Z uKosa: Branża bez twarzy

07.02.09, 16:45
"I choć sądzę, że rozpoznawalność Martina Scorsese, Ridleya Scotta czy Sama Mendesa wśród fanów filmu również nie jest powszechna, to jednak status tych panów na własnym podwórku trudno porównywać do tego, jaki jest udziałem twórców gier."
Niestety nie moge sie zgodzic z pierwsza czescia tej wypowiedzi. Te nazwiska to marki, same w sobie promujace filmy. Co z reszta czesto sie zdarza, nie da sie ich nie znac.
    • lutoslav Re: Z uKosa: Branża bez twarzy 07.02.09, 17:01
      A rozpoznalbys ktoregos na zdjeciu? Bo chyba o to głownie Kosowi chodzilo.
    • seruch Re: Z uKosa: Branża bez twarzy 07.02.09, 17:22
      Pewnie bym rozpoznal niejednego rezysera, kto nie zna chociazby: Spielberg, Lucas, Kubrick, Francis Ford Coppola, Hitchcock, Woody Allen, Chaplin, Tarantino, Polanski, Costner, Mel Brooks. Twarze tych osob sa ogolnie znane.
    • mulin303 Re: Z uKosa: Branża bez twarzy 07.02.09, 17:27
      Porównanie światka gier do świata kina,jest karkołomne.Gry,to wirtualni bohaterowie,z którymi ciężko przeprowadzić wywiadsmile(pomijam Larę).Pamiętajmy że to głównie aktorzy(jednak)są kojarzeni z filmem,na drugim planie,w świadomości ludzi jest reżyser(rzadziej jest odwrotnie,dotyczy to tylko wielkich nazwisk)Myślę że twórcy gier,są po prostu mniej ciekawi dla mediów(ich zachowanie musiało by być naprawdę ekstremalne,żeby zwrócić uwagę "nie growego" świata.

    • lutoslav Re: Z uKosa: Branża bez twarzy 07.02.09, 17:35
      seruch --> Mowa była konkretnie o tych - Martin Scorsese, Ridley Scott czy Sam Mendes. Zreszta niewazne juz.
    • baudrillard Re: Z uKosa: Branża bez twarzy 07.02.09, 20:51
      seruch,wiekszosc wymienionych to jednoczesnie aktorzy. Scotta, Mendesa, Millera czy de Palmy nie rozpoznaje,chociaz ich filmy znam na wylot.
    • radek.zaleski Re: Z uKosa: Branża bez twarzy 07.02.09, 23:17
      ojej, zostałem podlinkowany. thx!wink
    • kamsonowicz Re: Z uKosa: Branża bez twarzy 08.02.09, 07:28
      Oj chyba nie było tym razem pomysłu na temat... smile
    • seruch Re: Z uKosa: Branża bez twarzy 08.02.09, 20:20
      @baudrillard
      Tak nie sa to tylko rezyserka sie zajmuja.. Analogicznie jak podani ludzie z "branzy" wybitni i wszechstronni. Filmy to inna bajka niz gry... Wybitny film mozna ogladac i 60 lat po produkcji, w stare (dla niektorych to juz 2 letnie) gry malo kto gra i wraca do nich.
    • janci0 Re: Z uKosa: Branża bez twarzy 10.02.09, 14:47
      Dobra produkcja się obroni. Filmy, podobnie jak gry można podzielić na takie, które nadają się na "raz" i które można oglądać/grać więcej razy. Jeżeli chodzi o wiek produkcji, gry, podobnie jak filmy starzeją się, tyle że szybciej. I znowu - niektóre są nieśmiertelne pomimo upływającego czasu, a inne odchodzą w zapomnienie. Do ilu filmów sprzed dwóch lat wracacie?
Pełna wersja