Gość: 39-latek Re: Mass Effect to pornografia, Xbox360 to "kokai IP: *.aster.pl 24.01.08, 10:40 A, i jeszcze jedno. Nie zabraniam nikomu sprzedawać konsol ani brutalnych gier, choć mam pretensje do marketingu. (btw wytwórnie porno są tu jednak znacznie przyzwoitsze - bo mają swój krąg klientów i kanały komunikacji, i trzymają się ich.) ALE główna odpowiedzialność i wina za ew. spaczenie młodych umysłów spoczywa na rodzicach i szkole!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JAPONfan Re: Mass Effect to pornografia, Xbox360 to "kokai IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.08, 10:41 DO radek.zaleski arggggghhhhhh >>gry też są obecne i powszechne. mimo to borykają się z negatywnym stereotypem rozrywki niskiej i groźnej. nie znam historii teatru, z pewnością jednak nie zawsze miał tak wysoki i elitarny status jak teraz. co wynika właśnie z tego, że mało kto już jest tym teatrem (jako rozrywką) zainteresowany.<< niez nasz histori teatru a jednak twierdzisz ze nie zawsze mial elitarny status. nie wiem do ktorej klasy chodzisz ale na zajeciach z jezyka polskiego powinniscie przerabiac takie sztuki jak Antygona czy inne dzieła starożytne. To co przytasz o teatrze jest tak naprawde opinia o dziełach Szekspira ( i to w dodatku jednego tylko krytyka. Może nastepnym razem palnij sie w łeb, uzyj magicznej wikipedi i powieksz swoja wiedze zanim pochwalisz sie swoja głupotą (bo twierdzenie ze teatr nie zawsze był sztuka wysoką nie jest ignorancją). Odpowiedz Link Zgłoś
radek.zaleski Re: Mass Effect to pornografia, Xbox360 to "kokai 24.01.08, 10:53 za wikipedią: Teatr elżbietański - za jego umowną datę narodzin przyjmuje się rok 1576. Początkowo aktorzy grali na dworze, potem w budynkach. Sceną było podwyższenie, otoczone z trzech stron przez widzów i nieodgrodzone od nich barierą. Aktorzy często zwracali się do publiczności bezpośrednio, nawiązywali z nią bliski kontakt. Podobnie sami widzowie pozostawali w interakcji z działaniami aktorów. Publiczność, a zwłaszcza przedstawiciele niższych klas społecznych, bywała hałaśliwa i żywo reagowała na akcję przedstawienia. W zwyczaju było wiwatowanie, klaskanie, tupanie, a nawet - w przypadku skrajnego znudzenia spektaklem - rzucanie w grających drobnymi kamieniami. Teatr grecki ? wywodzi się z tradycji obrzędów religijnych, zwłaszcza związanych z obchodami ku czci Dionizosa. Widowiska te musiały być łatwo dostępne dla ludności, pierwsze sztuki wystawiano więc na wytyczonym u stóp wzgórza placu zwanym orchestra a na jego środku ustawiano ołtarz (thymele). -- jak już pisałem, nie jestem ekspertem. głupcem chyba też nie, ale mogę się na ten temat spierać. to jak? teatr ZAWSZE miał elitarny charakter? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JAPONfan Re: Mass Effect to pornografia, Xbox360 to "kokai IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.08, 11:24 Zawsze, teatr w przeciwieństwie do gier ma bardzo szerokie spektrum oddziaływania. Od dzieł Sofoklesa po krótkie scenki ku czci wina i zabaw z chłopcami, od "odprawy posłów greckich" po "doktora hiszpana" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Login / Pseudonim Re: Mass Effect to pornografia, Xbox360 to "kokai IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.08, 11:30 "Nikt w studiu nie miał pojęcia o czym mówi, nikt w Mass Effecta nie grał, a prezentowane przez Fox News wnioski i zagrożenia były kompletnie wyssane z palca." "Dla niezorientowanych - seksu w grze nie ma prawie w ogóle." Redaktorze Zalewski! To w końcu w grze seksu nie ma czy prawie nie ma? Odpowiedz Link Zgłoś
