Dlaczego kocham gry - 7 niezapomnianych chwil

    • Gość: Gość Re: Dlaczego kocham gry - 7 niezapomnianych chwil IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.08, 09:58
      A (nie)zapomniany Panzer General!?! Najpierw dostałem od znajomego pirata na 3 dyskietkach, a parę lat później w Niemczech za 5-10 Marek dostałem oryginałsmile Niezapomniane misje, kiedy już prawie zdobywało się jakieś miasto i nagle wyrastały czołgi i piechota wrogasmile
    • Gość: specnaz Re: Dlaczego kocham gry - 7 niezapomnianych chwil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.08, 16:37
      Ludzie nie pamietam RPG w quake 1 - zawsze byl to RL,RL i tylko RL. Nigdy nie uzywalim rpg na okreslenie 7 nie wiem skad to sie wzielo ale traci to myszka a moze ty w quake nigdy nie gral ............... big_grin
    • radek.zaleski Re: Dlaczego kocham gry - 7 niezapomnianych chwil 06.06.08, 17:03
      u mnie to była rakietnica po prostuwink, ale faktycznie, masz rację, RL to poprawna nazwa.
    • Gość: kalosz Re: Dlaczego kocham gry - 7 niezapomnianych chwil IP: *.chello.pl 06.06.08, 19:02
      Metal Gear Solid za - system rozgrywki, postaci, akcję, sniper wolf, psychomantisa, genialne wykorzystanie dual shocka (połóż pada na ziemi, pokażę ci swoją mocsmile)itd
      Final Fantasy 7
      Speedball 2
      Sensible World of Soccer 95/96
    • yzek Re: Dlaczego kocham gry - 7 niezapomnianych chwil 06.06.08, 19:36
      Vader: eee, to dlaczego rozwalał te myśliwce, które mu wskazywałem? Już wiem: przypadkiem zgadzaliśmy się w taktyce, hehe. No a jak "oficer prowadzący" zabronił rozkazywać V. to przecież MUSIAŁEM spróbować!
    • Gość: bhmt Re: Dlaczego kocham gry - 7 niezapomnianych chwil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.08, 21:37
      Dwa słowa: Gran Turismo
    • Gość: dmb Re: Dlaczego kocham gry - 7 niezapomnianych chwil IP: 89.191.147.* 07.06.08, 10:55
      Duke Nukem 3D gdy odpalałem go na "nowiusieńkim" PCcie... jak podchodziło się do panny dawało kase ona pokazywała cycki i była z tego radocha big_grin a pozniej sie ja zabijalo big_grin
    • Gość: kawu Re: Dlaczego kocham gry - 7 niezapomnianych chwil IP: *.spray.net.pl 08.06.08, 02:18
      A pamieta ktos takie cuda jak Supremacja lub Full Metal Planet? Albo Cadavera? A z fanami Megalomanii sie zgadzam - zajefajna gra, podobnie jak UTOPIA gdzie byla swietna muzyka, choc najmilej ze strony dzwiekowej pamietam Shadow of The Beast (1,2,3) i Lost Patrol!!
    • Gość: Michal Re: Dlaczego kocham gry - 7 niezapomnianych chwil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.08, 08:55
      Fajnie przypomnieć sobie te stare gry..Ja dorzucę jeszcze Centuriona i możliwość zapanowania nad światem smile
      Dorzucam jeszcze Fields Of Glory pokazującą bitwy napoleońskie i niesamowitą muzykę w intro..
      I jeszcze Panzer General, Allied General - gdzie można było zając polskimi spadochroniarzami jakieś miasto, nawet Berlin i wtedy była tam biało-czerwona flaga.
    • Gość: rid Re: Dlaczego kocham gry - 7 niezapomnianych chwil IP: *.chello.pl 08.06.08, 09:41
      River Ride - .. pierwsza gra w jaka grałem kiedykolwiek
      Dizzy - za przygodę
      UFO - za całokształt
      Heroes3 - za ranki przed monitorem
      Splinter Cell - za klimat

