Już wiemy dlaczego w Australii nie ma gier dla ...

30.01.09, 20:51
Niech Pan Atkinson bo to też jest niebezpieczne dla dzieci. Jego argumenty są żałosne. Państwo nie ma prawa ingerować w to co robię sobie w domu i jak wychowuje moje dzieci. Nie rozumiem też niby czemu filmy są dozwolone a gry nie. Przecież filmy równie jak gry oddziałują na nas bo takie jest ich założenie. Co innego wprowadzanie wiekowych restrykcji a co innego całkowite niedopuszczanie produktu na rynek.
    • totonek Re: Już wiemy dlaczego w Australii nie ma gier dl 30.01.09, 20:52
      Wcięło kawałek mojej wypowiedzi ale nie ma edycji więc trudno.
    • bside1 Re: Już wiemy dlaczego w Australii nie ma gier dl 31.01.09, 02:26
      Plan jest świetny, ale pasek jego sensowność kończy się na 50%. Być może lwia część dorosłych nie potrzebuje ekstremalnej rzeźni (albo widoku sutka w Oblivionie - ah noes1!!) "do czerpania przyjemności z gier", ale skąd pomysł, że w ten sposób gry nie trafią do dzieci? Albo, że w ogóle gry trafiają do dzieci przez dorosłych?
      Nawet jeśli 35-letni gość lubi sobie z kumplami zrobić posiadówę z nasuwaniem w gearsy, to skąd on ma mieć pojęcie jakie będą nowości na rynku? Podczas gdy synek przegrzebuje codziennie serwisy i, jak przyjdzie mu taki pomysł, zasysa torr3nta.
Pełna wersja