radek.zaleski Re: Mass Effect to pornografia, Xbox360 to "kokai 24.01.08, 12:36 To w końcu w grze seksu nie ma czy prawie nie ma? -- prawie nie ma. jest scena, która sugeruje, że mogło do czegoś dojść. ale kosmicznego penisa tam nie widać. a szkoda, bo to przecież gra dla dorosłych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nessie-jp Re: Mass Effect to pornografia, Xbox360 to "kokai IP: *.acn.waw.pl 24.01.08, 15:02 Osobom postulującym ponadczasową szlachetność i elitarność teatru przypomnę chociażby nazwisko niejakiego Bowdlera )) Pewnie doczekamy się i naszych Bowdlerów 21 wieku, każących bohaterom strzelać dyniami i krwawić na zielono, żeby się dziatki nie zdemoralizowały... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AlienJ Re: Mass Effect to pornografia, Xbox360 to "kokai IP: 59.162.228.* 29.01.08, 06:05 Szanowny Panie Radku, ponizej kawalek artykulu o (jak uwaza sie najstarszym) teatrze w Egipcie. Ja rownie nie jestem specjalista od teatru, ale sadze iz spowszechnienie teatru i upublicznienie go, nastapilo wlasnie w okresie sredniowiecza. Poczatkowo teatr nie byl rozrywka dla gawiedzi, gawiedz miala pracowac a nie bawic sie. Pozdrawiam, "The world's earliest report of a dramatic production comes from the banks of the Nile. It is in the form of a stone tablet preserved in a German museum and contains the sketchy description of one, I-kher-nefert (or Ikhernofret), a representative of the Egyptian king, of the parts he played in a performance of the world's first recorded "Passion" Play somewhere around the year 2000 B.C" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *-* Re: Mass Effect to pornografia, Xbox360 to "kokai IP: 217.153.171.* 29.01.08, 10:27 "Luke Skywalker meets Dabby does Dallas". Fox to dno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Mass Effect to pornografia, Xbox360 to "kokai IP: *.chello.pl 29.01.08, 11:30 "To w końcu w grze seksu nie ma czy prawie nie ma?" Jest jedna scena seksu, pod sam koniec gry, całkowicie opcjonalna. Nie jest ostrzejsza od "momentów", jakie można zobaczyć w filmach puszczanych po 20 - w "zasadniczym" momencie kamera odjeżdża i ekran ciemnieje. W telewizji jak coś takiego pokażą to nikogo to nie bulwersuje, znacznie ostrzejsze sceny można znaleźć w teledyskach puszczanych non stop przez MTV czy Vivę. Ale w grze, i to w dodatku przeznaczonej dla dorosłych, to nagle wielki problem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziom Re: Mass Effect to pornografia, Xbox360 to "kokai IP: 77.236.1.* 29.01.08, 13:03 moim zdaniem gry przyczyniają się do "zbydlęcenia" człowieka. Dziecko żyjące w takim świecie nie uczy się wrażliwości, obce są mu ideały, jego sposób myślenia staje się niezwykle prosty, ograniczony, schematyczny. Z takiego "maniaka gier" ciekawy człowiek raczej nie wyrośnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość: hm Re: Mass Effect to pornografia, Xbox360 to "kokai IP: *.76.classcom.pl 29.01.08, 13:07 Ciekawe w co grał Hitler, Osama Bin Laden, Napoleon... Ja na pewno jestem zboczona, bo sobie od czasu do czasu odpalam jakąś gierkę. Ale kto mi powie dlaczego gdy nie było komputerów ludzie: tyli, zabijali się jeszcze częściej, gwałcili? Odpowiedz Link Zgłoś
gosciu555 Re: Mass Effect to pornografia, Xbox360 to "kokai 29.01.08, 17:27 "Gry komputerowe to zło w czystej postaci. Są odpowiedzialne za przemoc (to było wiadomo od zawsze), za epidemię otyłości" to sie nazywa push polling. pytanie jest odpowiedzia. po drugie kazda glupia gazeta ktora robi sensacje i buduje jakies niewiadome jakie monstrum robi to specjanie dla skandalu. zreszta przez interaktywnosc gry sa budujace, a przemoc jest na ulicy i w szkole (i to nie tylko fizyczna i nie tylko dzieci) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kl Re: Mass Effect to pornografia, Xbox360 to "kokai IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.08, 19:58 Radek zaleski wrote:Ze swojej strony gorąco zapraszam do redagowania Gamecornera. Jego struktura jest otwarta i dlatego ten blog to takie grówno Odpowiedz Link Zgłoś
