Gość: john_D Re: Drakensang - recenzja wideo IP: *.chello.pl 08.01.09, 20:16 Hmm, mimo mojej awersji(aczkolwiek niezbyt ugruntowanej i rozwiniętej, żeby nie było ) do niemieckich produkcji ta całkiem mnie zainteresowała; dawno żadna propozycja z tego gatunku nie była godna uwagi - mam nadzieje, że ww. gra to zmieni. /Pan recenzent faktycznie ma bardzo fajny głos! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Drakensang - recenzja wideo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.09, 20:31 w ową grę nigdy nie grałeś --- Ja być Polak, ja Ciebie nie rozumieć, Ty za bardzo kaleczyć moja mowa, ale ja teraz pisać powoli, może owy mnie zrozumie. Baldury były dla wielu pierwszymi RPGami, dlatego do dzisiaj są dla nich najlepszymi. Praktycznie nikt z nich nie grał przy tym w którąkolwiek część serii Ultima, w tym Ultimę IX, która powstała w tym samym czasie, a Baldury zjadała na śniadanie i to bez popitki. Pisanie źle o Baldurach "od zawsze" spotyka się z "argumentami" typu "operacją usunięcia połowy mózgu". Jeżeli dlatego Baldury są takie dobre, to wolę mieć w czaszce tylko połówkę ziemnego orzeszka, ale grać w RPGi z przyjemnością, a nie męczyć się infantylną historyjką o tym, jak to ze świnipasa można zostać bogiem. O idiotycznym DiDi nie wspominając. A tu masz artykulik do przemyślenia: www.archiwum.gildia.pl/gry/felietony/slepa_kiszka_crpg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pogromcaidiotow Drakensang - recenzja wideo IP: *.chello.pl 08.01.09, 21:38 jeżeli uważasz, że te wypociny z Gildii cokolwiek znaczą, to rzeczywiście nie jesteś w stanie pojąć pewnych rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Drakensang - recenzja wideo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.09, 22:16 Te "wypociny" to jedna z wielu opinii. Jeżeli nie jesteś w stanie pojąć, że nie każdego bawi to, co Ciebie, to zagraj w Baldura. Nie będziesz miał czasu na pisanie własnych wypocin, dzięki czemu poziom tutejszych komentarzy znacząco wzrośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: groso Re: Drakensang - recenzja wideo IP: *.chello.pl 08.01.09, 23:18 Oczywiscie szanuje opinie autora artykulu ktory wskazales, ale moim zdaniem troche tez sam sobie przeczy. Raz jest podawana definicja w ktorej te niby potworki nie sa waznym elementem siwata rpg, innym ze autor chetnie chcialby sprawdzic jak daleko zajdzie zanim go ukatrupia. Plytkie dialogi w baldursach? W morrowindzie co pamietam chyba ten element jest gorszy. Tam sa teksty w stylu wez i przynies mi drewno, to cie awansuje. Co do malej realistycznosci. No coz to jest gra, a gra to fikcja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: V Re: Drakensang - recenzja wideo IP: *.dolnoslaska.policja.gov.pl 09.01.09, 14:27 Każdy ma prawo nie lubić, ale fakt jak 10 lat temu w baldura się grało z w wielką przyjemnością i było to coś wielkiego na tamte czasy mimo błędów u uproszczeń. To tylko gra, to tylko przygoda, ale też aż przygoda która się przeżywa. Dla mnie fenomenem jest to że do tej przygody powracam co jakis czas na chwile i takich jak ja jest więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Drakensang - recenzja wideo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.09, 20:42 Ja po 10 latach ciągle wracam do dziewiątej Ultimy, a do Baldura jakoś mnie nie ciągnie. Znam obie te gry, a Ty? Wybierasz, czy to tylko siła przyzwyczajenia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: V Re: Drakensang - recenzja wideo IP: *.dolnoslaska.policja.gov.pl 12.01.09, 10:32 Przyznaje się bez bicia że nie grałem w Ultime, może i troche żałuje. Nie żałuje że gram w mainstreamowego Baldura bo mi się podoba. Drakensang też mi się spodobał ale nie aż tak bardzo by piać z zachwytu. Narazie musze ogarnąć co do czego jest wtedy będe mógł oceni lepiej. Grafika jest miła dla oka, ale cukierkowa ten wszeobecny Glow w grach bywa uciążliwy. Brakuje mi jakiegos krwistego smaczku, takie to fable też kolorowe, uśmiechnięte. Dużo opcji do wyboru, przedmioty, do stworzenia. Mimo wszystko zachęcam do grania tych co lubią bo już dawno takich gier nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Drakensang - recenzja wideo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.09, 07:44 To teraz wyobraź sobie kogoś, kto Baldur's Gate nie zna, za grę wszechczasów uważa Gorasul (w nic innego nie grał), a ludzi o odmiennych poglądach ma za półmózgi - to będzie typowy fanboy BG. Drakensang jest dla niego oczywiście do kitu, bo nie jest BG, w dodatku jest w 3D i nie rządzi się DiDi - jednym słowem dno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: V Re: Drakensang - recenzja wideo IP: *.dolnoslaska.policja.gov.pl 13.01.09, 10:45 Gorasul to było coś ! na bycie funboyem jestem za stary.