Japończycy uczą się angielskiego głównie z gier...

31.01.09, 23:19
Hehe, pamiętam jak z okazji chińskiej olimpiady, w Pekinie wisiały "dwujęzyczne" banery - część w chińskich robaczkach, a druga część po angielsku. Treść baneru: "Translator server error"... big_grin
    • vranki Re: Japończycy uczą się angielskiego głównie z gi 01.02.09, 00:56
      Z tym E3 to chodziło Ci o to? (od 1:05):
      pl.youtube.com/watch?v=E6SZIOIj284
      ^_^
    • lee_van_dowski Re: Japończycy uczą się angielskiego głównie z gi 01.02.09, 02:41
      Taksmile
    • polychessman Re: Japończycy uczą się angielskiego głównie z gi 01.02.09, 13:59
      Też uważam że gry(i filmy) są dobre do nauki języków tongue_out Może całkowicie nie zastąpią kursu czy nauczyciela, ale w dużej części mogą no i na pewno są znakomitymi wspomagaczami nauki.
    • jayu Re: Japończycy uczą się angielskiego głównie z gi 01.02.09, 15:19
      Ja wychowalem sie na anglojezycznych kreskowkach na Cartoon Network [tu w Polsce], potem na grach i filmach, wszystko po angielsku. Mam licencjat, robie magisterke z filologii angielskiej a moje 'exceptional skills' [cyt. moich wykladowcow] pochodza pratykcznie tylko i wylacznie z tego, ze ogladalem, i nadal ogladam, mase rzeczy po angielsku a gram tylko i wylacznie po angielsku. Wiec moge sie zgodzic, ze Japonczycy ucza sie glownie z gier, sam sie tak uczylem i nadal ucze.
    • glupota_mnie_drazni Re: Japończycy uczą się angielskiego głównie z gi 01.02.09, 16:48
      ja pamietam, jak gralem w Larrego, Monkey Islandy i King's Questy ze slownikiem w reku, zeby w ogole moc cokolwiek w grze zrobic... a potem przyszly point'n clicki - takze z tona tekstu (Sam&Max, Indiana Jones, Simon the Sorcerer) - co z kolei zmuszalo kilkuletniego chlopca do wertowania slownikow zeby w ogole gry ugryzc... i przyznaje sie, ze jezyka pisanego nauczylem sie z gier video, natomiast angielski mowiony to juz raczej filmy. szkola w zasadzie tylko uporzadkowala mi wiedze o czasach i tym, w jakich okolicznosciach jaki czas powinienem uzyc.
    • maxerek Re: Japończycy uczą się angielskiego głównie z gi 01.02.09, 22:39
      Gry naprawdę uczą, pamiętam od małego już od czasów commodore wszystko było po angielsku a ja nie wiedziałem co to znaczy to po kolei jakoś rozkminiałem o co kaman i powoli się uczyłem angielskiego. Potem gdy dostałem pierwszy komputer Pc, zacząłem grać w gry RPG, najbardziej pamiętam fallouta 1 i 2 tam było naprawdę dużo tekstu i z tamtych gier naprawdę dużo się nauczyłem. Gdy poszedłem do szkoły sam byłem zdziwiony ile potrafię, od 4 podstawowej klasy do 3 gimnazjum miałem 6 na koniec roku z angielskiego, a nie przykładałem się specjalnie, jedynie musiałem podszkolić gramatykę, nawet brałem udział w ogólnopolskim konkursie angielskiego w gimnazjum, brakło mi 0.2 punktu by pojechać do anglii, ale co się odwlecze to nie uciecze i teraz mieszkam już 2 lata w anglii, pisałem testy w college'u i mam level 2gi języka na 6 (Są 3 poziomy Entry dla dopiero co uczących się i 3 poziomy dla tych którzy już potrafią mówić i pisać ale chcą się podszkolić). Więc piszę bezbłędnie, mówię lecz z polskim akcentem bo to ciężko zmienić ale to w ogromnej większości zasługa gier z dzieciństwa smile
      Dajcie swoim dzieciom grać w gry rpg to szalenie rozwija smile
    • groblog Re: Japończycy uczą się angielskiego głównie z gi 01.02.09, 22:59
      Jeżeli gry potraktować jako uzupełnienie nauki języka - to jak najbardziej. Podobnie z filmami /oczywiście bez lektora wink/, prasą, w końcu gry to media jak każde inne. Zresztą moi przedmówcy zauważyli, że naprawdę chcąc grać, język bariery nie stanowi, a w głowie pewnie coś zostaje.
    • patman Re: Japończycy uczą się angielskiego głównie z gi 02.02.09, 07:55
      Potwierdzam, to jest bardzo skuteczna metoda. Ja gram w Battlefielda 2 w celach edukacyjnych, żeby pogadać sobie z gośćmi po angielsku.
    • krzysieknn Re: Japończycy uczą się angielskiego głównie z gi 02.02.09, 08:24
      Angielskiego - czytanego i pisanego tez nauczylem sie z gier w stopniu badzo dobrym. Może dlatego że lubie RPG a tam właśnie najważniejsze jest rozumienie co mówia postacie a nie wielka giwera. Znośnie rozumiem co mówią po angielsku - gram w gry gdzie tekst pisany i tekst mówiony przez postacie się pokrywa. Takie produkcje to głównie Square - Enix wersje na amerykański rynek. Najgorzej wychodzi mi mówienie, ale od biedy wydukam to i tak lepiej niż japończyk. A propo japończyków, ich problemem jest fakt, że do podkładu mówionego biorą rodaków, a nie rodowitych anglików lub amerykanów. Kiedy kiepski jest nauczyciel to i uczniowie będą kiepscy. Zatrudniliby kogoś dla kogo jezyk szekspira jest rodowitym to i nauka od razu wzniosłaby się n wyższy poziom.
Pełna wersja