radek.zaleski Re: Mass Effect to pornografia, Xbox360 to "kokai 29.01.08, 23:42 > i dlatego ten blog to takie grówno dzięki za pozytywny feedback! miłego wieczoru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gusti Re: Mass Effect to pornografia, Xbox360 to "kokai IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.08, 00:25 Witam. Przeczytałem tą dyskusję co do słowa i zdecydowałem, że dołożę swoje 3 grosze. Z reguły unikam wdawania się w takie bezcelowe przepychanki słowne, ale wypowiedzi niektórych "pacjentów" wyprowadziły mnie z równowagi. Bezcelowe - a to dlatego, że wielu "gruboskórnych" ma wyrobioną opinię na określone tematy i nic tego nie zmieni. Żaden, choćby najbardziej trafny argument to tylko "groch o ścianę". Jeżeli, chodzi o przeciwników gier komputerowych i przeciwników czegokolwiek ogólnie, to uważam {zaznaczam, że to tylko moja opinia nie poparta żadnymi badaniami (pseudo)naukowymi} że wielu ludzi po prostu boi się tego czego nie rozumie. Nie twierdzę oczywiście, że wspomniani przeciwnicy gier boją się ich, ale sądzę że tematu albo kompletnie nie znają albo zetknęli się z nim powierzchownie. Pomimo tego z pozycji eksperta bezproblemowo forują sądy, niczym średniowieczna inkwizycja. "Ciekawie" prezentuje się post zioma (5ty wstecz). Gościu mam wrażenie, że jesteś socjologiem. Skąd takie wnioski, pytam się. Co tu do rzeczy mają ideały? Jak gry mogą ograniczać? Zawsze sądziłem, że jest odwrotnie. Ręce opadają. Sugerujesz również, że każdy gracz jest maniakiem? Cóż, gram od dawna, ale nie czuję się bydlęciem. Nie odniosłem wrażenia, że mój sposób myślenia jest schematyczny, a czy jestem ciekawy, hmm... nie mi to oceniać. Staram się być konsekwentny - jeżeli na dany temat moja wiedza jest skromna to słucham/czytam, ograniczam swoje wypowiedzi (do pytań - ponoć kto pyta nie błądzi). Wracając do gier i ich rzekomego negatywnego wpływu. Jeżeli gry (jakiekolwiek, nie tylko komputerowe) ograniczają, to dlaczego, niech ktoś mi powie Mensanie tak chętnie grają na niemal wszystkich swych spotkaniach? W moim skromnym mniemaniu gry rozwijają wyobraźnię i (zaryzykowałbym twierdzenie) inteligencję. W przeciwieństwie do filmu, czy nawet książki (choć te ostatnie stanowią wartość o wiele większą, nikt chyba nie zaprzeczy) w grze komp. nie jest się biernym uczestnikiem akcji. Zmusza nas (gra) do podejmowania decyzji, czyli do myślenia. Przecież żeby podjąć (sensowną) decyzję chyba trzeba myśleć, nieprawdaż. Pozostaje jeszcze kwestia w jaką grę gramy. Nie każda gra nagradza sensowne decyzje. I tu sprawa wraca do tematu doboru gier. Jeżeli mówimy o dzieciach to rolą rodzica jest zadbać o to co trafia w ręce naszych pociech. To na rodziców, na nikogo ani nic innego nie spada odpowiedzialność za treści odbierane przez ich dzieci. Gry komputerowe to tylko przedmioty. Tak jak broń - nie powinny wpadać w niewłaściwe ręce. Sam wkrótce zostanę ojcem i zmierzę się z tym problemem. Obiecuję swojemu przyszłemu dziecku, że będę się starał nie bagatelizować tych spraw. Czy mi się uda... zobaczymy. Natomiast kwestia przemocy generowanej przez gry. Wszyscy krzewiciele tej teorii, których wypowiedzi czytam/słyszę powodują, że przed oczami staje mi (bez podtekstów wizja sądów borykających się z nadmiarem młodocianych przestępców. Stojących przed wysokim wymiarem sprawiedliwości wątłych, czterookich maniakach komputerowych. Przepełniających więzienia i tworzących w nich gangi graczy komputerowych. Bądźmy poważni. Największym złem jest bezmyślność i ludzka głupota. Krzywdzimy innych nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Ludzie, otwórzcie oczy i bądźcie bardziej życzliwi dla innych. Pozdrawiam, gusti. P.S. Przepraszam za tego długiego posta, ale taki już