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: se Re: Drakensang - recenzja wideo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.09, 16:22 straszna ku... gta IV sto razy lepsze a to to spierdzielała ku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Drakensang - recenzja wideo IP: *.nat0.sta.nsm.pl 17.01.09, 13:54 z tego co chyba kojarze to narrator prowadzi tez Teleexpress. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kobyr Re: Drakensang - recenzja wideo IP: 80.54.129.* 18.01.09, 10:16 "Oczywiscie szanuje opinie autora artykulu ktory wskazales, ale moim zdaniem troche tez sam sobie przeczy. Raz jest podawana definicja w ktorej te niby potworki nie sa waznym elementem siwata rpg, innym ze autor chetnie chcialby sprawdzic jak daleko zajdzie zanim go ukatrupia. Plytkie dialogi w baldursach? W morrowindzie co pamietam chyba ten element jest gorszy. Tam sa teksty w stylu wez i przynies mi drewno, to cie awansuje. Co do malej realistycznosci. No coz to jest gra, a gra to fikcja" Człowieku grałeś kiedykolwiek w Morrowinda? Bo sądzę , że dla Ciebie szczytem kunsztu są rozmaite "Gotiki" i "Wiedźminy".. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mis Re: Drakensang - recenzja wideo IP: *.adsl.inetia.pl 20.01.09, 12:06 Dobra gra. Nie sponiewierająca, ale naprawdę dobra. Najbardziej razi ta "hermetyczność" świata oraz rozgrywki - stosunkowo mała wolność i niezbyt porażająca interakcja z otoczeniem/NPCami + niezbyt satysfakcjonujące dialogi. Na szczęście tytuł nadrabia to systemem/mechaniką, kilkoma niezłymi pomysłami, znośną fabułą, fajnymi questami, przyjemną walką, rozsądnym poziomem trudności (chwilami potrafi przyszpilić), klimatem (dla mnie bardziej "baśniowy" niż "cukierkowy), nie najgorszą muzyką i przebłyskami humoru oraz "sympatyczności" (niektóre postaci, momenty). Dobry gameplay i wysoka grywalność, oraz - mimo wszystko - dość intensywna rozgrywka (jest co robić) niweluje nieco "wąskość akcji" - coraz bardziej przestaje nam to z czasem przeszkadzać. Nie ukończyłem jeszcze, ale na ten moment 8/10, z lekkim przymrużeniem oka. Odpowiedz Link Zgłoś
desertclans1 Re: Drakensang - recenzja wideo 20.01.09, 13:58 hmm.. Fajne gry i filmy mozna sciagnac z tej strony :Kliknij tutaj -> Polecam najnowsze gry (gta 4; nfs udercover i inne) i filmy (transporter 3; madagaskar 2; w cieniu chwaly i inne) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dreiglo Re: Drakensang - recenzja wideo IP: 82.139.172.* 26.01.09, 08:27 Jeszcze tylko pozostało czekać na Dragon Age Origin i znów będzie można się poczuć jak pod koniec ubiegłego wieku,grając w BG. Drakensang jest znakomitym cRPG z dobrą walką,rozwojem postaci, fabułą i dość oryginalnym światem(jako,że mało kto w Polsce mógł doświadczyć systemu Dark Eye). Zarzucić grze można jedynie nie co zbyt liniową fabułę.Osobiście daję jej 8;8+/10. PS.Nie wiem czemu,ale gra w wielu aspektach przynosi na myśl naszego rodzimego Wiedźmina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mac Re: Drakensang - recenzja wideo IP: *.net.zeork.com.pl 27.01.09, 11:24 Torment Torment i jeszcze raz Torment!!! Nic co wyszło po nim nie przykuło mnie do monitora na tak długi okres czasu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cristovao Re: Drakensang - recenzja wideo IP: 193.138.241.