      .. i przapraszam wszystkie gry ktorych nie wymieniłem wink
    • Gość: Gość Re: Dlaczego kocham gry - 7 niezapomnianych chwil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.08, 12:44
      1. Who dare wins 2 (na ZX Spectrum) - od 23:00 do 06:00 na przemian z bratem, komp był z wypożyczalni.
      2.Intro Killing Game Show(to z robotem)- pierwsza gra na świerzo kupioną używaną Amigę. Oglądaliśmy w kółko.
      3. parę lat później usiadłem (ok. 21:00) do Mortyra na moim Celeronku 333. Gdy udało mi się rozwalić Tygrysa na placu (połowa gry) gra wyskoczyła do systemu. Uświadomiłem sobie że nie mam żadnego save'a ...
      Zacząłem od nowa. Gdy doszedłem do feralnego punktu (już z save'ami) usłyszałem za oknem ćwierkanie wróbli.
      Zdziwiony spojrzałem na zegarek. Była piąta rano.
      4. Po skończeniu MoH:AA nad ranem poszedłem spać. Gdy się obudziłem otworzyłem oczy i dłuższą chwilę zastanawiałem się dlaczego nie widzę celownika i gdzie do cholery podział się kompas. wink
      5. Dodatek do CoD - wiszę sobie na drzewie ze spadochronem, podchodzi szwabski patrol. Przechdzić, przechodzić - mruczę a oni się zatrzymali. Zerkam w dół a gościu się odlewa. Dawno się tak nie uśmiałem.

      Długo można wymieniać. Mam na karku 40-tkę. Kryzys gracza przechodziłem kilkakrotnie. Ale zawsze wracam do grania. Niedawno kupiłem NV8800GT. Dzisiaj skoczę do MM po Crysisa. Pozdrawiam wszystkich Graczy. Nie dajcie się.
    • ijonus Re: Dlaczego kocham gry - 7 niezapomnianych chwil 08.06.08, 22:31
      Oj. Ależ temat! Gratuluję. Z góry przepraszam za nadmiar tekstu. Zacznę inaczej niż planowałem. Otóż od początku tematu myślałem o pewnej przygodówce, ale nie umiałem sobie przypomnieć dokładnego tytułu. W końcu przy pomocy HotU przypomniałem sobie. Dreamweb. Wracam na tą strone, przewijam kilkanaście linijek i proszę - Kretynofil wspomina o Dreamweb. Zakończenie, opad szczeny - niezapomniane!

      Ponadto, "chronologicznie" - czyli platformami.

      C64
      The Great American Cross-Country Road Race na (Hehe... znane jako Road Race) - pchanie samochodu na stacje benzynową smile
      Moonfall - coś w stylu Frontiera, pierwsza własnoręcznie skończona (pół wakacji!) gra.

      Amiga
      Sensible World of Soccer - grane u mnie z dwoma kumplami miliony meczy. Każdy z nas trzech miał własny, niepojmowalny dla pozostałych, niezawodny styl strzelania bramek. Do dziś pamiętam te akcje.
      Alien Breed we dwójke z kumplem - zaminowany level, ucieczka do windy zakończona sukcesem z zapasem 1 sekundy. Ulga. No i "Intex network: online".
      Cannon Fodder 2 - przepiękna muzyka w trakcie odprawy po misji. Po jakiejś misji okupionej wyjątkowymi stratami wstałem i salutowałem tym przwijającym sie tabliczkom z nazwiskami.
      Space Hulk - jedno hasło, na koniec odprawy: "Begin the lithany of hatred".
      Frontier - za schylanie się przed monitorem w czasie dokowania do stacji kosmicznej - każdy wie, jak tam było ciasno wink
      Syndicate - ostrzelałem z minigunów wagoniki kolejki, które wybuchły. Cywile wybiegli z nich płonąc i potwornie wrzeszcząc, by po chwili zmienić się w kupki popiołu. Odłożyłem grę na długo.
      Dune (ta pierwsza, nie RTS) - wybitna muzyka (a to tylko 3 moduły! Do dziś pamiętam te melodie), pierwsza gra którą skończyłem i natychmiast zapragnąłem zacząć od początku.