jestem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gusti Re: Mass Effect to pornografia, Xbox360 to "kokai IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.08, 00:53 Acha. Jeszcze jedno. Chciałbym zaznaczyć, że w pełni popieram p. Radka w związku z tematem tej dyskusji. A że amerykańskie podwórko? I co z tego? Nasze media robią co mogą żeby im dorównać w zidioceniu życia codziennego zwykłego, szarego Polaka i często wypowiadają się w tym samym tonie co "wspaniali" i "potężni" Amerykanie. Dotyczy to również gier komputerowych. Na szczęście, jak podejrzewam przeciętny Polak prezentuje się znacznie korzystniej intelektualnie niż przeciętny Amerykanin. Dlatego chyba nie jest jeszcze tak absurdalnie z tą krytyką gier (mam nadzieję). P.S. Chciałbym jeszcze wyrazić wdzięczność redaktorom GC za jego otwartość. Konkretnie chodzi mi o to, że mogłem dołożyć coś od siebie bez konieczności rejestracji na GC. Gdyby nie to z pewnością nic bym nie napisał (zaraz jakiś troll odpisze mi zapewne, że tak było lepiej - cóż, jego problem). Nie przejmowałbym się też kolesiami w stylu: >kl "i dlatego ten blog to takie grówno". Sami zaniżają poziom, więc w gruncie rzeczy powinni trzymać łapki z dala od klawiatury. Dla dobra wszystkich. Dzieciom Neostrady mówimy stanowcze NIE. To tyle. Pozdrawiam wszystkich jeszcze (choć trochę) zdrowych na umyśle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Mass Effect to pornografia, Xbox360 to "kokai IP: *.acn.waw.pl 01.06.08, 11:41 mam 26 lat gram od lat 8 wtedy pierwszy raz usiadłem do atari i comodore nikogo do tej pory przez grę nie zabiłem jedynie debilni amerykanie moga twierdzić że gra coś komuś każe robić miałem konsole różne i jakoś mnie nie uzależniły. Jeśli trzeba kogoś winić to rodziców którzy nie potrafią wychować dziecka.Mnie moi dobrze wychowali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja to Re: Mass Effect to pornografia, Xbox360 to "kokai IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.08, 19:21 gusti... roz..eś mnie. Jako pierwsza osoba wypowiedziałeś się w tym temacie sensownie. Nie zgodze się z tobą we wszystkim, ale co z tego? Zaraz jakiś bezmyślny ch.. wyskoczy z głupim komentarzem pewnie... P.S. Sory, za wulgaryzmy, ale lubie sobie ku.. poprzeklinać i nie jest to wina gier Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: absoord Re: Mass Effect to pornografia, Xbox360 to "kokai IP: *.171.3.102.crowley.pl 26.07.08, 09:54 A nie przyszło Wam do głowy że ta cała heca w tv to tylko po to aby napędzić sprzedaż gierki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lcfr [Lucifer] Re: Mass Effect to pornografia, Xbox360 to "kokai IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 21:52 mogę być dość dobrym przykładem na zaprzeczenie 'mądrych idei' ludzi uważających że gry kształtują morderców... Mam 18 lat, wiem, niewiele w porównaniu z niektórymi tutaj, ale w gry gram [nomen omen, więcej od części 'znawców'] od 11 lat. Jakoś dziwne wydaje mi się że jeszcze nikogo nie zabiłem [jak zacząłem miałem 7 lat, i wcale nie miałem ograniczeń w doborze gier] fakt że w niektóre gry nie grałem z własnego wyboru, robi ze mnie mutanta post-apokaliptycznego który rozumie że to co w grze można zrobić nie wolno robić w rzeczywistości ? Wbrew pozorom jedne z pierwszych gier jakie dostałem do rąk to strzelaniny, strategie, i chyba wszystkim znane GTA, a jakoś nie latam z karabinem gatlinga po ulicach i nie strzelam do wszystkich [przecież w niektórych grach o to chodzi, nie ?] Nie biorę siekiery i nie tnę wszystkich naokoło... znam wiele teorii mówiących że gry szkodzą na psychikę... czemu w takim razie jestem normalny ? Gram więcej czasu niż wiele takich 'graczy-morderców'. Sorry, albo coś tu jest nie tak ze mną, albo z tymi co wszelką winę za wzrost brutalności zwalają na gry. Bez przesady... PS. Mój