* 28.01.09, 17:19 Nie wiem, jak długo tę grę tworzono, ale autorom należy się nagana za interfejs. Jest ładniutki, ale mało czytelny i niewygodny. Praca kamery jest kiepska, zwłaszcza w małych lokacjach - w "starej sztolni" moi bohaterowie cały czas utykali albo nie byli w stanie dojść do pewnego miejsca, np. do beczek, gdzie przecież powinno się dać wejść. Pamiętam jak masę czasu temu krytykowałem Wiedźmina za podobne błędy, ale tutaj jest dużo, dużo gorzej. Pierwsze wrażenie jest dosyć mierne, trochę jak w Fable - wypomadowany, bajkowy świat bohaterów, czarodziejów, przystojnych mężczyzn i pięknych kobiet. Jeśli twórcy inspirowali się Baldurem - nie widzę ani nie czuję tego. Miałem serdecznie dość przebijania się przez niewygody interfejsu po 10 minutach, ale przemogłem się i grałem dalej. Nie znalazłem plusów. Wszystko jest po prostu nieczytelne i niewygodne. Coś co było nie do pomyślenia w grach starej daty, dzisiaj jest nagminne. Drakensang to chyba zmarnowany potencjał, chociaż nie przesadzałbym z tym potencjałem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: erpeg Re: Drakensang - recenzja wideo IP: *.chello.pl 28.01.09, 23:08 Zgadzam się w zupełności. Kupiłem oryginał pograłem z 5h i skasowałem. Ta gra to zupełna pomyłka interface zrąbany na maksa, sterowanie do bani, kamera szaleje i miodności brak. Nie ma w niej nic ciekawego. Zmuszałem się do grania, myślałem że może zaraz coś się wydarzy a tu huk porażka roku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Drakensang - recenzja wideo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.09, 10:09 "Jeśli twórcy inspirowali się Baldurem" Dzięki Bogu nie inspirowali się - to tylko chwyt marketingowy, bo o BG wypada pisać dobrze, grać na szczęście już nie trzeba. Ale jeżeli już miałbym porównywać, to w Drakensang nie wieje nudą, drużyna nie gzi się bez wpływu gracza, no i nie ma głupiego D&D. Już za to Drakensang jest o niebo lepszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mis Re: Drakensang - recenzja wideo IP: *.adsl.inetia.pl 02.02.09, 18:00 Gra rzeczywiście nie jest objawieniem i super-hiper-rewelacją pozycją, sterowanie rzeczywiście jest chwilami średnie, a kamera świruje, ale... nie ma tragedii - dosyć szybko idzie się przyzwyczaić (a kamerę okiełznać). Fabuła i narracja nie urywają łba, ale są na tyle dobre żeby przykuć do monitora. Wg mnie tytuł jest na tyle solidny, że na pewno warto w niego zagrać. To taki bardzo mocny "drugi rząd" klasycznych cRPGów: poziom zbliżony do naszego Wiedźmina (tylko, że z małym "plusem"). Jak to się mówi: "na bezrybiu i rak ryba" - do legend gatunku startu nie ma, ale wśród tych wszystkich słabych i mocno średnich "współćzesnych RPGów" prezentuje się nad wyraz dobrze. A klimat moim zdaniem jest fajny i bynajmniej nie "cukierkowy" czy "bajkowy" (porównanie do Fable nietrafione), tylko... hmmm... "przygodowy" (ew. "baśniowy"). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Juhas Re: Drakensang - recenzja wideo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.09, 20:55 Niemieckie gó..., że tak powiem. Ja tam z niecierpliwością czekam na Dragon Age to będzie gra Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gorczyca Re: Drakensang - recenzja wideo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.09, 14:27 mam wrażenie, że gram w inną grę niż autor recenzji. SKOMPLIKOWANE QUESTY?!? Gdzie?!? Dobrze naszkicowane postaci?!? Gdzie?!? Dużo rozmów? Może, ale tylko takich w których jest 1 (słownie: jedna) opcja odpowiedzi albo 5 pytań, które można zadawać w kółko... wciągająca fabuła? Hmm... jestem w połowie gry. chyba nie zdradze za wiele, jeśli powiem, że znowu szlachetny "the chosen one" biega po świecie... przynisząc staruszkom grzybki i siecząc tych złych... no właśnie- obowiązkowo szlachetny, bo opcji "spadaj babciu i przłyłączam sie do złych" po prostu nie ma... jest za to mnóstwo opcji, które są na pierwszy rzut oka ciekawe, ale na drugi i trzeci całkiem zbędne (łuczarz? po co, skoro łuk można kupić i wcale nie jest drogi...) Sądząc po filmie recenzent przeszedł aż pierwszy rozdział... ech. chyba pozostaje tylko zainstalować raz jeszcze Planescape... tam zawsze jest jakaś tajemnica do odkrycia, nawet jeśli grasz 5 raz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lagbzz Re: Drakensang - recenzja wideo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.10, 22:40 to głos Jaskra z Wiedźmaka ziomeczki. Odpowiedz Link Zgłoś