      PC
      Fallout 2 - wiadomo. A ponadto... pierwsza gra którą skończyłem i natychmiast zapragnąłem zacząć od początku smile Też niezapomniane uczucie.
      Need For Speed 1 - wyprzedzanie cywilnego wozu Porszakiem 911, z naprzeciwka Jeep - zmieściłem się między nimi bez kolizji tak ciasno, że tekstury sie przeniknęły. Nie zalewam, analizowałem powtórkę milion razy, niestety umarła razem z dyskiem parę lat temu.
      Alien Versus Predator - słaby to byłem, ale grałem pracując w kafejce netowej w to bardzo dużo - zachłystywałem się swobodą ruchu Obcego. Pięknie nim spieprzałem po ścianach, unikając ognia, tylko zabijanie szło mi słabo. No i nie zapomnę momentu kiedy w tym okresie szedłem w tunelu pod torami i czułem się jakoś idiotycznie, obco, nienaturalnie - dlatego że nie szedłem po suficie suspicious
      Hearts of Iron - Europa Universalis fajna rzecz, ale mało jest uczuć tak wspaniałych jak to, kiedy odwracasz historię i po wrześniowym ataku Trzeciej Rzeszy... anektujesz całe Niemcy jeszcze w 1939 roku. Jak ten Rydz-Śmigły ruszył z Poznania, to zatrzymał się dopiero w Eindhoven big_grin
      No i na koniec absolutna perła:
      Planescape: Torment - po pierwsze, uświadomienie sobie że po tysiącach godzin zcrackowanych zręcznościówek na C64 i Amidze, gdzie włączało się "unlimited lives" oto masz grę, w której na starcie masz "unlimited lives" i starasz się to wyłączyć. Szokujące. A dodatkowo: zakończenie, outro. Arcydzieło.
    • ijonus Re: Dlaczego kocham gry - 7 niezapomnianych chwil 08.06.08, 22:33
      O rany, bardzo starałem się streszczać a i tak takiego mastodonta spłodziłem. Sorry suspicious
    • Gość: BOnzeeq Dlaczego kocham gry - 7 niezapomnianych chwil IP: *.dip.t-dialin.net 08.06.08, 23:28
      Magazyn TOP SECRET- za każdą magiczna stronę czasopisma pobudzająca wyobraźnię
      Duke Nukem 3D- za niesamowita interakcje i totalne zatracenie
      Spy vs. Spy 1,2,3 - za niezliczone potyczki z najlepszym kumplem na C64
      Metal Gear Solid- za łzy udalo mi sie zastrzelic snajperke (co za fabula!!)
      Vendetta i GI Joe na emulatorze...klasyk z budy z automatami do gier
      ...i wiele innych...bylo tego troche przez te 20 lat tongue_outP
    • Gość: bbb Re: Dlaczego kocham gry - 7 niezapomnianych chwil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.08, 23:34
      fahrenheit daje rade
    • Gość: Gość Re: Dlaczego kocham gry - 7 niezapomnianych chwil IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.08, 11:41
      Moja lista, moze niekoniecznie w kolejnosci:

      1) Grand Prix Legends - moja pierwsza i jedyna gra, w ktorej przed samym rozpoczeciem rozgrywki mialem tyle adrenaliny, ze autentycznie trzesly mi sie rece i pierwsze pare okrazen sie jechalo na adrenalinie, "bardzo drewnianie". Niesamowita sprawa.

      2) Battlefield Vietnam - cos bylo w tej grze takie co mi sie podobalo. Byc moze cala otoczka, ze swietna muzyka, ladderem clanbase no i tym, ze wszystko bylo swietnie zbalansowane. Mimo pojazdow, nacisk byl mimo wszystko na zolnierzy. Piekna gra, jak czlowiek sie dobrze okopal to we 2-3 moznabylo bronic wyznaczonego budnyku baardzo dlugo. Swietna gra

      3) Championship Manager (od 93') - pamietam kiedys na gieldzie komputerowej jako maly szkrab podszedlem do goscia i pytam, czy ma jakiegos managera pilkarskiego. On nie baczac na moj wiek powiedzial (a byla to dobra premier managera) - najlepszy jest Championship Manager. Nie mylil sie. Gdybym go teraz po kilkunastu latach spotkal, dalbym mu porzadna flaszke :d kompletnie zatopilem sie w tej grze na Amisi.

