totonek
30.01.09, 20:51
Niech Pan Atkinson bo to też jest niebezpieczne dla dzieci. Jego argumenty są żałosne. Państwo nie ma prawa ingerować w to co robię sobie w domu i jak wychowuje moje dzieci. Nie rozumiem też niby czemu filmy są dozwolone a gry nie. Przecież filmy równie jak gry oddziałują na nas bo takie jest ich założenie. Co innego wprowadzanie wiekowych restrykcji a co innego całkowite niedopuszczanie produktu na rynek.