Recenzja Midnight Club: Los Angeles

06.01.09, 22:35
Nic tylko potwierdzić to co napisałeś. Chociaż warto jeszcze dodać/wspomnieć o płynnej zmianie pór dnia, "żywym" mieście - szczególnie fajne wrażenie robi jazda/wyścig po zatłoczonej autostradzie - oraz o kapitalnym soundtracku wypełnionym po brzegi różnymi gatunkami muzycznymi jak hard rock, rock, techno, electro i hip-hop. Mi podpasowała większość utworów, ale najlepszym kawałkiem do ścigania wydaje mi się być Idenstructible w wykonaniu Disturbed. A jeśli porównywać MC z inna wyścigową grą końcówki 2008 roku, czyli Undercover-em, to gra osadzona w wirtualnym Mieście Aniołów bije nowego NFS-a na głowę, na łopatki i na co tam jeszcze można.
    • shim-en-core Re: Recenzja Midnight Club: Los Angeles 06.01.09, 22:49
      Hm. Posiadam tą produkcyję ale jeszcze się dobrze za nią nie zabrałem. Grałem chwilę na razie ale nie mogłem znaleźć opcji "Retry Race" w Karierze, czyżby jej nie było?
    • rockboy84 Re: Recenzja Midnight Club: Los Angeles 06.01.09, 22:58
      Jest, wciskasz start i masz tam "Restart Race"
    • marcin_ps3 Re: Recenzja Midnight Club: Los Angeles 06.01.09, 23:01
      potwierdzam to co wyżej napisane, dodam ze zauwazylem opóznine ładowanie grafik przedstawiajacych droge przed samochodem, widac bylo szara przestrzeń tylko.. (może to "zaleta" mojej najlepszej na świecie konsoli PS3 wink przynajmniej kilkukrotnie się to zdarzyło, "wczytywanie" asfaltu zazwyczja trwało sekunde lub dwie ale dało sie zauważyc i np nie widzialem czy przedemna to jeszcze droga czy juz piasek czy inne wyboje, a zakrecanie na piachu na pelnym gazie do prostych czynnosci nie należy. I powtórze: FANTASTYCZNA muza, długi czas nie moglem sie zdecydowac: muza czy ryk silnika smile
    • rockboy84 Re: Recenzja Midnight Club: Los Angeles 06.01.09, 23:05
      No ja czytałem, że na Xboxach 360 takie problemy występują... jak widać nie tylko wink Z tym, że po instalacji na dysk śmiga w porządku.
    • shim-en-core Re: Recenzja Midnight Club: Los Angeles 06.01.09, 23:10
      No to się zabiorę wink Nie można przecież całe życie jeździć Golfem GTI!
    • rockboy84 Re: Recenzja Midnight Club: Los Angeles 07.01.09, 00:06
      Bierz, sie bierz, pojazdów jest sporo... ja zbieram na Kawasaki Ninja, bo jakoś motorem lepiej mi się jeździ (ciężej na coś wpaść smile, mam tylko nadzieję, że szybko się odblokujesmile
    • hill.01 Re: Recenzja Midnight Club: Los Angeles 07.01.09, 01:01
      Może to refleksja bardziej ogólna, ale co do cholerki z płynnością wyścigów? Kiedyś, w czasach PSX , te 50/60 fps było jakimś tam standardem, mniej lub bardziej stosowanym, ale stanowiącym jakąś poprzeczkę, jakis wyznacznik. Teraz, gdy wzrost mocy konsol jest wręcz przeogromny, wyścig smigający w ramce to wielkie wydarzenie. Forza 2, Burnout Paradise, GT : prologue... Większość topowych racerow to jednak nędzne ( jak dla mnie ) 30 fps i, o zgrozo, większości recenzentow to nie przeszkadza.. Chetnie oddam część graficznego przepychu za te 60 fps-ów.. ale to chyba marzenia ściętej głowy.
    • luk4sz-pl Re: Recenzja Midnight Club: Los Angeles 07.01.09, 14:52
      hill.01 ale Forza 2 chodzi w 60fps wink
    • glupota_mnie_drazni Re: Recenzja Midnight Club: Los Angeles 07.01.09, 18:33
      ja tylko dodam, ze swietnie sie w to gra na kierownicy - totalne arcade, w ktore pograc moze takze zona/mama/kolezanka i nie bedzie sie frustrowac tak, jakby to mialo miejsce przy czyms bardziej realistycznym.
      z minusow - lusterka. no przepraszam, ale w nich sie nic nie odbija. to era Atari czy maszyn z kilkoma procesorami?
      dogrywanie tekstur na PS3 zdarzylo mi sie doslownie raz. przy wyjsciu z trybu online. poza tym - problem mnie nie dotyczyl.
      patch nieco zmienil nierowny poziom trudnosci - teraz AI potrafi walczyc samo ze soba - kilka razy widzialem, jak sie samochody przeciwnikow spychaly na pobocze czy na nadjezdzajace samochody.
      framerate nie dziala w 30 FPS na pewno. obstawiam jakies 25 klatek, ale nie mam sprzetu do pomiarow. ale wdg Eurogamera poziom framerate jest staly (mi chyba nie chrupnelo ani razu, albo po prostu nie zwrocilem na to uwagi). drazni w wersji na PS3 zanizona rozdzialka - ta sama sytuacja co w GTA IV, choc tutaj jest nieco lepiej - wdg Eurogamera wersja na PS3 dziala w natywnej 970x720, do tego w koncu mamy AA. jak tak dalej pojdzie to nastepna gra od R* bedzie dzialac i wygladac tak, jak powinno wink
      przylaczam sie do tego, co napisal hill.01. 30 FPS w grach na konsole to bylo fajne w czasach dreamcasta czy psx - teraz przesiadka z WipeoutHD na MC:LA czy inne Ferrari Challenge daje niezle po oczach. niby oko ludzkie nie widzi ogromnej roznicy miedzy 30 a 60 FPS, ale w mozgu jest jakas zapadka, ktora pozwala ta roznice dostrzec. mniej efektow a wiecej plynnosci - tego sobie zycze.
      aha - ocene bym wystawil jednak z minusem - chocby za te nieszczesne (niecale) FPS, za te tragiczne lusterka i za zastapienie wszystkich fast foodow w LA Pizza Hutami (tam, gdzie jest Pizza Hut na Hollywood Blvd tak naprawde jest MacDonald's - a przed wejsciem don jest gwiazda Marylin Monroe).
      tak na marginesie - jesli prawda okaza sie ploty, ze ma byc DLC z dodatkowa czescia miasta, to przestane marudzic wink. no i przydaloby sie w ramach jakiegos dodatku jeszcze Sunset Highway - ale to juz w ramach marzen.
    • barteq29 Re: Recenzja Midnight Club: Los Angeles 26.02.09, 21:24
      A czy wiadomo coś o patchu na poziom trudnoąści dla X360.? smile
Pełna wersja