      4) podobnie jak kolegi Beholder - moim pierwszym crpg "powaznym" tytulem byl Ishar. Szczerze mowiac Beholder nie przypadl mi do gustu, natomiast Ishar - skonczylem go bez zadnych insturkcji. Do dzis pamietam rysowanie mapek...

      5) Planescape Torment - wg mnie najlepsza przygodowka / rpg jaka kiedykolwiek wyszla. Swietna polonizacja no i po prostu genialna przygoda.

      6) Fallout 2 - ameryki tutaj nie odkryje - War never changes... smile

      7) Kick Off II (Amiga) - chyba pierwsza gra, w ktora gralem wspolnie z kolega na jego amidze w podstawowce. Bylismy zapalonymi pilkarzami i po szkole czesto sobie gralismy w Kick Off II - pomimo specyficznej grywalnosci, gra miala cos w sobie - byla piekielnie szybka. A moze to po prostu tesknota za beztroskim dziecinstwem i odkrywaniem nowego ? smile

      8) Green Beret - C64. Chyba moja pierwsza gra, ktora skonczylem - dla mnie najlepsza platformowka "idz w prawo" na swiecie, fajna muzyka. No gra miala to cos, co mnie pochlonelo kompletnie. Moze to za sprawa filmow Rambo smile))
    • Gość: xenomorph Re: Dlaczego kocham gry - 7 niezapomnianych chwil IP: *.assen1.dr.home.nl 11.06.08, 18:17
      Alien versus Predator. Gra alienem. Bron: szczeki, pazur i ogon. Headbite zamiast apteczki. kąt widzenia 180stopni. zwisanie nad Marinem z sufitu. jak to pisze to mam ciary na plecach........ GDZIE SĄ TAKIE GRY???
    • Gość: keerk Re: Dlaczego kocham gry - 7 niezapomnianych chwil IP: *.acn.waw.pl 11.06.08, 22:14
      Heroes of might and magic 3 - od 10 lat gram (np. wczoraj) - zibeściak! smile
      poza tym Planescape: Torment - za klimat
      Star Craft - też grywam do dziś smile
    • bosman_plama Re: Dlaczego kocham gry - 7 niezapomnianych chwil 12.06.08, 08:50
      1. Planscape: Torment za ten dziwny moment, kiedy w opisie Anny przeczytałem, że jest "szczęśliwa" i za to, że trwało to tylko przez chwilę. I potem za Fortecę Żalu, kiedy moi towarzysze podejmowali decyzje i uzasadniali je. Czegoś podobnego przy grze nie czułem potem długo długo, aż do:
      2. CoD4 - [uwaga spoiler]


      końcówka na moście, kiedy kumple giną ostrzeliwując się dziko a potem przychodzi "główny zły" i dobija ich z pistoletu. Kiedy Price rzucił mi pistolet miałem gdzieś, że ochroniarze zaraz mnie rozwalą, chciałem po prostu wykorzystać szansę, żeby zabić tego s...syna. Ja zabiłem jego, oni mnie, a potem wczytałem grę i załatwiłem sprawę na zimno. Ale ten pierwszy raz...
      3. Fallut 1 i 2 za wszystko. Trudno mi sobie przypomnieć jakiś szczególny moment (może poza tym w F2, gdy zostałem przyłapany w Modoc w samej piżamie...), ale to był świat, którym się żyło. Ba, żyje się nadal, bo znowu przechodzę przez tą gręsmile.
    • Gość: Tytus Re: Dlaczego kocham gry - 7 niezapomnianych chwil IP: 212.180.162.* 13.06.08, 01:25
      zx spectrum - who dares wins - pierwszy raz mialem
      do czynienia z prostą taktyką walki pojedynczego żołnierza, a nie ze ślepym strzelaniem z "autofire"

      amiga - ktos tu wspomnial SEAL TEAM, mistrzowska gra!
      gdzie wprawdzie dżungla to było kilka kresek zamiast drzew ale grywalność 110 na 100. Później widziałem wiele gier o Vietnamie w tym takie gdzie dżungla była po prostu dżunglą jak ze zdjęcia, ale o grywalności i realiźmie na takim poziomie jak w STeam - nie było mowy.

