Valve, Stardock oraz Id Software skorzystały na...

14.02.09, 01:38
Piractwo to ciekawy i trudny temat. To fajnie, że wreszcie ktoś "z drugiej strony" wypowiedział się oficjalnie i zdobył się na szczerość. Nie da się ukryć, że kolega RS ma rację - piractwo jest potrzebne, ponieważ działa jak darmowy marketing. Z drugiej zaś strony trzeba z nim walczyć, bo jeśli tego nikt robić nie będzie, to bardzo szybko firmy deweloperskie poupadają. To prosta zasada - jak mamy w domu warunki sterylne, to osłabiamy system odpornościowy i łatwiej o infekcje i alergie, ale jeśli się zapuścimy, to będzie jeszcze gorzej. Tu jest podobnie. Piraci są potrzebni, bo wspierają tych, którzy i tak zarobią mało bo nie stać ich na reklamę, ale kiedy już zarobią i wypuszczą następną grę, to fajnie by było uchronić ich przed złodziejami oprogramowania.

To wygląda na bardzo skomplikowane i takie właśnie jest. Moim zdaniem nie ma prostej recepty na piractwo. Jestem jednak pewien, że inicjatywy typu DRM to krok w złym kierunku. Nie sa się zwalczyć piractwa idąc ze wszystkimi Graczami na wojnę.
    • Gość: noone Re: Valve, Stardock oraz Id Software skorzystały IP: *.icpnet.pl 14.02.09, 05:30
      Korekta do bani, w tekście pełno literówek i błędów interpunkcyjnych.
    • falcion Re: Valve, Stardock oraz Id Software skorzystały 14.02.09, 06:29
      Taka prawda. W sumie to mamy 3 typy tych piratow.
      Pirat ktory sciagnie i wyproboje gre, a gdy mmu sie spodoba to kupi oyginal. Koejny pozyskany klient dzieki wlasnie piractwie. Jest to jak demo nad ktorym sami wydawcy nie musza myslec.
      Pirat ktory sciagnie gre i zagra w nia tylko dlatego ze moze ja miec za free. Normalnie popatrzylby na cene i zdecydowal ze nie warto. Mozna tu doliczyc ze dzieki temu zapamietuje marki itp i moze kiedys przejdzie na ten poziom wyzej i zacznie kupowac oryginaly po ich wyrobowaniu.
      Pirat ktory sciaga bo moze. Gdyby byly tylko oryginaly to pewnie cosby kupil raz na jakis czas. A tak go to nie obchodzi bo po co skoro jest.

      Moznaby dodac jeszcze grupe tych co sciagaja by wprowadzic obiekt i jeszcz ena tym zarobic. To chyba ten typ za ktorym najbardziej zla slawa sie ciagnie, sprzedawanie plytek nagrywanych gdzies na szybko na jakichs bazarach. Wyciaganie pieniedzy od mniej zdolnych ktorzy nie ummieja sami sobiesciagnac badz boja sie ze sie ich zlapie. Najlepsze jak kiedys od goscia uslyszalem ze on przeciez nie wspiera piractwa bo placi za gry smile.

    • Gość: phantom_lord Re: Valve, Stardock oraz Id Software skorzystały IP: *.ds14.agh.edu.pl 14.02.09, 11:08
      Valve moze i nie korzysta z DRM w dokladnym tego slowa znaczeniu ale ich steam jest tak samo zly jak DRM.
    • own3d1n1 Re: Valve, Stardock oraz Id Software skorzystały 14.02.09, 11:18
      azd00da na steamie miałem od 2 lat.

      Counter Strike jest najbardziej rozpoznawana grą na świecie, po części dzięki piractwu. Tak wiele osób zapoznawało się z ów grą, a to dzięki właśnie non steamowi.Po pewnym czasie jednak przechodzili na oryginalną grę bo dawała całą masę nowych możliwości oraz wyższą kulturę grania. smile Tak było w moim przypadku. w Cs'a już nie gram, to były staaare czasy.
    • han_solo_79 Re: Valve, Stardock oraz Id Software skorzystały 14.02.09, 11:41
      @ P.P "Randy ma również nadzieję, że uda się wypracować porozumienie, co do rozsądnych minimalnych wymagań sprzętowych, tak aby większość graczy mogła się cieszyć najnowszymi pozycjami."

      No i gitara, tego żem właśnie od nich oczekiwał.
    • martrzyk Re: Valve, Stardock oraz Id Software skorzystały 14.02.09, 12:14
      a jak dla mnie, to da sie latwo neiraz zastapic.. nie kupuje duzo gier, a zawsze wczesniej gram w demo ogladam 10000x gre.. i zazwyczaj sie nie decyduje bo za malo to to demo. W ogole ejstem starym maniakiem fps/fpp itd.. RTSami sie zazwyczaj nei interesuje.. ale DoW2 juz zamowilem w preorderze(co mi sie nigdy nie zdaza..) bo ktos madrze udostepnil bete multi i sie wkrecilem masakrycznie. Mozna pomyslec.. duzo ludzi zagra a czesc sie moze wkreci.. a beta to zawsze prawie jak final..
    • Gość: gracz Re: Valve, Stardock oraz Id Software skorzystały IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 17:22
      Nie ma czegoś takiego jak piractwo.

      To wszystko jest ze sobą połączone siecią biznesową i sięga nie tylko rynku gier a za wszystkim- także za rozsiewanie propagandy, że piractwo jest złe- stoją korporacje takie jak m$ czy Bliz. Dlaczego jest tak głośno na ten temat? Żeby zainteresować tym tematem graczy.

