefoniczne kończąc na zabezpieczeniach. Prędzej czy później, może być podobnie jak z PSN. Ja dalej staram się być zwolennikiem tradycyjnej dystrybucji.

      Jest też inna sprawa związana z odsprzedażą gier, łatwiejszej kontroli czy wręcz inwigilacji graczy przez takie platformy. Nie raz łatwiej i taniej nie znaczy lepiej dla nas samych.
Pełna wersja