      powermonger - przeczytałem w recenzji w "Amigowcu" że można zbudować okręt, gralismy chyba przez rok z kolegą z klatki schodowej (ja miałem Amigę a on telewizor kolorowy z eurozłączem) ale nigdy
      nam sie to nie udało. Za to jak w końcu zdobylismy wszystkie wyspy na ekranie odkrylismy ze ekran sie przewija i są jeszcze trzy takie. Poza tym kiedys wpadlem do niego na chwilę wieczorem na sesyjke
      Powermongera a wyszedłem nad ranem.

      Populous 2 - pamietam, ze jak sie położyłem się spać po długim graniu to wydawało mi sie, ze podłoga podnosi sie i opada jak przy kształtowaniu terenu przez boga smile

      Curse of Monkey Island - super poczucie humoru na
      poziomie (nomen omen bo to Lucasfilm) dobrej komedii, potem podobnie się czułem grając na PC w
      "Return to Castle Wolfenstein":
      "jak to blokada? a co ja mam zrobić z tą cieżarówką sera?" "nie obchodzi mnie to, może poszukaj jakiś krakersów, hahaha".

      "utopia", "mega-lo-mania" - pierwsze, proste a doskonałe gry strategiczne.

      PC - pierwsza Civ.. pamietam potworny ból głowy od siedzenia przy mono monitorze. btw: CIV IV tez teraz daje rade. Gram od w nią od 3 lat i uwazam ze sie broni.

      UFO - chyba wszystko juz o tej grze tu powiedziano smile
      Pamietam jak płonący Obcy po trafieniu rakietą zapalającą widowiskowo oświetlał pole zboża na którym został wykryty... kiedyś nie było kart 3D i efektów ale była wyobraźnia smile

      też zbliżam się do 40ki i też kupiłem sobie 8800GT i Crysisa smile)

    • Gość: gunman Re: Dlaczego kocham gry - 7 niezapomnianych chwil IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.06.08, 16:35
      Jedi Academy gra w klanie, lamienie z dobrym kumplem smile, Enemy Territory, a przede wszystkim Dungeon Keeper 2 (4 razy przeszedlem big_grin- zwlaszcza Polska wersja byla piekna: Stowry domagaja sie kablowki, masz za paznokciem cos obrzydliwego, jeki czarnej damy itd itp wink... wszystko mowione spokojnym i chlodnym jak podziemia dk glosem wink a jaka podnieta byla przy koncowce gry ktora nawiazywala do outro big_grin)

      i jedyna gra ktora miala prawdziwy klimat wg. mnie jak na swoje czasy: UNREAL- poczatek gdy wychodzimy ze zniszczonego bodajze statku, przytrzasniete drzwi, slychac krzyk - czulem sie jakbym za pierwszym razem Obcego ogladal wink. kolejne gry z dobrym klimatem IMHO: Alien Vs. Predator, i DOOM III (moze przereklamowane ale jednak gra na poczatku byla fajna wink.. nawet na moim kompie 1ghz, 512 ramu dawalo rade grac tongue_out [niestety na kodach bo o ile lokacje mozna bylo fajnie przechodzic to jednak walka z potworami byla katorga... no i niestety nie bylo elementow zaskoczenia: za kazdym razem jak komp przycinal wiadomo bylo ze wylezie jakies monstrum big_grin... a i nie wiem czy niektorzy z was zauwazyli ale w tej grze pojawialy sie postacie o nazwisku np. KACZYNSKI (bez pl znakow oczywiscie wink)oraz CARMACK ;D (nie wiem czy dobrze napisalem ale to chyba nazwisko chyba kazdy fan quake i dooma zna wink )