      Idealną sytuacją dla wydawców (tak wydawców producenci są jedynie narzędziami, niewolnikami dostającymi znikomą część tego co dostają garnitury wielkich korporacji) byłoby 100% "piractwa" i 100% uczciwie kupujących. Im więcej ściągających tym więcej kasy dla korporacji.

      Najpopularniejsza strona z torentami także czerpie z tego profity, całą tą strukturę można porównać do systemu VENOM najpotężniejszym systemie free-marketingowym tłukącym grube miliony z dosłownie niczego wyłacznie zapełniającym cyferki na dysku twardym jakiegośtam serwera który dostaje grube miliony za bycie corazto bardziej zapchanym będącym nota bene częścią tej machiny.

      Także rozwiązywanie i zamykanie studiów tworzących gry jest takowym zagraniem które w finalnym procesie jeszcze bardiej powiększy liczbę kuleczek w machinie, każda z tych kuleczek będzie miała własne kuleczki które będą miały jeszcze więcej kuleczek.

      A dlaczego staje się to "problemem"? Na rynek wypuszczanych jest coraz więcej fpsów-gniotów różniących się głównie teksturami, a żeby pograć sobie na oficjalnych serwerach trzeba mieć klucz aktywacyjny. Większość "uczciwych" graczy nigdy nie grała w owe fpsy przez sieć bo im się singiel nie spodobał, ale korporacja zarobiła. Większość jednak ściągnęła z sieci jako casuala i z góry nie miała zamiaru grać w to w sieci, a na miliony dolarów mniej które już i tak zarobili na "piratach" nie mogą sobie przecież pozwolić.

      To jest powód dla którego tylko oralnie walczy się z "piractwem" i dlatego robi się coraz to bardziej uciążliwe zabezpieczenia dla uczciwych kupujących aby nie mieli wyboru i dali zarobić molochom podwójnie.
    • Gość: full Re: Valve, Stardock oraz Id Software skorzystały IP: *.adsl.inetia.pl 14.02.09, 21:10
      Rzeczywiście: temat rzeka. Piractwo tak samo jak jest złe, tak samo jest dobrym zjawiskiem - przynajmniej przy tak wyglądającym rynku jak dzisiaj. Z ręką na sercu: gdyby nie możliwość ściągania mp3ek, nigdy nie zakochałbym się w tych wykonawcach, których teraz kocham i nigdy nie kupiłbym (za gruba kasę) tych wszystkich kompaktów, winyli czy DVD. To samo odnosi się do filmów czy gier. Wszystko to jest czymś w rodzaju sztuki i opiera się na wrażeniach, które są tu najważniejsze. Nikt przecież nie kupi krzesła nie widząc go wcześniej lub ubrania - bez przymiarki. Gry są za drogie żeby kupować je tak sobie, ot, "w ciemno". Tych, którzy jednak nie kupują oryginałów, "z zasady", nie popieram.
    • Gość: dishow Re: Valve, Stardock oraz Id Software skorzystały IP: *.netis.net.pl 14.02.09, 22:34
      Bedąc kilkunastolatkiem, kiedy dostałem komputer, grałem tylko i wyłącznie w pirackie gry porzyczane od kolegów, czasami sam kupowałem u pirata za 15zł (wtedy internet nie był tak rozpowszechniony trudno było coś samemu ściągnać)bo tylko na to było mnie stać. Kiedy w wieku licealnym, byłem już ograny, miałem swoje ulubione tytuły, zacząłem zbierać sobie pieniądze na najlepsze gry w jakie grałem, gdyż uważałem, że wypada poprostu mieć orginał gry którą się uwielbia. Powoli zacząłem sobie kupować gry za 20zł z kolekcji klasyki (gothic, tony hawk, heroes, hitman, gta itp- gry które miałem w postaci pirackich kopii, które przeszedłem czasami kilkukrotnie kupowałem w postaci orginałów aby jeszcze raz się nimi nacieszyc, odwdzięczyć się w ten sposób twórcom gry). Pamietam jak ściagnąłem angielską wersję morrowinda, gra mi się tak bardzo spodobała, że poprostu przestałem w nią grać i przez pół roku zbierałem kase żeby kupić orginał i się z niego w pełni cieszyć (180zł za morrowinda z dwoma dodatkami było dla mnie swego czasu niewyobrażalnie duża sumą pieniędzy). Dziś jestem już starszy, zarabiam i mogłem pozwolić sobie aby w ciemno kupić orginał obliviona, gothica3, czy gta4, gdyż wiedziałem ile zabawy dostarczyły mi ich poprzedniki, gdyby nie piractwo pewnie nigdy bym tych gier nie kupił. Teraz także czasami ściągnę jakąś piracką grę, jeżeli mi się bardzo spodoba i uważam że gra jest warta swej ceny, to idę do sklepu i ją kupuję (co ostatnio rzadko się zdarza, gdyż żadna z nowych gier nie jest mnie w stanie przyciagnąć na dłużej niż 2 dni). Obecnie w swojej kolekcji posiadam bardzo duża liczbę tytułów, gdyby nie piractwo, moja kolekcja pewnie byłaby 5x mniejsza, gdyż poprostu nie wiedziałbym co kupić, a nie lubie wydawać pieniędzy na niesprawdzone rzeczy.
Pełna wersja