nick nie jest oznaczeniem diabła... ważniejsze jest znaczenie tego imienia - 'niosący światło'. Mam nadzieję że mój przykład OŚWIECI paru ludzi, którzy mają w umyśle 'gdy są złe z zasady i już' oraz 'gry odpowiadają za "wszelką" brutalność młodych ludzi' [specjalnie dałem wyraz "wszelką" do cudzysłowowi by ukazać jak część osób uważa, zrzucając większość winy na gry, a w przypadku rodziców - na siebie]. P.S. sorry za przydługawy post, i tak - ten post JEST przepełniony sarkazmem, w niektórych momentach] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adiosmuchachos Re: Mass Effect to pornografia, Xbox360 to "kokai IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.08, 15:46 Co tu dużo mówić, moim zdaniem takie komentarze mogą co najwyżej zachęcić do kupienia takiego tytułu/gry/produktu. No bo ja np. jak słyszę wypowiedź: to pełna brutalności, seksu i przemocy gra, nie kupujcie jej bo jest ble i niegrzecznością byłoby ją kupić... no to sorry, biegiem lecę, pędzę i kupuję. Podobnie cała reszta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiencek Re: Mass Effect to pornografia, Xbox360 to "kokai IP: 81.210.69.* 28.08.08, 17:47 No cóż ja chyba też jestem nienormalny bo gram mniej-więcej od 7 roku życia (teraz mam lat 16) i nie mam ochoty na zarżnięcie np. rodzica we śnie. A różnorodność gier które wpadły w moje ręce jest wielka. A oto lista tych "brutalniejszych": GTA, Mafia, Hitman, za dużo żeby wymieniać. Ale to że Mass Effect jest od 18 lat to już lekka przesada, Wiedźmin (w niego też pogrywam) bardziej zasługuje na miano gry dla dorosłych. A co do tego biednego teatru, coś mi się kojarzy że jego początki sięgają początków starożytności a z tego co wyniosłem z historii wnioskuję że w tamtych czasach była to rozrywka dla naprawdę inteligentnych osób i odnoszę wrażenie że gry są właśnie takim medium jak teatr. Jak dasz grę idiocie (mam teraz na myśli mój rocznik) to taki właśnie idiota prędzej wyskoczy z okna myśląc że ma dziewięć żyć. A przemoc? No cóż moi koledzy są dużo bardziej agresywni niż ja chociaż chociaż grają znacznie mniej. I tu wychodzi wniosek, że to ulica i rodzice którzy mają gdzieś co robi ich dzidziuś są najbardziej winni. A tak na zakończenie, osobiście uważam że to kościół jest największym winowajcą tego stereotypu jakoby gry były złe. Kto nie wierzy niech poduczy się trochę historii. Ehhh, i wyszedł mi monolog ale już od dawna miałem ochotę się wyżyć i napisać co sądzę o tych wszystkich zacofanych idiotach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Climber Re: Mass Effect to pornografia, Xbox360 to "kokai IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 19:34 Pie..nie o szopenie ku.. pizdy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Peter Re: Mass Effect to pornografia, Xbox360 to "kokai IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 20:38 Co za noob to pisał? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 6 Re: Mass Effect to pornografia, Xbox360 to "kokai IP: *.adsl.inetia.pl 13.09.08, 21:51 ktostam narzekal na niski poziom dyskusji dajac za przyklad komentaz e32 o tresci:"Fox to gowno" - kolega e32 nie przedstawil zadnego uzasadnienia tej opinii ale ta telewizja jest faktycznie znana z niezbyt wygorowanego poziomu swoich audycji, czym mozna uzasadnic wyrazistosc tej opinii, natomiast ty obraziles conajmniej polowe komentujacych negatywnie oceniajac ich poziom intelektualny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sebabb Re: Mass Effect to pornografia, Xbox360 to "kokai IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 10:16 Już nie mają czego wymyślić... A autor... żal mi cie autorze... Mass Effect to super gra a ten "twój" artykuł jest CH...OWY, gry są po to żeby grać. A kogo z polaków obchodzi jebany FoxLive? Odpowiedz Link Zgłoś