      ULTIMA ONLINE - najlepszy MMORPG w ktorym przezylem wiele wspanialych chwil (naprawde wink bylo wzruszenie zabiciem jakiegos moba ktory byl w gronie graczy legenda, byl smutek po zabananowaniu konta itd itd ;D. ultima miala wspanialy swiat, fabule, najbardziej krecilo mnie to ze mogles sie tam stac kimkolwiek chciales... zaczynajac od bycia palladynem, nekromanta, kowalem, drwalem, a konczac na rybaku wink -> za kazdym razem na swoj sposob stworzona postac dawala wspaniale mozliwosci odkrywania na nowo swiata gry.
      Lineage 2- za najlepszy wg mnie system pvp -> nie ma to jak isc na pvp majac 15 lvl, czatowac pod poczatkowym zamkiem i zabijac przeciwnikow uzywajac 1 skilla ;D
    • Gość: OpawelQ Re: Dlaczego kocham gry - 7 niezapomnianych chwil IP: 195.136.118.* 17.06.08, 14:46
      'Dune' (amiga600) pamietam jak płakać mi sie chcialo gdy ujzalem ta gre ze tyle gier fajnych pozyczylem za takie jedno dziadostwo na 10 dyskietkach. po miesiacu jednak z nudow sprobowalem obejzec to cos... i gralem jak opentany po nocach.
      a i pamietam swietna strategie 'krzysztof kolumb' smile

      pamietam tez to czulem tak jak by bylo prawdziwe.
      a dzis, dzis dalej gram lez dzis uwazam ze przesadzam i ze marnuje czas. dzis tez mnie czasem potrafi wciagnac granie ze gram wiele godzin np w grid smile lecz dzis po tkaim graniu jestem zly sam na siebie ze tyle gram.
      w zimie ok nie zaluje ale w lecie, kurcze czy ja jestem mieki czy chory?

      i zastanawim sie czy nie jestem za stary w granie (mam 27lat) nich mi ktos odpisze doradzi..

      ile wy macie lat ?
    • Gość: Pafun Re: Dlaczego kocham gry - 7 niezapomnianych chwil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 10:27
      Nie martw się OpawelQ. Ja mam 35 lat i dalej gram. W sumie to gram od 1980r. kiedy to dostałem pierwszą konsolę (Binatone). Mam ją zresztą do dziś i to sprawną. W zasadzie to przeszedłem wszyskie kamienie milowe komputerowej rozrywki czyli ZX Spectrum, Commodore C64 itd.
      No cóż, wychodzi na to, że już od 28 lat jestem fanem elektronicznej rozrywki smile
    • Gość: potravius Re: Dlaczego kocham gry - 7 niezapomnianych chwil IP: 217.77.225.* 30.06.08, 16:37
      No to jazda (mnie wiecej chronologicznie):
      DEFENDER - ZX SPECTRUM RULEZZ! PRZEDSZKOLAK PLUS te podle czaski co ludzikow porywaly.... smile
      WOLFSTEIN 3D - ehh M+L+I - kto gral wie o co chodzi
      WARLORDS - godziny po nocach z kumplami...
      F15 STRIKE costam smile - ehh, latalo sie, strzelalo,bobmardowalo.... ehh smile wtedy to chcialem zostac wojskowym pilotem smile
      CIV - to do dzis mam smile ja pomysle to to juz prawie 20 lat smile)) (ja teraz mam 27 smile)
      X-wing - jako fan SW to nie musze tlumaczyc... smile
      DOOM - to chyba najmocniejsza pozycja -pamietam jak czekalem na full po shareware (1 epizod), a jak dostalem to tak mi sie lapy trzesly,ze dyskietek nie mogle wlozyc...i oczywiscie na 4 dyskietce (ostaniej) bad CRC..i jak radosc gdy odkrylem ze pod NORTONEM mozna "wejc" do archiwum i przegrac smile a blad mialem na jakims TXT i sie odpalila gra.... smile hehe a chyba bylem wtedy gdzies w 6-7 klasie smile. Pot lecial po plecach, adrenalina na maksa.... tego to nidgy nie zapomne...
      HOMM2 - to pozniej zamiast warlords smile MILION GODZIN Z KUMPLEM CHYBA
      DN3D - ta muza na dyskotece w 1 lvl - wtedy wygladalo jak jakis HIGH-END smile no i moja pierwsza gra w FPP w sieci.... miazdeznia drzwiami sie nie zapomina smile
      QUAKE 1 - DM2,DM4,DM6 - DM2 moja ulubiona mapa wogole ze wszystkich gier... .. drugie miejsce w polsce na serwerach resetu... (je...y MACLER - pozdro wink) ehhh......... i wylot z liceum bo przez rok pojawilem sie w szkole dokladnie 2 razy smile hehe
      (slownie dwa smile)
      DIABLO/STARCRAFT - zawsze jakos je razem kojarze ale obie to niezapomniane wrazenia.... na multi to juz wogole.... i TA MUZYKA Z DIABLO W WIOSCE I GLOS TEGO DZIADA....EHH- CIARY smile
      BALDURS GATE - powazna awaria nogi (pila spalinowa - to chyba wplyw DOOMA smile) i 3 miesiace od rana do wieczora smile - czemu tego zelaza tam nie bylo smile?? juz nie pamietam, SAREVOK jakos KOVERAS, BAAL itd... nie dalo sie nie wmontowac smile)
      HALFLIFE 1 - ....chyba nie trzeba komentowac... kazdy kto gral w to wtedy to pamieta... poczatek z reaktorem, naukowiec i jeb... i ten klimat takiej jakiej alienacji...ehhh nie do opisania
      DEUS EX - polaczenie RPG z FFP - wymiatalo
      ..... pozniej jakos tak przerwa... DLUGO NIC AZ TU NAGLE
      GOTHIC - to juz z 22 lata mialem chyba, ale wmontowal mnie jak BALDUR chyba.... sesje po 40 godzin ..... eh smile GOTHIC 2 zalapal sie jeszcze na podjaranie 1-dynka, i chodz slaby nie byl to do klimatu zamknietej koloni z 1 brakowalo... ale .... wymiatal i taksmile

      a teraz to juz mnie tak nie montuje raczej zeby lapy sie trzesly smile ale
      LINEAGE2 - PVP PVP PVP PVP - zabic samemu cale Party wroga powoduje efekt trzesacych sie rak smile SPS/EE rulez smile (PRZYNAJMNIEJ NA INFINITY smile)

      ALE PRAWDA JEST TAKA NIESTETY ZE PO PRZEJSCIU X gier PRZESTAJA ONE ZASKAKIWAC I DLATEGO NIE MA JUZ TAKIEJ EKSTYTACJII... ACZKOLWIEK ZDARZAJA SIE WYJATKI...

      Mam nadzieje (wczoraj widzialem trailer) ze DIABLO 3 zarzadzi bo z tego co widzialem szykuje HACkNslash z zaskakujacymi walkami smile


      NO I JESZCZE: GOD OF WAR dla ktorego kupilem PS2.... jak zobaczylem to cudo na TVP 1 smile
    • Gość: Irek Re: Dlaczego kocham gry - 7 niezapomnianych chwil IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.08, 14:17
      1. Behind Jagged Lines na atarynkę (800xl u mnie)
      Jak za blisko się podpuściło strąconego pilota, który nie był pilotem... Do dziś dostaje palpitacji serca na samo wspomnienie...
      2. pierwowzór GTA - BIG APPLE - również atarynka klimat wielkiego miasta w 8 bitach...
      3. SPY vs. SPY, atarynka a jakże... tylko koniecznie we dwóch...
      Radzę jednak zdać się na wspomnienia i mieć w głowie wyidealizowane wersje - odpalenie emulatora może nieco te wspomnienia zweryfikować...
Pełna wersja